TEST: Terenowi asystenci we współczesnych samochodach
TEST: Terenowi asystenci we współczesnych samochodach
2016-11-22 00:00:00.000000
https://www.smartdriver.pl/test-terenowi-asystenci-we-wspolczesnych-samochodach?categoryName=twoj-samochod
Zespół AXA
852 284

22 listopad 2016

TEST: Terenowi asystenci we współczesnych samochodach

Ocena: 5/5 (1 głosów)

Kiedyś samochody terenowe kupowali wyłącznie ci, którzy ich potrzebowali. Teraz w teren może wjechać większość kierowców, za sprawą bardzo popularnych SUV-ów i crossoverów.

Uterenowione wozy nie mają ani rzeczywiście skutecznych napędów, ani prawdziwie terenowej geometrii, na dodatek najczęściej postawione są na ekonomicznych oponach, które lepiej radzą sobie z oszczędzaniem paliwa, niż jazdą w terenie. Do tego często dochodzi brak doświadczenia kierowców, którzy zasiadają za sterami SUV-ów i crossoverów. Mimo to, wyprawa poza asfalt wcale nie musi skończyć się katastrofą, ponieważ nad bezpieczeństwem i stabilnością pojazdu czuwa cała armia elektronicznych asystentów i wspomagaczy.

Podstawa to oczywiście kontrola trakcji, która wraz ze stabilizacją toru jazdy pilnuje skuteczności jazdy samochodu w trudnych warunkach. Niektóre crossovery wyposażone są dodatkowo w wybieraki trybów działania tych systemów. Dobrym przykładem jest Tiguan, w którym możemy zdecydować, czy elektronika ma zachowywać się stosownie do jazdy w terenie po piaszczystej nawierzchni, po drodze, czy może po śniegu. Różne ustawienia zapewniają różną pracę skrzyni biegów i różną reakcję na gaz.

We wspomnianym Tiguanie system wspomagaczy terenowych ma dwie szczególnie interesujące funkcje. Po pierwsze, wirtualny kokpit jest w stanie przedstawić parametry w trybie offroad. Wtedy do dyspozycji dostajemy między innymi wyrażoną graficznie i liczbowo wartość kąta skręcenia przednich kół. To przydatne, jeśli zależy nam na precyzyjnej jeździe w terenie. Tryb offroadowy wyświetla także kompas, dzięki któremu łatwiej nam będzie się zorientować na bezdrożach, czy jedziemy w dobrą stronę.

Drugą, szczególnie przydatną funkcją jest zestaw kamer 360°. Podstawowy widok zapewnia podgląd całej przestrzeni wokół samochodu. System składa obraz z czterech kamer szerokokątnych i przedstawia je w formie rzutu z góry auta, z nałożeniem sylwetki Tiguana w centralnej części. Co ciekawe, widok z kamer można przedstawić także z perspektywy bocznej – wtedy na ekranie pojawia się model 3D samochodu, a obraz jest odpowiednio dostosowywany.

W terenie przyda się jednak bardziej ręczne wybieranie widoku z poszczególnych kamer. Widok szerokokątny do przodu doskonale pomaga, gdy podjeżdżamy do krawędzi, z której nie widać, co się znajduje za nią, kiedy siedzimy w środku, w samochodzie.

Kamery mogą nam pokazać także szereg innych widoków – na boki i na tył. Dzięki temu w ciasnym terenie łatwiej będzie uniknąć zarysowania samochodu.

Tiguan ma w zanadrzu także pomocnika, ułatwiającego zjazd ze wzniesienia. Po włączeniu asystenta zjazdu z pochyłości, samochód będzie sam delikatnie hamował, by nie rozpędzić się zanadto w trakcie staczania się z górki. Jest to skuteczne, ale nie jest do końca zgodne ze sztuką. Prawidłowo bowiem zjazdy powinno pokonywać się na biegu, hamując silnikiem, nie kołami. Sęk w tym, że automat zrobi to lepiej niż my nogą, bo unika zablokowania kół. Zatem chociaż crossovery teoretycznie nie są królami terenu, elektroniczni asystenci są w stanie pomóc w przygodzie na bezdrożach.