Platforma Obywatelska chce zmian w systemie karania kierowców. Za niektóre mandaty zapłacimy znacznie więcej niż dotychczas.

Obecnie stawki są dość sztywne, np. 200-400 zł za przewinienie. PO chce wprowadzić stawki procentowe, które byłyby uzależnione od średniej pensji w kraju podawanej przez Główny Urząd Statystyczny. Dotyczyłoby to przekraczania prędkości i przejazdu na czerwonym świetle. Przykładowo przekroczenie prędkości o 50 km/h byłoby karane mandatem w wysokości 20% średniej krajowej, co przekłada się obecnie na około 700 zł. W obszarze zabudowanym kara miałaby być podwójna. Wyższe stawki dostaliby kierowcy, którzy już czterokrotnie zostali ukarani mandatem w ciągu roku. Doliczone byłoby kolejne 50%.

Ponadto szykują się zmiany w systemie karania za przekroczenie prędkości wykryte przez fotoradary. Mandat jako karę nałożoną w trybie administracyjnym zawsze zapłaci właściciel pojazdu lub jego użytkownik (np. w leasingu), niezależnie od tego kto kierował samochodem, ale punkty karne nie będą naliczane.