W centrach miast czy na osiedlach często brakuje miejsc parkingowych, a część z nich jest zajmowana przez samochody, które od miesięcy lub lat pozostają nieużywane. Powody są różne. Czasami firmy wykorzystują stare auta jako bazy dla banerów reklamowych. Bywa, że właściciel danego pojazdu zmarł lub wyjechał i przestał interesować się autem.

Samochody, które z czasem zmieniają się we wraki, stanowią problem nie tylko dlatego, że zajmują miejsca parkingowe. Szpecą okolicę i są łatwym celem ataków dla wandali. Mogą stanowić zagrożenie z powodu wycieków płynów czy podpaleń.

Jak wynika z policyjnych danych, w samej tylko Warszawie w pierwszym półroczu 2020 roku policja usunęła nieco ponad tysiąc wraków. Pojazdy często stoją w niedozwolonych miejscach od lat, są zdewastowane i porośnięte roślinnością.

Kwestie wraków reguluje prawo

Kwestię wraków reguluje art. 50a Prawa o ruchu drogowym:

Pojazd pozostawiony bez tablic rejestracyjnych lub pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi przez straż gminną lub policję na koszt właściciela lub posiadacza.

Z kolei art. 130a mówi, że pojazd może zostać usunięty na koszt właściciela m.in. w przypadku:

  • pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu;
  • nieokazania przez kierującego dokumentu stwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub stwierdzającego opłacenie składki tego ubezpieczenia;
  • przekroczenia wymiarów, dopuszczalnej masy całkowitej lub nacisku osi określonych w przepisach ruchu drogowego, chyba że istnieje możliwość skierowania pojazdu na pobliską drogę, na której dopuszczalny jest ruch takiego pojazdu;
  • pozostawienia pojazdu nieoznakowanego kartą parkingową, w miejscu przeznaczonym dla pojazdu osoby niepełnosprawnej o obniżonej sprawności ruchowej;
  • pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela;
  • jego stan techniczny zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, powoduje uszkodzenie drogi albo narusza wymagania ochrony środowiska (np. wycieka z niego paliwo);
  • jeżeli utrudnia prowadzenie akcji ratowniczej.

Jest wiele wyjść z sytuacji, gdy nie jesteśmy w stanie samodzielnie przetransportować pojazdu w inne miejsce. W przypadku awarii, która uniemożliwia dalsze poruszanie się warto mieć ubezpieczenie assistance. Assistance zapewnia Ci pomoc na drodze, gdy przydarzy się awaria, wypadek czy kradzież. U sprawdzonych ubezpieczycieli zwykle dostępne są dwa warianty assistance chroniące na terenie Polski i dwa warianty chroniące na terenie Polski i Europy. Co najważniejsze, ubezpieczający może wybrać odpowiedni zakres ochrony i płacić jedynie za te usługi, których potrzebuje.

Porzucenie samochodu w przestrzeni publicznej wiąże się z kosztami dla właściciela pojazdu takimi, jak holowanie czy opłacenie miejsca za parking. A to kwota nawet rzędu 100 złotych za dobę. Assistance zapewnia również pomoc przez całą dobę. W przypadku, gdy samochód zostanie unieruchomiony z powodu awarii silnika czy pękniętej opony – możesz liczyć na pomoc ubezpieczyciela.

Assistance daje Ci:

  • Możliwość holowania auta w ramach pakietu,
  • Transport pasażerów pojazdu,
  • Wsparcie merytoryczne przez 24 godziny, niezależnie od dnia tygodnia czy przypadających świąt,
  • Wsparcie psychiczne i pomoc podczas stresującej sytuacji, jaką jest awaria samochodu,
  • Wynajem samochodu zastępczego,
  • Nawet pomoc przy znalezieniu noclegu – jeśli takie zapisy pojawią się w umowie. 

Czy naprawdę musimy porzucać samochód?

Policja lub straż może podjąć działania, jeśli pojazd znajduje się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu. Strefa ruchu może obejmować obszar osiedla. Na jej terenie straż gminna i policja może bez przeszkód interweniować. W sytuacji, gdy naprawdę nie mamy możliwości transportu auta w bezpieczne miejsce, np. na nasz przydomowy parking warto skorzystać z pomocy assistance. Wykupienie takiego ubezpieczenia będzie na pewno tańsze niż holowanie samochodu przez służby miejskie i przechowywanie go na parkingu, za który jesteśmy zobligowani zapłacić.  

Problem pojawia się wtedy, gdy auto znajduje się na drodze wewnętrznej niebędącej strefą ruchu czy na prywatnym parkingu. Wtedy zarządca lub właściciel terenu musi sam podjąć kroki mające na celu usunięcie auta. Może zmusić posiadacza samochodu do działań np. ustalając płatną strefę parkowania i przesyłając mu słony rachunek za postój.

Jak wygląda procedura usunięcia auta?

Policja lub straż ustala właściciela pojazdu i przesyła mu informację, że ma zająć się samochodem. Dostaje na to od 3 do 14 dni. Jeżeli w tym czasie nie ustosunkuje się do pisma, jego pojazd zostanie przetransportowany na parking depozytowy. Jeśli samochód został usunięty z miejsca postoju na mocy art. 130a Prawa o ruchu drogowym, właściciel ma 3 miesiące na jego odebranie. W przypadku art. 50a – ma na to 6 miesięcy.

Po drugie, co jest przesłanką do stwierdzenia, że pojazd jest nieużywany?

  •       wiek pojazdu,
  •       brak aktualnych badań technicznych,
  •       dostępność pojazdu dla osób trzecich (otwarte drzwi),
  •       zniszczone wnętrze.

Jeżeli czas minął, samochód zostaje uznany za porzucony z zamiarem wyzbycia się. Pojazd przechodzi na własność gminy, która może go poddać utylizacji.

Nie oznacza to jednak, że koszty związane z usunięciem pojazdu, transportem, przechowywaniem, utylizacją i innymi procedurami zostają umorzone. Musi je ponieść właściciel pojazdu wraz z osobą, która dysponowała nim w dniu usunięcia. Do tego należy brać zapewne pod uwagę mandat w wysokości 500 zł za porzucenie wraku w miejscu publicznym lub grzywnę wynoszącą 1500 zł, jeżeli samochód zagrażał bezpieczeństwu.

Czy zmagaliście się kiedyś z problemem wraku pozostawionego na waszym osiedlu?