Za odholowanie pojazdu słono zapłacisz

OdholowanieNa odzyskanie pojazdu, który został odholowany z powodu postoju w niedozwolonym miejscu, trzeba poświęcić sporo czasu i pieniędzy.

Przepisy dotyczące tego, kto może nakazać odholowanie pojazdu, znajdują się w „Prawie o ruchu drogowym”. W świetle artykułu 130a dyspozycję przemieszczenia lub usunięcia pojazdu z drogi może wydać policjant, strażnik gminny (miejski) lub osoba dowodząca akcją ratowniczą.

Najczęściej motocykle i samochód są odholowywane z powodu:

•    pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu;
•    pozostawienia pojazdu nieoznakowanego kartą parkingową, w miejscu przeznaczonym dla pojazdu osoby niepełnosprawnej o obniżonej sprawności ruchowej;
•    pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela.

To jednak nie wszystko. Samochód może zostać usunięty, jeśli nie ma tablic lub wygląda na porzucony. Jeśli w ciągu 6 miesięcy od przetransportowania na parking nie odnajdzie się właściciel takiego auta, to przechodzi ono na własność gminy.

Funkcjonariusze mogą interweniować nie tylko na normalnych ulicach, ale także tych osiedlowych, a także na parkingach przed marketami. Warunkiem jest, żeby dany teren był oznaczony tabliczką „Strefa ruchu”.

Ponadto, policja może nakazać usunięcie pojazdu, który przekracza swymi wymiarami lub masą dopuszczalne wartości dla danej drogi. Pojazd może też zostać przemieszczony lub odholowany, jeżeli utrudnia prowadzenie akcji ratowniczej.

Jeżeli nie ma możliwości zabezpieczenia pojazdu w inny sposób, policja może kazać go przetransportować na parking, gdy:

•    kierowała nim osoba znajdująca się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu,
•    kierowca nie ma przy sobie dokumentów uprawniających do kierowania lub używania pojazdu;
•    stan techniczny pojazdu zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, powoduje uszkodzenie drogi albo narusza wymagania ochrony środowiska.

Za prowadzenie parkingów strzeżonych i holowanie odpowiada powiat. Rada powiatu co roku ustala stawki za transport pojazdów i ich postój, nie mogą one jednak przewyższać maksymalnych kwot ogłoszonych przez Ministra Finansów.

Wedle obwieszczenia na 2013 r. za poszczególne pojazdy trzeba zapłacić następujące sumy:

1) rower lub motorower:
a) za usunięcie – 110 zł,
b) za każdą dobę przechowywania – 17 zł;
2) motocykl:
a) za usunięcie – 218 zł,
b) za każdą dobę przechowywania – 24 zł;
3) pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t:
a) za usunięcie – 478 zł,
b) za każdą dobę przechowywania – 37 zł;
4) pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 t do 7,5 t:
a) za usunięcie – 597 zł,
b) za każdą dobę przechowywania – 49 zł;
5) pojazd o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 7,5 t do 16 t:
a) za usunięcie – 846 zł,
b) za każdą dobę przechowywania – 71 zł.

Odholowywanie i przechowywanie pojazdów to dla powiatów dobry interes, dlatego duża część z nich każe sobie płacić maksymalne stawki ustalone przez Ministra Finansów. Jeśli pomimo monitów właściciel nie odbierze swojego motocykla czy samochodu z parkingu w ciągu 3 miesięcy, starosta ma prawo wystąpić do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku pojazdu na rzecz powiatu. Może zrobić to samo, gdy nie uda się ustalić właściciela lub osoby uprawnionej, mimo że „w poszukiwaniu dołożono należytej staranności”.

Opłata za odholowanie i przechowanie na parkingu to nie wszystko. Za postój w niedozwolonym miejscu trzeba jeszcze zapłacić mandat, którego kwota może wynieść nawet 500 zł. Kierowca zostanie też ukarany punktami (od 1 do 5).

Żeby odzyskać pojazd, musimy uzyskać na to pozwolenie od organu, który wydał decyzję o jego odholowaniu. W tym celu trzeba udać się na komisariat lub posterunek straży miejskiej z dowodem osobistym, dowodem rejestracyjnym i OC. Z pozwoleniem (i mandatem w kieszeni) jedzie się na wskazany parking, gdzie dokonuje się opłaty za pojazd.

W niektórych przypadkach da się uniknąć odholowywania. Jak mówią przepisy: od usunięcia pojazdu odstępuje się, jeżeli przed wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu lub w trakcie usuwania ustaną przyczyny jego usunięcia. Mówiąc prościej, jeśli np. zdążymy dobiec do auta i przestawić je pod okiem funkcjonariuszy, uda nam się umknąć przed lawetą. Niestety, jeśli zostanie już ona wezwana i tak będziemy musieli zapłacić za jej przyjazd.

Czy Wasz pojazd został kiedykolwiek odholowany? Ile czasu musieliście poświęcić na jego odzyskanie?

Jedna odpowiedź do “Za odholowanie pojazdu słono zapłacisz”

  1. Kuba napisał(a):

    „Z pozwoleniem (i mandatem w kieszeni) jedzie się na wskazany parking, gdzie dokonuje się opłaty za pojazd.” Wcale nie jest tak kolorowo, jeżdżenia jest jeszcze więcej. Najpierw trzeba się udać do tego organu co zlecił odholowanie, potem trzeba zapłacić pieniądze w banku lub na poczcie, bo nie można tego zrobić na miejscu w siedzibie organu, ani na parkingu, dowód opłaty przez internet im nie wystarcza. Później z dowodem opłaty trzeba wrócić do tego organu po zezwolenie i dopiero wtedy podają ci gdzie, na którym parkingu jest auto. Czyli załatwienie wszystkiego wymaga 4 podróży, a to wszystko można by było przecież załatwić w 2 kursach, no chyba że masz bank przy siedzibie policji/straży miejskiej.

Tagi: holowanie pojazdu, odholowanie na parking, odholowanie pojazdu, parkowanie, parkowanie w niedozwolonym miejscu, postój, postój w niedozwolonym miejscu, powiat, punkty karne