Komentarze wyłączone

Ukraina – mistrzostwa Europy 2012

Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Kijów

Ukraina to współgospodarz mistrzostw Europy w piłce nożnej. Poza wyjazdami na mecze warto wybrać się do tego kraju w celach turystycznych. Zachęcają do tego bezpłatne drogi oraz możliwość przebywania w państwie 90 dni bez wizy.

Ukraina gościnna dla Polaków

Na Ukrainę można wjechać samochodem poprzez jedno z sześciu drogowych przejść granicznych. Najbardziej polecane jest pokonywanie granicy w miejscowościach Hrebenne i Korczowa, ale długość postoju często zależy od dnia tygodnia lub godziny. Najmniej czasu stracimy w niedzielę i we wczesnych godzinach porannych. Najwięcej – w dni powszednie w okolicach południa lub wieczora. Jak podaje Fundacja Batorego, w zeszłym roku średni czas przejazdu z Polski na Ukrainę wynosił ok. 45 minut, a w drugą stronę od 2,25 (święta) do 5,5 godz. (dni powszednie). Bywa, że trzeba czekać kilkanaście godzin, innym razem – zaledwie kilka minut.

Na czas mistrzostw Europy w piłce nożnej otwarto tzw. zielone pasy, gdzie szybką kontrolę przeprowadzają wspólnie polskie i ukraińskie służby graniczne. Mogą z nich korzystać kibice i inne osoby, które nie mają nic do oclenia.

Wybierając się na Ukrainę, musimy zabrać ze sobą paszport, który w chwili wjazdu będzie ważny jeszcze co najmniej 6 miesięcy. Polacy mogą przebywać u naszych wschodnich sąsiadów w celach turystycznych do 90 dni. Za to z samochodu – bez obowiązku oclenia – obywatele Polski i innych krajów UE mogą korzystać maksymalnie 60 dni! Na granicy dostaniemy kartę migracyjną, której nie wolno zgubić i należy wozić ze sobą, znajduje się tam bowiem data wjazdu do kraju.

Wjeżdżając na teren Ukrainy, musimy dla naszego samochodu mieć wykupione ubezpieczenie Zielona Karta. Konieczne trzeba się także zaopatrzyć w ubezpieczenie zdrowotne. Polski MSZ informuje, że Ukraińcy honorują jedynie dokumenty wystawione przez Państwową Asekuracyjną Spółkę Akcyjną Ukrainmedstrach (obecnie PROSTO, PRO100). Celnicy przy powrocie do Polski mogą od nas wymagać opłaty za użytkowanie dróg (ok. 30 hrywien, 1 hrywna to ok. 0,4 zł). Z kolei taksa ekologiczna przy wjeździe została zniesiona dla samochodów prywatnych (informacja za Konsulatem Generalnym RP w Charkowie).

Donbas Arena - stadion Szachtara Donieck

Jeśli chcemy korzystać z pojazdu, którego nie jesteśmy właścicielem, musimy mieć notarialne potwierdzenie użyczenia przetłumaczone na język ukraiński. Na Ukrainie można posługiwać się polskim prawem jazdy.

Uwaga na rondzie

Do wyposażenia obowiązkowego samochodu na Ukrainie należą: trójkąt ostrzegawczy, gaśnica i apteczka. Przepisy są podobne do polskich, z paroma wyjątkami. Czasami pod znakami są zamocowane tabliczki z symbolem czerwonej gwiazdki/śnieżynki lub dwóch skrzyżowanych młotków. Pierwszy symbol oznacza, że dany znak obowiązuje w dni wolne i święta, zaś drugi w dni robocze.

Wiele rond na Ukrainie to skrzyżowania dróg równorzędnych, więc pierwszeństwo mają kierowcy, którzy na nie wjeżdżają, a nie ci już się na nim znajdujący!
Tablice informacyjne często znajdują się za skrzyżowaniami, a nie przed. Bywa, że długo nie są one ponawiane, jeśli jedziemy drogą główną. Do jazdy po Ukrainie polecamy GPS, wiele znaków znajduje się bowiem w kiepskim stanie lub jest niewidocznych. Problemem może być też brak znajomości ukraińskiej cyrylicy.

Na Ukrainie maksymalne dopuszczalne prędkości są praktycznie takie same jak w reszcie Europy: 60 km/h w terenie zabudowanym, 90 km/h poza nim, 110 km/h na drodze ekspresowej i 130 km/h na autostradzie. Miejscowości, w których obowiązuje limit do sześćdziesiątki, mają nazwy wypisane na białej tablicy. Gdy zobaczymy wieś lub miasteczko, na początku którego stoi tablica niebieska, to znak, że możemy poruszać się z taką prędkością jak na obszarze niezabudowanym. Jazda pod wpływem alkoholu jest zabroniona. Pojazdy lepiej tankować na renomowanych stacjach.

Darmowe drogi i coraz mniej skorumpowana milicja

UEFA wymagała budowy stadionów, a nie dróg – z rozbrajającą szczerością przyznał ukraiński minister infrastruktury Borys Kołesnikow, próbując odpierać zarzuty dot. fatalnego stanu szlaków komunikacyjnych. Jednak rząd przed mistrzostwami Europy postarał się o remont kilku kluczowych tras, np. z Lwowa do Kijowa.

Stan dróg nie jest zbyt dobry. Polecam poruszanie się trasami ekspresowymi czy autostradami, jazda po nich jest najbardziej komfortowa – mówi Inna Grynova z Kijowa, obecnie mieszkająca we Wrocławiu, kierowca z ośmioletnim stażem. Jeśli podróżujesz głównymi drogami, między dużymi miastami, to będzie w porządku. Ale jeśli wybierasz się do mniej znanych miejscowości albo na Krym, to może być tak, że szeroka droga zwęzi się nagle do jednego pasa. Dobre jest to, że nie musisz płacić za przejazd żadną drogą.

Ukraińska milicja w Kijowie

Jazda po Ukrainie, zwłaszcza w dużym mieście, może się różnić od tego, co znają kierowcy z Europy – mówi Inna. Przykładowo, w innych krajach auta często zatrzymują się przed pasami. Na Ukrainie piesi mogą za to usłyszeć: „co robisz głupku, zaraz cię przejadę”. Musisz być przygotowany na naprawdę duże korki, np. w Kijowie, więc dotarcie z punktu do punktu może zająć sporo czasu. Jeśli jesteś uważny i przestrzegasz przepisów, to możesz jeździć po Ukrainie całkiem bezpiecznie. Interesujące w przepisach dotyczących prędkości jest to, że jeśli przekroczysz dozwoloną szybkość do 20 km/h, to nie dostaniesz mandatu. Ukraińscy kierowcy to wiedzą i wykorzystują. Przekraczanie prędkości to najpowszechniej łamany przepis. Generalnie jest jednak coraz lepiej. Od czasu wprowadzenia obowiązkowych ubezpieczeń kierowcy jeżdżą ostrożniej. W miastach powinno uważać się na taksówkarzy, ponieważ są oni bardzo pewni siebie, oraz na kierowców marszrutek [tanich busów przewożących ludzi – red.]. Wielu z nich pochodzi z małych miejscowości i mimo że znają przepisy, często jeżdżą, jak chcą. Jeśli zobaczą osobę, która im macha i chce wsiąść do busa, potrafią nagle przeciąć kilka pasów. Jednak w sumie ukraińscy kierowcy nie są tacy źli.

Inna Grynova, podobnie jak polski MSZ, przestrzega też przed fałszywymi milicjantami. Funkcjonariusze nie mogą np. chować się w krzakach i muszą stać przy oznakowanym radiowozie.

Jeśli masz jakiekolwiek podejrzenia, np. gdy auto jest prywatne, możesz powiedzieć: przykro mi, ale nie mam pewności, czy nie kupił pan sobie munduru sam. Przy kontroli milicjant musi się przedstawić, podać stopień i koniecznie wytłumaczyć powód zatrzymania. Dawniej był zwyczaj zatrzymywania w celu „kontroli dokumentów”. Teraz już tak nie można robić. Jeśli nie złamałeś przepisów, milicjanci mogą cię zatrzymać tylko wtedy, gdy podejrzewają, że twój samochód jest na liście kradzionych pojazdów. Powinieneś być cały czas w swoim samochodzie. Jeśli milicjanci proszą cię o przejście do radiowozu, to znak, że najpewniej będą chcieli od ciebie łapówkę. Jeśli złamałeś jakieś przepisy, funkcjonariusze dają ci specjalny druk, dzięki któremu możesz zapłacić karę. Funkcjonariusze nie mogą od ciebie brać bezpośrednio pieniędzy za mandat.

Milicjanci są kontrolowani przez specjalne grupy, których członkowie podają się za zwykłych kierowców i sprawdzają, czy funkcjonariusze działają zgodnie z przepisami. Jeśli nie, można ich zwolnić. Milicjanci zachowują się coraz lepiej, ponieważ boją się utraty pracy. W celu zatrzymania fali korupcji zezwolono kierowcom na nagrywanie zdarzenia kamerą. Milicji podczas mistrzostw będą pomagali studenci znający angielski. Funkcjonariusze sami mieli opanować ten język, ale wielu z nich się to nie udało.

Licencjonowana myśl techniczna

Ukraiński rynek samochodowy wykazuje podobną tendencję do rosyjskiego. Firma analityczna AUTO-Consulting podała, że w zeszłym roku sprzedaż aut osobowych wzrosła o prawie 36 proc. i osiągnęła liczbę 220 000 egzemplarzy. Pozwoliło to Ukrainie awansować na 13. miejsce w Europie. Liderem sprzedaży był rosyjski AvtoVAZ, który wyprzedził Hyundaia i ukraińskiego ZAZ-a.

ZAZ Forza Sedan

Ta ostatnia firma dawniej produkowała Zaporożce i Tavrie. Dziś wytwarza auta licencyjne, co roku ok. 20 000 sztuk. Model ZAZ Vida to Chevrolet Aveo poprzedniej generacji, ZAZ Sens to Daewoo Lanos, a ZAZ Forza to chińskie Cherry A13.

Inne ukraińskie marki to m.in. produkujące autobusy Bogdan i LAZ, specjalizująca się w ciężkich ciężarówkach KrAZ oraz ŁuAZ, dawniej wytwarzający lekkie pojazdy terenowe (np. 1302, na którego bazie powstał polski Wilk), obecnie zajmujący się montażem samochodów Łady, Kii i Hyundaia. Jak widać, ukraiński przemysł motoryzacyjny ma się dużo lepiej niż polski.

Ukraińcy odpadli z mistrzostw Europy w piłce nożnej w fazie grupowej (grupa D), ale teraz możesz zacząć obstawiać wyniki ćwierćfinałów! Zapraszamy do udziału w naszym konkursie na Facebooku.

Wytypuj wyniki meczów i wygraj jedną ze 130 nagród ufundowanych przez AXA DIRECT:


Konkurs tylko dla fanów SmartDriver.pl na Facebooku!

Tagi: co warto wiedzieć, ćwierćfinał, Euro 2012, finał euro, informacje, Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, podróż, Polska-Ukraina, poradnik turystyczny, szachtar donieck, UEFA Euro 2012, Ukraina, Ukraińcy