TEST: Rękawiczki OMP Tazio – stylowo i komfortowo

Specjalne stroje do jazdy samochodem zaczęły się pojawiać już w czasach, gdy motoryzacja dopiero raczkowała. Nieodłącznymi elementami ubioru kierowcy były rękawiczki, odpowiednie buty, często czapki i gogle. Z czasem samochody stały się bardziej komfortowe, a stroje – poza sportem motorowym – zbędne. Czy na pewno? Sprawdziłem to z rękawiczkami OMP Tazio.

Dla wielu kierowców ubiór podczas jazdy samochodem nie ma znaczenia. To błędne myślenie. Wygodne buty z płaską podeszwą, zdjęcie grubej kurtki i dobrze dobrane rękawiczki poprawiają zarówno komfort, jak i bezpieczeństwo w drodze. Nie brakuje też osób, dla których zgodnie ze starymi obyczajami założenie przynajmniej odpowiednich rękawiczek to oznaka szacunku dla maszyny i pokazanie otoczeniu swojego zamiłowania do motoryzacji.

Niestety ze względu na ciepłe lato wielu kierowców rezygnuje z rękawiczek. Doskonałym, uniwersalnym rozwiązaniem mogą okazać się rękawiczki OMP Tazio. Są one częścią serii Vintage. Już po pierwszym spojrzeniu widać dlaczego. Ich wygląd nawiązuje do klasycznych samochodowych rękawiczek. Wewnętrzna część wykonana jest z brązowej, cienkiej skóry. Ten delikatny materiał dzięki jaśniejszym szwom oraz drobnym otworom wentylacyjnym wygląda bardzo stylowo. Można powiedzieć, że skóra swoim zapachem wręcz nadaje klimat tym rękawiczkom. Część wierzchnia jest pleciona, co zapewnia przewiewność. W okolicach nadgarstka znajduje się rzep z odciśniętym logo OMP.

Rękawiczki postanowiłem wypróbować w różnych warunkach. W pierwszej kolejności wyzwanie, które mogło się okazać bardziej problematyczne niż jakiekolwiek inne. Przez ponad miesiąc OMP Tazio towarzyszyły mi zarówno w długich trasach, jak i podczas jazdy po mieście. Komfort ich użytkowania został wystawiony na próbę.

Mimo upałów przeszły ją celująco. W gorące dni dłonie nie grzały się bardziej niż bez rękawiczek, ponieważ Tazio są przewiewne. Dzięki rękawiczkom spocone dłonie nie miały jednak kontaktu z kierownicą, a co za tym idzie – nie ślizgały się po wieńcu. Jest to szczególny problem w tańszych samochodach, w których wnętrzach króluje plastik. Skórzane powierzchnie rękawiczek nawet w najgorętsze dni zapewniały doskonałe trzymanie. Bez względu na to, czy kierownica była skórzana czy plastikowa.

Dodatkową zaletą jazdy w rękawiczkach na dłoniach jest ochrona przed zimnymi nawiewami klimatyzacji. Mogą one być bardzo szkodliwe dla stawów, o czym przekonał się już niejeden kierowca, który w lecie chciał schłodzić sobie zgrzane ręce. Dzięki przewiewnym rękawiczkom OMP Tazio dłonie faktycznie się chłodzą, ale podmuch zimnego powietrza nie oddziałuje bezpośrednio. Gwarantuje to komfort termiczny, bez późniejszych dolegliwości.

Jak wspomniałem, mimo wielu otworów i plecionego wierzchu ręce w rękawiczkach Tazio trochę się pocą. Dlatego warto przed ich użyciem natrzeć dłonie pudrem. Pozwoli to uniknąć przesiąknięcia skóry i plecionki nieprzyjemnym zapachem i na dłużej utrzyma rękawiczki w świeżości.

Na kolejną próbę rękawiczki zostały wystawione podczas jazdy w Hyundaiu Genesisie Coupé z widlastą szóstką o pojemności 3,8 l. 347 KM i narowisty napęd na tylną oś sprawiają, że kierowca musi się trochę napracować, jeśli chce pojechać tym autem szybko. Podczas tej próby krytyczny był już nie tylko komfort rękawiczek, ale przede wszystkim pewność chwytu. Skórzane Tazio świetnie się sprawdziły w trakcie częstego kontrowania i intensywnej pracy kierownicą.

Obawiałem się, że wieniec często prześlizgujący się w dłoniach może szybko zaszkodzić delikatnej skórze. Rękawiczki dzielnie zniosły jednak częste tarcie od wewnętrznej strony. Oczywiście z czasem skóra się trochę zmarszczyła, ale w sposób naturalny.

Ostatnią próbą była jazda gokartem. W końcu nie zawsze ograniczamy się tylko do pełnowymiarowych czterech kółek. OMP Tazio świetnie chroniły ręce przed podmuchami chłodnego powietrza na otwartym torze. Zapewniały też znacznie lepsze niż normalnie trzymanie. Wiele osób od czasu do czasu korzystających z uroków lokalnych torów kartingowych zapomina o rękawiczkach i dłonie już po kilku minutach jazdy są spocone od wewnątrz i ślizgają się po kierownicy, a od zewnątrz są zmarznięte. Przewiewne rękawiczki Tazio są doskonałym rozwiązaniem w takiej sytuacji.

Po ponad miesiącu intensywnego użytkowania nie zauważyłem żadnych pęknięć ani przetarć. Odgniecione załamania nie zwiastują pojawienia się w najbliższym czasie jakichkolwiek uszkodzeń. Co ważne, ani skóra, ani plecionka nie zabarwiły się, ani od różnych kierownic, ani od siebie nawzajem. Wygląda więc na to, że jeśli będzie się należycie o nie dbać, OMP Tazio posłużą długo.

Ile kosztuje klasyczny styl i poprawa komfortu za kierownicą? Ceny OMP Tazio w różnych sklepach internetowych wynoszą około 89 zł. To nieduża kwota za zwiększenie wygody podczas jazdy samochodem.

4 odpowiedzi na “TEST: Rękawiczki OMP Tazio – stylowo i komfortowo”

  1. Piotrek napisał(a):

    Super sprawa 🙂 Prosił bym jeszcze o test jakiś butów do jazdy. Sam wyczuwam różnicę w jeździe między giętką i cienką podeszwą a np. zimowym obuwiem.

    • grzesiek napisał(a):

      Do niedawna jeździłem w zwykłych butach z normalną podeszwą. Gdy zaopatrzyłem się w Puma Ferrari z podeszwą w przedniej części z kauczuku, komfort jazdy poprawił się diametralnie. Pedały są wyczuwalne pod najmniejszym naciskiem stopy. W tylnej części podeszwy na końcu jest zaokrąglenie poprawiające ruch całej stopy co oczywiście jest na plus. Po zmianie obuwia na zwykłe potrzebowałem trochę czasu aby się przyzwyczaić. Polecam jak najbardziej miękką podeszwę.
      Pozdrawiam

  2. ert napisał(a):

    Wszystko fajnie tylko wygląda to trochę jak reklama , dużo fajniejsze byłoby porównanie rękawiczek z kilku różnych firm i różnych typó np. z ”palcami” i bez.

  3. Krzysztof Piechowicz napisał(a):

    zgadzam sie z przedmówcami, choć mogła by być mniej wentylowana

Tagi: gadżet, omp, rekawiczki, rękawiczki do jazdy samochodem, skóra, tazio