Za wjazd do Londynu jesteśmy winni Brytyjczykom miliony złotych

Podczas sesji brytyjskiego parlamentu w minionym tygodniu, minister stanu resortu spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii opublikował listę państw, które zalegają z opłatami za wjazd do centrum Londynu przez dyplomatów. Co prawda Polska nie jest największym dłużnikiem, ale to co musimy oddać może przyprawić o zawrót głowy.

3 mln 854 tys. funtów brytyjskich jesteśmy winni Brytyjczykom za to, że nasi dyplomaci wjeżdżają do centrum Londynu. To w przeliczeniu na złotówki około 18,5 mln zł. I to tylko w latach 2003-2016. Nie licząc więc tego roku. Łącznie chodzi o 31 780 nieopłaconych wjazdów. Jedyne co może pocieszyć to fakt, że z listy dłużników zajmujemy dopiero siódme miejsce, a Stany Zjednoczone muszą zapłacić 11,5 mln funtów.

Ciekawostką jest fakt, że wyliczonych kwot kraje dłużne Wielkiej Brytanii nie mają zamiaru płacić, ponieważ uznaje się, iż na dyplomatów nie można nakładać podatków, co jest zgodne z zapisem w Konwencji Wiedeńskiej o stosunkach konsularnych z 1963 roku. Nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych milczy na ten temat.

Tagi: opłata, opłata za wjazd do londynu, polscy dyplomaci, wjazd do londynu