Turbo timer – zadbajmy o naszą turbosprężarkę
Turbo timer – zadbajmy o naszą turbosprężarkę
2011-08-10 00:00:00.000000
https://www.smartdriver.pl/turbo-timer-zadbajmy-o-nasza-turbosprezarke?categoryName=twoj-samochod
Zespół AXA
852 284

10 sierpień 2011

Turbo timer – zadbajmy o naszą turbosprężarkę

Brak ocen
0/5 (0 głosów)

Na rynku nowych samochodów jest coraz więcej turbodiesli ze względu na zaostrzające się normy dotyczące czystości spalin. Także w silnikach benzynowych często montowane są turbosprężarki. Urządzenie to staje się powszechniejsze, ale wiedza wielu kierowców w zakresie prawidłowego użytkowania turbodoładowanego auta wciąż jest niewielka. Pomocny może okazać się turbo timer.

Nie jest to co prawda program, który nauczy zasady działania turbosprężarki oraz tego, jak należy się z nią obchodzić. Może za to zadbać o nią za kierowcę, któremu najzwyczajniej takiej wiedzy nie chce się przyswoić lub jest po prostu roztargniony. A z tego najczęściej wynikają problemy eksploatacyjne z tą częścią. Ci, którzy bagatelizują dbanie o turbosprężarkę, prędzej czy później za to słono zapłacą – dosłownie.

Podczas jazdy samochodem turbosprężarka cały czas pracuje. Obroty wirnika mogą dochodzić nawet do kilkudziesięciu tysięcy obrotów, a temperatura osiągać wartości rzędu 700-800°C, ponieważ turbosprężarka napędzana jest gazami wylotowymi. Aby mogła poprawnie działać, jej podzespoły są chłodzone oraz smarowane olejem. Po zatrzymaniu samochodu i zgaszeniu silnika obieg oleju w turbosprężarce się zatrzymuje, ale na skutek bezwładności część elementów pracuje jeszcze przez jakiś czas.

Długa i intensywna jazda samochodem może rozgrzać turbosprężarkę do wyższych temperatur niż zwykle. Dlatego po zatrzymaniu się nie powinniśmy od razu gasić silnika, ale dać turbosprężarce „odpocząć”. Duże różnice temperatur występujące między nią a otoczeniem mogą prowadzić do naprężeń wewnątrz materiału oraz uszkodzenia struktury, jeśli nie nastąpi odpowiednie schłodzenie. Przerwanie obiegu oleju może spowodować uszkodzenie łożysk wirnika, który ulegnie zapieczeniu. Taki olej potrafi po jakimś czasie unieruchomić wirnik.

W takich sytuacjach turbosprężarka zdana jest tylko na właściciela samochodu, który może go wyposażyć w urządzenie zwane turbo timerem. W niektórych autach montuje się seryjnie (BMW X6M), ale to wciąż rzadkość. Dzięki turbo timerowi możemy spokojnie opuścić pojazd, nie martwiąc się o smarowanie turbosprężarki. Po wyjęciu kluczyków ze stacyjki oraz zamknięciu samochodu silnik wciąż pozostanie uruchomiony jeszcze przez jakiś czas. Brzmi trochę niebezpiecznie? Niekoniecznie.

Turbo timer podłączany jest do tych samych układów co urządzenia antywłamaniowe. W samochodzie wyposażonym w autoalarm oraz immobilizer można spokojnie zainstalować takie urządzenie. Jeśli złodziej je usunie, silnik wciąż będzie uruchomiony, ale samochód pozostanie zabezpieczony przez alarm i immobilizer. W niektórych przypadkach pozbycie się turbo timera, podczas gdy silnik jest uruchomiony, spowoduje przerwanie zapłonu.

Czas, przez jaki silnik ma pracować po opuszczeniu przez nas pojazdu, można dowolnie określić. Zwykle jedna minuta powinna w zupełności wystarczyć. Podtrzymanie pracy silnika możliwe jest dzięki wyposażeniu turbo timera w przekaźnik. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce urządzenie podaje napięcie do układu zapłonowego przez określony czas. Po jego upływie silnik jest „gaszony”. Co więcej, praca turbo timera może zostać przez nas przerwana w dowolnym momencie. Jeśli zdecydujemy się po chwili wrócić za kierownicę i kontynuować jazdę, wystarczy przekręcić kluczyk w stacyjce do położenia zapłonu.

Turbosprężarka to jeden z droższych podzespołów silnika, a jednocześnie narażony na zaniedbania. Czasem najzwyczajniej nie mamy czasu, aby pozostać w samochodzie i poczekać na schłodzenie do odpowiedniej temperatury. Turbo timer okazuje się więc przydatnym urządzeniem właściwie w każdym samochodzie wyposażonym w turbodoładowany silnik. Bardzo często gości w autach, które mają zmodyfikowane jednostki napędowe. Właściciele, którzy inwestują dużo pieniędzy w swoje samochody, wiedzą, jak odpowiednio się o nie troszczyć.

Czy Wy również dbacie o swoje turbosprężarki? Być może ktoś z Was już kupił albo planuje zakup turbo timera i zechce podzielić się swoją opinią?