TEST: Plak Candivetro – zanim ruszysz w trasę

Plak Candivetro

Wreszcie przyszła wiosna. Zaczął się sezon wyjazdów. Co weekend wiele osób wyrusza w trasę nie zawsze dobrze przygotowanym do drogi samochodem. Ile razy dopiero podczas jazdy kierowcy orientują się, że przeszkadza im zabrudzenie na szybie? Kółeczka odciśnięte przez przyssawkę od uchwytu do nawigacji, niedoczyszczone zabrudzenia, które przy pochmurnym niebie nie przeszkadzały. Sprawdziliśmy, jak działa najprostsze wyjście z tej sytuacji.

Jest nim oczywiście zakup pierwszego z brzegu środka czyszczącego do szyb na stacji benzynowej. Zabrudzenia, które przeszkadzają kierowcy w ostrym słońcu, mogą być bardzo uciążliwe, szczególnie w długiej trasie. Dlatego wiele osób, widząc smugi i innego rodzaju zanieczyszczenia, kieruje się na pierwszą napotkaną stację benzynową. Zjeżdżamy więc i parkujemy przed sklepem jednej z najpopularniejszych sieci w Polsce. Tym razem nie tankujemy, więc portfel oddycha z ulgą. Oczy przykuwa ogromna naklejka z napisem „gratis”. Ponieważ nam się śpieszy i chcemy kupić płyn możliwie tanio, łapiemy zestaw Plak z płynem do szyb, gąbką i środkiem czyszczącym do deski rozdzielczej.

Płyn nabłyszczający do kokpitu to w przypadku naszych potrzeb zbędny dodatek, ale za całość zapłaciliśmy 21,99 zł, a w zestawie była jeszcze gładka gąbka do szyb. Jest to więc kompletny lek na nasz problem. Płyn to Candivetro Czyste Szyby.

Plak Candivetro

Spryskiwacz uruchamiany spustem pozwala na rozpylanie płynu czyszczącego na dwa sposoby. Pierwszym jest dosyć gruby strumień, który dobrze sprawdza się przy zwilżaniu szmatki oraz w przypadku nanoszenia płynu na szyby w wietrzne dni. Drugi to typowy rozpylacz tworzący mgiełkę.

Najpierw wnętrze. Jako model posłuży ŠkodaCitigo. Wcześniej testowaliśmy w niej nawigację, którą montowało się przyssawką na przedniej szybie. Na bocznej przyczepiona była kamera GoPro. W obydwu miejscach pozostały okrągłe ślady. Po naniesieniu na gąbkę dołączoną do zestawu kilku porcji Plaka rozprowadzamy ją po szybach. Początkowo płyn tworzy cienki film, ale już po chwili odparowuje i bardzo szybko pozwala się zetrzeć, nie pozostawiając smug. Poprawki są zbędne. Teraz zewnętrzna część.

Plak Candivetro

Szyby są tylko przykurzone, ale to wystarczy, żeby utrudniać jazdę. Tym razem rozpylamy płyn na szybie. Pył bez większych problemów daje się zetrzeć. Szyba po chwili jest czysta. Zaskakujące jest,że już po jednym umyciu nie pozostały na szybach żadne smugi.

Przed wyruszeniem w trasę warto poświęcić tę krótką chwilę na zadbanie o czystość auta. Nawet używając pierwszego lepszego płynu kupionego na stacji benzynowej, gwarantujemy sobie komfort, który w trasie jest bezcenny.

Jedna odpowiedź do “TEST: Plak Candivetro – zanim ruszysz w trasę”

  1. ddas napisał(a):

    Właśnie że nie pierwszy lepszy. A tym bardziej nie Plak! Smugi straszne! Natomiast bardzo brudnej szyby się tym nie umyje. A plak do deski rozdzielczej to już jakieś nieporozumienie. Wiem że artykuł sponsorowany ale badziewia bym nie promował. Rynek detalingowy jest bardzo duży wiec można znaleźć coś dobrego w rozsądnej cenie.

Tagi: bezpieczeństwo, candivetro, czystość, mycie szyb, plak, płyn do szyb