TEST: Myjnia bezdotykowa BP – czy to się opłaca?

Od pewnego czasu coraz chętniej odwiedzamy myjnie bezdotykowe. Mają one bez wątpienia wiele zalet, ale czy są bez wad? Sprawdzamy na przykładzie punktu usługowego BP.

Najpierw trochę teorii: co właściwie wyróżnia myjnie bezdotykowe? Cenimy je przede wszystkim za to, że w przeciwieństwie do myjni automatycznych nie niszczą lakieru wirującymi szczotami. Są przyjazne dla karoserii, więc stanowią doskonałą propozycję dla każdego, kto chce uniknąć mikrozarysowań na swoim aucie.

Druga zaleta myjni bezdotykowych to czas mycia. Jeśli zależy nam jedynie na opłukaniu auta, cały proces możemy zamknąć w 2-3 minutach. Dokładniejsze mycie jest co prawda bardziej wymagające, ale i tak odbywa się znacznie szybciej niż na automacie.

Dla wielu osób zaletą jest też cena. I tutaj wraca pytanie, które zadaliśmy w tytule: czy to faktycznie się opłaca? To zależy od tego, na jaką myjnię trafimy. Bezdotykowy punkt usługowy na warszawskich Bielanach oferuje za złotówkę minutę mycia. To bardzo dużo jak na myjnie bezdotykowe. Co ciekawe, BP znajdujące się około kilometra dalej na Bemowie za złotówkę proponuje jedynie 45 s mycia. Nie należy więc kierować się jedynie marką stacji, bo w zależności od lokalizacji ceny mogą się znacznie różnić.

Mycie bezdotykowe podzielone jest na BP na cztery etapy. Pierwszy z nich to mycie proszkiem. Wtedy z dyszy pod wysokim ciśnieniem podawana jest ciepła woda z detergentem, który pomaga w usuwaniu brudu z nadwozia. Kolejny etap to spłukiwanie czystą wodą. Tego nie trzeba tłumaczyć – wszystko jest jasne. Trzeci etap to ochrona lakieru polegająca na woskowaniu na gorąco. Czwarty to nabłyszczanie zdemineralizowaną wodą.

Trzeci i czwarty to oczywiście dodatki, które nie są konieczne, jeśli zależy nam jedynie na umyciu auta. Możemy więc ograniczyć się do punktu pierwszego i drugiego. Nawet bez trzeciej i czwartej części programu doprowadzenie auta do czystości może wymagać trochę więcej czasu, niż oszacujemy na początku. Jest to zależne od rodzaju zabrudzenia, jego obfitości i lakieru, który próbujemy doczyścić.

Najtrudniej jest oczywiście doprowadzić do stanu idealnego lakier biały. Na nim najbardziej widać wszystkie niedoskonałości naszego mycia. Myjnię BP sprawdzaliśmy na różnych lakierach i w różnych warunkach atmosferycznych, a co za tym idzie – z wieloma typami zabrudzeń. Niestety, doszliśmy do wniosku, że lakieru białego, jeśli został pobrudzony na przykład błotem, które miało czas zaschnąć i czekało na mycie kilka dni, bez pomocy gąbki nie doczyścimy do stanu idealnego. Warto dodać, że na BP obowiązuje zakaz używania gąbek, ponieważ myjnia bezdotykowa ma być z założenia szybka.

Nie ma za to problemu z lakierami kolorowymi. Na nich mniej widać niedoskonałości, co właściwie oznacza nie tyle większą łatwość mycia, co mniejszą widoczność pozostawionych zabrudzeń.

Jeśli mamy już wprawę w myciu, wyczyszczenie auta kompaktowego do stanu zadowalającego zajmie około 5-6 minut. Większe samochody, np. SUV-y, mogą wymagać więcej uwagi. Ich mycie zajmuje średnio 7, maksymalnie 10 minut. W tych czasach bierzemy oczywiście pod uwagę również spłukiwanie piany z zabrudzeniem.

Zatem jeśli korzystamy z myjni, w której mycie kosztuje 1 zł/min, to bez wątpienia jest to opłacalne. Za podstawowe programy myjni automatycznej trzeba zapłacić minimum kilkanaście złotych.

Są jednak sytuacje, oprócz takich, w których chcemy do czysta umyć biały samochód, kiedy myjnia bezdotykowa nie zda egzaminu. To na przykład okres zimowy. Gdy na dworze panuje mróz, lepiej nie korzystać z myjni bezdotykowej, o ile nie mamy możliwości wjechania od razu do ciepłego miejsca, w którym osuszymy auto. Jeżeli umyjemy samochód ciśnieniowo i pozostawimy go na zimnie, cała woda pozostała na karoserii i w szczelinach zamarznie. W najlepszym wypadku nasze auto pokryje gruba warstwa lodu. W najgorszym może dojść do uszkodzenia samochodu przez lód rozsadzający swoją rosnącą objętością.

4 odpowiedzi na “TEST: Myjnia bezdotykowa BP – czy to się opłaca?”

  1. CavOla napisał(a):

    Taaa ćpanie na ekranie… Ta myjnia istnieje tylko na ekranie?

    • LowMan napisał(a):

      Bardzo konstruktywna uwaga.
      Jak korzystam z bezdotykowych myjni BP od kilku lat i jestem bardzo zadowolony. Auto raz na półtora miesiąca na dobrą myjnie ręczną, a pomiędzy lekkie mycie/spłukanie na BP.
      Jeżdżę czystym, ładnym autem na nieduże pieniądze.

  2. Gość napisał(a):

    Biały trudno doczyścić ?!?? Chyba autor w życiu nie mył samochodu w kolorze czarny metalik na którym każda smugę widać jak na dłoni.

    • DaftPank napisał(a):

      Czarny się szybko brudzi, owszem, ale nie ma gorszego samochodu do mycia niż biały. I mówi to właściciel samochodu czarnego i białego.

Tagi: bp, mycie, myjnia, Myjnia bezdotykowa, recenzja, test