TEST: Škoda Octavia 1,2 TSI – punkt wyjścia

Škoda Octavia to najpopularniejsze auto na polskim rynku. Trudno się dziwić: atrakcyjna cena i dopracowany samochód znanej u nas bardzo dobrze marki kuszą. Postanowiliśmy sprawdzić punkt wyjściowy w cenniku Octavii i wybraliśmy do testu najtańszą i najprostszą wersję, by przekonać się, jaka Octavia jest naprawdę.

Octavia, jaka jest, każdy widzi. Po niedawnym odmłodzeniu trzecia generacja nabrała bardziej ostrych kształtów. Taka teraz moda, przynajmniej w koncernie Volkswagen, w którym krągłości Golfa, Passata czy Seata Leona przeszły już do historii. Octavia wydoroślała i choć urosła tylko nieznacznie, można już dziś śmiało stwierdzić, że należy do klasy średniej. Oczywiście w podstawowej wersji Active, którą widzicie na zdjęciach, wnętrze wciąż tkwi w klasie kompakt, i to raczej budżetowy kompakt, ale wymiary Octavii absolutnie nie są powodem do wstydu.

I z przodu, i z tyłu mieszczą się bez trudu dorosłe osoby i nie mogą narzekać na brak miejsca na nogi ani na głowę. Nie mogą też narzekać na wygodę podróżowania, bo fotele z przodu mimo prostego wyglądu są bardzo wygodne. Tylna kanapa również nie odbiega od standardu klasy średniej. Bagażnik natomiast odbiega, bo pod pokrywą tego liftbacka (tak fachowo nazywa się takie auta) można zmieścić aż 590 litrów. W praktyce oznacza to, że 4-osobowa rodzina nawet na dwutygodniowe wakacje spakuje się bez trudu. Kufer Octavii jest tak duży, że nawet jeśli zabierze się ze sobą niepotrzebne rzeczy, zostanie jeszcze sporo miejsca. Co ważne, jest głęboki, więc pozwala na bezpieczne przewożenie ciężkich przedmiotów, i do tego na tyle kształtny, że można w nim zmieścić bagaże zajmujące dużą powierzchnię lub sprawnie zapakować mniejsze. Kolejnym plusem jest duży otwór załadunkowy, jaki ukazuje się po otwarciu klapy bagażnika razem z szybą.

Wnętrze to ogromna zaleta Octavii, a to ważne, bo użytkując auto, czas spędzamy w jego wnętrzu. Nawet w najtańszej wersji Active za 60 400 zł jest przyjemnie. Głównie za sprawą dodatków, takich jak skórzana kierownica czy dobrze grające radio. Wymagają one co prawda dopłaty, ale niewielkiej. W standardzie jest natomiast klimatyzacja i elektrycznie regulowane szyby i lusterka. Do tego szeroki zakres regulacji kierownicy i fotela, a to w zupełności wystarczy do codziennej jazdy. Kierowca bez trudu znajdzie wygodną pozycję, a pasażerowie nie muszą się cisnąć. Materiały są dobrze spasowane, choć nie są ani najwyższych lotów, ani nie są przyjemne w dotyku. Ale coś za coś.

Funkcjonalność auta i ergonomia obsługi stoją na najwyższym poziomie. Brakuje jedynie podłokietnika, który w wersji Active nie jest dostępny, ale jest standardem w wyższych. Ogólnie liczba schowków oraz ich pojemność spełniają podstawowe wymagania. Obsługa podstawowych instrumentów mogłaby być wzorcem dla innych producentów. Również czytelność wskaźników stoi na wysokim poziomie.

Jak jeździ Octavia? Podstawowe pytanie, jakie pada, gdy zdradzi się, jaki silnik tkwi pod maską, brzmi: czy to w ogóle jedzie? A testową Octavię napędzał najmniejszy i najsłabszy w gamie silnik 1,2 TSI o mocy 85 KM. Dzięki turbosprężarce osiąga jeszcze przyzwoity moment obrotowy i, co ważne, ma bardzo elastyczną charakterystykę. Jak się okazuje, do jazdy zgodnej z przepisami Octavia nie potrzebuje wiele więcej, ale optymalna moc to 105 KM, którą również oferuje silnik 1,2 TSI. 85-konny silnik porusza się sprawnie, ale bez szaleństw.

Zaskakuje dobry dobór przełożeń 5-stopniowej, świetnie pracującej skrzyni biegów. Mogłoby się wydawać, że przy tak małej mocy 6 ciasno zestopniowanych biegów byłoby optymalne, ale okazuje się, że silnik jest na tyle elastyczny, że nie potrzebuje takich rarytasów. Długie przełożenie ostatniego biegu pozwala spokojnie i bez wysiłku zejść do poziomu 4,5 l/100 km w trasie i w normalnej, codziennej eksploatacji zmieścić się w wartościach 5,5-6,0 l/100 km w zależności od tego, jak dużo czasu Octavia spędzi w mieście. I oczywiście mowa o benzynie. W takiej sytuacji rozmowy na temat instalacji LPG tracą sens.

Jazda Octavią to cisza i spokój. Mały silnik pracuje bardzo kulturalnie, cicho i bez wibracji niezależnie od obrotów. Dopiero powyżej 4500 obr./min może być głośny, ale jego charakterystyka sprawia, że kręcenie go powyżej 4000 obr./min już mija się z celem. Dlatego jest tak oszczędny. Ponadto zawieszenie nie nastraja sportowo, choć i tak wydaje się nieco za twarde. Nie żeby źle tłumiło nierówności, ale gdyby opony miały większy profil, mogłoby być znacznie lepiej. Przynajmniej prowadzenie nawet podczas dynamicznej jazdy nie wprowadza w zakłopotanie. Octavia znakomicie trzyma się drogi i nie przechyla nadmiernie na zakrętach. Układ kierowniczy nie wymaga wysiłku, a jednocześnie zapewnia dobre wyczucie auta.

Podsumowując, trudno znaleźć w Octavii jakiekolwiek wady, a pamiętajmy, że mowa o podstawowej wersji samochodu. Škoda odkryła wszystkie karty, a ma jeszcze kilka dżokerów w postaci bogatszych specyfikacji z Laurin & Klement na szczycie. Duży wybór jednostek napędowych i automatyczna skrzynia DSG to kolejne plusy tego modelu. Można ponarzekać, ale to wszystko się urywa, gdy przychodzi do zakupu. Warta mniej niż 70 000 zł testowa Octavia to samochód kompletny, który znakomicie sprawdza się jako auto rodzinne. Gdyby komuś było mało, wystarczy dołożyć do kombi 4000 zł.

Testowany egzemplarz: Skoda Octavia 1,2 TSI (85 KM) Active

Silnik i napęd

Układ i doładowanie: R4, Turbodoładowanie
Rodzaj paliwa: Benzyna
Ustawienie: Poprzecznie
Rozrząd: DOHC 16V
Objętość skokowa: 1197 cm3
Moc maksymalna: 85 KM przy 4300-5300 rpm
Moment maksymalna: 160 Nm przy 1400-3500 rpm
Objętościowy wskaźnik mocy: 71 KM/l
Skrzynia biegów: 5-stopniowa, manualna
Typ napędu: przedni
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane
Hamulce tylne: Tarczowe
Zawieszenie przednie: Kolumna typu McPherson
Zawieszenie tylne: Belka skrętna z wahaczem wleczonym
Układ kierowniczy: Zębatkowy, wspomagany elektromechanicznie
Średnica zawracania: 11,5 m
Koła, ogumienie przednie: 205/55 R16
Koła, ogumienie tylne: 205/55 R16

Masy i wymiary

Typ nadwozia: Liftback
Liczba drzwi: 5
Masa własna: 1225 kg
łądowność: 625 kg
Stosunek masy do mocy: 14,4 kg/KM
Długość: 4659 mm
Szerokość: 1814 mm
Wysokość: 1461 mm
Rozstaw osi: 2686 mm
Rozstaw kół przód/tył: 1549/1520 mm
Pojemność zbiornika paliwa: 50 l
Pojemność bagażnika: 590 l

Osiągi

Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0-50 km/h: 4,1 s
Przyspieszenie 0-80 km/h: 8,6 s
Przyspieszenie 0-100 km/h: 12,0 s 12,0 s
Przyspieszenie 0-120 km/h: 16,5 s
Przyspieszenie 60-100 (4 bieg) km/h: 8,9 s
Przyspieszenie 60-120 (4 bieg) km/h: 14,0 s
Przyspieszenie 60-140 (4 bieg) km/h: 20,0 s
Przyspieszenie 60-100 (5 bieg) km/h: 16,3 s
Przyspieszenie 60-120 (5 bieg) km/h: 26,3 s
Przyspieszenie 60-140 (5 bieg) km/h: 39,9 s
Prędkość maksymalna: 181 km/h 175 km/h (realna do osiągnięcia)
Zużycie paliwa (miasto): 6,5 l/100 km 7,0 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): 4,4 l/100 km 4,9 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 5,2 l/100 km 6,2 l/100 km
Emisja CO2: 119 g/km
Test zderzeniowy Euro NCAP: b.d.

Cena

Testowany egzemplarz: 64 800 zł
Model od: 60 400 zł
Wersja silnikowa od: 60 400 zł

 

Jedna odpowiedź do “TEST: Škoda Octavia 1,2 TSI – punkt wyjścia”

  1. WojRosz napisał(a):

    Tede powiedział o Rychu Peji, że jest jak Skoda Octavia, bo się najlepiej sprzedaje.

Tagi: cena, funkcjonalność, ile jest warta, przestronność, silnik tsi, Skoda Octavia, wyposażenie