Wycofane z produkcji, czyli o autach i silnikach, które nie miały racji bytu na rynku

Raz na jakiś czas producenci wypuszczają na rynek auto lub wersję silnikową, które są z góry skazane na porażkę. Najczęściej popełnianym błędem jest montowanie zbyt dużej jednostki napędowej w aucie, któremu brakuje prestiżu.

Takich przykładów jest mnóstwo. Do niedawna oferowano usportowione samochody klasy średniej popularnych marek. Ford Mondeo to jedno z najlepiej sprzedających się aut w swoim segmencie, ale najchętniej wybieranymi wersjami były i są silniki o pojemności 2 l. Niemcy wpadli jednak na pomysł uzbrojenia Mondeo w 3-litrowy motor V6 generujący moc 226 KM. Z pozoru idea wydawała się dobra: samochód przyspieszał do setki w 7,4 s, rozpędzał się do 250 km/h i całkiem nieźle się prowadził.

Jednak potencjalnym klientom wersja ST220 nie przypadła do gustu. Podobnie było w przypadku Mazdy 6 MPS. Nie pomógł nawet napęd na 4 koła. Obecne generacje Mazdy 6 i Forda Mondeo mają już pod maską trochę słabsze silniki.

Swego czasu również Volkswagen miał w swojej ofercie podrasowaną odmianę Passata R36. Obecnie produkowana odsłona B7 również jest wyposażona w mocny motor V6, ale firma już nie dorabia do niej ideologii auta sportowego. Ostatnim przykładem jest Opel Insignia OPC, który na pewno nie sprzedaje się tak, jak koncern GM by sobie tego życzył, ale na razie pozostaje w ofercie niemieckiej marki.

Kolejnym średnio udanym pomysłem producentów było oferowanie w luksusowych autach silników wysokoprężnych o pojemności znacznie przekraczającej 3,0 l. Takie jednostki do niedawna można było spotkać w BMW, Mercedesach i topowych Volkswagenach. Jak wiadomo, motory wysokoprężne w tego typu wozach mają przede wszystkim zużywać jak najmniej paliwa, zapewniając przy tym rozsądną dynamikę. Jednostki V8 i V10 zasilane olejem napędowym nie spełniały jednak żadnego z tych warunków – ich elastyczność znacznie odbiegała od benzynowych odpowiedników, a do tego konsumowały ogromne ilości paliwa. Do tego dochodziły problemy z awaryjnością, które generowały wysokie koszty serwisowania.

Jako jedyne na placu boju pozostało Audi, które do dziś oferuje wysokoprężne silniki 4,2 l V8 i 6,0 l V12. Sztuka dla sztuki? Już niedługo odbędzie się premiera nowej generacji Audi Q7, która zapewne przesądzi o losie 6,0 TDI. Dni wysokoprężnej V12 są policzone.

Oprócz nietrafionych silników producenci samochodów mają na swoim koncie również chybione modele. Jedną z największych wpadek zaliczył w minionej dekadzie Mercedes, próbując wskrzesić Maybacha. Limuzyny 57 i 62 zostały zaprezentowane w 1997 roku na targach motoryzacyjnych w Tokio, ale ich produkcja ruszyła dopiero w 2002 roku. Ich zadaniem była rywalizacja z brytyjskimi autami Rolls-Royce’a. Teoretycznie miały wszystko, co powinny mieć limuzyny tej klasy, jednak zabrakło im najważniejszego – indywidualnego stylu.

Maybachy 57 i 62 do złudzenia przypominały Mercedesa klasy S, poza tym ich design trącił myszką. Przy zestawieniu aut obydwu marek Mercedes wyglądał nieco nowocześniej, poza tym kosztował mniej. Dla większości wybór był więc oczywisty.

Fiaskiem zakończyły się również próby podboju segmentu E przez producentów samochodów niezaliczanych do marek premium. Ford Scorpio przetrwał zaledwie od 1985 do 1998 roku. Opel Omega od 1986 do 2003 roku, a Peugeot wycofał z produkcji model 607 w 2010 roku. Rok temu poddały się Honda i Citroën, kończąc wytwarzanie modeli Legend i C6. Na placu boju pozostały takie konstrukcje, jak Renault Latitude (Samsung SM5 III) czy Toyota Camry. To drugie auto od lat jest bardzo popularne w USA, zaś przyszłość modelu Latitude stoi pod znakiem zapytania.

http://youtu.be/VwSNRlNUNEI

Czy znacie jeszcze jakieś inne silniki i modele, które wycofano z produkcji, bo nie cieszyły się zainteresowaniem?

4 odpowiedzi na “Wycofane z produkcji, czyli o autach i silnikach, które nie miały racji bytu na rynku”

  1. szpinakk napisał(a):

    renault avantime 🙁

  2. lukas123 napisał(a):

    Vw Phaeton 🙁

  3. Vx napisał(a):

    Mondeo ST i 6 MPS to raczej nietrafione przykłady, bo usportowione wersje raczej z założenia nie miały stanowić znacznego procentu sprzedaży. Dla przeciętnego użytkownika jazda takim samochodem z utwardzonym zawieszeniem i na niskoprofilowych oponach to katorga, nie wspominając już o sporym spalaniu z racji dużej mocy silnika.

  4. Miaz92 napisał(a):

    Renault Vel Satis oraz silnik 3.0 v6 . Co do phaetona nie został wycofany ze sprzedaży ..czemu nie odniósł sukcesu ? bo to VW nie Audi . Wyposażenie Phaetona bije na głowe nie jedno a8 ale to ciągle VW. Zobaczymy jak będzie się plasować phaeton po wprowadzeniu alu karoserii . Co do awaryjności phaeton jest na 1 miejscu nie zawodnych limuzyn !!!

Tagi: Auta wycofane z produkcji, Citroen C6, Felieton, Ford Mondeo ST220, Ford Scorpio, Honda Legend, Maybach 57, Mazda 6 MPS, mocne diesle, Opel Omega, Peugeot 607, Renault Latitude, silniki diesla, V8, Volkswagen Passata R36