TEST: samochodowy pochłaniacz wilgoci AutoDry

Chłodne dni to problem dla kierowców nie tylko ze względu na trudniejsze warunki na drogach. Kłopotliwa jest też słaba widoczność przez przymarzające i parujące szyby. Dziś sprawdzamy, jak radzić sobie z drugą z tych niedogodności.

Wilgoć pojawia się na oknach chwilę po tym jak wsiądziemy do samochodu. Później para wraca w trakcie jazdy, gdy tylko klimatyzację ustawimy na zbyt niską moc nadmuchu. Czy intensywność tego zjawiska można zredukować lub pozbyć się go kompletnie?

Na rynku dostępne są różne środki, które pochłaniają wilgoć. My jak zawsze staraliśmy się wybrać niedrogie rozwiązanie. Za 12 zł kupiliśmy AutoDry firmy K&M.

Produkt dostarczany jest w zgrzanej folii umieszczonej w pudełku. To ważne, by przy zakupie zwrócić uwagę, czy opakowanie z tworzywa nie jest dziurawe. Jeżeli są w nim jakieś nieszczelności produkt należy wymienić na inny, dobrze zapakowany. W przeciwnym razie osuszacz nie będzie prawidłowo spełniał swojej funkcji, ponieważ już wcześniej w okresie magazynowania i w transporcie pochłonął całą wilgoć, jaką był w stanie w sobie zgromadzić.

W foliowym opakowaniu znajduje się miękki woreczek z małymi otworami. Przez materiał palcami można wyczuć granulat ciasno upakowany w środku. Producent nie podaje, co wchodzi w skład środka higroskopijnego, ale na opakowaniu znajduje się informacja, że jest on pochodzenia naturalnego. Dzięki temu nie ma problemu z późniejszą utylizacją pochłaniacza wilgoci – jest on przyjazny środowisku.

Według zaleceń producenta woreczek należy umieścić możliwie blisko źródła wilgoci w samochodzie. By nie przeszkadzał w trakcie jazdy i nie rzucał się w oczy, preparat można ułożyć pod fotelem kierowcy. Warto jednak pamiętać, by dobrze zabezpieczyć go przed przesuwaniem, aby w trakcie hamowania nie wsunął się pod pedały.

Jak długo zajmuje osuszenie auta? Działanie preparatu sprawdzaliśmy w Fordzie C-Maxie, który dysponuje dosyć dużą przestrzenią wewnątrz. Efekty działania materiału higroskopijnego były widoczne po około tygodniu.

Skuteczność działania preparatu nie jest oczywiście stuprocentowa. Nie możemy liczyć na to, że wsiadając do zimnego samochodu nasze znacznie cieplejsze i lekko wilgotne ciało nie spowoduje parowania szyb. Jednak nie będzie ono aż tak intensywne, jak bez preparatu higroskopijnego. Szyby zaparują na początku, ale za to później, po zejściu pary, wilgoć nie wróci na szyby w trakcie jazdy. Dzięki temu możemy zredukować siłę nadmuchu, z której zazwyczaj korzystamy w zimę. To z kolei przełoży się na zmniejszenie zużycia paliwa. Oszczędność nie będzie duża, ale w dłuższej perspektywie mogą nam się zwrócić koszty zakupu pochłaniacza wilgoci.

Według producenta porcja granulatu zawarta w woreczku wystarcza na 3 miesiące skutecznego działania. Zatem cały sezon zimowy powinien wymagać zużycia jedynie dwóch egzemplarzy AutoDry. 24 zł to niewielka kwota za poprawę komfortu jazdy na całą zimę.

13 odpowiedzi na “TEST: samochodowy pochłaniacz wilgoci AutoDry”

  1. ŁukaszW napisał(a):

    W woreczku jest „koci” żwirek. Ale dlaczego tyle kosztuje? Jeśli koci żwirek zmieszamy jeszcze z węglem drzewnym, to będzie nam likwidował dodatkowo zapachy.

  2. asdfsadf napisał(a):

    „My jak zawsze staraliśmy się wybrać niedrogie rozwiązanie.”

    to cholernie wam nie wyszlo

  3. 3 napisał(a):

    Przecież ten AutoDry jest w biedronce i na pewno tyle nie kosztuje…

  4. Taki_Tam napisał(a):

    No faktycznie 12 zł. za saszetkę ryżu ?? jakiś ekskluzywny ten ryż. Koci żwirek granulat kosztuje około 20 zł. za paczkę 3 kg. do tego stare pończochy i już mamy znacznie tańszy pochłaniacz wilgoci. Tak więc zakup opisywanego pochłaniacza kompletnie nie ma sensu wynikającego z ekonomi. Ktoś tu totalnie się nie przygotował, albo nieźle wziął za taki wpis.

  5. xm3 napisał(a):

    Domowy sposób na wilgoć w aucie to gazety pod dywanikami.

  6. kierowca1985 napisał(a):

    Używam dokładnie takiego samego pochłaniacza. Kupiłem kiedyś w Biedronce dokładnie za taką samą kwotę – 12 zł. Moim zdaniem sprawdza się i uważam, że test został przeprowadzony sprawiedliwie. Parę złotych, a mniejszy problem z wilgocią. Mam jeszcze dodatkowo gazety rozłożone pod dywanikami. Zawsze coś to daje.

  7. darekkK napisał(a):

    Czy Polakowi kiedyś cos pasowalo,kupcie porządny samochod a problem będziecie mieli z glowy.

  8. Małgorzata Ktk napisał(a):

    Mąż wsadził do auta pochłaniacz wilgoci mechaniczny. Czy to dobrze? Auto mokre okropnie.

  9. Simone Sedano napisał(a):

    Jest fatalny. Szyby dalej parują się miłosiernie i do tego jeszcze z woreczka wydostaje się drobny, biały pył.

Tagi: autodry, osuszacz, parowanie szyb, pochłaniacz wilgoci, wilgoć