Zestaw naprawczy do opon zamiast koła zapasowego – wady i zalety

Prowadzenie samochodu to dla jednych przyjemność, dla innych obowiązek. Nikt jednak z pewnością nie lubi nieprzewidzianych sytuacji, takich jak uszkodzona opona. Zmusza to do postoju oraz poradzeniem sobie z kłopotem czy to poprzez wezwanie pomocy, czy samodzielne działanie. Jeszcze jakiś czas temu w ramach standardowego wyposażenia samochodu znaleźć można było pełnowymiarowe koło zapasowe lub koło dojazdowe, ale od pewnego czasu producenci umieszczają w samochodach tak zwane zestawy naprawcze do opon. Jakie są zalety i wady tego rozwiązania?

Koło zapasowe

Choć dawniej niemal każdy kierowca woził w bagażniku koło zapasowe lub dojazdowe, to współcześnie już czterdzieści procent sprzedanych nowych samochodów nie ma koła zapasowego. Co ciekawe, nie tylko producenci, ale także kierowcy powoli rezygnują z kół zapasowych, które zajmują dość dużo miejsca.  Ma też inną wadę – lub zaletę, zależy od punktu widzenia. Otóż koło zapasowe wyposażone jest w nową, niezużytą oponę. Teoretycznie to atut. Jednak zestawiając koło, które ze względu na „nowość” ma inną przyczepność, a często także inny bieżnik z trzema bardziej zużytymi kołami, może stanowić niebezpieczne połączenie. Warto także wziąć pod uwagę sezonowość. Duża część kierowców zmienia opony na letnie/zimowe gdy przyjdzie na to pora. Koło zapasowe jest na ogół „letnie” co może przysporzyć dodatkowych problemów na drodze. Dlatego też zawsze należy pamiętać o zachowaniu szczególnej ostrożności przy zmianie koła na zapasowe. Czy to jednak powód, by zastąpić je zestawem naprawczym do opon?

Zestaw naprawczy do opon – co to takiego?

Zestaw naprawczy do opon to urządzenie, które do przebitej opony wtłacza powietrze oraz piankę, która ma za zadanie uszczelnić miejsce ubytku gazu w ogumieniu. Jego stosowanie jest bardzo proste. W najnowszych rozwiązaniach, w których całość jest zintegrowana w jednej obudowie, wystarczy podłączyć zestaw naprawczy do opon wężykiem do wentyla uszkodzonej opony, a zasilanie podpiąć do gniazdka samochodowego 12V. Po kilku minutach sprężarka napompuje oponę i wprowadzi do niej piankę. Wtedy należy przejechać 2-3 kilometry w celu rozprowadzenia środka uszczelniającego po ogumieniu, po czym jeszcze raz podpiąć sprężarkę. Jeśli to konieczne, należy wtedy jeszcze uzupełnić braki gazu. Tak przygotowana opona może przejechać teoretycznie do 50 km z prędkością nie większą niż 70 km/h. Warto jednak – jeśli to tylko możliwe – odwiedzić warsztat wulkanizacyjny jeszcze przed przejechaniem połowy tego dystansu.

Według zwolenników tego rozwiązania największą zaletą, jaką charakteryzuje się zestaw naprawczy do opon, są jego małe gabaryty. Duże, pełnowymiarowe koło zajmuje sporą część bagażnika. Nawet dojazdówki wbrew pozorom nie są małe. Dlatego zestawy naprawcze cieszą się dużą popularnością wśród użytkowników aut z instalacjami LPG, którzy w miejscu koła chcą umieścić butlę z gazem. Warto jednak zauważyć, że tak jest gdy kierowca sam zakupi taki zestaw. Producenci samochodów bowiem często zestaw naprawczy do opon pakują do dużego, okrągłego opakowania ze styropianem, które wielkością niemal dorównuje… kołu dojazdowemu! Dużą zaletą zestawu naprawczego jest też łatwość jego obsługi. Instrukcja prowadzi krok po kroku, dzięki czemu każdy powinien sobie poradzić z jego zastosowaniem. Tymczasem zmiana koła wymaga trochę siły i umiejętności.

Zestaw naprawczy do opon – na co zwrócić uwagę?

Decydując się na zakup zestawu naprawczego do opon warto zwrócić uwagę na jego dobór –  do opon samochodowych stosuje się inne produkty niż na przykład do opon motocyklowych. W tym drugim przypadku stosuje się różne zestawy do opon dętkowych i bezdętkowych. Zanim zapłacimy za towar sprawdźmy, czy wybraliśmy odpowiedni zestaw naprawczy do opon. Ważne także, by upewnić się, że najbliższy zakład wulkanizacyjny nie będzie robił problemu przez wykorzystanie tego rozwiązania – część fachowców nie chce podjąć się czyszczenia opony po zestawie naprawczym.

Czy zestaw naprawczy może zastąpić koło zapasowe?

Podczas zakupu samochodu warto zastanowić się nad pytaniem: „zestaw naprawczy do opon czy koło zapasowe?” Niestety, żadne rozwiązanie nie jest idealne. Tak samo jak pełnowymiarowe koła zapasowe mają swoje wady, tak ma je i zestaw naprawczy. Przede wszystkim nie zastosujemy go przy większym uszkodzeniu opony. Dziura może mieć nie więcej niż kilka milimetrów. W przeciwnym razie pianka nie będzie w stanie wypełnić uszkodzenia. W przypadku koła zapasowego nie ma znaczenia stan zniszczonej opony. Może być nawet całkowicie rozerwana.

Kolejny problem z zestawem naprawczym to późniejsza naprawa ogumienia. Wulkanizatorzy czasem nie chcą podejmować się pracy nad uszczelnioną pianką oponą, bo wymaga to dużego nakładu pracy ze względu na konieczność oczyszczania gumy z tego czynnika, a jeśli już się na to zgodzą, cena usługi jest proporcjonalnie duża.

Zestaw naprawczy nie przyda nam się także gdy będziemy daleko od najbliższego warsztatu. Zasięg tak naprawionej opony jest bardzo ograniczony.

Ze względów praktycznych mimo kilku istotnych zalet zestawu naprawczego, jeśli mamy taką możliwość, lepiej stosować koła zapasowe. Jest to rozwiązanie bezpieczniejsze i pewniejsze niż pianka. W końcu nigdy nie przewidzimy, jakiego rodzaju uszkodzenia mogą nam się przydarzyć w trasie.

Nie zawsze jednak będziemy mieć możliwość samodzielnej wymiany koła. Pomocne w takich sytuacjach może się okazać ubezpieczenie opon. W razie braku możliwości wymiany koła na miejscu samochód zostanie odholowany do najbliższego warsztatu wulkanizacyjnego.