Wciel się w Ministra Transportu i wygraj bon paliwowy [konkurs]

Nissan Leaf

Wciel się w Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej i spróbuj zachęcić kierowców do kupna samochodów elektrycznych.

Popularność samochodów elektrycznych rośnie z każdym rokiem na całym świecie. Producenci wdrażają do produkcji samochody zarówno hybrydowe jak i w pełni elektryczne pojazdy, które nie potrzebują nawet kropli benzyny nie zanieczyszczając tym samym środowiska. Także w Polsce powstaje coraz więcej stacji ładowania pojazdów elektrycznych, a niektóre miasta wprowadzają specjalne przywileje dla tego typu pojazdów.

Niektóre władze miasta starają się zachęcić kierowców do kupna samochodów elektrycznych darmowym parkowaniem w centrum. W Krakowie kierowcy aut hybrydowych i elektrycznych mogą korzystać z buspasów. A w jaki sposób Ty byś zachęcił kierowców do kupna samochodów elektrycznych? Wyobraź sobie, że wcielasz się w Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej i przedstaw swoje pomysły.

NAGRODA

Bon paliwowy BP

Najciekawszy pomysł, który wyda nam się zarazem najbardziej skutecznym, zostanie nagrodzony bonem paliwowym o wartości 300 zł!

TERMIN

Swoje pomysły przedstawiajcie w komentarzach. Na Wasze odpowiedzi czekamy do 10.10.13. Przed przystąpieniem do konkursu należy zapoznać się z jego regulaminem.

Regulamin konkursu

55 odpowiedzi na “Wciel się w Ministra Transportu i wygraj bon paliwowy [konkurs]”

  1. disqus_aLHWnfsm1s napisał(a):

    Poje**ło was? Kogo w Polsce stać na auto elektryczne? Za 1500zł do ręki na mięsiąc nie idzie żyć, ludzie uciekają, banda debili niszczy kraj i jeszcze wszędzie lewactwo… Na pohybel tym z wiejskiej!!!!

  2. Konrad napisał(a):

    Auto elektryczne ma przecież mnóstwo plusów (szczególnie na akumulatorach), które pozwolą nam na świetną eksploatację w naszych warunkach drogowych.
    A są nimi na przykład szybkie ogrzewanie wnętrza pojazdu w zimie – nagrzewnica to spirala, zasilana z akumulatora, ciepełko od razu (jak farelka). Kolejnym przykładem może być to, że jeśli wpadniemy w dziurę a nas samochód jest już leciwy to na 100% nie stracimy rury wydechowej, krawężnik czy wysepka nie rozwali nam miski olejowej. Nie będziemy też musieli się martwić o to czy zapalać silnik do użycia np. kompresora czy przetwornicy samochodowej. Kolejnym plusem jest możliwość słuchania radia bez zagłuszającego dźwięku silnika… no i można robić sobie żarty z pieszych – podjeżdżamy i trąbimy – ubaw po pachy. To nie wszystko! Mając samochód elektryczny możemy zgodnie z prawem zostawić ogrzewanie i pójść np. zdzierać lód z szyb! A jak każdy kierowca wie za odśnieżanie samochodu przy zapalonym silniku można dostać mandat do 300 zł. No i wyobraźmy sobie miny kierowców super samochodów obok nas na światłach jak spierniczmay im bez najmniejszego problemu zostawiajac ich w tyle! Jak wiadomo samochód elektryczny ma od razu pełną moc. Wymiana oleju, filtrów, płynu chłodniczego i innych pierduł nie będzie już naszym zmartwieniem. Chcąc nie chcąc po pewnym czasie czeka nas wymiana akumulatorów, lecz na to jest rozwiązanie. Niektóre firmy produkujące samochody elektryczne dają nam samochód za daną kwotę bez akumulatorów, te zaś bierzemy w leasing i po roku im zwracamy biorąc nowe. Nie martwimy się o wymianę a nie koszuje to już majątku tak jak w przypadku zakupu nowych akumulatorów. Czymże byłby samochód, gdyby nie miał choinki Jako, że jestem ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej (ale fucha nie?) proponuję również każdemu posiadaczowi samochodu elektrycznego, któremu brakuje jednak dźwięku silnika darmową, w pełni legalną kolekcję płyt zawierających dźwięki przeróżnych silników!. No i z tego względu, że mam kontakty wszędzie to każdy z samochodem elektrycznym będzie mógł załadować się na prom i popłynąć kajś za granicę – w celu jeszcze większej oszczędności. Dodatkowo każdy posiadacz samochodu elektycznego będzie mógł raz w miesiącu zupełnie za darmo umyć swój samochód w jednej ze stacji BP (tam też mam kontakty, przecież jestem ministrem) oraz w przypadku zakupu czegoś na stacji punkty PayBack będą dwukrotnie większe, co może wzbudzić zazdrość u innych kierowców i zachęcić ich do zakupu elektro-bryki. Owszem bryki! bo są i samochody elektryczne, które wyglądają jak rasowy sportowy samochód a i osiągi mają świetne. Na przykład Tesla? Świetne wozy do tego na prąd 🙂

  3. Konrad napisał(a):

    Auto elektryczne ma przecież mnóstwo plusów (szczególnie na akumulatorach), które pozwolą nam na świetną eksploatację w naszych warunkach drogowych.

    A są nimi na przykład szybkie ogrzewanie wnętrza pojazdu w zimie – nagrzewnica to spirala, zasilana z akumulatora, ciepełko od razu (jak farelka). Kolejnym przykładem może być to, że jeśli wpadniemy w dziurę a nas samochód jest już leciwy to na 100% nie stracimy rury wydechowej, krawężnik czy wysepka nie rozwali nam miski olejowej. Nie będziemy też musieli się martwić o to czy zapalać silnik do użycia np. kompresora czy przetwornicy samochodowej. Kolejnym plusem jest możliwość słuchania radia bez zagłuszającego dźwięku silnika… no i można robić sobie żarty z pieszych – podjeżdżamy i trąbimy – ubaw po pachy. To nie wszystko! Mając samochód elektryczny możemy zgodnie z prawem zostawić ogrzewanie i pójść np. zdzierać lód z szyb! A jak każdy kierowca wie za odśnieżanie samochodu przy zapalonym silniku można dostać mandat do 300 zł. No i wyobraźmy sobie miny kierowców super samochodów obok nas na światłach jak spierniczmay im bez najmniejszego problemu zostawiajac ich w tyle! Jak wiadomo samochód elektryczny ma od razu pełną moc. Wymiana oleju, filtrów, płynu chłodniczego i innych pierduł nie będzie już naszym zmartwieniem. Chcąc nie chcąc po pewnym czasie czeka nas wymiana akumulatorów, lecz na to jest rozwiązanie. Niektóre firmy produkujące samochody elektryczne dają nam samochód za daną kwotę bez akumulatorów, te zaś bierzemy w leasing i po roku im zwracamy biorąc nowe. Nie martwimy się o wymianę a nie koszuje to już majątku tak jak w przypadku zakupu nowych akumulatorów. Czymże byłby samochód, gdyby nie miał choinki Jako, że jestem ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej (ale fucha nie?) proponuję również każdemu posiadaczowi samochodu elektrycznego, któremu brakuje jednak dźwięku silnika darmową, w pełni legalną kolekcję płyt zawierających dźwięki przeróżnych silników!. No i z tego względu, że mam kontakty wszędzie to każdy z samochodem elektrycznym będzie mógł załadować się na prom i popłynąć kajś za granicę – w celu jeszcze większej oszczędności. Dodatkowo każdy posiadacz samochodu elektycznego będzie mógł raz w miesiącu zupełnie za darmo umyć swój samochód w jednej ze stacji BP (tam też mam kontakty, przecież jestem ministrem) oraz w przypadku zakupu czegoś na stacji punkty PayBack będą dwukrotnie większe, co może wzbudzić zazdrość u innych kierowców i zachęcić ich do zakupu elektro-bryki. Owszem bryki! bo są i samochody elektryczne, które wyglądają jak rasowy sportowy samochód a i osiągi mają świetne. Na przykład Tesla? Świetne wozy do tego elektryczne! 🙂

  4. Bartek napisał(a):

    W Polsce Romet produkuje mały samochód elektryczny – i jest on stosunkowo tani.

  5. maniak08 napisał(a):

    zachecilbym bonami na paliwo

  6. Rafał Sroka napisał(a):

    W niedalekiej przyszłości….Narodzie! W czasach topniejących zasobów ropy naftowej i paliw pochodnych nieubłagalnie zbliża się moment trudny dla nas wszystkich – kierowców. Już dawno zapomnieliśmy o cenach rzędu 6zł za litr. To już nie wróci. Mimo najszczerszych chęci, Ministerstwo Transportu nie jest w stanie zatrzymać rosnących cen. Mamy jednak dobrą wiadomość! Jest alternatywa. Samochody elektryczne są przyszłością świata. „Tankowane” prądem samochody pozwolą uniezależnić się od drogiego surowca, nieco mniej uważnie liczyć złotówki. Ministerstwo Transportu obiecuje podjąć negocjacje z dostawcami energii elektrycznej i uruchomienie tak zwanej „taryfy komunikacyjnej” o obniżonej stawce, tak aby rachunek ekonomiczny pozostał niezachwiany. Czy ktoś z Państwa Redaktorów ma pytania? Dziękujemy, ogłaszam koniec konferencji 😉

  7. Limuzyna Trójmiasto Limuzyny napisał(a):

    Ministerstwo powinno udostępnić darmowe „gniazdka” do doładowania akumulatorów w autkach. Teoretycznie takie pojazdy mają zasięg do 100km, lecz jazda pod obciążeniem w polskich warunkach i w korkach,daje zasięg realny o połowe mniejszy.Przy zakładach pracy na parkinku,lub w centrum miast powinny stać odpowiednio oznaczone słupy-budki z udostępnionym prądem za darmo,dla posiadaczy elektrycznych pojazdów. Wówczas jazda takim samochodem byłaby już prawie za darmo 😉 Znikome ubezpieczenie OC,za pojazd z tzw.”innym” napędem,już na chwile obecną jest dość kuszącą propozycją.

  8. Dominik Walczak napisał(a):

    Polecam zrobić możliwość odpisu od podatku dla posiadaczy samochodów elektrycznych, specjalne miejsca parkingowe, tańsze ubezpieczenie samochodu, i moze zakaz nocnej jazdy w centrum miasta dla samochodów z silnikami spalinowymi Oraz może pierwszy samochód można kupić na bezpłatny lub bardzo nisko oprocentowany kredyt, zakaz posiadania więcej niż 1 samochodu spalinowego na gospodarstwo domowe, lub za każdy następny samochód spalinowy będzie trzeba płacić (jak np. za psa). Taki złoty środek żeby nam kraj nie zbankrutował ale żeby ludzi skutecznie zachęcić 🙂

  9. Bartosz Płaczkowski napisał(a):

    Przede wszystkim jeżeli chcemy zachęcić ludzi do kupna aut elektrycznych, to należy wspomóc sam zakup. Dla większości jest to spory wydatek, a rynek wtórny jest bardzo ubogi w takie auta. Dlatego właśnie 30-40% wspomoga przy pełnej wpłacie lub pomoc przy spłacie rat (koszty kredytu + 20% raty)
    z pewnością podniosłoby sprzedaż tych aut. Z zagranicą sprawdza się
    takie rozwiązanie bardzo dobrze. Poza tym po paru latach na rynku
    wtórnym będzie łatwiej o kupno takiego auta. Drugą istotną sprawą jest
    wymiana akumulatorów. Nie są one wieczne, a ich koszt nie jest mały.
    Dlatego proponuję stworzyć punkty wymiany akumulatorów, zamiast stacji ładowania, która
    zdecydowanie przyspiesza sam cykl ładowania, ponieważ od razu dostaje
    się naładowane baterie, a po drugie odpada kierowcom zmartwienie
    recyklingu zużytych i niesprawnych. Te dwie kwestie na pewno zwiększą
    popyt na auta elektryczne. Zbudowanie porządnej infrastruktury na 
    terenie całego kraju nie będzie proste, ale w samych dużych miastach
    będzie już prościej, szczególnie z dotacjami dla właścicieli punktów
    wymiany akumulatorów. Nawet same stacje benzynowe mogłyby dodać u siebie
    taką usługę. Z gazem dały sobie radę, to i z akumulatorami powinno
    pójść pomyślnie 🙂

  10. Krzysztof Wojniak napisał(a):

    1. Wprowadziłbym system promocyjnych dopłat, które obniżają koszt zakupu samochodów elektrycznych o 25 proc. i tablica rejestracyjna bez opłat.
    2.Brak opłat za użytkowanie dróg i autostrad.
    3.Obniżenie podatków.
    4.Kupno samochodu elektrycznego jest znakomitym rozwiązaniem na posiadanie
    drugiego auta w rodzinie dlatego że energia elektryczna jest tania – więc napęd
    elektryczny jest doskonały do jazdy po mieście, a samochód z silnikiem
    benzynowym może być przeznaczony na dłuższe podróże.

  11. Robert Dudziak napisał(a):

    1. Dotacja 20 000zł na zakup auta elektrycznego
    2. Darmowy parking strefach płatnego parkowania
    3. Wyznaczenie specjalnych miejsc dla aut elektrycznych i wyposażenie ich w stacje ładowania wraz z wszystkimi możliwymi wtykami używanymi przez producentów aut elektrycznych
    4. Możliwość jazdy po Bus pasach
    5. Darmowy parking przy lotniskach/dworcach
    6. Dotacja 50% na wymianę zużytych akumulatorów.

    7. Darmowa utylizacja zużytych akumulatorów.

    8. VAT na pojazdy elektryczne – 0%
    9. Zwolnienie z opłat za użytkowanie dróg płatnych

    10. Obowiązek budowy stacji ładowania pojazdów elektrycznych na osiedlach
    11. Wprowadzenie opłaty klimatycznej dla posiadaczy aut z silnikami benzynowymi i diesla za wjazd do miast, jeśli miasto posiada obwodnicę

  12. Rafał Małek napisał(a):

    1. Na dotacje o sztywnej kwocie zakupu budżetu nie stać, zwolnienie z VAT-u jest niemożliwe ze względu na zasady Unii Europejskiej.
    Proponuję więc dotację w wysokości zapłaconego VAT-u. Dla budżetu to neutralne, bo dotacja wyniesie tyle samo co wpływ z podatku:) Wtedy najtańszy samochód hybrydowy na rynku kosztujący ok. 65 tysięcy będzie kosztować ok. 50 tysięcy, czyli tyle samo co wersja tego samego modelu z klasycznym silnikiem i nienajbogatszym wyposażeniem.
    2. Bezpłatne parkowanie w centrach miast.
    Darmowe przejazdy płatnymi drogami na chwilę obecną niemożliwe ze względu na umowy z prywatnymi firmami, a nie ma hybryd i elektrycznych na tyle dużych, by objęła je opłata VIATOOL na państwowych drogach ekspresowych.
    3. Możliwość poruszania się buspasami.
    4. Sieć gniazdek ładowania w miastach i wzdłuż głównych dróg krajowych (na początek), najlepiej na wszystkich stacjach benzynowych. W tym celu współpraca z firmami energetycznymi. Wymóg prawny, aby energia w punktach ładowania kosztowała tyle samo co cena detaliczna dla użytkowników domowych.
    Ładowanie wszędzie za darmo póki co nieosiągalne, ze względu na prywatnych producentów prądu.
    5. Natomiast nie będzie żadnych płatnych wjazdów do centrów miast dla samochodów z klasycznym napędem, gdyż to dotknęłoby najmniej zamożnych kierowców. Albo wszyscy mogą wjeżdżać bezpłatnie do centrum, albo centrum zamknięte dla ruchu samochodowego i nikt nie może.
    Z tego samego powodu nie będzie żadnych dodatkowych kosztów posiadania samochodu spalinowego.
    6. Zmniejszenie ilości samochodów służbowych w urzędach samorządowych i państwowych, likwidacja samochodów służbowych dla posłów. Urzędnicy w trakcie wykonywania obowiązków służbowych i posłowie będą mogli korzystać za darmo z komunikacji publicznej, będąc dzięki temu częściej wśród obywateli, lub korzystać z prywatnych samochodów na własny koszt.
    7. Jeśli w rzadkich przypadkach nie da się uniknąć konieczności posiadania auta przez urzędy, to w przypadku osobowych zakup wyłącznie hybrydowych i elektrycznych (w zależności od terenu działania urzędników). Samochody hybrydowe i elektryczne dla policji do patrolowania osiedli i w prewencji, z wyjątkiem aut drogówki.
    8. Więcej rowerów dla urzędników i policjantów patrolujących osiedla. Jeśli urzędnik w trakcie wykonywania obowiązków służbowych nie musi poruszać się na odległość większą niż 5 kilometrów, wystarczy mu rower lub transport publiczny.
    Więcej ścieżek rowerowych.
    (to ma być kompleksowy program rozwiązujący problemy komunikacyjne urzędów, stąd wzmianka o rowerach).
    9. Obserwacja postępów konstrukcji i próby eksperymentalnego wdrażania sieci elektrycznych lub hybrydowych taksówek autonomicznych (bez kierowcy, Singapur już z tym eksperymentuje). Taka taksówka przyjedzie i zawiezie pod wskazany adres, przez co w miastach zniknie konieczność posiadania prywatnego samochodu i ponoszenia tego kosztów, zmniejszy się ilość aut na ulicach i zajęcie miejsc parkingowych, bez konieczności nakładania opłat za wjazd do centrum i stawiania nowych parkometrów.
    Zyski z tych taksówek mają pokryć niezbędne koszty, ale nie przynosić nadmiernych zysków przedsiębiorstwu komunalnemu.
    10. Wymóg, aby nowe samochody przeznaczone na taksówki, o cenie zakupu powyżej 85 tysięcy zł brutto (z VAT-em, netto 65 tysięcy), były wyłącznie elektryczne lub hybrydowe. Natomiast nowe samochody przeznaczone na taksówki, w niższej cenie, miały napęd gazem LPG lub CNG, zakaz rejestracji nowych taksówek z silnikiem Diesla (rakotwórcze spaliny).

    • Rafał Małek napisał(a):

      Osiągi hybryd i elektrycznych dla policji wystarczą w prewencji i patrolowaniu dzielnic. Ci policjanci nie są mistrzami kierownicy (takich przydzielają do drogówki, a szczególnie na nieoznakowane z kamerami), a pościgi na ulicach miast są zbyt niebezpieczne dla osób postronnych. Wystarczy nagranie z kamery i ewentualne wezwanie drogówki.
      W niektórych częściach USA policja ma zakaz pościgów, właśnie ze względu na ryzyko. Gdy kierowca się nie zatrzymał, to znajdzie się po numerach i będzie miał większe problemy.
      A sceny że ktoś kogoś porwał i ucieka ulicami zdarzają się tylko w filmach, w realnym życiu nigdy.
      Poza tym hybryda wcale nie jest wolniejsza od policyjnego Hyundaia lub Kii, nie wspominając o furgonetkach 🙂

      Te taksówki poniżej 85 tysięcy, to oczywiście mogą być też hybrydowe lub elektryczne oprócz LPG, nieprecyzyjnie napisałem.

      Natomiast te autonomiczne taksówki, to dlatego przedsiębiorstwo komunalne, żeby prywatni nie zawyżali cen, bo firmy wolą konkurować różnorodnością oferty i unikają konkurencji cenowej. Oczywiście prywatne firmy też będą mogły działać, tyle że nie naliczą sobie dużo wyższej marży niż komunalna.

  13. remo napisał(a):

    Rodacy!
    Przed kilkoma miesiącami wytyczyliśmy nowy szlak, na drodze tych którzy myślą o ojczyźnie, o środowisku i o pieniądzach. Dziś wprowadzamy nasz plan w życie. Zadania, które zaplanowaliśmy wymagały od nas uporu, wysiłku i wyrzeczeń. Stawiamy sprawę jasno, bez niedomówień, bo tylko w ten sposób lud pracujące może przestać pytać na chwilę “jak żyć?” Dziś, gdy z kolejnym tankowanym litrem paliwa odejmuje się dzieciom jedzenie od ust; dziś, gdy ropa stała się towarem luksusowym; dziś, gdy po ulicach jeździ coraz więcej pojazdów starej daty zagrażających środowisku, a przede wszystkim pasażerom – pora powiedzieć DOŚĆ! Wagi i znaczenia tych problemów nie trzeba udowadniać, ponieważ aktualna sytuacja na rynku motoryzacji powoduje docenienie nowej propozycji.
    Rodacy! My Rząd Rzeczypospolitej Polskiej z Ministrem Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej na czele na drodze uchwalonej ustawy obiecujemy
    – możliwość wyrobienia prawa jazdy na pojazd elektryczny od 17 roku życia – bez konieczności kończenia szkolenia w ośrodku nauki jazdy (wymagane przejeżdżone 100 godzin pod okiem osoby pełnoletniej);
    – bezpłatny teoretyczny i praktyczny egzamin państwowy na prawo jazdy – dofinansowany będzie także dojazd do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego;
    – dopłatę w wysokości do 80% ceny samochodu elektrycznego. Chcemy promować tę nowo przybyłą modę zwłaszcza wśród ludzi młodych, aktywnych, dlatego też oni mogę liczyć na największy stopień dofinansowania;
    – uproszczone procedury rejestracji pojazdu, której koszt dla pojazdów elektrycznych po licznych konsultacjach ustaliliśmy na poziomie 0 zł;
    – nieobowiązkowe przeglądy techniczne i brak obowiązkowego ubezpieczenia OC (pierwsze ubezpieczenie na rok w AXA DIRECT gratis!);
    – stacje ładowania pojazdów na terenie każdej gminy z możliwością bezpłatnego ładowania pojazdu na 1000 km miesięcznie dla każdego obywatela;
    – brak opłat za przejazd płatnymi odcinkami dróg, bezpłatne parkingi oraz “koperty” tylko i wyłącznie dla właścicieli aut elektrycznych;
    – pierwszeństwo wjazdu na prom oraz obowiązek umożliwienia zmiany pasa pojazdowi elektrycznemu na zasadach podobnych ustępowania pierwszeństwa autobusowi wyjeżdżającemu z zatoki;
    – możliwość poruszania się bus pasami oraz możliwość wjazdu na teren obszaru oznaczonego znakiem zakazu B-1: zakaz ruchu w obu kierunkach i B-2: zakaz wjazdu. W przypadku jeśli zakaz został wprowadzony nie ze względu na bezpieczeństwo, zostanie on zniesiony poprzez oznaczenie tabliczką “nie dotyczy samochodów o napędzie elektrycznym”;
    – podwyższone limity prędkości o 10 km na drogach ekspresowych i poza obszarem zabudowanym, brak limitów na autostradach oraz stałą prędkość maksymalną na terenie zabudowanym do 60 km/h niezależnie od pory dnia;
    – zniesienie m.in. zakazu holowania auta na autostradzie, konieczności korzystania ze świateł mijania w ciągu dnia oraz zniesienie zakazu pozostawienia pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym dla pojazdów elektrycznych;
    – brak zdjęć z fotoradarów, jeśli nie zostały one umieszczone w miejscach szczególnie niebezpiecznych;
    – rabaty na mandaty za wykroczenia oraz na punkty karne;
    – kurs doszkalający, kurs z ekojazdy, nawigacja, kupony na myjnie lub wakacje w ciepłych krajach – GRATIS!
    Razem stworzymy nową przyszłość!

  14. Mariusz Bochiński napisał(a):

    Piew

  15. Konrad napisał(a):

    Auto elektryczne ma przecież mnóstwo plusów (szczególnie na akumulatorach), które pozwolą nam na świetną eksploatację w naszych warunkach drogowych.
    A są nimi na przykład szybkie ogrzewanie wnętrza pojazdu w zimie – nagrzewnica to spirala, zasilana z akumulatora, ciepełko od razu (jak farelka). Kolejnym przykładem może być to, że jeśli wpadniemy w dziurę a nas samochód jest już leciwy to nie stracimy rury wydechowej, krawężnik czy wysepka nie rozwali nam miski olejowej. Nie będziemy też musieli się martwić o to czy zapalać silnik do użycia np. kompresora czy przetwornicy samochodowej. Kolejnym plusem jest możliwość słuchania radia bez zagłuszającego dźwięku silnika, no i można robić sobie żarty z pieszych – podjeżdżamy i trąbimy – ubaw po pachy. To nie wszystko! Mając samochód elektryczny możemy zgodnie z prawem zostawić ogrzewanie i pójść np. zdzierać lód z szyb! A jak każdy kierowca wie za odśnieżanie samochodu przy zapalonym silniku można dostać mandat do 300 zł. Wyobraźmy sobie miny kierowców super samochodów obok nas na światłach jak spierniczmay im bez najmniejszego problemu zostawiajac ich w tyle! Jak wiadomo samochód elektryczny ma od razu pełną moc. Wymiana oleju, filtrów, płynu chłodniczego i innych pierduł nie będzie już naszym zmartwieniem. Chcąc nie chcąc po pewnym czasie czeka nas wymiana akumulatorów, lecz na to jest rozwiązanie. Niektóre firmy produkujące samochody elektryczne dają nam samochód za daną kwotę bez akumulatorów, te zaś bierzemy w leasing i po roku im zwracamy biorąc nowe. Nie martwimy się o wymianę a nie koszuje to już majątku tak jak w przypadku zakupu nowych akumulatorów. Czymże byłby samochód, gdyby nie miał choinki Jako, że jestem ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej (ale fucha nie?) proponuję również każdemu posiadaczowi samochodu elektrycznego, któremu brakuje jednak dźwięku silnika darmową, w pełni legalną kolekcję płyt zawierających dźwięki przeróżnych silników!. No i z tego względu, że mam kontakty wszędzie to każdy z samochodem elektrycznym będzie mógł załadować się na prom i popłynąć kajś za granicę – w celu jeszcze większej oszczędności. Dodatkowo każdy posiadacz samochodu elektycznego będzie mógł raz w miesiącu zupełnie za darmo umyć swój samochód w jednej ze stacji BP (tam też mam kontakty, przecież jestem ministrem) oraz w przypadku zakupu czegoś na stacji punkty PayBack będą dwukrotnie większe, co może wzbudzić zazdrość u innych kierowców i zachęcić ich do zakupu elektro-bryki. Owszem bryki! bo są i samochody elektryczne, które wyglądają jak rasowy sportowy samochód a i osiągi mają świetne. Na przykład Tesla? Świetne wozy do tego elektryczne!

  16. Konrad napisał(a):

    Fajny konkurs. Dodam coś – trafia do moderatorki, skąd nigdy nie wyjdzie (jak w poprzednim konkursie), kontakt z administracją – żaden… Pięknie.

  17. Przemek Suchoń napisał(a):

    Świetnym pomysłem jest przedstawienie całego zestawienia kosztów zakupu i eksploatacji takiego pojazdu (amortyzacja + paliwo, w tym przypadku energia elektryczna). Pokażę to na podstawie samochodu marki Nissan i porównam go z autem tego samego segmentu tego samego producenta (z uwagi na dane jakie udało mi się zgromadzić). Po pierwsze cana pojazdu elektrycznego zaczyna się od 126 tys. zł, a jego spalinowy odpowiednik od ok 45 tys. Różnica jest dość spora i wynosi aż 81 tys. złotych. Koszt przejechania 100km jest o ponad 1/4 niższy w przypadku pojazdu elektrycznego. Dodatkową zaletą takiego pojazdu są znacznie niższe koszty eksploawacji i wyższa niezawodność. Spowodowane jest to znacznie prostszą budową silnika elektryczengo który posiada tylko JEDNĄ ruchomą część. Obniżenie kosztów eksploatacji zapewnia także system odzyskiwania energii podczas hamowania. Dodatkowym atutem mogą być także darmowe stanowiska ładowania takich pojazdów w mieście. Do obliczeń dla uproszczenia przyjmuje się że cena przejechania jednostki odległości pojazdem elektrycznym to 20-25% ceny przejechania tej samej odległości pojazdem spalinowym. Wliczając do tego coraz wyższe ceny paliwa wyliczamy że zwrot kosztów zwróci się po przejechaniu ok 100 tys. km. Dodatkowym pomysłem na zachęcenie do zakupu takiego auta może być atrakcyjne współfinansowanie zakupu pojazdu przez urząd miasta czy też UE. Zakładając że dofinansowanie do zakupu takiego samochodu wyniesie 10% jego ceny, wtedy zwrot kosztów uzyskamy po przejechaniu tylko 85 tys. km!

    Innym pomysłem na zachęcenie do używania takich pojazdów jest udostępnienie DARMOWYCH stacji dokujących, darmowe parkowanie samochodu w miastach, zniżki na ubezpieczenia oraz przeglądy rejestracyjne, zwolnienie z kosztów rejestracji, stworzenie dodatkowych miejsc parkingowych wyłącznie dla pojazdów elektrycznych. Oraz obniżenie podatku od zakupu samochodu, czy odliczenie energii elektrycznej zużytej na ładowanie pojazdu od podatku (PIT)

    Kampania reklamowa porównująca samochód elektryczny ze spalinowym w której testowane będą m.in. osiągi, komfort itp. oraz organizacja eventu gdzie każdy będzie mógł takim samochodem się przejechać i porównać go z jego spalinową wersją. Na koniec zostanie podany koszt przejechanego odcinka obiema wersjami (z uwzględnieniem amortyzacji obu pojazdów)

    Pozdrawiam Przemek.

  18. Marko napisał(a):

    Przesiądź się na auto elektryczne – ładowanie gratis 😀

  19. Grzesiek napisał(a):

    Moi drodzy parafianie! Tfu! Rodacy!

    Kupujcie auta elektryczne. Dzięki temu pozornie zaoszczędzicie.
    Już wam tłumaczę dlaczego!
    Auta elektryczne zmniejszają ogromne wpływy do Naszego budżetu z tytułu podle wysokiej akcyzy jaką na Was nałożyliśmy. Więc aby to nadrobić będziemy zmuszeni drastycznie podnieść akcyzę na energię elektryczną i opłaty za przesył.
    A żeby uderzyć w eko-społeczeństwo, które mając alternatywne źródła energii mogło by pomijać akcyzę podniesiemy abonament na liczniki z 5 do 50 zł.
    Ale to nie wszystko moi kochani. Wprowadzimy obowiązek rejestracji wszelkich alternatywnych źródeł energii i dowalimy stosowny podatek.
    A jak będzie pytać, przy tym szeroko otwierając usta i oczy – odpowiemy Wam.
    Iż, wymaga tego od nas członkostwo w UE. Lub powiemy iż jesteśmy zmuszeni modernizować elektrownie gdyż mają małą moc, a w jej zwiększaniu ograniczamy się do ekologicznych i drogich rozwiązań narzuconych nam przez Trybunał UE.
    Ponieważ przy obecnej maksymalnej mocy Naszych tradycyjnych źródeł energii podłączając np. 2000000 aut elektrycznych do ładowania „padnie prąd” w całym kraju.
    Inna możliwość jest taka że nasza sieć przesyłowa nagrzałaby się do czerwoności. Lecz to mógłby być plus, gdyż nie potrzebowalibyśmy latarni. Wystarczyłyby świecące druty na słupach.
    A co w naszym planie jest najlepsze, to to że będziecie płacić więcej za oglądanie telewizji, ładowanie telefonu, ogrzewanie elektryczne, siedzenie przed kompem i czytanie tego komentarza z łzami w oczach za 20 lat. Bo będziecie płacić więcej ogólnie za prąd, a nie za ładowanie auta.
    W ten sposób w przyszłości zyskamy potężne źródło dochodów.
    Pozdrawiam i informuję, iż VAT-u nie odejmiemy od ceny aut, gdyż UE zabrania.
    Kończąc to wspaniałe orędzie powiem, iż sprytnie to Wam drodzy wyborcy sprzedamy. Część z Was już jest po naszej stronie. Tych bogatszych. Bo biedaków nie stać teraz na auto i nie będzie ich stać potem heh heh.
    Przepraszam, ten ostatni akapit wytniemy.
    – Ale panie ministrze, to jest transmisja na żywo…

  20. Rafał napisał(a):

    Nie bądz jeleń doładuj sie elektrycznie

  21. Marcin Ścibik napisał(a):

    Orędzie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej do Narodu.
    Rodacy…jest źle,a będzie jeszcze gorzej..ceny paliwa pną się w górę niczym Wielicki na K2. Opłaty za autostrady, naprawy katalizatorów i tłumików niedługo przerosną możliwości przeciętnego polskiego kierowcy, a do tego wszystkiego ten smród…Ekolodzy się ze mną zgodzą! Proponuję szybką przesiadkę, szybszą niż w PKP! Przesiądźmy się wszyscy do samochodów elektrycznych. Wyjdzie to wszystkim na lepsze; kierowcom i ich portfelom, pieszym i ich nosom oraz przyrodzie i jej zielonym płucom. Idąc za słynnym olimpijskim hasłem, wołam: Ciszej, taniej, czyściej !

    Każdemu Polakowi, który zamieni swój spalinowy pojazd i przesiądzie się do elektrycznego samochodu, obniżymy podatki oraz składki emerytalne!

    Narodzie, idźmy z PRĄDEM EKOLOGII!!!!!!!!!

  22. Jacek napisał(a):

    Jeżeli Twoja teściowa mieszka dalej niż 220km od Was, kup Jej Leaf-a. Problem nagłych odwiedzin ‚kochanej mamusi’ z głowy. Teraz pozostaje tylko uzbierać 126.080zł i możesz się cieszyć bezcennym świętym spokojem!

  23. Marcin Kazberuk napisał(a):

    Dowalę Wam taką akcyzę na paliwo Drodzy Rodacy, że sami zaczniecie ściągać z Niemiec używane samochody elektryczne… Oczywiście dla Waszego dobra i naszej kochanej Rzeczpospolitej 🙂

  24. Jacek napisał(a):

    aby jeszcze bardziej było to auto opłacalne dla klientów, zaoferować tańsze OC, dla tych samochodów !!

  25. Mateusz napisał(a):

    Drodzy Rodacy!

    W dobie drożejącego paliwa i wszechobecnych zanieczyszczeń wszyscy powinniśmy zaufać autom ekologicznym! Aby zachęcić Was do przesiadki przygotowałem specjalny pakiet ulg i bonusów. Przede wszystkim oddając swój samochód w rozliczeniu dostajecie od 20 do nawet 100% rabatu na zakup auta elektrycznego! Do każdego samochodu dodawany jest karnet na 182 darmowe ładowania rocznie. Kurs na prawo jazdy oraz egzamin jest opłacany przez państwo. Studenci, uczniowie oraz osoby świeżo po egzaminie na prawo jazdy mogą ubiegać się o dofinansowanie na zakup swojego pierwszego auta elektrycznego. Ubezpieczenie(oc+ac) auta elektrycznego kosztuje 50zł na rok, resztę dopłaca państwo. W miastach powstają parkingi i specjalne e-pasy(razem z buspasami oraz oddzielnie tam, gdzie autobusy nie docierają). Dodatkowo ilość punktów karnych i wysokość mandatów zostanie zredukowana o połowę w stosunku do aut spalinowych.

    Nie ma nic do stracenia! Zrób krok w przyszłość i już dziś pomyśl o samochodzie elektrycznym!

    Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej

    Matt

    • Lama napisał(a):

      O Boże ca za komuna!
      Kto za to zapłaci?
      Biedni ludzie zapłacą.
      Bogaci i tak omijają podatki.
      To co proponujesz to najpierw sobie policz.
      Np. dla 2000000 aut za 20 lat.
      Ty komuchu.

  26. Anna napisał(a):

    Szanowni Państwo
    Dbając o Państwa i Państwa pociech zdrowie proponujemy zakup samochodów z napędem elektrycznym które są bardziej ekonomiczne niż samochody napędzane benzyną. Dodatkowo jako minister proponuję możliwość oddania swojego samochodu w rozliczenie oraz dopłatę w wysokości 30% do kupna samochodu z napędem elektrycznym.
    Dodatkowo przedstawiam Państwu zyski i strany porównanie samochodu na benzynę i elektrycznego. Dodatkowo przy zakupie takiego samochodu na działalność gospodarczą jest możliwość uzyskania dofinansowania z UE nawet do 15 tys złotych na zakup takiego samochodu.
    Nie macie Państwo nic do stracenia, a zyskać możecie zdrowie czyste powietrze oraz ciszę na ulicach.

    Minister Transportu

  27. Patrycja napisał(a):

    Kupujmy samochody elektryczne, nie tylko są oszczędniejsze ale też bezpieczniejsze dla środowiska. Dążymy do tego aby w centrach większości polskich miast były darmowe stacje ładujące, Katowice, Kraków, Wrocław i kilka innych miast już posiada swoje stacje. Wyobraźcie sobie państwo, że jedziecie na zakupy, parkujecie wasz samochód się ładuje, a wy idziecie spokojnie na zakupy, nie tracicie czasu na stacjach benzynowych, gdzie co chwilę atakują was kasjerzy „a może hot doga”, „czy ma pan/pani kartę na punkty” itd. a więc samochody elektryczne oszczędzają też nasz czas i pieniądze. Myślę, że świat idzie w przód i jeszcze trochę, a wszyscy będziemy poruszać się oszczędniejszymi pojazdami, dlaczego więc nie zrobić tego wcześniej. Obiecujemy dodatkowe plusy z zakupu i korzystania z pojazdów elektrycznych:
    Po 1: Koszt rejestracji takiego samochodu, będzie 50 % tańszy
    Po 2: Właściciel pojazdu będzie posiadał dodatkową zniżkę na ubezpieczenie tego samochodu
    Po 3: Dla przyszłych kierowców, którzy zapragną jeździć pojazdem elektrycznym, specjalna zniżka na kurs i egzamin na prawo jazdy

  28. Piotr napisał(a):

    Pozwolenie na wjazd do lasów, parków, polan nad jeziorem itp…

  29. SiGe napisał(a):

    Jak widać na wykresach, w Polsce posiadanie auta elektrycznego, nie ma nic wspólnego z ekologią. Tak samo wątpliwości podlega ekologiczność takich aut w przypadku zastosowania obecnych akumulatorów (bardzo wysokie koszty wytwarzania i utylizacji takich baterii). Z oszczędnością również nie ma nic wspólnego ponieważ żywotność obecnych akumulatorów jest na poziomie 5lat. O ile kogoś stać wymieniać auto po 5 latach, to nie ma problemu, ale w Polsce auta użytkuje się o wiele dłużej i w takim wypadku wymiana akumulatora pochłonęła by wszystkie oszczędności z użytkowania takiego pojazdu(pomijając awarie akumulatorów).

    Także Polacy nie zachęcam was do kupowania aut elektrycznych. Kupujcie paliwo i wspomagajcie budżet, Rozowski się na pewno ucieszy 😛

    A kiedyś jak w Polsce, udział paliw kopalnianych, w wytwarzaniu energii będzie na poziomie pojedynczych procentów. Zasilanie aut elektrycznych będzie naprawdę tańsze i ekologiczne, nie tylko pozornie. To nie będę was musiał przekonywać do przesiadki na pojazdy elektrzyczne.

    • Rafał Małek napisał(a):

      Akumulatory w laptopach wytrzymują do 5 lat, choć w praktyce raczej koło 2 lat, ale to celowe, by sprzedać nowy komputer. Lub telefon. Lub tablet.
      W hybrydach akumulatory są już kilkanaście lat i nie trzeba niczego wymieniać. Toyota w hybrydach przewiduje minimum 12 lat okresu eksploatacji. Renault pobiera miesięczną opłatę za dzierżawę akumulatora i kierowcy nie obchodzi jego żywotność.

      Więc może jakiś przykład, jak to kierowca musiał wymienić akumulator i ile go to kosztowało?

      • SiGe napisał(a):

        A co hybryda ma wspólnego z autem zasilanym tylko i wyłącznie z akumulatorów?

        Akumulator w hybrydzie ma bardzo lekkie życie działa tylko do prędkości 30km/h(i jest doładowywany) (przykład z TOYOTY Auris którą miałem przyjemność użytkować przez jakiś czas.) Oszczędność z hybrydowego silnika w trasie praktycznie zerowa. Sprawdza się jedynie w korku.

        A co do akumulatorów trakcyjnych stosowanych w autach tylko elektrycznych gdzie cykli ładowania w roku by było 365 ( żywotność akumulatora trakcyjnego to 1000cykli a w praktyce 500 ponieważ sprawność po 500cyklach drastycznie spada) Czyli użytkując auto codziennie i wykorzystując jego maksymalny zasięg. (w moim przypadku nie ma problemu) akumulatory starczyły by mi na 3 lata i dodatkowo po 1,5roku musiałbym auto doładowywać w ciągu dnia.

        Co do dzierżawy wiesz ile taka dzierżawa kosztuje??
        250zł/mc – gdzie tu oszczędność dla zwykłego użytkownika?
        Aby dzierżawa się zwróciła trzeba by było takim autem codziennie robić maksymalny zasięg. A z tego co się orientuję to ta dzierżawa jeszcze jest obwarowana limitem kilometrów.

        Koszt używanego zestawu akumulatorów to 42tyś – 52tyś zł.
        Poza tym utylizacja takiego zestawu też kosztuje 🙂

        I gdzie tu ekologia??

  30. czubek napisał(a):

    1 Znieść akcyzę oraz cło dla tego typu samochodów oraz ich podzespołów
    2 Wybudować realną sieć stacji ładujących, wybiegającą po za duże miasta
    3 Wspierać rozwój badań nad akumulatorami
    4 WSPIERAĆ POLSKICH NAUKOWCÓW I INŻYNIERÓW BYŚMY MOGLI KORZYSTAĆ Z POLSKICH ROZWIĄZAŃ

    Ale niestety Minister Transportu nie ma aż takich kompetencji…

    ale może np:

    1 Zapewnić darmowe przejazdy autostradami
    2 Znieść składki OC
    3 Dofinansowywać zakup, także tych używanych, na które stać nie tylko zamożnych

  31. Magazynier napisał(a):

    Jak coś jest zajebiste – sprzeda się samo.
    A jak coś jest gówno warte to wprowadza się system zachęt, rabatów i dotacji aby wyprzedać to co zalega na magazynie. Po prostu wcisnąć to klientowi. Tak się robi u mnie w sklepie, w którym pracuję….

    Dało to Wam do myślenia?

  32. Dominika napisał(a):

    Drogi Narodzie! Mamy kolejną podwyżkę paliwa, tym razem dość wysoką.. Nie jestem pewna czy zdołacie się tego podjąć. Mamy XXI wiek, bez samochodu to prawie jak bez ręki. Więc wybór macie tylko jeden.. Sprzedajemy stare samochody i inwestujemy w nowe, zupełnie wyjątkowe! Elektryczne samochody – ekonomiczne i przede wszystkim przyjazne dla naszego środowiska!

  33. Konrad napisał(a):

    Uwielbiam takie konkursy, przez to tracę wiarę w ich wiarygodność.
    Wszystkie posty trafiają do moderatorki, takie, które są oczywiście dłuższe. Przez 6 dni nie został zaakceptowany żaden wpis, następnie dodane kilka – wczoraj. A ten ostatni dodany 3 godziny temu nagle ma 13 Okejek. Myślałem, że chociaż tutaj każdy ma prawo się zgłosić :/

  34. Adrian napisał(a):

    Brak paliwa brak wpływów do budżetu – nie utrzymuj pasożytów w sejmie

  35. Mariusz Makula napisał(a):

    Po zakupie auta hybrydowego przez najbliższe 5 lat właściciel jest zwolniony z opłat za korzystanie z płatnych autostrad na terenie całej RP. Darmowe parkingi w centrach miast oraz wjazd do stref zielonych. Powinno to znacznie zachęcić mieszkańców większych miast do zakupu tak owych pojazdów.

  36. sales manager napisał(a):

    Moi drodzy!
    Ja pracuję w sprzedaży od kilku lat. I powiem Wam, że dobry towar sprzedaje się sam.
    Dla kiepskiego towaru robimy różne promocje, jak np. dofinansowania w postaci kredytu na jego zakup. Lub dajemy upusty na korzystanie z innych naszych usług z nim powiązanych.
    Czasem dodajemy jakiś zbędny gadżet.

    Byleby tylko pozbyć się zalegającego towaru.
    A tu widzę dobry przykład manipulacji marketingowej.
    Dokładnie to jak Pan redaktor manipuluje uczestnikami.
    Tak robiono w Chińskich Obozach Koncentracyjnych, gdzie przetrzymywano amerykańskich żołnierzy.

    • sales manager napisał(a):

      Już tłumaczę o co chodzi z tą manipulacją. Chińczycy zabrali wszystko więźniom. Nawet papierosy. A potem organizowali konkursy dla więzionych żołnierzy, polegające na tym aby w paru słowach zachwalali reżim komunistyczny tam panujący. Taki wygrany szczęśliwiec dostawał parę szlugów np. Ale ale… Zanim oddał pracę podpisywał się pod nią (wy teraz używacie nicków). Nienawidzili komuny ale zachwalali (wbrew własnej woli) pewne jej elementy własnoręcznym pismem i pomysłem, a na końcu pieczętowali podpisem. Po kilku takich konkursach to ZAANGAŻOWANIE, PODPIS I PISMO SPRAWIAŁY, ŻE WIERZYLI W TE BREDNIE, KTÓRE WYPISYWALI.

      Tak jak teraz część uczestników bije się o 300 zł. Niektórzy pewnie nawet nie lubią aut elektrycznych, ale aby ich praca na wykopywanie argumentów nie poszła na marne będą je zachwalać jeszcze przez pewien czas do swoich znajomych i rodziny.

      • Rafał Małek napisał(a):

        Statystycznie 3/4 obywateli woli komunizm od kapitalizmu, bo im się lepiej żyje w komunizmie.

Tagi: bon paliwowy, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, ciekawy pomysł, konkurs, minister transportu, nagroda, Sławomir Nowak, tankuj za darmo, wygraj bon paliwowy, wygraj konkurs