Turbo timer – zadbajmy o naszą turbosprężarkę

Turbo timer APEXi

Na rynku nowych samochodów jest coraz więcej turbodiesli ze względu na zaostrzające się normy dotyczące czystości spalin. Także w silnikach benzynowych często montowane są turbosprężarki. Urządzenie to staje się powszechniejsze, ale wiedza wielu kierowców w zakresie prawidłowego użytkowania turbodoładowanego auta wciąż jest niewielka. Pomocny może okazać się turbo timer.

Nie jest to co prawda program, który nauczy zasady działania turbosprężarki oraz tego, jak należy się z nią obchodzić. Może za to zadbać o nią za kierowcę, któremu najzwyczajniej takiej wiedzy nie chce się przyswoić lub jest po prostu roztargniony. A z tego najczęściej wynikają problemy eksploatacyjne z tą częścią. Ci, którzy bagatelizują dbanie o turbosprężarkę, prędzej czy później za to słono zapłacą – dosłownie.

Rozgrzana turbosprężarka

Podczas jazdy samochodem turbosprężarka cały czas pracuje. Obroty wirnika mogą dochodzić nawet do kilkudziesięciu tysięcy obrotów, a temperatura osiągać wartości rzędu 700-800°C, ponieważ turbosprężarka napędzana jest gazami wylotowymi. Aby mogła poprawnie działać, jej podzespoły są chłodzone oraz smarowane olejem. Po zatrzymaniu samochodu i zgaszeniu silnika obieg oleju w turbosprężarce się zatrzymuje, ale na skutek bezwładności część elementów pracuje jeszcze przez jakiś czas.

Długa i intensywna jazda samochodem może rozgrzać turbosprężarkę do wyższych temperatur niż zwykle. Dlatego po zatrzymaniu się nie powinniśmy od razu gasić silnika, ale dać turbosprężarce „odpocząć”. Duże różnice temperatur występujące między nią a otoczeniem mogą prowadzić do naprężeń wewnątrz materiału oraz uszkodzenia struktury, jeśli nie nastąpi odpowiednie schłodzenie. Przerwanie obiegu oleju może spowodować uszkodzenie łożysk wirnika, który ulegnie zapieczeniu. Taki olej potrafi po jakimś czasie unieruchomić wirnik.

Turbo timer APEXi

W takich sytuacjach turbosprężarka zdana jest tylko na właściciela samochodu, który może go wyposażyć w urządzenie zwane turbo timerem. W niektórych autach montuje się seryjnie (BMW X6M), ale to wciąż rzadkość. Dzięki turbo timerowi możemy spokojnie opuścić pojazd, nie martwiąc się o smarowanie turbosprężarki. Po wyjęciu kluczyków ze stacyjki oraz zamknięciu samochodu silnik wciąż pozostanie uruchomiony jeszcze przez jakiś czas. Brzmi trochę niebezpiecznie? Niekoniecznie.

Turbo timer podłączany jest do tych samych układów co urządzenia antywłamaniowe. W samochodzie wyposażonym w autoalarm oraz immobilizer można spokojnie zainstalować takie urządzenie. Jeśli złodziej je usunie, silnik wciąż będzie uruchomiony, ale samochód pozostanie zabezpieczony przez alarm i immobilizer. W niektórych przypadkach pozbycie się turbo timera, podczas gdy silnik jest uruchomiony, spowoduje przerwanie zapłonu.

Turbo timer Greddy

Czas, przez jaki silnik ma pracować po opuszczeniu przez nas pojazdu, można dowolnie określić. Zwykle jedna minuta powinna w zupełności wystarczyć. Podtrzymanie pracy silnika możliwe jest dzięki wyposażeniu turbo timera w przekaźnik. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce urządzenie podaje napięcie do układu zapłonowego przez określony czas. Po jego upływie silnik jest „gaszony”. Co więcej, praca turbo timera może zostać przez nas przerwana w dowolnym momencie. Jeśli zdecydujemy się po chwili wrócić za kierownicę i kontynuować jazdę, wystarczy przekręcić kluczyk w stacyjce do położenia zapłonu.

Turbosprężarka to jeden z droższych podzespołów silnika, a jednocześnie narażony na zaniedbania. Czasem najzwyczajniej nie mamy czasu, aby pozostać w samochodzie i poczekać na schłodzenie do odpowiedniej temperatury. Turbo timer okazuje się więc przydatnym urządzeniem właściwie w każdym samochodzie wyposażonym w turbodoładowany silnik. Bardzo często gości w autach, które mają zmodyfikowane jednostki napędowe. Właściciele, którzy inwestują dużo pieniędzy w swoje samochody, wiedzą, jak odpowiednio się o nie troszczyć.

Czy Wy również dbacie o swoje turbosprężarki? Być może ktoś z Was już kupił albo planuje zakup turbo timera i zechce podzielić się swoją opinią?

26 odpowiedzi na “Turbo timer – zadbajmy o naszą turbosprężarkę”

  1. Martin Haładyn napisał(a):

    w moim Golfie 4 rozleciała się ostatnio turbina :(. Od zakupu zdążyłem nim przejechać zaledwie 4 tysiące kilometrów, a potem przy prędkości większej niż 100km/h samochód przestał jechać. Wydatek 1500zł za nową turbinę i myślę, że jest to odpowiedni moment by zakupić takie coś.

    • Krzysiek napisał(a):

      1500 za nową turbinę?? Regeneracja turbo od mazdy 6 kosztowała mnie 2 tysiące. Nowa turbina 5 tysięcy.

  2. Martin Haładyn napisał(a):

    w moim Golfie 4 rozleciała się ostatnio turbina :(. Od zakupu zdążyłem nim przejechać zaledwie 4 tysiące kilometrów, a potem przy prędkości większej niż 100km/h samochód przestał jechać. Wydatek 1500zł za nową turbinę i myślę, że jest to odpowiedni moment by zakupić takie coś.

    • Krzysiek napisał(a):

      1500 za nową turbinę?? Regeneracja turbo od mazdy 6 kosztowała mnie 2 tysiące. Nowa turbina 5 tysięcy.

  3. Gość napisał(a):

    Fajna rzecz.

  4. Gość napisał(a):

    Fajna rzecz.

  5. Gosc napisał(a):

    gratulujowmy zakupu golfa jesli kupiles samochod uzywany to turbo juz bylo padniety jesli nowy albo byla to wada kontrukcyjna albo nie umiejente poslugiwanie sie turbo raczej to pierwsze 🙂

  6. Gosc napisał(a):

    gratulujowmy zakupu golfa jesli kupiles samochod uzywany to turbo juz bylo padniety jesli nowy albo byla to wada kontrukcyjna albo nie umiejente poslugiwanie sie turbo raczej to pierwsze 🙂

  7. Pyrcio_90 napisał(a):

    Proponuję system Stop&Go połączyć z tym 😉 Co dla mnie jest totalnym szaleństwem, auto z Turbem i wyłączający się silnik…
    Kolejny chwyt poza niby ekologią, żeby wyciągnąć kasę od ludzi, auto zgaśnie turbo się kręci z dużą prędkością i tak kilka razy…po czym producenci turbiny, mechanicy i cała reszta dostają zastrzyk gotówki od nas…
    Turbo Timer (dla osób w pośpiechu) – TAK!
    Stop&Go (przy silnikach doładowanych) – NIE!

  8. Pyrcio_90 napisał(a):

    Proponuję system Stop&Go połączyć z tym 😉 Co dla mnie jest totalnym szaleństwem, auto z Turbem i wyłączający się silnik…
    Kolejny chwyt poza niby ekologią, żeby wyciągnąć kasę od ludzi, auto zgaśnie turbo się kręci z dużą prędkością i tak kilka razy…po czym producenci turbiny, mechanicy i cała reszta dostają zastrzyk gotówki od nas…
    Turbo Timer (dla osób w pośpiechu) – TAK!
    Stop&Go (przy silnikach doładowanych) – NIE!

  9. Ppo napisał(a):

    „Czas, przez jaki silnik ma pracować po opuszczeniu przez nas pojazdu, można dowolnie określić. Zwykle JEDNA MINUTA powinna w zupełności wystarczyć” -jeżeli komuś naprawdę zależy na swoim samochodzie to minuta go nie zbawi i pozwoli zaoszczędzić na turbo timerze kilka złotych. Wydaje mi się, że takie urządzenie jest niezłym bajerem, ale zbędnym.

  10. Ppo napisał(a):

    „Czas, przez jaki silnik ma pracować po opuszczeniu przez nas pojazdu, można dowolnie określić. Zwykle JEDNA MINUTA powinna w zupełności wystarczyć” -jeżeli komuś naprawdę zależy na swoim samochodzie to minuta go nie zbawi i pozwoli zaoszczędzić na turbo timerze kilka złotych. Wydaje mi się, że takie urządzenie jest niezłym bajerem, ale zbędnym.

  11. JJ napisał(a):

    Jeśli dobrze rozumiem to autko zostawiamy na luzie a silnik pracuje sobie jeszcze przez minutę po tym jak wyjdziemy ?

  12. JJ napisał(a):

    Jeśli dobrze rozumiem to autko zostawiamy na luzie a silnik pracuje sobie jeszcze przez minutę po tym jak wyjdziemy ?

  13. Snipsvd napisał(a):

    Całkowita bzdura pełna bajerów! Jeśli ktoś ma prawo jazdy i choć trochę umie jeździć oraz obchodzić się z autem (silnik & turbawka), to powinien znać podstawy jak należy postępować by wszystko ‚chodziło’ jak należy! Ja zawsze silnik rozgrzewam przed i chłodzę po jeździe. To by było na tyle 🙂

    • Mikoangelo napisał(a):

      I tak powinno być… ale popatrz ile osób jeździ samochodami z turbo stanie od razu zgasi, a później płacz i lament i gadanie „a bo Ci to takie złe silniki robią”, bardziej pasowało by „ale jestem idiotą” 😉

    • Post napisał(a):

      „Ja zawsze silnik rozgrzewam przed i chłodzę po jeździe.” – nie wierzę:) To by było na tyle:-)

  14. Snipsvd napisał(a):

    Całkowita bzdura pełna bajerów! Jeśli ktoś ma prawo jazdy i choć trochę umie jeździć oraz obchodzić się z autem (silnik & turbawka), to powinien znać podstawy jak należy postępować by wszystko ‚chodziło’ jak należy! Ja zawsze silnik rozgrzewam przed i chłodzę po jeździe. To by było na tyle 🙂

    • Mikoangelo napisał(a):

      I tak powinno być… ale popatrz ile osób jeździ samochodami z turbo stanie od razu zgasi, a później płacz i lament i gadanie „a bo Ci to takie złe silniki robią”, bardziej pasowało by „ale jestem idiotą” 😉

    • Post napisał(a):

      „Ja zawsze silnik rozgrzewam przed i chłodzę po jeździe.” – nie wierzę:) To by było na tyle:-)

  15. Mikoangelo napisał(a):

    Ja tylko przestrzegam przed kupowaniem tego typu sprzętu na allegro, 99,9% to same podróbki. Są idealnymi kopiami do tego stopnia że zazwyczaj różnią się śrubką, małym przetłoczeniem, kiepskiej jakości napisem itd. w internecie można znaleźć wiele porównań, dla przykładu: http://realorfakeitem.com/real-vs-fake/apexi-turbo-timer-id25 , to samo tyczy się pasów szelkowych, foteli kubełkowych, zaworów upustowych blow off, turbosprężarek, kolektorów no praktycznie wszystkiego… nie dajcie się złapać na niskie atrakcyjne ceny bo to pieniądze wyrzucone w błoto. Najlepiej porównać sobie cenę z ceną jaką producent podaje na swojej stronie, choć to i tak nie jest do końca dobry pomysł. Najbezpieczniej kupić bezpośrednio od producenta, może wyjść drożej poprzez przesyłkę z zagranicy, cło itd. ale wierzcie mi, że opłaca się. Warto poszukać także używek na naszym rynku, na forach poświęconych modyfikacjom aut itd. Turbo timer to świetna rzecz, i powinna znaleźć się w każdym samochodzie z turbo, wtedy można by się czuć bardziej bezpiecznie kupując używane auto z turbo (zaznaczając że chodzi tylko o silnik). Pozdrawiam.

  16. Mikoangelo napisał(a):

    Ja tylko przestrzegam przed kupowaniem tego typu sprzętu na allegro, 99,9% to same podróbki. Są idealnymi kopiami do tego stopnia że zazwyczaj różnią się śrubką, małym przetłoczeniem, kiepskiej jakości napisem itd. w internecie można znaleźć wiele porównań, dla przykładu: http://realorfakeitem.com/real-vs-fake/apexi-turbo-timer-id25 , to samo tyczy się pasów szelkowych, foteli kubełkowych, zaworów upustowych blow off, turbosprężarek, kolektorów no praktycznie wszystkiego… nie dajcie się złapać na niskie atrakcyjne ceny bo to pieniądze wyrzucone w błoto. Najlepiej porównać sobie cenę z ceną jaką producent podaje na swojej stronie, choć to i tak nie jest do końca dobry pomysł. Najbezpieczniej kupić bezpośrednio od producenta, może wyjść drożej poprzez przesyłkę z zagranicy, cło itd. ale wierzcie mi, że opłaca się. Warto poszukać także używek na naszym rynku, na forach poświęconych modyfikacjom aut itd. Turbo timer to świetna rzecz, i powinna znaleźć się w każdym samochodzie z turbo, wtedy można by się czuć bardziej bezpiecznie kupując używane auto z turbo (zaznaczając że chodzi tylko o silnik). Pozdrawiam.

  17. Blady858 napisał(a):

    a jak ma się to do przepisów o ruchu drogowym, tj. m.in. o tym, że nie można oddalać się od pojazdu gdy silnik wciąż pracuje…

  18. Blady858 napisał(a):

    a jak ma się to do przepisów o ruchu drogowym, tj. m.in. o tym, że nie można oddalać się od pojazdu gdy silnik wciąż pracuje…

Tagi: chłodzenie turbosprężarki, dbanie o turbosprężarkę, działanie turbo timera, eksploatacja turbosprężarki, jak zadbać o turbosprężarkę, kupno turbo timera, Mechanika, smarowanie turbosprężarki, turbo timer, turbosprężarka, zadbaj o turbosprężarkę, zasada działania turbo timera