Zestaw naprawczy – jak działa i czy może zastąpić koło zapasowe

Zestaw naprawczy | fot. Toyota

Od pewnego czasu producenci nie umieszczają w samochodach standardowo koła zapasowego pełnowymiarowego lub dojazdowego, lecz stosują zestawy naprawcze. Jakie są zalety i wady tego rozwiązania?

Zestaw naprawczy to urządzenie, które do przebitej opony wtłacza powietrze oraz piankę, która ma za zadanie uszczelnić miejsce ubytku gazu w ogumieniu. Jego stosowanie jest bardzo proste. W najnowszych rozwiązaniach, w których całość jest zintegrowana w jednej obudowie, wystarczy podłączyć urządzenie wężykiem do wentyla uszkodzonej opony, a zasilanie podpiąć do gniazdka samochodowego 12V. Po kilku minutach sprężarka napompuje oponę i wprowadzi do niej piankę. Wtedy należy przejechać 2-3 kilometry w celu rozprowadzenia środka uszczelniającego po ogumieniu, po czym jeszcze raz podpiąć sprężarkę. Jeśli to konieczne, należy wtedy jeszcze uzupełnić braki gazu.

Tak przygotowana opona może przejechać teoretycznie do 50 km z prędkościami nie większymi niż 70 km/h. Warto jednak, jeśli to tylko możliwe odwiedzić warsztat wulkanizacyjny jeszcze przed przejechaniem połowy tego dystansu.

Największą zaletą zestawu naprawczego są jego małe gabaryty. Duże, pełnowymiarowe koło zajmuje sporą część bagażnika. Nawet dojazdówki wbrew pozorom nie są małe. Dlatego zestawy naprawcze cieszą się dużą popularnością wśród użytkowników aut z instalacjami LPG, którzy w miejscu koła chcą umieścić butlę z gazem.

Dużą zaletą zestawu naprawczego jest też łatwość jego obsługi. Instrukcja prowadzi krok po kroku, dzięki czemu każdy powinien sobie poradzić z jego zastosowaniem. Tymczasem zmiana koła wymaga trochę siły i wprawy.

Niestety, żadne rozwiązanie nie jest idealne. Tak samo jak pełnowymiarowe koła zapasowe mają swoje wady, tak ma je i zestaw naprawczy. Przede wszystkim nie zastosujemy go przy większym uszkodzeniu opony. Dziura może mieć nie więcej niż kilka milimetrów. W przeciwnym razie pianka nie będzie w stanie wypełnić uszkodzenia. W przypadku koła zapasowego nie ma znaczenia stan zniszczonej opony. Może być nawet całkowicie rozerwana.

Kolejny problem z zestawem naprawczym to późniejsza naprawa ogumienia. Wulkanizatorzy czasem nie chcą podejmować się pracy nad uszczelnioną pianką oponą, bo wymaga to dużego nakładu pracy ze względu na konieczność oczyszczania gumy z tego czynnika, a jeśli już się na to zgodzą, cena usługi jest proporcjonalnie duża.

Zestaw naprawczy nie przyda nam się także gdy będziemy daleko od najbliższego warsztatu. Zasięg tak naprawionej opony jest bardzo ograniczony.

Ze względów praktycznych mimo kilku istotnych zalet zestawu naprawczego, jeśli mamy taką możliwość, lepiej stosować koła zapasowe. Jest to rozwiązanie bezpieczniejsze i pewniejsze niż pianka. W końcu nigdy nie przewidzimy, jakiego rodzaju uszkodzenia mogą nam się przydarzyć w trasie.

Nie zawsze jednak będziemy mieć możliwość samodzielnej wymiany koła. Pomocne w takich sytuacjach może się okazać ubezpieczenie opon. AXA DIRECT w ramach takiego ubezpieczenia zapewnia pomoc na terenie całej Polski 24h/dobę. W razie braku możliwości wymiany koła na miejscu, samochód zostanie odholowany do najbliższego warsztatu wulkanizacyjnego.

2 odpowiedzi na “Zestaw naprawczy – jak działa i czy może zastąpić koło zapasowe”

  1. DRogowy napisał(a):

    W pierwszej chwili, po zobaczeniu zdjęcia pomyślałem, że coś nie tak – wygląda to jak pompka pod zapalniczkę. Po przeczytuaniu artykułu wszystko już jest jasne 🙂 Można „napompować” specjalną cieczą lub pianką a ona później zastyga. Można sobie w ten sposób poradzić na odludziu, gdzie daleko do wulkanizatora.

  2. AVE napisał(a):

    A potem najczęściej trzeba kupić nową oponę bo bardzo trudno znaleźć
    wulkanizatora który taką oponę naprawi. Takie coś sprawdza się na 
    zachodzie gdzie wszystkie uszkodzenia idą na wysypisko

Tagi: koło, opona, poradnik, zestaw naprawczy