kobieta prowadząca auto z kierownicą po prawej stronie

W Polsce od kilku lat można rejestrować samochody z kierownicą po prawej stronie. To dobra wiadomość nie tylko dla kupujących auta, lecz także Polaków wracających swoim pojazdem do kraju. Problem jednak może stanowić ubezpieczenie „anglika”. Dlaczego?

Ubezpieczenie „anglika” – jakie są formalności i koszty zawarcia polisy OC?

W Polsce ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej jest obowiązkowe dla każdego pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Trzeba je wykupić najpóźniej w dniu zarejestrowania samochodu. Zakres ubezpieczenia OC jest określony w Ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Oznacza to, że niezależnie, z którym towarzystwem podpiszemy umowę, czy będzie ona zawarta online, czy poprzez agenta, przysługuje nam taka sama ochrona.

Aby zawrzeć umowę OC, należy mieć następujące dokumenty:


Zniżka -15%

Oblicz składkę ubezpieczenia OC


  • dowód rejestracyjny;
  • prawo jazdy;
  • umowę kupna-sprzedaży.

Natomiast wartość składki jest już określana indywidualnie dla każdego pojazdu. Ubezpieczyciele biorą pod uwagę między innymi:

  • informacje o samochodzie: rodzaj pojazdu, rok produkcji, pojemność silnika, przebieg aktualny i przewidywany oraz sposób użytkowania;
  • informacje o właścicielu: miejsce zamieszkania, okres posiadania prawa jazdy, wiek, płeć, stan cywilny, liczbę dzieci oraz historię ubezpieczeniową (czyli lata bezszkodowej jazdy i wynikające z tego zniżki).

Oprócz powyższych kryteriów ważne jest, czy auto zostało sprowadzone z zagranicy i kiedy to nastąpiło oraz po jakiej stronie jest umieszczona kierownica.

Zdecydowana większość Towarzystw Ubezpieczeniowych podwyższa składkę dla „anglików”. Może ona sięgać nawet 200-300% więcej niż koszt aut z kierownicą po lewej stronie. Dlaczego tak się dzieje? Ubezpieczyciele, wyliczając składki, posługują się różnymi statystykami, z których wynika, że kierowcy takich pojazdów zdecydowanie częściej uczestniczą w kolizjach i wypadkach. Stąd skalkulowane ryzyko ubezpieczeniowe jest dużo wyższe. Identycznie wygląda sytuacja z polisą AC. Jako że jest ona nieobowiązkowa, wiele firm ubezpieczeniowych w ogóle nie ma jej w ofercie.

Zanim sprowadzimy auto z Wielkiej Brytanii lub Irlandii, warto dokładnie przyjrzeć się kosztom polisy, korzystając na przykład z kalkulatora OC. Symulacja składki pozwoli określić, jak korzystny będzie zakup.

Tańsze ubezpieczenie „anglika” – przekładka

Przekładka to potoczna nazwa dla zmiany położenia kierownicy. Modyfikacja z pewnością obniży koszty polisy OC oraz pozwoli na zawarcie umowy o ubezpieczenie AC.

Trzeba pamiętać, że kierownica po prawej stronie może również stanowić problem przy sprzedaży auta.

Zmiana położenia kierownicy to proces bardzo pracochłonny i niosący za sobą kolejne modyfikacje. Trzeba się liczyć z przeróbkami i zmianami położenia:

  • ściany grodziowej – to przegroda oddzielająca komorę silnika od kabiny. Płyty mają różne konstrukcje – takie, które są dedykowane tylko do prawo- lub lewostronnego ruchu oraz uniwersalne. Ostatnie oczywiście najłatwiej przerobić;
  • pedałów;
  • pompy hamulcowej;
  • skrzyni bezpieczników wraz z komputerem i wiązkami elektrycznymi oraz serwomechanizmem. Często też kierowcy dostosowują tunel środkowy i dźwignię hamulca ręcznego;
  • deski rozdzielczej z zegarami;
  • boczków drzwi – w nich często jest zainstalowany główny siłownik centralnego zamka, przyciski do sterowania drzwiami oraz regulowania lusterek;
  • siedzenia kierowcy. Fotel ma zwykle wiele różnych opcji ustawienia, tak by kierowanie autem było bardziej komfortowe;
  • wycieraczek wraz z całym mechanizmem;
  • układu klimatyzacji. W wielu modelach samochodów są specjalne nawiewy ustawione tylko w stronę kierowcy.

Koszt przeróbek jest w dużej mierze uzależniony od zastosowanych części i może wynieść od 4 tys. do nawet kilkunastu tys. zł.

Po dokonaniu opisanych modyfikacji oraz przejściu badań technicznych auto jest w pełni dostosowane do jazdy po polskich drogach.

Rejestracja „anglika” w Polsce – jak to zrobić?

Proces rejestracji auta sprowadzonego z Wielkiej Brytanii czy Irlandii jest taki sam, jak każdego innego pojazdu kupionego na terenie Unii Europejskiej. Wszystko za sprawą zmiany w przepisach. Komisja Europejska zaskarżyła ograniczenia w rejestracji samochodów z kierownicą po prawej stronie, co poskutkowało tym, że od sierpnia 2015 roku można bez przeszkód rejestrować auta sprowadzane z krajów o ruchu lewostronnym.

Zanim jednak udamy się do wydziału komunikacji, należy dopełnić kilku formalności.

Po pierwsze, wszystkie dokumenty auta muszą zostać przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego. Do nich należą: dowód własności (umowa sprzedaży, faktura, umowa darowizny lub orzeczenia sądowe stwierdzające własność), karta pojazdu oraz dowód rejestracyjny.

Po drugie, należy uiścić podatek akcyzowy. Opłaty dokonuje się w urzędzie celnym, skarbowym lub przez internet, wypełniając wniosek za pośrednictwem Platformy Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych. Jeśli sprowadzony samochód był naszą własnością za granicą powyżej 6 miesięcy, to jesteśmy zwolnieni z opłacania akcyzy. W takim wypadku należy złożyć wniosek o otrzymanie zwolnienia z podatku.

Koszt akcyzy zależy od wartości pojazdu oraz pojemności silnika i wynosi:

  • 3,1% dla samochodów, których silnik ma pojemność mniejszą niż 2000 cm3;
  • 18,6% dla aut powyżej 2000 cm3.

Po trzecie, nawet jeśli nie przekładamy kierownicy, w aucie należy dokonać kilku modyfikacji, tak by był dostosowany do jazdy po prawej stronie według obowiązujących przepisów.

Rozporządzenie wydane przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju dokładnie określa, co należy zmienić. Zatem poprawek wymagają:

  • przednie światła – lewy reflektor samochodów poruszających się w ruchu lewostronnym ma większy zasięg niż prawy, stąd, gdy go nie wymienimy, światło naszego auta będzie oślepiało pojazdy nadjeżdżające z naprzeciwka;
  • światło przeciwmgielne tylne – konieczne jest przeniesienie go na prawą stronę;
  • prędkościomierz – jednostką długości w Wielkiej Brytanii jest mila, zatem trzeba wyskalować prędkościomierz, aby wskazywał wartość przeliczoną na km/h;
  • lusterka – niezbędna jest zmiana wkładów w lusterkach, tak by zwiększały pole widzenia po lewej stronie.

Wszystkie zmiany muszą zostać zatwierdzone przez diagnostę. Koszt badania technicznego jest taki sam, jak wszystkich innych aut osobowych, i wynosi 99 zł.

Następnie trzeba udać się do wydziału komunikacji. Urzędnikowi należy przedłożyć:

  • wypełniony wniosek o rejestrację zagranicznego samochodu;
  • przetłumaczone dokumenty (umowa kupna-sprzedaży lub faktura, brytyjski dowód rejestracyjny V5C, karta pojazdu);
  • zaświadczenie o aktualnym badaniu technicznym pojazdu,
  • dowód opłacenia akcyzy lub dokument o zwolnieniu z podatku;
  • potwierdzenie wyrejestrowania pojazdu w kraju, w którym był zarejestrowany,
  • zagraniczne tablice rejestracyjne lub oświadczenie o ich braku;
  • potwierdzenie uiszczenia opłat rejestracyjnych (80 zł tablice rejestracyjne lub 1000 zł tablice indywidualne, 54 zł dowód rejestracyjny, 75 zł karta pojazdu, 31 zł nalepki (kontrolna i legalizacyjna), 13,50 zł pozwolenie czasowe oraz 2,50 zł opłata ewidencyjna.

Przy odbiorze należy okazać dowód tożsamości oraz ważne ubezpieczenie „anglika”.

Jako że OC jest obowiązkowe, a kierownica po prawej stronie nie dyskwalifikuje samochodu z rejestracji, żadne towarzystwo nie może odmówić zawarcia polisy. Niestety ubezpieczenie „anglika” może kosztować nawet 300% więcej niż auta standardowego. Właściciele mogą również mieć problemy ze znalezieniem polisy AC. Nie jest to niemożliwe, jednak często koszty są na tyle wysokie, że wiele osób rezygnuje z takiej umowy.