Wyprawa na narty za granicę: Słowacja

Vysoké Tatry (fot. www.vt.sk)

Słowacja to częsty cel podróży fanów jazdy na nartach i snowboardzie. Trudno się dziwić. Warunki w ośrodkach są tam często lepsze niż w Polsce, a miejsc do szusowania nie brakuje, ponieważ aż 61 proc. powierzchni państwa zajmują Karpaty Zachodnie. Słowacja to także kraj dość wysokich mandatów i kilku nietypowych przepisów drogowych.

U naszych południowych sąsiadów nie brakuje dobrych miejsc dla narciarzy i snowboardzistów. Wystarczy wymienić chociażby Tatrzańską Łomnicę, Szczyrbskie Jezioro, Jasną-Chopok czy Donovaly w Tatrach Niżnych. Bardzo dużo ośrodków znajduje się tuż za granicą z Polską. Bywa tak, że do pokonania mamy na Słowacji tylko kilkanaście kilometrów, ale mimo to warto poznać przepisy w tym kraju. Policjanci nie należą bowiem do pobłażliwych.

Załóż zimowe opony

Na Słowacji, podobnie jak w Czechach, istnieje obowiązek jazdy na oponach zimowych. Samochód musi być w nie wyposażony od 15 listopada do 15 marca. Za brak odpowiednich gum można zapłacić 60 euro (prawie 250 zł). Bieżnik powinien mieć przynajmniej 3 mm głębokości. Stosowanie łańcuchów jest dozwolone, pod warunkiem że warstwa śniegu jest na tyle gruba, że nie ma ryzyka uszkodzenia nawierzchni drogi. Korzystanie z opon kolcowanych jest natomiast zabronione.

Jazda na światłach mijania jest obowiązkowa przez cały rok, 24 godz. na dobę. Słowackie prawo zabrania prowadzenia pojazdów nawet po niewielkiej dawce alkoholu. Dozwolone prędkości wynoszą 50 km/h w terenie zabudowanym, 90 km/h poza terenem zabudowanym oraz 130 km/h na drogach szybkiego ruchu.

W listopadzie 2009 r. weszły w życie przepisy, które zabraniają montażu na przedniej szybie nawigacji GPS i innych urządzeń w sposób, który ograniczałby widoczność. Nie wolno też rozmawiać przez telefon komórkowy ani zawieszać przedmiotów na wewnętrznym lusterku wstecznym.

Pamiętaj o kamizelce

Jeśli zatrzymaliśmy samochód poza terenem zabudowanym i musimy z niego wyjść (np. w celu dokonania naprawy), musimy założyć kamizelkę odblaskową. Kamizelka nie może leżeć w bagażniku. Trzeba ją przewozić w kabinie pojazdu. Za nieprzestrzeganie tych przepisów grozi mandat w wysokości 50 euro, czyli ok. 206 zł.

W wyposażeniu auta powinny się też znaleźć: bezpieczniki, po jednej żarówce z każdego typu stosowanego w danym samochodzie, podnośnik, klucz do kół, koło zapasowe (chyba że mamy zestaw naprawczy), linka holownicza i trójkąt ostrzegawczy.

W Polsce nie ma obowiązku wożenia apteczki. Na Słowacji jest i z powodu jej braku możemy mieć nieprzyjemności, chociaż jest to kraj, który zaakceptował konwencję wiedeńską (mówi ona o tym, że auto ma mieć takie wyposażenie, jakie nakazuje prawo w miejscu rejestracji).

Przepisy bardzo precyzyjnie opisują, co ma zawierać apteczka:

•    gaza hydrofilna, składana sterylna 7,5 x 7,5 cm – 10 sztuk;
•    roztwór dezynfekcyjny Ajatin (jodyna) 50 ml – 1 sztuka;
•    ustnik do sztucznego oddychania – 1 sztuka;
•    folia izotermiczna – 1 sztuka;
•    chusta trójkątna – 2 sztuki;
•    jednorazowe rękawice ochronne (gumowe) – 1 para;
•    chusta foliowa 20 x 20 cm – 1 sztuka;
•    plaster o szerokości 1,25 cm – 1 sztuka;
•    plaster opatrunkowy 8 x 4 cm – 10 sztuk;
•    sterylny bandaż– 4 sztuki;
•    kompresy hydrofilne, sterylne 10 x 15 cm – 1 sztuka;
•    kompresy hydrofilne, sterylne 6 x 5 cm – 1 sztuka;
•    opaska gumowa 70 cm – 1 sztuka;
•    opaska elastyczna 6 x 4 cm – 1 sztuka;
•    agrafki – 4 sztuki;
•    nożyce – 1 sztuka;
•    plastikowy pojemnik apteczki do transportu.

Na Słowacji nie warto łamać przepisów drogowych, zwłaszcza że w sierpniu tego roku jeszcze zaostrzono kary. Przekroczenie prędkości o ponad 10 km/h to mandat w wysokości 20 euro (ok. 83 zł). Taryfikator bardzo szybko rośnie. Za jazdę o 30 km/h szybszą od dopuszczalnej przyjdzie nam zapłacić już 280 euro (ok. 1160 zł). Funkcjonariusze mogą ukarać kierowcę mandatem o wartości nawet 650 euro, czyli prawie 2700 zł.

Jeśli nie będziemy w stanie uiścić opłaty, policjanci mogą nam wystawić mandat kredytowy.  Wtedy jednak mogą nam zatrzymać prawo jazdy i dowód rejestracyjny. Zostaną ono odesłane do polskiego urzędu po wyrównaniu rachunku za mandat. Jeśli funkcjonariusze uznają, że naruszyliśmy przepisy w sposób zagrażający bezpieczeństwu, możemy dostać zakaz prowadzenia pojazdów na terenie Słowacji na okres od 3 miesięcy do roku.

Ponadto przepisy precyzyjnie określają, co policja powinna sprawdzić w pojeździe w przypadku kontroli: ważność badań technicznych, hamulce, rurę wydechową, wydzielanie spalin, układ kierowniczy, ustawienie świateł i kierunkowskazów, stan opon i kół, podwozie.

Srogie kary grożą za abrak winiet uprawniających do jazdy po drogach ekspresowych i autostradch. Wynoszą one dziesięciokrotność kwoty, którą należy zapłacić za nalepkę. Od tego roku zmieniły się rodzaje winiet. Zniknęła 7-dniowa kosztująca 7 euro, pojawiła się za to 10-dniowa za 10 euro. Za możliwość jazdy po trasach szybkiego ruchu przez 30 dni trzeba wyłożyć 14 euro, a przez cały rok 50 euro. Winiety można kupić na przejściach granicznych, stacjach benzynowych, niektórych oddziałach poczty oraz za pośrednictwem strony dialnicnenalepky.sk, na której znajduje się także rozkład dróg płatnych.

Na Słowacji funkcjonuje numer alarmowy 112, za pomocą którego możemy połączyć się z policją, pogotowiem i strażą. Usługi pomocy drogowej świadczy automobilklub SATC (numery telefonów: 18-124 oraz +421 2 682 492 11).

W przypadku potrzeby kontaktu z polskimi władzami pomocy mogą udzielić:

– Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej w Republice Słowackiej
ambasador: Andrzej Krawczyk
Bratysława, Hummelova 4, 814 91
Tel.: +421 2 59490211 Tel. dyżurny: +42 911133853
bratyslawa.amb.sekretariat@msz.gov.pl
www.bratyslawa.msz.gov.pl

– Konsulat Honorowy Rzeczypospolitej Polskiej w Liptowskim Mikulaszu
konsul honorowy: Tadeusz Frąckowiak (języki konsula: polski, słowacki, niemiecki)
Liptowski Mikulasz, Námestie osloboditel’ov 1, 03101
Tel.: (00-421-44) 552-88-10 Tel. dyżurny: (00-421) 908-662-294
konzul@verex.sk

Czy kiedykolwiek mieliście styczność ze słowacką drogówką? Jak porównalibyście jazdę zimą po Polsce i Słowacji?

2 odpowiedzi na “Wyprawa na narty za granicę: Słowacja”

  1. ChoryTomczyk napisał(a):

    Weźcie łańcuchy. Drogi są tam rzadko odśnieżane i często zasypywane.

  2. Kopson napisał(a):

    Ze Słowacji to już żabi skok do Austrii gdzie wyżej, lepiej, więcej, ale oczywiście drożej.

Tagi: narty, przepisy na Słowacji, snowboard, Słowacja, słowacka policja, słowackie przepisy drogowe, wyjazd na narty, wyjazd na Słowację, wyjazd za granicę, wyjazd zagraniczny, wyposażenie obowiązkowe