Za kilka lat policja będzie w stanie zdalnie wyłączyć silnik w Twoim aucie

fot. flickr.com/Gonzalo Díaz Fornaro

Czy już niedługo będzie możliwe aby policja zdalnie mogła wyłączyć silnik Twojego samochodu? The Telegraph donosi, że w Unii Europejskiej trwają prace nad takim systemem i rozwiązaniami technologicznymi, które sprawią, że wejdzie ono w życie.

Sama technologia już istnieje i jest wdrażana przez niektórych producentów, chociażby przez General Motors. Oferują oni usługę „Stolen Vehicle Slowdown” już od 2009 roku. Jednak celem dla rozwiązania, które jest rozważane w UE jest ujednolicony system dla wszystkich samochodów, uregulowany prawnie, kontrolowany przez służby policyjne, a nie producentów aut. Ma on być wdrożony odgórnie do końca dekady we wszystkich produkowanych autach.

Podnoszą się przy tym negatywne głosy i opinie, które poddają w wątpliwość takie rozwiązanie, chociażby podając za przykład przypadkowe aktywowanie takiego systemu blokady silnika w pojeździe, który by poruszał się z dużą prędkością po autostradzie. Nie wspominając już o aspekcie naruszenia prywatności czy wolności obywatelskich, naprawdę nietrudno sobie wyobrazić wiele sytuacji, w których to rozwiązanie stwarzałoby poważne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego.

 

12 odpowiedzi na “Za kilka lat policja będzie w stanie zdalnie wyłączyć silnik w Twoim aucie”

  1. Kot napisał(a):

    Znając to, jak wszelka elektronika w najnowszych samochodach i nie tylko jest zawodna, to bardzo bym się obawiał takiego rozwiązania…

  2. maciek napisał(a):

    „poddają w wątpliwość” – ała…

  3. menelroot napisał(a):

    Zatrzymanie silnika?! A wspomaganie kierownicy, hamulców?

    • Karol Pasiut napisał(a):

      Jakie zatrzymanie silnika? Wyłączenie silnika w samochodzie nie powoduje jego zatrzymania, więc wszystkie wspomagania, ładowanie akumulatora, a nawet klimatyzacja będzie działać dopóki nie wciśniesz sprzęgła albo samochód się nie zatrzyma.

      • Rafał napisał(a):

        Czemu ludzie nie stosują się do zasady: Nie wiem to sie nie wypowiadam.
        1. Wspomaganie napędzane jest paskiem klinowym z koła zamachowego silnika. Zgaszenie silnika = brak wspomagania.
        Klimatyzacja napędzana jest z …. Co ja się bd produkował
        Zdobądź jakąś wiedzę, potem sie wypowiadaj. Rozpędź się do 90km/h i wyłącz zapłon. A osobiście przydzielę Ci medal z kartofla za głupotę miesiąca.

        Głupie serwo hamulcowe ( jeśli jest elektryczne ) może być przyczyną wypadku…

        • Radek napisał(a):

          Dokładnie, ale to jest specyfika internetowej masy. Szybko coś napisać bez zastanowienia.

        • Łukasz napisał(a):

          Paskiem klinowym z koła zamachowego? dobre…

        • Karol Pasiut napisał(a):

          Z koła pasowego jeśli już. Koło zamachowe łączy silnik, rozrusznik i skrzynie biegów na litość boską!

          Co prawda nie wiem i nie powinnienem się według Ciebie wypowiadać, ale nie słyszałem o żadnym modelu samochodu, wyposażonym w magiczny hamulec blokujący silnik w razie odcięcia zapłonu, bądź paliwa:)

          Silnik staje, bo nie napędza go już ciśnienie podgrzewanych przez paliwo gazów, ale jeśli jest sprzężony z napędem auta, a auto się porusza, to silnik równierz się kręci, bo nie jest z gumy. A zatem wszystko, co jest napędzane paskami klinowymi równierz się kręci. (akurat paski są częściowo z gumy, ale mniejsza z tym)

          Z takim zjawiskiem mamy do czynienia przy hamowaniu silnikiem, bo komputer w każdym aucie odcina paliwo, jeśli pedał gazu jest puszczony, a silnik kręci się szybciej niż wolne obroty. Ot tak, żeby nie marnować cennego płynu.

          A medal z kartofla poproszę, bo zdażyło mi się wykonywać tą nieziemską głupotę wielokrotnie. Co prawda żyje, ale zawsze to jakieś trofeum.

          • Rafał napisał(a):

            No dobra, mój błąd z tym kołem zamachowym (jestem debilem). Ale wracając do wspomnianego wyłączenia silnika i wspomagania. Nie każde auto ma elektroniczne wspomaganie. Natomiast większość aut ma już elektroniczne sterowanie zapłonu,wtrysku i bóg wie czego jeszcze.

            Odnośnie zgaszenia silnika, spróbuj zrobić to jakimś dieslem na mokrej/ śliskiej nawierzchni. Oczywiście nie zrzucając na luz. Gwarantuje Ci poślizg i dobrą zabawę. Sam przeżyłem 3 takie sytuacje w tym jedną zimową.. Nie wspome o innych konsekwencjach tego czynu. Pozostawiam to Tobie ;).

  4. XXXXXX napisał(a):

    @disqus_WGeThs9trh:disqus nie kozacz tak i nie udawaj super znawcy… Prosty przykład. „Wspomaganie napędzane jest paskiem klinowym…” Sratatatata A słyszałeś o wspomaganiu elektrycznym ?? YYYYY Nie oczekuje odpowiedzi…

  5. MotoCentrum napisał(a):

    a nie będzie przez to dochodzić do niebezpiecznych sytuacji? jedziesz autostradą, a nagle – bach! silnik wyłączony. i co ? czekasz na środku autostrady, aż Cię policja dojedzie?

  6. sdhs napisał(a):

    niedługo każdy będzie miał włącznik i wyłącznik

Tagi: samochód