Zero ofiar już w 2020 roku [wywiad]

Z Piotrem Sędkiem, dyrektorem sprzedaży Euroservice, dealera Volvo i Forda w Warszawie, rozmawia Tomasz Czarnecki.

Tomasz Czarnecki: Na stronie importera jest 12 modeli Volvo. Mógłby pan scharakteryzować klientów tej marki?

Piotr Sędek: Klientów Volvo można podzielić na wiele sposobów, jednak mają jeden wspólny mianownik – to osoby ceniące indywidualizm, poszukujące odmienności w życiu, dynamiczne i pełne życiowych pasji. Od samochodu oczekują gwarancji bezpieczeństwa oraz komfortu zarówno dla kierowcy jak i pasażerów.

Modele Forda są mocniej zróżnicowane od siebie…

Forda Ka najczęściej kupują osoby młode, dla których jest to pierwszy samochód lub też emeryci. Po Fiestę i B-Maksa sięgają zwykle przedstawicielki płci pięknej, młode rodziny bez dzieci, emeryci, w przypadku Fiesty również firmy. Przedsiębiorstwa kupują chętnie Focusy, Mondeo, dostawcze Transity w różnych odmianach a nawet S-Maksy i Galaxy, choć tutaj ważną siłą nabywczą stanowią kilkuosobowe rodziny oraz osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Kuga to domena pań i rodzin w średnim wieku, Ranger – biznesmeni i ludzie uprawiające wolne zawody a Mustang… No cóż, to legendarny model dla fanów motoryzacji.

Zdarza się, że klienci Volvo są klientami Forda. Czy to zupełnie inne grupy docelowe?

We flotach zarząd firmy jeździ modelami Volvo, a Fordy użytkowane są przez operacyjne szczeble pracowników. Indywidualni klienci z kolei niekiedy posiadają np. S-Maksa jako auto rodzinne, Fiestę do miasta, a Volvo użytkowane przez mężczyznę.

Głównym rywalem Euroservice są inni dealerzy Forda i Volvo, czy dealerzy konkurencyjnych marek?

Wewnętrzna konkurencja w sieci danej marki jest bardzo dynamiczna, ale rywalizujemy o klienta także z innymi markami. W każdym razie nie narzekamy na brak rywali, lecz to nakręca również postęp Euroservice.

Na co najbardziej zwracać uwagę podczas jazdy testowej autem? Pytam o klienta, który jedzie z handlowcem kilkanaście minut i… co ma właściwie sprawdzić przez ten czas?

Każdy klient sprawdza samochód według swoich indywidualnych preferencji. Jeśli to możliwe, niech pojadą trasą, jaką często podróżują – wówczas będą mogli bardziej skupić się na poznaniu auta, odkryciu jego walorów użytkowych. Nasi przedstawiciele handlowi służą doradztwem w zakresie samego produktu, jak i kwestii związanych z eksploatacją auta oraz formy zakupu pojazdu (kredyt, leasing, CFM).

Volvo jest wybierane głównie ze względu na reputację bezpiecznego auta?

Tak, ale ta marka to coś więcej niż bezpieczeństwo – komfort, nowoczesne rozwiązania technologiczne, indywidualny styl. Wizja marki zakłada, że do 2020 roku liczba ofiar i ciężko rannych wśród osób poruszających się nowym Volvo zostanie zredukowana do zera. Systemy bezpieczeństwa Volvo wzajemnie się uzupełniają i współpracują stąd ich wspólna nazwa IntelliSafe.

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego na przykład w modelu XC 90 nie można zdjąć samemu tylnego zagłówka, co pozwoliłoby dobrze zainstalować fotelik z ISOFIX?

Konstruktorzy Volvo tak zaprojektowali konstrukcję foteli, aby zagwarantować maksimum bezpieczeństwa dla wszystkich pasażerów. W naszej ofercie oryginalnych akcesoriów Volvo posiadamy również foteliki dziecięce dla wszystkich grup wiekowych naszych najmłodszych użytkowników Volvo.

Biorąc na testy XC 90 poprosiłem o firmowy fotelik Volvo. Był on… bez ISOFIX-u. To bardzo dziwne biorąc pod uwagę znacznie ISOFIX dla bezpieczeństwa starszych dzieci…

Niestety, trudno mi się ustosunkować do tej sprawy.

Klienci wybierają głównie wersje „średnie” jeśli chodzi o wyposażenie, rzadko „golasy”, ale także nie kupują bardzo drogiego wyposażenia. Mam rację?

Volvo jak i Ford pozwalają klientom wyposażyć samochód „uszyć na miarę”. Zauważamy jednak trend, że coraz większą popularnością cieszą się auta dobrze wyposażone. Tak zwanego „golasa” coraz trudniej spotkać w naszych salonach.

Tagi: bezpieczeństwo, Euroservice, Samochody Volvo, Volvo, wywiad