TEST: profesjonalny alkomat Promiler ALP-1

Jeśli w naszej krwi znajduje się alkohol, bezwzględnie powinniśmy zrezygnować z prowadzenia samochodu. W sytuacji, gdy mamy wątpliwości co do tego, czy upłynęło wystarczająco dużo czasu od spożycia alkoholu, dobrze jest je rozwiać używając alkomatu. Dziś pod lupę wzięliśmy alkomat z najwyższej półki.

W nasze ręce trafił alkomat Promiler ALP-1. Jest to urządzenie  wykorzystywane między innymi przez amerykańską policję. Możemy więc mówić o najwyższym poziomietego sprzętu. Świadczy o tym już samo jego wykonanie i sposób, w jaki jest dostarczany. ALP-1 pakowany jest w kompaktową walizkę z gąbkową wyściółką. W środku znajdziemy także zestaw ustników i przewód USB. Nasz egzemplarz miał także pokrowiec.

Samo urządzenie jest dosyć ciężkie. Według danych producenta waży 155 g. Nie jest to jednak wada – i tak nie nosimy alkomatu w kieszeni, tylko okazyjnie zabieramy do samochodu, o ile w ogóle nasz sprzęt opuszcza dom. Duża masa sprawia za to, że ALP-1 wydaje się być solidnym urządzeniem. Świadczy o tym także jego porządne wykonanie. Obudowa, chociaż z tworzywa sztucznego, wygląda na mocną i dobrze leży w dłoni.

Z przodu ALP-1 ma duży wyświetlacz monochromatyczny, przycisk włączający oraz przyciski do nawigowania po menu. Znajduje się tu także dioda sygnalizacyjna. Od dołu Promiler ALP-1 ma złącze cyfrowe, dzięki któremu przez przewód USB możemy komunikować go np. z drukarką bądź przez stosowne oprogramowanie z komputerem. Z boku znajduje się wejście na karty SD. Najważniejsze, czyli przyłącze do ustników, znajduje się z góry. Tu możemy przypiąć ustnik do pomiaru aktywnego lub pasywnego. Co to oznacza? Dzięki temu można sprawdzić dwie rzeczy. Pierwsza to zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu u osoby, która jest w stanie samodzielnie dmuchać bezpośrednio w ustnik. Drugą jest bezdotykowe zbadanie, czy w tym powietrzu alkohol w ogóle się znajduje. Ustnikiem do pomiarów pasywnych możemy przeanalizować, czy  w płynie znajduje się alkohol. Dokonujemy tego wyłącznie na podstawie unoszących się z niego oparów.

ALP-1 jest bardzo szybki w działaniu i wygodny w użytkowaniu. Od uruchomienia do rozpoczęcia badania mija zaledwie kilka sekund. Wystarczy nacisnąć przycisk włączenia, odczekać i alkomat jest gotowy do działania. Domyślnie uruchamia się tryb automatyczny pomiaru. Oznacza to, że alkomat daje sygnał, kiedy należy zacząć dmuchać w ustnik. Dostępny jest też tryb manualny, w którym to osoba obsługująca alkomat decyduje, kiedy rozpoczyna się pomiar.

Po podaniu stosownej dawki powietrza do urządzenia, na podstawie odczytu z wysokiej klasy czujnika elektrochemicznego dokonywana jest analiza zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Do każdego pomiaru przypisywana jest data i godzina. Urządzenie przechowuje wszystkie informacje o ostatnich 500 pomiarach.

Co ciekawe, Promilera ALP-1 można kalibrować z niską częstotliwością. Producent podaje, że wystarczający jest odstęp roku bądź 2,5 tys. pomiarów. Mimo tak małej częstotliwości kalibracji urządzeniu można zaufać, ponieważ producent może je dostarczyć ze świadectwem wzorcowania.

Ceny urządzenia ALP-1 zaczynają się od około 1590 zł. To bardzo wysoka kwota, jednak nie zapominajmy, że w tej cenie dostajemy urządzenie maksymalnie pewne. Jeśli będziemy użytkować go z odpowiednią dbałością, przestrzegając instrukcji obsługi, posłuży nam wiele lat.. Jest bardzo proste w użytkowaniu, solidnie wykonane, a jego precyzję pomiarów zapewnia wspomniane świadectwo wzorcowania. ALP-1 to urządzenie, które sprawdzi się nie tylko w prywatnym użytku, ale przede wszystkim profesjonalnym. Docenią je np. restauracje, które chcą oferować swoim klientom możliwość przebadania się alkomatem lub pracodawcy, którzy chcą prowadzić wyrywkowe kontrole trzeźwości.

Tagi: alkohol, alkomat, alp1, badanie, promiler, recenzja, test