TEST: Volkswagen Golf 1,4 TSI DSG Highline

Volkswagen Golf to kompakt, którego historia sięga pierwszej połowy lat 70. Popularny kompakt zaskarbił sobie zaufanie kilku pokoleń kierowców. Popularnością cieszy się także w Polsce. Czym sobie na nią zasłużyła najnowsza generacja Golfa?

Volkswagen przyciąga do siebie swoją stałą rzeszę klientów. Dzięki spokojnej ewolucji swoich samochodów niemiecki producent daje gwarancję, że przesiadając się ze starszego modelu do nowszego, nie przestraszymy się drastycznych zmian. Wszystko będzie na swoim miejscu i nie będzie odbiegać sposobem obsługi od tego, co już znamy. Volkswagen nigdy nie pokusił się o taką rewolucję, jakiej dokonała np. Honda przy przejściu między VII a VIII generacją Civica. Może w tym kryje się tajemnica sukcesu?

Z drugiej jednak strony właśnie przez tę ewolucję Golf nie zachwyca wyglądem. Jest ładny – ma zgrabną sylwetkę, elegancko poprowadzone przetłoczenia, bystre spojrzenie kryjące się w nowoczesnych światłach, ale nie zaskakuje. Nikt nie powie, że to brzydki samochód, tak samo jak nikt nie odwróci się, by spojrzeć na jego nadwozie raz jeszcze, zanim zamkną się drzwi od garażu. Doskonale oddaje to hasło przewodnie marki: Das Auto. To po prostu samochód – pojazd służący do przemieszczania się z punktu A do punktu B.

Niemcy bardzo skutecznie nauczyli się wyciskać z definicji auta samą esencję. Nie dodają niczego, co można uznać za zbędne i niepotrzebnie komplikujące gotowy produkt. Ma to jednak dużą zaletę – w cenę każdego Volkswagena wliczona jest bardzo dobra ergonomia. Nie inaczej jest w przypadku Golfa. Konsola środkowa, przyciski na kierownicy, zegary, komputer pokładowy – to wszystko jest tak doskonałe, jakby zostało wyliczone z jakiegoś matematycznego wzoru na wnętrze samochodu. Wszystko jest tam, gdzie tego odruchowo można szukać. Volkswagen mógłby właściwie nie dodawać do tego samochodu instrukcji obsługi.

Niestety, skutkiem ubocznym wzorowej ergonomii i ułożenia wszystkiego na surową, inżynierską logikę, jest bezduszność. Finezyjne kształty? Interesujące detale? Nic z tego. Poszukiwać tego możemy jedynie u Włochów i Francuzów.

I znowu wracamy do geniuszu matematycznych obliczeń Niemców. Przestrzeni w środku jest naprawdę dużo. Pasażerowie tylnej kanapy nie mają może do dyspozycji salonów, ale w swojej klasie Golf prezentuje się bardzo dobrze. Więcej miejsca na nogi ma np. Honda Civic, ale nie dysponuje aż tak dużą ilością przestrzeni nad głowami. Trudno mieć też zarzuty do wykonania wnętrza. Wszystkie elementy są bardzo dobrze spasowane i wykonane z dobrej jakości materiałów.

Pod maską mojego testowego egzemplarza Volkswagena Golfa pracował 1.4-litrowy motor benzynowy o mocy 140 KM. Cała ta stajnia trafiała na przednie koła poprzez szybką przekładnię DSG. To połączenie, którego nie można nie polubić. Silnik jest bardzo żwawy i doskonale współgra z dwusprzęgłową skrzynią. Cały komplet bardzo szybko reaguje na polecenia wydawane prawą nogą. Nie towarzyszy temu co prawda symfonia dźwięków, typowa np. dla wcześniej wspomnianego Civica z 1.8-litrowym motorem benzynowym, ale w końcu to „Das Auto”, więc można mu wybaczyć brak dodatkowych doznań.

Nieduży, doładowany silnik w mieście pozwala zejść ze spalaniem do poziomu poniżej 7 l/100 km. Pomoże nam w tym system start-stop oraz tryb żeglowania skrzyni automatycznej. Dzięki temu drugiemu rozwiązaniu Golf nie hamuje silnikiem za każdym razem, gdy puścimy gaz, ale pozwala też na jazdę na luzie, co dobrze się sprawdzi, jeśli widzimy punkt postoju już z większej odległości i chcemy wcześniej rozpocząć wybieg.

Układ jezdny Golfa jest taki, jak cały samochód – bardzo neutralny i wyważony. Zawieszenie pracuje poprawnie w trakcie spokojnej jazdy, dobrze i cicho wybierając nierówności. W trakcie dynamicznej jazdy w połączeniu z prawidłowo skalibrowaną kontrolą trakcji zapewnia pełną władzę nad sytuacją. Gdy auto wpadnie w poślizg, zaraz do akcji wkracza elektronika i prowadzi kierowcę „za rękę”.

Jeśli już mówimy o wspomagaczach, to warto wspomnieć, że testowy egzemplarz miał na pokładzie komplet dodatków, które – gdyby nie sztuczne ograniczenia wprowadzone ze względu na bezpieczeństwo – czyniłyby Golfa w trasie samochodem bliskim pojazdom autonomicznym. Został on wyposażony w aktywny tempomat, który jest w stanie regulować samodzielnie prędkość tak, by utrzymywać się w narzuconych granicach, ale jednocześnie zwalniać, jeśli z przodu pojawi się wolniejszy pojazd. Do tego aktywny asystent utrzymywania pasa ruchu pozwala na łuku puścić kierownicę. Auto skręci samodzielnie, ale po chwili zaalarmuje kierowcę, że powinien przejąć kontrolę nad samochodem. Gdyby nie ten elektroniczny kaganiec nałożony na asystenta, Golf mógłby samodzielnie pokonywać trasy. Na koniec podróży auto mogłoby również samodzielnie zaparkować, co jest możliwe dzięki aktywnemu asystentowi parkowania.

Ile Volkswagen liczy sobie za tak bogato wyposażonego Golfa? Wersja Highline z silnikiem 1.4 TSI i 7-biegową skrzynią DSG zaczyna się w cenniku od 90 410 zł. Wiele dodatków wymaga jednak dopłaty. Np. pakiet zawierający asystenta utrzymywania pasa ruchu, światła biksenonowe z dynamicznym doświetlaniem zakrętów oraz światła do jazdy dziennej LED kosztuje 4210 zł. Czujniki parkowania z tyłu i z przodu wraz z systemem radiowym Composition Media oraz autoalarmem to z kolei wydatek wynoszący 1390 zł.

Volkswagen Golf nie jest samochodem, o którym marzy się w trakcie bezsennych nocy. Jest jednak autem, z którego trudno być niezadowolonym, jeśli ostatecznie zdecyduje się na jego zakup.

Testowany egzemplarz: Volkswagen Golf VII 1.4 TSI DSG Highline

Silnik i napęd

Układ i doładowanie: R4, turbodoładowany
Rodzaj paliwa: Benzyna
Ustawienie: Poprzecznie
Rozrząd: DOHC 16V
Objętość skokowa: 1395 cm3
Stopień sprężania: b.d.
Moc maksymalna: 140 KM przy 4500-6000 rpm
Moment maksymalny: 250 Nm przy 1500-3500 rpm
Objętościowy wskaźnik mocy: 100 KM/l
Skrzynia biegów: 7-stopniowa, dwusprzęgłowa (DSG)
Typ napędu: Przedni (FWD)
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane
Hamulce tylne: Tarczowe
Zawieszenie przednie: Kolumny MacPhersona
Zawieszenie tylne: Wielowahaczowe
Układ kierowniczy: Zębatkowy, wspomagany
Średnica zawracania: 10,9 m
Koła, ogumienie przednie: 205/55 R16
Koła, ogumienie tylne: 205/55 R16

Masy i wymiary

Typ nadwozia: Hatchback
Liczba drzwi: 5
Współczynnik oporu Cd (Cx): b.d.
Masa własna: 1270 kg
Stosunek masy do mocy: 9,1 kg/KM
Długość: 4349 mm
Szerokość: 1799 mm
Wysokość: 1452 mm
Rozstaw osi: 2637 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1549/1520 mm
Prześwit: 142 mm
Pojemność zbiornika paliwa: 50 l
Pojemność bagażnika: 380-1270 l

Specyfikacja użytkowa

Ładowność maksymalna: 581 kg

Osiągi

Katalogowo: Pomiar własny(*):
Przyspieszenie 0-100 km/h: 8,4 s 9,5 s
Przyspieszenie 0-140 km/h: b.d. 19,6 s
Prędkość maksymalna: 212 km/h
Zużycie paliwa (miasto): 6,6 l/100 km 7 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): 4,5 l/100 km 6,0 l/100 km (ok. 120 km/h)
Zużycie paliwa (mieszane): 5,3 l/100 km
Emisja CO2: 121 g/km
Test zderzeniowy Euro NCAP: 5 gwiazdek

Cena

Testowany egzemplarz: 121 850 zł
Model od: 62 590 zł
Wersja silnikowa od: 76 090 zł

*mokra nawierzchnia, opony zimowe, kierowca i pasażer, 50% paliwa

Tagi: bagażnik, dane techniczne, dsg, Galeria, golf, recenzja, Silnik, spalanie, test, TSI, Volkswagen, zdjęcia