Wykroczenia, za które można dostać najwyższe mandaty

Kontrola policyjnaJuż wkrótce może nas czekać podwyżka mandatów. Na razie najsurowszą karą za wykroczenie jest 500 zł. Przyjrzyjmy się, które przewinienia mogą nas najbardziej uderzyć po kieszeni.

Nad zwiększeniem stawek mandatów pracuje Parlamentarny Zespół ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Posłowie, którym przewodniczy Beata Bublewicz (córka tragicznie zmarłego mistrza rajdowego), optują za tym, żeby kierowcy płacili dwukrotnie więcej za łamanie przepisów.

Argumentują to tym, że obecna maksymalna kwota, czyli 500 zł, została ustalona w 1995 r., kiedy suma ta stanowiła 71% średniego miesięcznego wynagrodzenia. Od tego czasu płace wzrosły, a największy mandat to teraz ok. 14% wartości przeciętnej pensji.

Co kodeks mówi o wykroczeniach

O tym, kiedy kierowca może dostać mandat, mówi Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, a konkretnie art. 97:

§ 1. W postępowaniu mandatowym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć jedynie, gdy:

1) schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia,
2) stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy, a nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu,
3) stwierdzi popełnienie wykroczenia za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu – w tym także, w razie potrzeby, po przeprowadzeniu w niezbędnym zakresie czynności wyjaśniających, podjętych niezwłocznie po ujawnieniu wykroczenia. Nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego nie może nastąpić po upływie 14 dni od daty ujawnienia czynu w wypadku, o którym mowa w pkt 1, 90 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 2, oraz 180 dni w wypadku, o którym mowa w pkt 3.

§ 2. Sprawca wykroczenia może odmówić przyjęcia mandatu karnego.

§ 3. Funkcjonariusz nakładający grzywnę obowiązany jest określić jej wysokość, wykroczenie zarzucone sprawcy oraz poinformować sprawcę wykroczenia o prawie odmowy przyjęcia mandatu karnego i o skutkach prawnych takiej odmowy.

Jeśli odmówimy przyjęcia mandatu, sprawa trafi do sądu, który nie patrzy na taryfikator. Sprawdza za to możliwości finansowe kierującego i może wymierzyć bardzo srogą grzywnę, sięgającą nawet 5000 zł. Jeśli jesteśmy pewni, że nie zrobiliśmy nic złego, możemy zaskarżyć mandat nawet po jego przyjęciu. Tak przynajmniej twierdzi Rzecznik Praw Obywatelskich, który powołuje się na art. 101 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Przepis ten mówi, że prawomocny mandat karny podlega uchyleniu, jeżeli grzywnę nałożono za czyn niebędący czynem zabronionym jako wykroczenie.

Najwyższe kary

Istnieje wiele wykroczeń, za których popełnienie można zapłacić od 50 do 250 zł. Zajmijmy się karami od 300 zł wzwyż dla kierujących pojazdami osobowymi.

W tabeli mandatów tego typu kwoty zaczynają się już w zasadach ogólnych i przepisach porządkowych. 300 zł może dostać instruktor lub egzaminator, który nie oznaczy należycie lub wcale pojazdu do nauki jazdy lub przeprowadzania egzaminu państwowego. Kara ta dotyczy jednak stosunkowo niewielkiego odsetka kierowców.

Również 300 zł trzeba będzie zapłacić za nieustąpienie pierwszeństwa innym pojazdom i uczestnikom ruchu podczas włączania się ruchu. Za przekroczenie dozwolonej prędkości o 31-40 km/h grozi od 200 do 300 zł, o 41-50 km/h od 300 do 400 zł, a o 51 km/h i więcej od 400 do 500 zł.

Sporo trzeba będzie też wyłożyć za zawracanie w warunkach, w których mogłoby to zagrażać bezpieczeństwu ruchu lub ten ruch unieruchomić (od 200 do 400 zł).

Taryfikator jest też dość surowy dla kierowców, którzy łamią przepisy związane z wyprzedzaniem, pieszymi i rowerzystami. Za naruszenie zakazu wyprzedzania pojazdu silnikowego przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia lub na zakrętach oznaczonych znakami ostrzegawczymi mandat wynosi 300 zł. Taka sama kara zostanie wymierzona za wyprzedzanie pojazdu uprzywilejowanego na obszarze zabudowanym, naruszenie zakazu wyprzedzania na skrzyżowaniach, na przejazdach kolejowych i bezpośrednio przed nimi. Grzywnę 300 zł funkcjonariusze mogą nałożyć za brak zachowania bezpiecznego odstępu od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu, a także za przejeżdżanie na żółtym lub czerwonym świetle.

Na 350 zł zostały wycenione przewinienia za nieustąpienie przez kierującego pojazdem pierwszeństwa:

•    pieszym znajdującym się na przejściu;
•    pieszym na skrzyżowaniu przy skręcaniu w drogę poprzeczną;
•    pieszym przy przejeżdżaniu przez chodnik lub drogę dla pieszych albo podczas jazdy po placu, na którym ruch pieszych i pojazdów odbywa się po tej samej powierzchni;
•    rowerowi znajdującemu się na przejeździe dla rowerzystów;
•    (przy skręcaniu w drogę poprzeczną) pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić;
•    pierwszeństwa rowerowi przy przejeżdżaniu przez drogę dla rowerów poza jezdnią.

Kara w tej samej wysokości spotka kierowcę, który nie zatrzyma pojazdu w celu umożliwienia przejścia przez jezdnię osobie niepełnosprawnej, używającej specjalnego znaku lub osobie o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej. Za to aż 500-złotowy mandat można dostać za omijanie pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, ale zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. Nic dziwnego, ponieważ jest to sytuacja szczególnie niebezpieczna.

To samo można powiedzieć o nieprzestrzeganiu przepisów na przejazdach tramwajowych i kolejowych. Policja może wlepić mandat w wysokości 300 zł za:

•    nieusunięcie pojazdu unieruchomionego na przejeździe lub nieostrzeżenie kierujących pojazdami szynowi, że przejazd jest zatarasowany;
•    objeżdżanie zapór lub półzapór, również wtedy, gdy trwa ich zamykanie lub podnoszenie;
•    wjeżdżanie na przejazd, jeśli za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy.

Jedną z najczęstszych przyczyn prowadzących do powstawania korków jest wjeżdżanie przez kierowców na skrzyżowanie, kiedy nie mogą z niego zjechać. Za takie działanie ustawodawca przewidział „nagrodę” w kwocie 300 zł.

Mandaty warte 300 zł są przyznawane za wykroczenia na autostradach i drogach ekspresowych, w tym za cofanie i zawracanie, zatrzymywanie pojazdu w miejscu innym niż do tego przeznaczone. Uszkodzony pojazd trzeba usunąć z drogi, a o jego postoju poinformować innych. Uczestnikom ruchu trzeba też sygnalizować postój pojazdów uszkodzonych w wyniku wypadku.

Również na zwykłej drodze można stracić do 300 zł za postój w nieprawidłowych miejscach, konkretnie zaś za:

•    zatrzymanie lub postój pojazdu w warunkach, w których nie jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących lub powoduje utrudnienie ruchu;
•    zatrzymywanie pojazdu na przejeździe kolejowym lub tramwajowym, na skrzyżowaniu oraz w odległości mniejszej niż 10 m od przejazdu lub skrzyżowania;
•    zatrzymanie pojazdu na przejściu dla pieszych lub na przejeździe dla rowerzystów oraz w odległości mniejszej niż 10 m przed tym przejściem lub przejazdem, a na drodze dwukierunkowej o dwóch pasach ruchu – także za nimi;
•    naruszenie obowiązku umieszczania pojazdu (z wyjątkiem pojazdu zaprzęgowego) poza jezdnią w czasie postoju na drodze poza obszarem zabudowanym.

Zapłacić mogą nawet kierujący pojazdami uprzywilejowanymi, jeśli bezpodstawnie korzystają z ułatwień w ruchu drogowym (300 zł). Na baczności powinni się mieć właściciele starszych bądź przerobionych samochodów, których pojazdy przechodzą badania techniczne „na ładny uśmiech”. Za korzystanie w obszarze zabudowanym ze zbyt hałaśliwych lub emitujących za dużo spalin samochodów można spodziewać się kary do 300 zł.

Kierowanie pojazdem silnikowym (lub tramwajem dla ścisłości) bez uprawnień to wykroczenie wycenione na 500 zł. 200 zł mniej zapłaci osoba, która wprawdzie ma prawo jazdy, ale nie na dany typ pojazdu. O 300 zł odchudzi się portfel właściciela lub użytkownika danej maszyny, jeśli pozwoli komuś bez uprawnień wsiąść za kółko na drodze publicznej.

Ustawodawca podchodzi też poważnie do bezpodstawnego zajmowania miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych. Mandat wynoszący 500 zł można dostać bez względu na to, czy dane miejsce zostało oznaczone znakami pionowymi czy poziomymi.

Jeśli samochodem jedzie zbyt duża liczba osób, niż pozwala na to dowód rejestracyjny lub pojazd nie jest do tego celu przystosowany, za każdego pasażera trzeba będzie uiścić 100 zł. Maksymalnie kara za to wykroczenie nie może jednak przekroczyć 500 zł.

Mandatem do 500 zł funkcjonariusze mogą ukarać kierującego stwarzającego zagrożenie dla ruchu drogowego. Taka sama wysokość grzywny jest przewidziana zarówno dla osób trzeźwych, jak i będących pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających.

A czy Wam zdarzyło się w ostatnim czasie zapłacić mandat? Czy obserwując sytuację na drogach, dochodzicie do wniosku, że kary powinny być wyższe?

9 odpowiedzi na “Wykroczenia, za które można dostać najwyższe mandaty”

  1. Andrew napisał(a):

    A może wielkość mandatów ustalana na podstawie dochodów tak jak w szwajcarii? Bo co to dla polskiego milionera zapłacić 500 zł? woli zapieprzać 160 km/h tam gdzie obowiązuje 70. bo przecież bardziej mu się opłaca zapłacić mandat niż spóźnic. powinien to być jakiś procent od dochodu

    • Cycki madonny napisał(a):

      Nie przeszło by , milionerzy znaleźli by sposób na wysokość dochodów.

      • MahoRR9 napisał(a):

        To raz, a dwa, że Kowalski też mógłby sobie przycisnąć, bo co to dla niego ewentualny mandat 50zł skoro jest bezrobotny i żyje z zasiłku ;]

  2. Gosc napisał(a):

    U nas milionerzy nie mają nic na siebie, wszystko na firmy, które są zarejestrowane na żony, dzieci, matki i kochanki.

  3. MotoCentrum napisał(a):

    dla mnie 500 zł to kupa kasy, a jakby jeszcze do tego doliczyć brak pasów, świateł etc. to mogłaby się uzbierać sumka, która by nie jednego ruszyła 😉

  4. Dyzio113 napisał(a):

    „…największy mandat to teraz ok. 14% wartości przeciętnej pensji.”

    Czyli ta przeciętna liczona z 500zł mandatu wynosi = 3571,43 zł.

    NIECH MINIMALNA PŁACA TYLE WYNIESIE WTEDY MOGĄ DZIWIGAĆ MANDATY…
    A NIE DADZĄ JAŁMUŻNE 1600zł I TO BRUTTO!!!

    JESTEM CIEKAW JAK CI W RZĄDZIE PORADZILIBY SE CAŁY MIESIĄC PRZEŻYĆ ZA 1600 ZŁ BRUTTO…

    Beata Bublewicz —- zarabia więcej jak przeciętna pensja

    KPINA !!! ale to Polska i Polski Rząd…

    • Gosc napisał(a):

      Chciałbym Ci drogi Dyzio113 oznajmić że podnoszenie płacy minimalnej dotyka tylko najbiedniejszych, których praca jest warta mniej od nowego minimum. Może wprowadzimy płacę minimalną na poziomie 100000 złotych i wtedy wszyscy będziemy bogaci. To są podstawy ekonomii człowieku.

      Szkoda, że w artykule zabrakło informacji odnośnie punktów karnych.

  5. abc napisał(a):

    „Zapłacić mogą nawet kierujący pojazdami uprzywilejowanymi, jeśli bezpodstawnie korzystają z ułatwień w ruchu drogowym (300 zł).” poproszę teraz o poparcie tej śmiałej tezy (!) faktami historycznymi 😀

  6. nee napisał(a):

    po co głupie dyskursie o płacy minimalnej itp.? Jak się zjeździ z godnie z przepisami to mandaty nie straszne i problemu nie ma.

Tagi: grzywna, najwyższe mandaty, Przepisy, taryfikator mandatów, wykroczenie, wysokość, wysokość mandatu, łamanie przepisów