Zaproponuj alternatywę dla fotoradarów i wygraj bon paliwowy!

fot.sxc.hu

Fotoradary to obecnie zmora polskich kierowców. Często słychać krytykę, że zamiast wpływać na poprawę bezpieczeństwa na drogach, stanowią one jedynie źródło zysków dla Skarbu Państwa. Zaproponuj alternatywę dla fotoradarów i wygraj bon paliwowy.

Główne drogi w naszym kraju są naszpikowane fotoradarami. Wybierając się nad morze, w zależności od wybranej trasy, kierowcy mogą mijać na drodze fotoradar nawet co 8 km. Co więcej, część z nich nie jest wystarczająco dobrze oznakowana, co powoduje skutki uboczne w postaci np. efektu kangura. Nagłe hamowanie i przyspieszanie ma negatywny wpływ na płynność ruchu na drodze, środowisko i oczywiście bezpieczeństwo.

Czy jesteście w stanie wymyślić alternatywę dla fotoradarów, która przede wszystkim miałaby na celu obniżenie średniej prędkości pojazdów poruszających się po naszych drogach? Oczywiście obniżenie jej w bezpieczny sposób i przede wszystkim zgodnie z obowiązującymi ograniczeniami prędkości. Co Waszym zdaniem powinien zrobić rząd, żeby kierowcy zaczęli jeździć wolniej, a przy tym bezpieczniej?

NAGRODA

Bon paliwowy

Wasze pomysły zostaną ocenione przez naszą komisję, a najciekawszy z nich nagrodzimy bonem paliwowym o wartości 300 zł!

TERMIN

Na Wasze odpowiedzi czekamy do 07.08.2013 roku. Swoje pomysły umieszczajcie w komentarzach pod tym tekstem. Przed przystąpieniem do konkursu należy zapoznać się z jego regulaminem.

Regulamin konkursu

89 odpowiedzi na “Zaproponuj alternatywę dla fotoradarów i wygraj bon paliwowy!”

  1. Troll Roku napisał(a):

    Urządzenie podobne do Viatoll, które odczytuje prędkość samochodu i porównuje ją z aktualnym ograniczeniem. W miejscu fotoradarów postawić bramki, które odczytują wartości z urządzenia i wysyłają informację, jeśli przektoczono dozwolona prędkość.

  2. MotoCentrum napisał(a):

    Atrapy fotoradarów 🙂

  3. kuba napisał(a):

    niech wszyscy polakierują swoje samochody na srebrny kolor z niebieskim paskiem po bokach….

  4. Małostkowy napisał(a):

    Jedyne rozwiązanie to ustawienie bramek do odcinkowego pomiaru prędkości, nie jest to w 100% pewny sposób, bo można wycisnąć 200 km/h potem się zatrzymać i pojechać dalej, ale na pewno najbezpieczniejszy. Inny system to tylko taki co będzie ingerował w auto i oparty będzie na GPS.

  5. seb napisał(a):

    Postawienie przy każdym ograniczeniu przedstawiciela Pana Nowaka. Wręczyć mu stoper, ołówek oraz kartkę i za pomocą tych przyrządów niech Ci „mądrzy” wyliczają prędkość przejeżdżających pojazdów. No może jeszcze pasuje by ktoś im dołączył instrukcję obsługi tychże narzędzi.

  6. pawel1090 napisał(a):

    Brak fotoradarów 🙂

    • MSTdzw napisał(a):

      A ja jestem za tym, by radary były uczciwie stawiane. Nie schowane za krzakiem przez strażników texasu lub co 8km na trasie :P.

      • marung69 napisał(a):

        chyba strażników szałasu do tego się tylko nadają… ale to racja w miejscach gdzie prędkość faktycznie jest zagrożeniem a nie tam gdzie da się „zarobić”…

        • pawel1090 napisał(a):

          Zamiast fotoradarów, niech postawią „leśne ssaki”. Przynajmniej ludzie i tak będą zwalniać 😛

  7. johny be good napisał(a):

    Ja mam inny pomysł. Uważam, że należy zlikwidować ograniczenia prędkości w ogóle. Wtedy wszyscy jeździliby szybciej a więc pojazdy paliłyby więcej paliwa, czyli wzrósłby dochód Państwa z akcyzy i można by załatać dziurę budżetową. Myślę, że zdecydowanie więcej zyskałby skarb Państwa niż na mandatach. Poza tym błędne jest przekonanie, że wolniejsza jazda jest bezpieczniejsza. Wręcz przeciwnie, z reguły wypadek jest gdy ktoś jadący szybciej uderza w kogoś jadącego wolniej. Czyli gdyby ten co jedzie wolniej jechał szybciej do wypadku by nie doszło. Oczywiście w drugą stronę też to działa, ale narzuca niższe prędkości – w przypadku mojej propozycji nikt nikomu nic nie narzuca, a wszyscy są zadowoleni!

  8. maranelo napisał(a):

    Ja mam świetny pomysł! Połączmy każde miasto autostradami! Wtedy będzie można jeździć szybko (140km/h) oraz bezpiecznie!

    • MSTdzw napisał(a):

      Normalnie mamy kandydata na prezydenta 😉
      Ale jak nam adolf nie wybudował, tak chińczycy i ci nasi nie dadzą rady.

  9. Piorun. napisał(a):

    Pytacie o alternatywę dla fotoradaru. Więc podstawowe pytanie; do czego fotoradar służy? Deklaratywnie ma poprawiać bezpieczeństwo w praktyce służy do łatania tzw dziury budżetowej czyli innymi słowy to po prostu ukryty „podatek” typu podatek z którego ponad 90% nie idzie na drogi a jest ogólną sumą idącą do budżetu i oficjalnie wliczaną jako dochód państwa z prognozowanymi kwotami.

    Mamy więc 2 kwestie; bezpieczeństwo i budżet.
    Budżet: za niemałe pieniądze zatrudniamy zawodowych polityków i ekonomistów, jeśli ich sposobem na likwidacje dziury budżetowej jest powiększanie limitu zadłużenia, to zostawiam to już bez komentarza ponieważ podstawową alternatywą dla fotoradarów była by ZMIANA RZĄDU na taki który aktualnie zainteresował się naszą gospodarką i ją rozwijał. Co przez ostatnie ponad 200 lat z małymi wyjątkami na 20lecie międzywojenne i kilku zrywów Gierka słabo nam szło.

    Drugą kwestią jest bezpieczeństwo i tu jest wiele propozycji:
    -Sieć bezkolizyjnych autostrad wielopasmowych i sprawnych obwodnic wokół miast
    -Dbanie o świadomość kierowców, programy edukacyjne, kary społeczne jak prace publiczne; kary finansowe na większość ludzi i tak nie zadziałają bo ludzie uczą się unikania płacenia a nie bezpieczniejszej jazdy. Budowanie kultury komunikacji i poruszania: a tu przykład powinien też iść od góry, a było na odwrót kiedy politycy nie musieli płacić mandatów zasłaniając się immunitetem.
    -Kontrola: jest mało skuteczna bo sama kontrola sporo kosztuje.

  10. HR napisał(a):

    za znaczne przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym np o 50 km/h oprócz mandatu – zatrzymanie prawa jazdy np. na dwa tygodnie, miesiąc itp. jestem przekonany, że jest to bardziej skuteczne rozwiązanie niż sam mandat i punkty. Jak ktoś ma kasę zapłaci mandat i punkty zbije w WORDzie a po zabraniu prawka… można się domyślić. Jest to szczególnie dotkliwa kara dla osób, których samochód to narzędzie pracy. (notabene ciągle się śpieszą i nie patrzą na teren zabudowany).

    • Rafał Siech napisał(a):

      A po zabraniu prawka będzie jeździć bez niego… mało to takich kierowców na drodze obecnie…

  11. gość napisał(a):

    Zakazać używania CB-radia. Służy ono przede wszytkim do tego, żeby wiedzieć gdzie jest policja, inspekcji itp.

    • MSTdzw napisał(a):

      Tak kurna, przydzielić każdemu obywatelowi dzielnicowego 😛
      Żal ci tyłek ściska, że ludzie się bronią?

  12. Dariusz napisał(a):

    Wszystkie pomysły typu ‚zbudować autostrady’ są oczywiste, ale nie do zrealizowania w najbliższym czasie. Dlatego uważam, że najlepszą metodą na spowolnienie ruchu jest ustawienie poprzecznych spowalniaczy na drodze. Nie mam na myśli garbów przed którymi niemal trzeba się zatrzymać. Należy na drodze co jakiś dystans położyć przeszkodę po której można przejechać swobodnie jadąc 60 – 70 km/h. Takie zjawisko zaobserwowałem w Jordanii. Na drogach występują spowalniacze. Jadąc 120 czy więcej można zniszczyć zawieszenie, ale jadąc 70 wszystko jest w porządku. U nas na autostradach przed bramkami istnieje coś takiego, ale to nie jest skuteczne, bo po tym się płynie, nawet jeśli ktoś pędzi. A metoda o której mowie jest dość tania i – wiem z własnego doświadczenia – skuteczna.

  13. Arnoldzik napisał(a):

    Wystarczą bramki na drodze które będą mierzyły czas przejazdu wozu i będzie wiadomo że jak średnia będzie za duża policja zatrzyma kierowce danego pojazdu. Teraz pewnie zapytacie skąd będą wiedzieli który to wóz otóż waga każdego będzie podana w kg, lub też chip do każdej tablicy rejestracyjnej który będzie pokazywał bramce model samochodu i numery blach, np jedzie typ passatem w nocy ma wolną droge jedzie sobie cały czas 160, na bramce A ma 0,00 s przejeżdżająć przez drugą bramke ma X,XX s. System wtedy zczytuje jaki to samochód z chipa umieszczonego w tablicy i przekazuje informacje dalej, za brak chipa mandat…. Wiem że może głupie ale tak mi wpadło…

    • bengal napisał(a):

      Masz rację, głupie. Szczególnie, że taki system już istnieje i wcale nie potrzebuje dodatkowych „chipów”. Pomysł z wagą… :))))

  14. Mateusz Grymel napisał(a):

    Powinien zostać wprowadzony nieco inny system ściągania należności. Kierowca zamiast durnego mandatu powinien otrzymywać naklejke na tylną szybę. Która byłaby informacją dla pozostałych podróżnych, że kierowca ten jeździ szybko.

    Typu „Uwaga debil 140km/h w zabudowanym”

    Dużymi różowymi literami

    Drugim rozwiązaniem byłoby zwiększanie składki oc proporcjonalnie do zdobytych pkt karnych oraz jej zmniejszanie za jazdę bez mandatów.

  15. Marcin1094 napisał(a):

    Po prostu zróbmy coś takiego, że zdjęcia z fotoradarów będą wysyłane do ubezpieczyciela. Powyżej 2 zdjęć tracimy 10% zniżki, powyżej 4 zdjęć tracimy 20% zniżki, powyżej 6 zdjęć tracimy 30% zniżki, powyżej 8 zdjęć tracimy 40% zniżki, powyżej 10 zdjęć tracimy 50% zniżki, powyżej 12 zdjęć nie ma żadnej zniżki, a potem tylko zwyżki za ubezpieczenie. Dla osoby zaczynającej dopiero przygodę z samochodem, która ma 60% zwyżek i jeszcze jej dojdzie 10% zwyżki jeśli przekroczy magiczną liczbę 2 zdjęć, będzie to naprawdę srogą nauczką. A ubezpieczalnie i tak sporo z nas zdzierają więc niech chociaż za to płacą za nas.
    Pozdrawiam Marcin.

    • bengal napisał(a):

      Rewelacyjny pomysł! Nadal będziemy mieć fotoradary, a zarobi prywatny (głównie zagraniczny) kapitał, zamiast budżet, który (teoretycznie) może te wpływy przeznaczać na drogi. Długo nad tym myślałeś?

      • Marcin1094 napisał(a):

        Tak, ale ubezpieczyciel i tak musi za ciebie mandat zapłacić więc pieniądze czy tak czy tak idą na prezenty dla naszych ministrów.

  16. Zbygniew napisał(a):

    Zwolnić 90% polityków, a za zaoszczędzone dzięki temu pieniądze łatać „dziurę budżetową”.

    • MSTdzw napisał(a):

      No dokładnie, zabrać immunitety i przerzedzić wiejską jak to zrobili na zielonej wyspie, która już dawno mieliśmy być przecież.

  17. marung69 napisał(a):

    A ja mam inny pomysł co prawda niewiele wpłynie na zmniejszenie prędkości na drogach ale na bezpieczeństwo już znacznie. Monitorować na potęgę jazdę na czerwonym oraz z niewłaściwego pasa. Rejestrować czym się da kamerami na skrzyżowaniach, w pojazdach egzaminacyjnych, autobusach MPK oraz video-rejestratorami w autach obywateli (zezwolić na karanie na podstawie dostarczonego materiału). Myślę, że dużym zagrożeniem są osoby które jeżdżą na czerwonym (szybko bo może zdąży) ryzykując wypadek z innym pojazdem lub zakręcające jak to dziś widziałem ze skrajnego prawego w lewo bo szybszy samochód i się zmieści. Ot taka moja propozycja.

    • MSTdzw napisał(a):

      Patrząc na błyskawiczne szczecińskie zmiany światła bez licznika to ja dziękuję :P.

  18. Mateusz napisał(a):

    Tak więc są dwie opcje z mojej strony

    1. Fotoradary tylko w niebezpiecznych miejscach, koniec z fotoradarami w radiowozach ITD, usunięcie liniowego pomiaru prędkości oraz przeznaczenie pieniędzy uzyskanych z mandatów na poprawę jakości dróg
    2. http://demotywatory.pl/4028731
    Pozdrawiam ;d

  19. fotka znad morza napisał(a):

    jak juz sa to neich beda, ale tylko w celu robienia fotek i pokazywania ich na forum publikumi wlepiania punktow karnych – kto wymyslil zabieranie ludziom pieniedzy przy okazji wykroczenia????rozboj w bialy dzien…a tak ochrzan od zony…a co lepsi straca prawo jazdy i pozamiatane…po co rodziny jeszcze maja cierpiec finansowo z powodu tego, ze politycy chca latac dziure budzetowa wszelkimi zrodlami?

  20. Sławomir Duda-Klimaszewski napisał(a):

    Zdecydowanie popieram i proponuję stosowanie pomiaru prędkości na długich odcinkach – może zacznijmy od 10 czy 20 km (może, o ile jest to możliwe, wykorzystać bramki Viatoll jako podstawę do fotoradarów). Takie rozwiązanie wymusiłoby trzymanie się przepisowej prędkości przez cały czas, a nie tylko głupie zwalnianie przed samym fotoradarem. Z drugiej strony – jadąc kilka km 70 km/h za ciężarówką można by było spokojnie ją wyprzedzić (oczywiście w bezpieczny sposób) z prędkością 120 km/h bez obawy o wpadnięcie na fotoradar czy inną suszarkę. Natomiast przed miejscami niebezpiecznymi (przejścia dla pieszych, niektóre skrzyżowania itp.) umieszczałbym jakieś przeszkadzajki – żebrowanie nawierzchni wywołujące wibracje i zwiększające hałas, wysepki spowalniające, w miejscach najbardziej drażliwych niewysokie progi (tak by osoba jadąca przepisowo nie ucierpiała, a piraci drogowi musieli drżeć o swoje podwozie)

  21. Xue napisał(a):

    Moim zdaniem fotoradary były by zbędne, gdyby samochody mogły rozwijać maksymalną prędkość 140km/h. Po co w takim razie dopuszczać auta do ruchu, które przekraczają ta prędkość? Przecież to oczywiste, że na autostradce każdy ciśnie ile fabryka dała. Można by również bezpośrednio w silniku zamontować czujnik, który odbierał by sygnał z „bramek” wjazdowych/wyjazdowych z danego terenu i odpowiednio zwiększał lub zmniejszał maksymalną prędkość jaką możemy osiągnąć. Tym sposobem choćbym nie wiem ile się wysilał – nie pojedziesz szybciej jak stopień blokady na danym obszarze 🙂 I to było by najlepsze rozwiązanie aniżeli stawiania fotek…

  22. michał napisał(a):

    Zamiast setek beznadziejnych i nikomu niepotrzebnych bilboardów z reklamami umieścić na ich miejscu sceny z wypadków, takie bardziej krwawe, widoczne tylko z fotela kierowcy. Dawały by do myślenia a tym samym hamowały ułańską fantazję.

  23. Rafał Siech napisał(a):

    Fotoradary które nagradzają za prawidłową jazdę – robią zdjęcia każdemu przejeżdżającemu samochodowi. Ci którzy jechali z prawidłową prędkością biorą udział w losowaniu nagród. Nagrody są finansowane z wpływów z mandatów z tego konkretnego fotoradaru. Wpływy do budżetu zerowe, ale poprawa bezpieczeństwa gwarantowana, każdy będzie chciał darmowy los na loterię 🙂

  24. dfd napisał(a):

    wystarczy tylko zmienic prawo … za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h mandat 2000 zł o ponad 40 km/h 1000 zł , 30 km/h 500 zł , 20 km/h 250 zł , 10 km/h 100 zł i będą ludzie jezdzic zgodnie z przepisami … no a poza tym modernizować drogi krajowe no i też zbudowac autostradowy/ekspresowy szkielet

  25. Patrycja napisał(a):

    Program „Miasteczko holenderskie” (sprawdzone rozwiązanie w Puławach) zrealizowany poprzez zastosowanie rozwiązań drogowych, które wymuszają
    na kierowcach zastosowanie się do ograniczeń prędkości. Wykonano to 
    poprzez wyniesienie powierzchni skrzyżowań, ronda typu pinezka,
    sinusoidalne progi zwalniające.

  26. Oskar napisał(a):

    Kiedyś widziałem jak znaki z ograniczeniem prędkości trzymały dziewczyny w toples. Słowo daję, wszyscy jechali jeszcze wolniej niż można było.

  27. Mankitifika napisał(a):

    Fotoradary, które robią zdjecie każdem, kto miesięcznie nie zostanie złapany przez fotoradar dostaje niewielki bon na paliwo, ale zwykłe fotoradary nie sprawdzą się do tego bo nadal bedzie niebezpiecznie wiec zostają fotoradary które będą mierzyć prędkość na odcinkach. A dla tych co lubią przycisnąć to w każdym wojewódzctwie wybudowac jakis tor z mozliwoscia rezerwacji grupowej za kase na dany termin. Drifterzy nie bedą takiego zamentu siać nocami.

  28. evoquepl napisał(a):

    Bezkolizyjne drogi przelotowe przez mniejsze miejscowości, możliwość zjazdu i wjazdu do takich „czterech domów na krzyż” na początku i na końcu z pasami rozbiegowym/wyhamowania. Chodzi mi o praktykowane w Polsce 90-70-90 / 90-50-90 [km/h], które pociąga za sobą m.in. brak płynności ruchu i „hot spoty” dla „straży miejskiej”. W moim odczuciu o wiele inaczej wyglądałoby zachowanie się kierowców w chwili, gdy jadą całą zaplanowaną trasę ze stałą prędkością 90 km/h, a nie tak jak to wygląda obecnie 90 – 700m ograniczenia do 70 – 90.

  29. Krzysztof Piechowicz napisał(a):

    Najlepszą alternatywą fotoradarów i sprawdzoną jest ustawienie kamer ulicznych z tzw paskami na jezdni. Zasada prosta. Na jezdni znajduje się umieszczonych 15 pasków (coś na wzór linijki) kamera uchwyca moment przejechania po paskach. I teraz najlepsze komputer przelicza ile pasków przejechał na sekunde co odpowiada w przeliczeniu na m/s itd uzyskując doskonały wynik zmierzonej prędkości. Alternatywa ta pozwalała by monitorować całe skrzyżowanie i pełnić funkcję rejestratora wykroczeń.

    Drugą alternatywą fotoradar aktywowany w momencie wjechania na skrzyżowanie na tzw późnym pomarańczowym i czerwonym świetle.

  30. Limuzyna Trójmiasto Limuzyny napisał(a):

    W każdym blankiecie Prawa Jazdy,powinien być zatopiony czytnik,który to jadąc samochodem,komunikowałby sie ze stacjami przekaźnikowymi po drodze.Na podstawie przesyłanych danych,można by było łatwo oszacować prędkość z jaką porusza sie dany pojazd- a raczej kierowca.Dodatkową zaletą tego rozwiązania byłoby łatwe oszacowanie pokonanej drogi przez kierowce i odcinka w danym czasie.W razie wypadku,lub nagłej potrzeby skorzystania z pomocy na drodze,również łatwo i automatycznie zostałby namierzony.

    • mateusz napisał(a):

      fajny pomysł tylko ma jedną wadę : taki sygnał z czujnika prawka łatwo jest zakłócić. wystarczy odpowiednie etui z odpowiedniego materiału ;]

      • Limuzyna Trójmiasto Limuzyny napisał(a):

        Więc idźmy z pomysłem dalej.Prawko z chipem wysyła sygnał,również do komputera w samochodzie,sygnał zakłucony lub prawko osłonięte odpowiednim alu etui 😉 i auto nie odpali,lub przejdzie w tryb awaryjny. Ale no cóż,jesteśmy narodem,który zawsze wymyśli jakieś rozwiązanie,czy furtke 😉

  31. Michał napisał(a):

    Proste, potrzebna jest kampania reklamowa pt „fotoradary nabjaja kabze państwa, ZWOLNIJ Polaku”

  32. wlodziu85 napisał(a):

    Alternatywą dla fotoradarów powinny być głębokie reformy państwa, które doprowadziłby do załatania dziury budżetowej. Od reformy edukacji po głębokie zmiany w administracji publicznej,systemie przetargowym itd. Aby samochody jeździły wolniej można zastosować mandaty o wysokości adekwatnej do zarobków kierującego z dość wysoką podstawą.

  33. tomek napisał(a):

    Uważam że nie powinniśmy walczyc z fotoradarami. Pomysł tego urządzenia sam w sobie jest bardzo dobry. Problem polega na tym że jest on źle wykorzystany przez rządzących. Ustawianie ukrytych fotoradarów w miejscach bezpiecznych mija się z założenim systemu fotoradarów. Pomaga tylko w bezkarny sposób okradac obywatela. Ja bardziej skupiłbym się na ograniczeniach prędkości. Bzdurnie stawiane znaki z limitem prędkości wyjęte z rzeczywistości. Inne wytyczne dla ciężkiego sprzętu a inne dla osobówek. Są miejsca gdzie ciężarówka musi jechac np 40km/h a auto osobowe bezpiecznie przejedzie z prędkością np 60km/h

  34. Przemek Badtke napisał(a):

    Rozwiązanie jest bardzo proste, duża cześć radarów należy do straży gminnych,wpływy z tych fotoradarów powinny wpływać bezpośrednio do budżetu państwa a nie do kas gminnych. Od razu zniknęłyby wszystkie pseudo straże gminne które nastawione były tylko na korzyść finansową radarów a nie na bezpieczeństwo, a same urządzenia nie stawiano by już w absurdalnych miejscach stwarzających zagrożenie.

  35. Alek Grzywacz napisał(a):

    Zamiast fotoradarów proponuje wykorzystać zapisy z „cywilnych”
    rejestratorów trasy.

    Można by się zastanowić nad gratyfikacją donosicieli –
    niekoniecznie finansową, ale może np. poprzez Polskie Biuro Ubezpieczycieli
    Komunikacyjnych uzgodnić program lojalnościowo-donosicielski
    oferujący dodatkowe zniżki w ubezpieczeniu .

    Aby zminimalizować manipulacje w materiale wideo można by zbudować
    system zaufanych kierowców (np. w autach transportu publicznego) lub też dać
    wymagania sprzętowe umożliwiające kontrolę autentyczności zapisu (może jakiś
    kodek?).

    Można byłoby też stworzyć autoryzowaną przez policję
    aplikację na smartfony – coś w stylu
    carbackbox – rejestrującą zapis video trasy i parametry ruchu z opcją oznaczania momentów
    z wykroczeniami.

    Zapis wideo z zarejestrowanym wykroczeniem przesyłałoby się imiennie na serwer „policyjny”,
    gdzie byłby on użyty do ukarania sprawcy.

    Sądzę, że taki system, poprzez jego powszechność, skutecznie „zdyscyplinowałby” kierowców jeżdżących niebezpiecznie
    i szybko zredukował liczbę wypadków.

  36. marcin.b napisał(a):

    Jak ma byc alternatywa to może rejestratory GPS w samochodach, z ktorych raporty bylyby przesylane np przy pomocy bramek VIA do centralnego komputera, ktory analizowalby caly miesiac i ewentualnie generowalby podsumowanie z mandatem, badz upomnienie itd. Urzadzenia w samochodach bylyby np przy przegladach sprawdzane czy nikt w nie nie ingerowal. Stworzono by np jakies oceny jazdy aby tez nie przesadzic z karaniem za kazdy nawet krotkotrwale zlamanie przepisow drogowych. Takie rozwiazanie umozliwiloby wylapywanie takich cwaniakow ktorzy jezdza pod prad, itd

  37. Albin napisał(a):

    Zamiast fotoradarów wystarczy manekin policjanta. I co jakiś czas w miejsce manekina ustawiony byłby prawdziwy policjant. Wtedy każdy „turysta” na danej trasie myślałby że to prawdziwy stoi i zwolniłby na pewno.

    ===
    http://www.StrefaKulturalnejjazdy.pl Blog o kulturze na polskich drogach!

  38. Konrad napisał(a):

    Wszyscy występujemy w wyścigu szczurów ( za czasem i pieniędzmi ) ZWOLNIJMY – 1 rok wolniejszej jazdy wszystkich i zero mandatów ( minister finansów by się załamał ) A tak naprawdę wprowadzić ( EDUKACJĘ ) przedmiot w szkołach od przedszkolaka do okresu uprawnienia kierowania . Jeżeli by był przedmiot NAUKA O RUCHU DROGOWYM razem z egzaminem szkolnym to przyszli kierowcy nauczeni by byli kultury jazdy od małego a WORDY nie były by już potrzebne ponieważ dzisiejsza nauka jest na papierze a godzin potrzebnych na naukę praktyki jest o wiele za mało ( INSTRUKTOR TYLKO ODBĘBNIA SWOJE GODZINY i nie uczy sytuacji na drodze )

  39. Golin napisał(a):

    Lepsze od fotoradarów byłyby wielkie billboardy z masakrycznymi zdjęciami z wypadków samochodowych… zniszczone doszczętnie samochody, krew itd. Jest duże prawdopodobieństwo, że zadziała to na wyobraźnię nieodpowiedzialnych kierowców i będą się mocno zastanawiać nad przyśpieszeniem w niebezpiecznym miejscu, gdy przed oczami będzie miał tragiczne zdjęcia.

  40. Kleopatra napisał(a):

    … Za przekroczenie prędkości __pierwszy raz o 10km/godz- bezwzględne zatrzymanie prawa jazdy na miesiąc i pouczenie __lecz bez mandatu.
    …Za przekroczenie prędkości__drugi raz o 10km/godz- bezwzględne zatrzymanie prawa jazdy na miesiąc +__mandat 100zł.
    … Za przekroczenie prędkości__pierwszy raz o 20km/godz- bezwzględne zatrzymanie prawa jazdy na dwa miesiące i pouczenie__ lecz bez mandatu.
    …Za przekroczenie prędkości__drugi raz o 20km/godz- bezwzględne zatrzymanie prawa jazdy na dwa miesiące +__mandat 200zł.
    …Za przekroczenie prędkości __pierwszy raz o 30km/godz- bezwzględne zatrzymanie prawa na trzy miesiące i pouczenie__lecz bez mandatu.
    …Za przekroczenie prędkości__drugi raz o 30km/godz- bezwzględne zatrzymanie prawa jazdy na dwa miesiące +__mandat 300zł. i t d … Aż do granicy możliwości

    Kierowców należy najpierw pouczać a później karać, chociaż są tacy co nigdy tego nie zrozumieją, chociaż posiadają Prawo Jazdy.

  41. Michał napisał(a):

    1. zmienić prawo: nakazać zjeżdżać autom do prawej strony jezdni, gdy inni uczestnicy ruchu chcą ich wyprzedzić, (sygnalizowanie poprzez włączenie kierunkowskazu i mrygnięcie długimi światłami). TAKA SYTUACJA POZWALA NA NIENERWOWE, SPOKOJNIE, BEZPIECZNE, WYPRZEDZANIE W PRAWIE KAŻDYM MIEJSCU (nawet dla starszych osób bądź kobiet które się boją wyprzedzać) nie tworzą się wtedy 20 samochodowe wężyki które jadą o 20km/h mniej niż dozwolono które ciężko wyprzedzić. (pobocze + pas spokojnie wystarczą by bezpiecznie się wyminąć nie wjeżdżając na przeciwny pas ruchu)
    MANDAT: 500zł jeśli udokumentujemy to na fotorejestratorze (czy to z powodu chamstwa, złośliwości czy po prostu braku uwagi co się dzieje w lusterkach i na drodze, takie osoby powinny być karane, to one powodują frustrację u innych kierowców, niemoc wyprzedzania, zdenerwowanie spóźnieniem itp.)

    2. OBOWIĄZKOWE FOTO REJESTRATORY w AUTACH [zwolnieni są polacy którzy mają określony minimalny przychód na członka rodziny] , 10zł-100zł wynagrodzenia za oddanie materiału dowodowego policji zależnie od zagrożenia jakie spowodował zarejestrowany samochód, taryfikator według konstytucji czyli od 20zł. to tak jak w Szwajcarii że każdy powinien mieć broń i chronić swojego państwa przed innymi państwami w trakcie najazdów. tylko że tu wystarczy tańsza kamera i to my Polacy decydujemy czy przekażemy materiał dowodowy czy nie. to jest demokracja.

    3. kwalifikacja auta podczas przeglądu (auto autu nie równe) np. mimo norm dopuszczenia do ruchu starsze auto z gorszymi oponami mimo rekacji kierowcy nie wyhamuje szybciej niż auto ze sportowymi hamulcami (10 osób w radzie która by opracowała ten system na pewno wystarczy i jest multum ludzi z których moglibyśmy ich wybrać). Jak widzę po prostu auto sportowe czy limuzynę to od razu zjeżdżam i je puszczam, po co ograniczać auto dla którego 90 km/h to spacerek nawet na polskich drogach.

    4. niech na kursach na prawo jazdy w końcu uczą że przed rondem się nie zatrzymujemy tylko dostosowujemy prędkość tak by włączyć się do ruchu, przed rondem nie ma znaku stop! rozglądnij się wjedź na rondo na 3jce. nie jest to nic strasznego. do kursów na prawo jazdy dołączyć kurs eco drivingu, wiedzę na temat jak działa jednostka napędowa a nie tylko płyny i oleje. oraz kurs bezpiecznej jazdy, wyprowadzanie auta z poślizgu itp.

    5. wprowadzenie NA TERENIE ZABUDOWANYM obowiązkowego ograniczenia prędkości 90km/h dla dróg, wtedy gdy mamy 2 pasy ruchu w jednym kierunku i tylko wtedy gdy droga jest prosta (odchylenie max 15 stopni), a 70km/h wtedy gdy mamy po jednym pasie ruchu w każdym kierunki na odcinku minimum 500m

    6. jak najwięcej kładek i przejść podziemnych na drogach o dużym natężeniu ruchu.

    7. jeśli auto przekroczy prędkość maksymalną o 20km/h w terenie zabudowanym oraz w miejscowości, właściciel może pożegnać się z samochodem, bo idzie po młotek. (bogaci jeżdżący super furami 2 razy się zastanowią bo to oni stracą najwięcej)

    8. kasa z mandatów idzie na cele społeczne i charytatywne, wtedy nie będzie cwaniaków takich jak GITD, ani żadnej innej mafii która chciałaby położyć łapy na pieniądzach z tego sektora.

    9. KOMUNIKAT w TV drogówki upominający nie tylko kierowców ale też innych uczestników ruchu, również pieszych. Mało to każdy z nas miał sytuacji gdy pieszy wtargnął wprost pod samochód bez powodu ? Albo starsi taksówkarze powodujący kolizje na przejściach dla pieszych.

    10. po stłuczce zamiast mandatu, obowiązkowy płatny kurs bezpiecznej jazdy oraz przypomnienie przepisów drogowych.

    11. wycinka drzew przydrożnych – zmniejszy to ilość wypadków ŚMIERTELNYCH.

    12. przymusowe roboty drogowe nocne. wykonawcy i podwykonawcy muszą zawierać w umowie, że roboty będzie się wykonywało w czasie najmniejszego natężenia ruchu oraz grubość podsypki, mieszanka i inne walory będą dobierane lepiej. dla „roboli” lepiej bo większa stawka, gorzej dla prezesów i wcale nie będę płakał jak splajtują firmy które robią źle i biorą za to kasę bo są najtańsi. lepsze drogi – lepsze bezpieczeństwo, kierowcy nie muszą wyszukiwać dziur w drodze tylko patrzeć w lusterka i na przejścia dla pieszych.

    pisane na szybko ale większość by usprawniło ruch i spowodowało poprawę warunków drogowych, zmniejszenie piractwa poprzez wideorejestrację. natężenie ruchu, nieuwaga uczestników ruchu oraz emocje powodują wypadki a nie bezpośrednio prędkość. każdy wie że przez emocje ktoś próbuje nadrobić stracony czas na drodze w korku.

    • Guest napisał(a):

      Wiadomo, że na ludzi działa bardziej pozytywna motywacja. Dlatego proponuje by zastosować „zieloną falę” przystosowaną do pożądanej prędkości. Jeśli ktoś będzie jechał z dozwoloną prędkością, to nie będzie musiał co chwilę się zatrzymywać i ruszać. Wszyscy „rajdowcy” za to i tak postoją na światłach przez co nie zyskają praktycznie na czasie podróży i w końcu się zniechęcą. Zdaję sobie sprawę, że rozwiązanie głównie do zastosowania tam gdzie jest sporo skrzyżowań ze światłami.

  42. kylo rybczynski napisał(a):

    Manekiny trzyosobowj rodziny przy krawędzi jezdni! Dla ludzi z wyobraźnią powinno wystarczyć + ewentualnie model piłki koło najmłodszego członka rodziny! Pozdrawiam

  43. Guest napisał(a):

    Do nowo produkowanych samochodów wporwadzić sytem działający na zasadzie
    GPS współgrający z komputerem samochodowym. Po prostu samochód przy
    odpowiednich wskazaniach GPS, będzie mieć ogranicznik prędkośći, zmienny w zależności od lokalizacji (drogi) pojazdu.

  44. Barkida napisał(a):

    Do nowo produkowanych samochodów wprowadzić sytem działający na zasadzie
    współpracy GPS z komputerem samochodowym. Po prostu samochód przy
    odpowiednich wskazaniach GPS, będzie mieć ogranicznik prędkośći, zmienny w zależności od lokalizacji (drogi) pojazdu.

  45. Rafał napisał(a):

    Polska powinna poszukać oszczędności w „budżetówce”. Alternatywą dla fotoradarów jest sprawienie że w urzędach i instytucjach państwowych najwięcej będzie pracował urzędnik, a nie jak dziś – wentylator i stróż. Alternatywą dla fotoradarów jest optymalizacja pracy urzędów – doskonale znana z prywatnych przedsiębiorstw. Alternatywą jest też realne zamrożenie premii uznaniowych, dodatków rekompensacyjnych itd. To dla budżetu.
    Gdyby źródłem problemu było bezpieczeństwo a nie pieniądze, lokalne władze stawiałyby instalacje zatrzymujące ruch po wykryciu przekroczenia prędkości – w obu kierunkach. Wyobraźmy sobie tłoczną sobotę, przekraczamy prędkość o 20 km/h w terenie zabudowanym i zapory podobne do kolejowych, zamykają przejazd – wtedy niemal na pewno na własnej skórze odczujemy wdzięczność współużytkowników drogi. Samodyscyplina daje najlepsze efekty. A tak? Wstydzimy się przez 3 sekundy (przed rodziną) i wściekamy dożywotnio.

  46. Wiesława Szaradowska napisał(a):

    Kompleksowa, przemyślana weryfikacja znaków pionowych – wszystkich, ale głównie ograniczeń prędkości tak, by ich obecność była adekwatna do zagrożeń. A następnie wprowadzenie kontroli prędkości na podstawie rejestratorów satelitarnych.

  47. smartek napisał(a):

    Jak dla mnie trzeba wpajać dobre nawyki. Nie tak dawno zrobiłem prawko więc fotoradary nie dały mi się jeszcze tak we znaki, ale chyba nie w tym rzecz żeby psuły one krew a żeby polepszały bezpieczeństwo.
    Kurs na prawo jazdy powinien obejmować praktyczne ćwiczenia z hamowania awaryjnego na mokrej i suchej nawierzchni na specjalnym torze. Egzamin może zostać w niezmienionej formie ale każdy dostając plastik do ręki powinien wiedzieć że jeżeli w sytuacji awaryjnej z instruktorem miał pełno w gaciach to sam nie ma co myśleć o eksperymentach.
    Poza tym popieram w 100% głosy poprzedników dotyczące wysokości mandatów i zbijania punktów. Wszelkie kary i koszty powinny być wyliczane na podstawie zarobków i majątku. A co do punktów to proponuję za wszelkie wymuszenia na pieszych egzamin z pierwszej pomocy, za prędkość egzamin z czasu reakcji i spostrzegawczości itd.

  48. Artur napisał(a):

    Fotoradary powinny być ale w bardzo niebezpiecznych miejscach. Powiniwn być wprowadzony zakaz ustawiania fotoradarów przenośnych są one niepotrzebne wrecz niebezpieczne dla ruchu drogowego . Ale natomiast za przekroczenie predkości o ponad 10 km/h powien byc juz mandat 500 zł i 10 punktów karnych , 20km/h 750 zł i 12 puktów, 30km/h 1000 zł i 15 punktów, 40km/h 1250 zł 17 punktów, 50 km/h 1500 zł 20 puktów. powyżej sprawa w sadzie grodzkim z mozliwościa pozbawienia prawa jazdy na okres do 12 miesięcy .
    Przekroczenie predkości o 100 % od nakazanej utrata na skarb państwa pojazdu jako elementu przestepstwa. polscy kierowcy sa bardzo niezdyscyplinowani na drogach bardzo dużą ciekawostka jest to że wyjezdzajac za granice Polski od razu robią sie wzorowymi kierowcami ( jak to jest ) . Wysokość mandatów i ich egzekwowanie to powoduje w polsce za niskie są mandaty ale i egzekucja daje duzo do myslenia .

  49. Justyna napisał(a):

    Osobiście proponuje całkowitą likwidacje fotoradarów, zniesie straży miejskiej a w ich miejsce postawienie większej ilości patrolów policji. Patroli stojący nie tylko gdy jest ładna pogoda ale niezależnie od warunków atmosferycznych.Każdy taki patrol dysponowałby zdjęciami z miejsc wypadku i pokazywałaby takiemu kierowcy skutki jego jazdy. Opornych zabierałby na wycieczkę do prosektorium. Gwarantuje następnym razem kierowca 5 razy zastanowi się zanim da na gaz.

  50. Magdalena W. napisał(a):

    Dobrą alternatywą dla fotoradaru a zarazem zwiększającą
    bezpieczeństwo na drodze byłoby wprowadzenie obowiązkowych rejestratorów jazdy, najlepiej z wbudowanym GPSem. Rejestrator jazdy miałby kolosalny wpływ na sytuacje na drogach. Byłaby możliwość weryfikacji zdarzeń zaistniałych na
    drogach. Dzięki nadajnikowi GPS można by zweryfikować trasy i maksymalne
    prędkości na nich a co za tym idzie wystawiać mandaty za przekroczenie prędkości.
    Oczywiście nie byłoby możliwości weryfikacji wszystkich kierowców ale mogłoby
    się to odbywać w drodze losowania. Kierowcy którzy przekroczą dopuszczalną
    prędkość np. o 30 km/ h powinni być monitorowani przez najbliższy rok. Za
    notoryczne łamanie przepisów powinno się zabierać prawo jazdy. Wszystkie
    pieniądze z mandatów powinny iść na leczenie ofiar wypadków oraz budowę nowych dróg i autostrad.

  51. Sebastian Szwajkowski napisał(a):

    Wystarczy stworzyć instytucje która będzie kontrolowała, wlepiała mandaty dla strażników ze straży miejskiej za niewłaściwie rozstawiane fotoradary. Kary powinny wynosić 2x więcej niż mandaty z jednego dnia funkcjonowania fotoradaru

  52. Adam Mikoszewski napisał(a):

    Należałoby nakazać kierowcom jazdę tylko w krawacie. Osobnik pod krawatem jest mniej awanturujący się i pokorniejszy. I to jest dobra koncepcja!

  53. Dominika Górska napisał(a):

    Proponuję zamiast fotoradara fotokanara wtedy wszyscy stosowaliby się do przepisów ruchu drogowego.

  54. Kaczord napisał(a):

    Aktualnie na drogach panuje zasada „kija”- jak coś przeskrobiesz to płacisz . Nie proponuję tutaj żadnej rewolucji bo są one zazwyczaj kosztowne, ale wprowadzenie również zasady „marchewki”- nagród za przepisową jazdę. Na początek dofinansowania do OC. Państwo, co np. dwa lata będzie płaciło za nas o 5% więcej kosztów ubezpieczenia( 2 lata bezmandatowej jazdy – 5%, cztery lata- 10% itd.). Wraz z ze zniżkami za bezszkodową jazdę po pewnym okresie można być w ogóle zwolnionym z tej opłaty lub otrzymywać równowartość np. w ulgach podatkowych. Oczywiście żeby nie było zbyt różowo jakiekolwiek wykroczenie oznaczałoby utratę całości, lub znacznej części tej bonifikaty. Należałoby również wprowadzić jednolite kryteria dotyczące ustawiania fotoradarów, a „zarobione” przez nie pieniądze bezwzględnie przeznaczać na budowę/remonty sieci dróg.

  55. Renatta napisał(a):

    Fotoradary mają niby służyć bezpieczeństwu na drodze, lecz tak naprawdę alternatywa sięga o wiele dalej, sama kultura na drodze jest bardzo ważna, na która uważam, że powinno się się szczególnie naciskać na kursach prawa jazdy. Innym pomysłem, mogą być programy telewizyjne, które będą ostrzegały i przestrzegały, czym grozi za szybka jazda, tylko oczywiście emitowane na stacjach najbardziej popularnych i w godzinach kiedy jest największa oglądalność.

  56. Kinga Gusia napisał(a):

    Drogi i koła pojazdów okleic rzepami to znacznie spowolniło by auta 😛
    Albo co jakis metr ustawić bilbordy ze zdjeciami pieknych kobiet i mezczyzn, ktore kazdego kierowce zaciekawia i aby je zobaczyc bedzie zwalniał.
    Albo postawic przy ulicach takie wielkie dmuchawy ktore beda pedem powietrza spowaniały każdy pojazd 😀

  57. vingag napisał(a):

    Radary są dla mnie nieporozumieniem, ponieważ w ogóle nie wpływają na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Bo tak to wygląda z perspektywy przeciętnego kierowcy:
    1) jazda, ile fabryka dała
    2) radar – zwolnienie do dozwolonej prędkości
    3) jazda, ile fabryka dała.
    Wiadomo, że kierowcy zwolnią tylko w tych miejscach, gdzie będzie realne zagrożenie mandatem, a kiedy znów poczują się „bezpieczni”, rozwiną skrzydła prędkości.
    Radary zamieniłabym na ogólnopolską akcję dotyczącą poprawy bezpieczeństwa na drodze.
    Bo przecież OFICJALNIE celem radarów nie jest nabijanie pieniędzy skarbowi państwa, lecz dyscyplinowanie kierowców.
    Dyscyplinujmy ich więc w inny sposób, czy też innymi słowami mówiąc, sprawmy, że jazda będzie po prostu bezpieczniejsza.
    Mam kilka pomysłów:
    1) Po pierwsze i chyba najbardziej konieczne – poprawa stanu dróg. To nasza narodowa bolączka i wystarczy wyjechać na jakąkolwiek drogę niebędącą autostradą, by się o tym przekonać. Wiadomo, że nadmierna prędkość nie popłaca, ale slalom między dziurami połączony z opadami deszczu i koleinami wielkości Himalajów nie będzie bezpieczny przy żadnej prędkości.
    2) Wykorzystajmy korki. Wiadomo, że w sezonie urlopowym na popularnych trasach robią się korki, nierzadko kilometrowe. Wykorzystajmy tę okazję i niech każdy kierowca otrzyma do ręki kartkę ze statystykami (a statystyki kochamy!) wypadków w sezonie wakacyjnym. Szczegółowe i drastyczne, z uwzględnieniem prędkości i skutków takich wypadków. Nudząc się, jesteśmy w stanie czytać etykiety z płynu do naczyń, więc większość kierowców taką ulotkę przeczyta – jeśli coś z niej zapamięta, tym lepiej.
    3) Wymagajmy wypoczynków – nie rozumiem, dlaczego tylko zawodowi kierowcy mają szczegółowo określony czas jazdy i wymaganego wypoczynku. Nikt mi nie wmówi, że pan Zenek z Zakopanego, jadąc bez wytchnienia i bez odpoczynku nad polskie morze, nie stwarza zagrożenia dla innych. W każdym aucie powinno być urządzenie, które ostrzega, a po jakimś czasie wyłącza silnik, jeśli kierowca przekroczył czas jazdy – np. 5 godzin bez odpoczynku. Większość kierowców nie rozumie, jak ważne jest chociaż półgodzinne wyskoczenie na kawę, kanapkę, czy chociażby rozprostowanie nóg. Wręcz przeciwnie, większość chwali się pokonaniem długiej trasy bez przerwy i w rekordowym czasie.
    4) Radary to nieporozumienie. Dużo lepiej sprawdzałyby się odcinkowe pomiary prędkości. Budka na początku odcinka pokazywałaby czas wjazdu auta, a ta zamontowana na końcu – czas jego opuszczenia. Z tego można wyliczyć już bez problemu średnią prędkość auta – jeśli jest większa, niż dozwolona – wystawić odpowiedni mandat.
    5) Edukacja – należałoby nauczyć kierowców kultury poruszania się po jezdniach. Większość z nich uważa się za dobrych kierowców, jednak nie zwraca uwagi na takie „drobiazgi” (które mają kolosalne znaczenie) jak jazda prawym pasem, odpowiednio wczesne włączanie kierunkowskazów, nie wciskanie się na trzeciego, bo „może zdążę”, nie wyprzedzanie w korku, itp. To ma bardzo duże znaczenie dla innych jadących i niesamowicie usprawnia jazdę.

  58. Agnieszka napisał(a):

    Wedle zasady, że lepiej nagradzać zamiast karać propononowałabym jakąś formę gratyfikacji dla kierowców przesytzegających przepisów tym samym nie posiadającym na swoim koncie punktów karnych. Osobiście byłabym bardzo usatysfakcjonowana gdybym za bezpieczną jazdę mogła liczyć na zniżkę w ubezpieczeniu komunikacyjnym.

  59. Jarosław napisał(a):

    Główny problem z fotoradarami jaki jest taki , że „ograniczają” prędkość kierowców miejscowo, na niewielkim odcinku drogi. Najlepiej byłoby wszedzie ją ograniczać.
    Pomysł na wychamowanie kierowców mam dośc abstrakcyjny i z pewnością byłby drogi. Mianowicie, na każdej drodze – od lokalnej wąskiej po drogi krajowe – nałożyć odpowiednią nawierzchnię która miałaby spowalniać kierowców poprzez wywołanie odpowiednich drgań w samochodzie. Dokładniej mówiąc, nawierzchnia powodowała by to, że jazda z prędkością niedopuszczalną byłaby uciążliwa dla kierowcy a przy tym nie niszczyła zawieszenia samochodu.

  60. AnnaEliza napisał(a):

    Alternatywa dla fotoradarów?Przeszkolona drogówka przeprowadzająca kontrolę w najniebezpieczniejszych miejscach,wyposażona w odpowiedni sprzęt i nie biorąca łapówek!Po za tym równe,porządnie zrobione drogi i kampanie społeczne uświadamiające naszemu społeczeństwu jakie zagrożenia przynosi nadmierna prędkość!

  61. Dominika napisał(a):

    Alternatywa dla fotoradarów to inteligentne samochody i znaki. Przy wjeździe na teren zabudowany znak wysyła sygnał dla samochodu, który przekazuje go do silnika i ogranicza jego prędkość. Znaki byłyby zaprogramowane odpowiednio do terenu na którym stoją i taki sygnał z ograniczeniem prędkości przekazywałyby autom.

    Gdyby producenci samochodów wprowadzili powyższy system we współpracy z Rządem, fotoradary stałyby się bezrobotnymi skrzynkami… a kiedyś w przyszłości nasze wnuki robiłyby sobie z nimi zdjęcia 😉

  62. Agata napisał(a):

    Według mnie do każdego samochodu powinna być wmontowywana „Uuupiorna Mamuśka” , która rejestrowałaby obowiązująca prędkość na drodze i w przypadku rażącego jej przekraczania z głośników leciałby jej przerażony piskliwy głos ” drogie dziecko proszę Cię zwolnij, ja tego nie wytrzymam zaraz się rozbijemy, uważaj uważaj!!!” Taka Mamuśka budzi respekt i nerwy każdego „za kółkiem” wiem, ponieważ często taka jeździ ze mną na fotelu pasażera! I przyznam się szczerze że razem z nią zawsze przestrzegam przepisów, po co? po to aby nie słuchać już biadolenia, które powoduje że jeży się włos na głowie!

  63. iwonciaaa napisał(a):

    Moim zdaniem alternatywą dla fotoradarów powinny być wścibskie Panie, które pojawiają się na małych wsiach, w dużych miejscowościach i tworzą niesamowicie dobrze poinformowaną sieć komunikacji. Myślę, że byłaby to dla nich świetna rozrywka i ulga dla osób na które czatują się w swoich oknach, wystawiając nos zza firanek. Gdyby dać im aparaty i prędkościomierz + notesik i konserwę turystyczną, myślę, że już szybko byłyby efekty. Tańsze, dokładniejsze niż fotoradary.

  64. amenhotep1 napisał(a):

    Może to dosyć drastyczne rozwiązanie, ale jak dotąd tylko drastyczne
    kampanie uświadamiające miały posłuch, a mianowicie: zamiast
    fotoradarów, w ich miejscach cyklicznie stałyby małe dzieci z napisami:
    „Zwolnij – nie chcę przez Ciebie zginąć. Każdego roku na polskich
    drogach ginie ponad 100 dzieci, a prawie 5000 zostaje rannych. Zwolnij i
    pamiętaj o mnie.”

  65. zefir napisał(a):

    Motywacja pozytywna na ogół lepiej sprawdza się od negatywnej. Dlatego proponuje by „nagradzać” jadących z dozwoloną prędkością odpowiednim ustawieniem świateł -„zieloną falą” przystosowaną do tej szybkości. W ten sposób jadący przepisowo nie będzie musiał ciągle hamować, zatrzymywać się, ruszać i przyśpieszać. Za to „rajdowcy” i tak nie przejadą prędzej, więc w końcu dojdą do wniosku, że opłaca im się ograniczyć prędkość. Pomysł oczywiście do zastosowania tam gdzie jest sporo skrzyżować ze światłami.

  66. chechirka napisał(a):

    Po przekroczeniu maksymalnej prędkości dopuszczalnej na naszych drogach powinno włączac się ostrzeżenie, że za chwilkę nastąpi automatyczne odcięcie dopływu paliwa, samochód będzie można odpalić po upływie 30 min. Myślę, że to byłby skuteczny bat na zanadto spieszących się

  67. Honia K. napisał(a):

    Wizja drastyczna ale skuteczna:

    W dobie powszechności GPS, które również potrafi z niezwykłą precyzją mierzyć naszą prędkość jazdy samochodem, firmy ubezpieczeniowe powinny wraz z podpisaniem umowy OC montować w aucie plombowany odbiornik GPS. W przypadku kolizji lub innego zdarzenia drogowego ubezpieczyciel zczytywałby dane z GPS i w razie stwierdzenia naruszenia prędkości o więcej niż 20 km/h w stosunku do ograniczeń na danym terenie nie wypłacałby stosownego odszkodowania lub nie pokrywałby kosztów związanych z wypadkiem. Taka wizja nauczyłaby kierowców bezwzględnego przestrzegania przepisów.

  68. hubcio napisał(a):

    Zdjęcie dodane do facebooka:)

  69. dormo napisał(a):

    Liczba fotoradarów mogłaby pozostać taka jaka jest ale radary te powinny być podzielone na tzw. nagrodowe i karne. Kierowcy nie mieliby wiedzy , które są które a ich ustawienia byłyby zmienne.Część wyłapywałaby kierowców – demony szybkości a część nagradzała jadących z prawidłową prędkością.np. zwrotem poniesionych kosztów z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia. Dodatkowo zwiększyłabym liczbę elektronicznych tablic wyświetlających prędkość jadących drogą samochodów bo widzę jak na mnie to działa dyscyplinująco ( niezależnie od własnego prędkościomierza w samochodzie ). Kierowcy ukarani
    za przekraczanie dozwolonej prędkości powinni oprócz mandatu obowiązkowo
    zaliczyć specjalny program ,w którym zobaczą porównawcze symulacje
    wypadków przy prawidłowej i przekroczonej prędkości i zostaną zapoznani ze stosownymi statystykami.

  70. Guest napisał(a):

    Liczba fotoradarów mogłaby pozostać taka jaka jest ale radary te powinny być podzielone na tzw. nagrodowe i karne. Kierowcy nie mieliby wiedzy , które są które a ich ustawienia byłyby zmienne.Część wyłapywałaby kierowców – demony szybkości a część nagradzała jadących z prawidłową prędkością.np. zwrotem poniesionych kosztów z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia. Dodatkowo zwiększyłabym liczbę elektronicznych tablic wyświetlających prędkość jadących drogą samochodów bo widzę jak na mnie to działa dyscyplinująco ( niezależnie od własnego prędkościomierza w samochodzie ). Kierowcy ukarani
    za przekraczanie dozwolonej prędkości powinni oprócz mandatu obowiązkowo
    zaliczyć specjalny program ,w którym zobaczą porównawcze symulacje
    wypadków przy prawidłowej i przekroczonej prędkości i zostaną zapoznani ze stosownymi statystykami.

  71. dormo napisał(a):

    Liczba fotoradarów mogłaby pozostać taka jaka jest ale radary te powinny być podzielone na tzw. nagrodowe i karne. Kierowcy nie mieliby wiedzy , które są które a ich ustawienia byłyby zmienne.Część wyłapywałaby kierowców – demony szybkości a część nagradzała jadących z prawidłową prędkością.np. zwrotem poniesionych kosztów z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia. Dodatkowo zwiększyłabym liczbę elektronicznych tablic wyświetlających prędkość jadących drogą samochodów bo widzę jak na mnie to działa dyscyplinująco ( niezależnie od własnego prędkościomierza w samochodzie ). Kierowcy ukarani
    za przekraczanie dozwolonej prędkości powinni oprócz mandatu obowiązkowo
    zaliczyć specjalny program ,w którym zobaczą porównawcze symulacje
    wypadków przy prawidłowej i przekroczonej prędkości i zostaną zapoznani ze stosownymi statystykami.

  72. Agaaa napisał(a):

    Można by zrobić samo jeżdżące drogi, jak ruchome schody. Wtedy auta nawet nie musiałyby być kierowane. Każdy by przenosił się na pas z prędkością, która mu odpowiada

  73. Jolanta Woźnik napisał(a):

    Alternatywą dla fotoradarów byłyby według mnie ekrany z obrazem z kamery pokazującym delikwenta przekraczajacego prędkość, a pod nim widniałaby wysokość mandatu do zapłacenia. Myślę, że takie „uświadomienie” straconych w jednej chwili pieniędzy z pewnością studziłoby zapędy rajdowców.

  74. mag napisał(a):

    były wyniki?

Tagi: alternatywa dla fotoradarów, bon paliwowy, fotoradar, konkurs, nagroda, ograniczenie prędkości, przekroczenie prędkości