Uważajmy na pieszych

Piesi

fot. sxc,hu

Piesi w starciu z samochodem nie mają prawie żadnych szans. Każdego roku na drogach ginie ich ok. 1400. Skrupulatne przestrzeganie przepisów zarówno przez kierowców, jak i przechodniów może ocalić wiele istnień.

Jak podaje Krajowa Rada Bezpieczeństwa Drogowego, 90% wypadków, w których auto uderza w człowieka przy prędkości przynajmniej 50 km/h, kończy się dla potrąconego tragicznie. Starcie z pojazdem będzie dla pieszego niebezpieczne nawet wtedy, gdy samochód będzie się poruszał z szybkością 20-30 km/h.

W 2011 r. odnotowano 11 200 wypadków z udziałem pieszych, co stanowiło 27,9% ogółu. Zginęło w nich 1408 osób, a 10 319 odniosło obrażenia. Do największej liczby wypadków doszło na przejściach dla pieszych (3412) i skrzyżowaniach (3215). Najwięcej ludzi ginie z powodu nieudzielenia pierwszeństwa (176 ofiar w 2011 r.) oraz nieprawidłowego przejeżdżania przez przejścia dla pieszych (176).

Ostrożnie przy zebrze

Kierowcy mają prawny obowiązek uważania przy przejściach dla pieszych. Widząc znak D-6, trzeba zachować szczególną ostrożność i zdjąć nogę z gazu, szczególnie gdy widzimy człowieka zbliżającego się do drogi.

Jeśli na przejściu znajduje się przechodzień, trzeba mu ustąpić. Wystarczy, że na jezdni postawił już jedną stopę. Jeśli przed tzw. zebrą czeka osoba niepełnosprawna lub o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej, mamy obowiązek zatrzymać się i umożliwić jej przejście.

Swoimi działaniami kierujący nie może sprowokować pieszego do zwolnienia, zatrzymania się lub przyspieszenia kroku. Gdy dana osoba przekracza drogę ze strony lewej na prawą (patrząc z perspektywy kierowcy), musimy poczekać, aż wróci na chodnik. Jeśli jednak idzie z prawej na lewą, możemy ruszyć, gdy jej tor poruszania się przestaje kolidować z trasą pojazdu (np. przekroczy już oś jezdni). Pamiętajmy, że musimy pozwolić opuścić pieszemu drogę, nawet gdy mamy zielone światło na skrzyżowaniu.

Ustępować trzeba również osobie przekraczającej jezdnię w sytuacji skręcania w ulicę poprzeczną, nawet jeśli nie ma na niej wyznaczonego przejścia. Ostrożność trzeba zachować także na skrzyżowaniach ze światłami, ponieważ sygnalizacja bywa ustawiona w taki sposób, że zielony sygnał mają zarówno skręcające samochody, jak i piesi na przejściu.

Kierujący musi się zatrzymać przed przystankiem bez wysepki, jeśli dojeżdża do niego lub już się na nim znajduje pojazd komunikacji publicznej. Trzeba stanąć tak, żeby umożliwić pasażerom swobodne wejście i wyjście z tramwaju czy autobusu.

Jeśli konieczne jest przejechanie przez chodnik lub plac, po którym odbywa się ruch pieszych, ci ostatni mają pierwszeństwo. Identycznie trzeba postępować w strefie zamieszkania, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h.

Kary za nieprzestrzeganie przepisów są dotkliwe. Aż 10 punktów karnych można dostać za następujące przewinienia:

•    omijanie pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszym;
•    wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i bezpośrednio przed nimi;
•    nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych;
•    nieustąpienie pierwszeństwa przez kierującego pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża pojazd;
•    niezatrzymanie pojazdu w razie przechodzenia przez jezdnię osoby niepełnosprawnej, używającej specjalnego znaku, lub osoby o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej w celu umożliwienia jej przejścia.

Za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu podczas cofania grozi 6 punktów, a 5 za naruszenie zakazu rozdzielania kolumn pieszych.

Pamiętajmy, żeby jadąc drogą z dwoma pasami, zwracać uwagę, czy inne pojazdy nie zaczynają zwalniać lub już nie stoją. Może się okazać, że właśnie przepuszczają pieszego. Niestety, często zdarza się, że niecierpliwi kierujący wyprzedzają zawalidrogę i przejeżdżają tuż przed nosami ludzi pokonujących zebrę.

Ważne jest także korzystanie z kierunkowskazów przy omijaniu osób idących poboczem. Krótki sygnał świetlny może uchronić jadących za nami przed wykonywaniem gwałtownego manewru.

Obowiązki pieszych

Do sporej liczby wypadków dochodzi z winy samych pieszych, którzy przechodzą w niedozwolonych miejscach czy wychodzą na drogę zza przeszkód. Do największej liczby wypadków z ich udziałem dochodzi jesienią i zimą. Przyczyniają się do tego szybko zadający zmrok, złe warunki atmosferyczne oraz fakt, że w chłodnym okresie często nosimy ciemne ubrania. Być może niedługo wejdą w życie przepisy nakazujące pieszym poruszającym się poza terenem zabudowanym noszenie światełek odblaskowych.

Pieszy ma obowiązek korzystania z chodnika lub drogi dla pieszych. Jeśli takowych nie ma, może skorzystać z jezdni lub pobocza. Musi iść jak najbliżej krawędzi jezdni i lewą stroną drogi, żeby widzieć nadjeżdżające z przeciwka pojazdy.

Przepisy nakazują, żeby piesi szli jeden za drugim. Dwie osoby mogą iść obok siebie tylko w wtedy, gdy jest dobra widoczność i mały ruch.

Kolumny mają przemieszczać się prawą stroną. Liczba pieszych idących jezdnią obok siebie nie może przekraczać 4, a w kolumnie wojskowej 6, pod warunkiem że kolumna nie zajmuje więcej niż połowy szerokości jezdni. Długość kolumny pieszych nie może przekraczać 50 m, a odległość między nimi nie może być mniejsza niż 100 m. Osoba prowadząca musi mieć przynajmniej 18 lat.

Kolumny nie mogą się poruszać we mgle (z wyjątkiem wojskowych i policyjnych). W warunkach niedostatecznej widoczności osoba z przodu musi mieć włączoną latarkę ze światłem białym, a z tyłu z czerwonym. Jeśli kolumna jest dłuższa niż 20 metrów, latarki muszą mieć niektórzy piesi idący po lewej stronie, oddaleni od siebie o maksimum 10 metrów.

Kolumny z dziećmi do lat 10 mogą chodzić też lewą stroną, za to obok siebie może przemieszczać się najwyżej 2 maluchów. Tego typu kolumny mają zakaz poruszania się w jakichkolwiek warunkach ograniczających widoczność.

Piesi pokonujący przejście lub torowisko muszą zachować szczególną ostrożność. Mogą przechodzić przez jezdnię, jeśli najbliższe przejście znajduje się w odległości ponad 100 metrów. Przy pokonywaniu skrzyżowania bez zebry dystans ten może być nawet krótszy. Pieszy musi ustąpić pojazdom. Może wejść na drogę tylko wtedy, gdy nie spowoduje zagrożenia. Na drugą stronę ma się dostać najkrótszą drogą prostopadłą do jezdni. Innymi słowy, ma nie ścinać trasy pod kątem, tylko iść prosto.

Piesi mogą przechodzić przez torowisko tylko w miejscu wyznaczonym. Nie wolno im chodzić po torach ani ich przekraczać, gdy zostały opuszczone zapory. Zabronione jest też przeskakiwanie przez barierki i inne przeszkody oddzielające jezdnię od chodnika, jak pasy zieleni.

Piesi nie mogą wchodzić na drogę bezpośrednio przed jadący samochód (również na przejściu dla pieszych) oraz spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność trasy. Przepisy mówią też jasno, żeby przez jezdnię nie przebiegać, a także się na niej nie zatrzymywać lub zwalniać.

Czy siedząc za kierownicą, narzekacie na pieszych, a po wyjściu z auta zaczynacie denerwować się na kierujących?

8 odpowiedzi na “Uważajmy na pieszych”

  1. MotoCentrum napisał(a):

    Osobiście nie rozumiem ludzi, którzy dla zaoszczędzenia 20/30 sekund ładują się niemal pod maski samochodów…

    • MotoUj napisał(a):

      Osobiście nie rozumiem ludzi, którzy dla zaoszczędzenia 10/15 sekund ładują się na przejście dla pieszych, gdy ludzie czekają na przejście

      • MahoRR9 napisał(a):

        Jeśli wg Ciebie zatrzymanie samochodu, poczekanie aż przejdzie pieszy i powrót do prędkości sprzed zatrzymania trwa 15sekund to żyjesz w świecie fantazji. Osobiście nie rozumiem tego jęczenia, że ‚piesi czekają’… jakoś ja jako pieszy nie miałem nigdy problemów z poczekaniem chwile na lukę, albo na kierowce który jedzie na tyle wolno i daleko żebym mógł wejść na przejście, a on mógł się zatrzymać.

  2. Blamecanada napisał(a):

    Wszystko prawda, ale niech piesi uważają też na samochody.

  3. Tomczykwyjazd napisał(a):

    Jak się wsiada do samochodu, od razu zapomina się o momentach kiedy samemu jest się pieszym.

  4. mark43 napisał(a):

    na pytanie kto ma pierwszenstwo na pasach jest tylko jedna odpowiedz : Zawsze pierwszenstwo ma pojazd .Logiczne wytlumaczenie :kierowca ma obowiazek jechania z szybkoscia (idiotyczne) SZCZEGOLNEJ OSTROZNOSCI .Natomiast pieszy ma obowiazek zatrzymania sie na krawezniku i rozejzenia sie w prawo i lewo (a wiec przepuszczenia nadjezdzajacych samochodow) I kazdy idiota ktory interpretuje inaczej jest sprawca wielu tragedi . A jak komus powyzsze nie wystarcza – niechaj wyobrazi sobie noc badz b.pochmurny dzien i polskie warunki ( brak oswietlenia oraz farby odblaskowej )

  5. mark43 napisał(a):

    Jeszcze jedno :a za granica :w letniskowej miejscowosci gdzie nie chciano stawiac swiatel postawiono mosiezne cztery tabliczki na wys. oczu z napisem pedestrian you must giwe way to trafik (przechodniu ty musisz przepuscic samochody)

  6. marcin napisał(a):

    Mam do Was pytanie – zastanawiam się czy mam spodziewać się mandatu /wezwania na policję.
    Na krzyżówce ze światłami kolizyjnymi skręcałem w lewo – niestety ruch niesamowity, samochodów z przeciwka kolumna, jeden mnie puścił, zaraz skręciłem bo już wiedziałem, że lada chwila będzie czerwone, w ostatniej chwili na pasy wszedl pieszy – wtedy zahamowałem, ale niestety NIE USTĄPIŁEM MU ponieważ w szybkiej ocenie widziałem że już mnie puścił – gdybym tam stanął utknąłbym na krzyżówce tamując ruch – więc moje pytanie: czy kamery na światłach obejmują też „takie akcje”? Czy mogę spodziewać się kary za nieustąpienie pieszemu pierwszeństwa?

Tagi: bezpieczeństwo, bezpieczeństwo pieszych, piesi, przechodnie, Przepisy, Przepisy drogowe, przepisy ruchu drogowego