Komentarze wyłączone

TEST: Uchwyt samochodowy do tabletów ART AX-01

Podczas dłuższych podróży pasażerowie zwykle się nudzą. Tylko oni nie mają zajęcia, więc szukają różnych sposobów na zabicie czasu. Z pomocą przychodzą oczywiście smartfony i mobilny Internet, ale ile można patrzeć w malutki ekranik? Może warto skorzystać z tabletu i obejrzeć film? A jeśli tak, potrzebny będzie porządny uchwyt. Testujemy dla Was najpopularniejszy na rynku produkt ART AX-01.

ART Multimedia to firma zajmująca się akcesoriami do urządzeń elektronicznych, w tym sprzedażą uchwytów do tabletów. Model AX-01 występuje w dwóch odmianach: mocowanej do zagłówka i mocowanej na przyssawkę. Wybraliśmy ten drugi produkt, ponieważ jest bardziej uniwersalny. Można go przykleić do bocznej szyby z tyłu, do przedniej szyby przed fotelem pasażera lub do szklanego dachu. W przeciwieństwie do uchwytu mocowanego do zagłówka mogą z niego korzystać pasażerowie z przodu, a film może oglądać więcej niż jedna osoba.

Konstrukcja AX-01 jest bardzo prosta. Produkt niemal w całości został wykonany z plastiku, poza nielicznymi metalowymi częściami. Składa się z przyssawki o słusznym rozmiarze i ramienia zakończonego ruchomą głowicą. Jej metalowa kula obrotowa jest już częścią elementu, w którym montuje się tablet. Ten z kolei ma cztery pazury do mocowania urządzenia, z czego dwa są regulowane. Dzięki temu w uchwycie zmieści się każdy tablet o przekątnej od 7 do 10 cali.

Miejsce, w którym mocuje się urządzenie, jest wyściełane miękką pianką, nie po to, by tabletowi było wygodnie, ale po to, by można było go odpowiednio ścisnąć. Ponadto pianka tłumi drgania i delikatne uderzenia tabletu o uchwyt. Niestety cztery pazury przytrzymujące tablet uzbrojono w niezbyt trwałą piankę w postaci słabo przyklejonych fragmentów. Po kilkumiesięcznej eksploatacji zaczynają się odklejać. To samo dotyczy głowicy, której część z tworzywa sztucznego wyraźnie się rozchodzi. Jedyne bardzo trwałe mechanizmy to dopasowanie szczęk mocujących do wielkości tabletu i regulacja kąta wychylenia ramienia. Świetnie spisuje się również przyssawka o sprawdzonej konstrukcji, którą trzeba mocno docisnąć do powierzchni. Wówczas nawet jazda po największych wertepach nie jest problemem. No właśnie: jak uchwyt spisuje się w codziennej eksploatacji?

W naszym teście uchwyt był używany głównie przez małe dziecko podczas długich podróży. To rewelacyjne rozwiązanie, niemal całkowicie eliminujące problem znudzonego malucha nawet na kilka godzin jazdy. Jednak dorośli również korzystali z tego produktu. Bardziej wymagające osoby mogą narzekać na delikatne drgania podczas jazdy po nierównościach, ale małemu dziecku w ogóle to nie przeszkadza. Na pochwałę zasługuje głowica, która wydaje się całkiem lekko obracać mimo mocnego zaciśnięcia śrubowym mechanizmem. Podczas eksploatacji tylko sporadycznie, co 2-3 godziny jazdy, trzeba było lekko podnieść tablet, który nieco opadał. Rewelacyjna jest natomiast przyssawka, która po mocnym jej dociśnięciu i prawidłowym zapięciu nigdy nie odpadła z tabletem o przekątnej ekranu 7,9 cala.

Naszym zdaniem uchwyt zdał test na 4. Ma drobne niedociągnięcia, a największym z nich jest nietrwałość miękkich elementów na pazurach trzymających tablet. Poza tym gdyby głowica i cała część przytrzymująca urządzenie były sztywniejsze, wyeliminowałoby to przynajmniej część drgań. Do zalet produktu należy zaliczyć przeciętną cenę (50 zł) i powszechną dostępność. Na proste pytanie „czy warto?” odpowiadamy twierdząco.

 

Tagi: art multimedia, czy warto kupić uchwyt do tabletu, test, uchwyt do tabletu