TEST: Kompaktowa pompka samochodowa

Chociaż producenci samochodów starają się tworzyć maszyny coraz bardziej bezobsługowe, nie wolno nam zapominać, że zawsze należy dbać o stan auta. Trzeba regularnie kontrolować stan płynów i ciśnienie w oponach. A co jeśli w tym ostatnim przypadku stwierdzimy problem? Wtedy niezastąpiona jest kompaktowa pompka samochodowa.

Producenci podają dokładnie, jakie ciśnienie powinno być w poszczególnych oponach w ich samochodach. Taka informacja znajduje się w każdej instrukcji auta. Dane te można sprawdzić również w obszernych bazach dostępnych w Internecie.

Ciśnienie może zmieniać się między innymi ze względu na temperaturę otoczenia. Dlatego jeśli sprawdzacie stan ogumienia w ciepłym garażu zimą, należy wziąć poprawkę na mróz panujący na zewnątrz. Przyjmuje się, że na każde 10 stopni różnicy temperatur przypada około 0,1 bara zmiany ciśnienia.

Oczywiście najlepiej jest regularnie sprawdzać ciśnienie w warunkach, w których można skorzystać ze sprężarki. Taką możliwość dają nie tylko serwisy samochodowe, ale również stacje benzynowe. Dbanie o odpowiednie ciśnienie w oponach jest istotne nie tylko ze względu na nasze bezpieczeństwo. Od tego, czy opony są prawidłowo napompowane, może zależeć również spalanie samochodu oraz szybkość zużywania się ogumienia.

Michelin podaje, że przy ciśnieniu w oponach o 1 bar mniejszym niż zalecane zużycie paliwa wzrasta o około 6 proc. Zmniejsza się też przyczepność na zakrętach, zwiększa się ryzyko wystąpienia aquaplanningu, a skuteczność hamowania spada o około 5 m.

Czasami zdarzają się sytuacje, w których konieczne jest zredukowanie ciśnienia w oponach. Przykładem może być problem z wyjazdem po zakopaniu się w śniegu. Wtedy delikatna redukcja ciśnienia ułatwia ruszenie z miejsca. Po takim zabiegu konieczne jest przywrócenie odpowiedniego stanu ogumienia.

Właśnie dlatego zawsze warto mieć ze sobą kompaktową pompkę samochodową. Postanowiliśmy sprawdzić, czy za stosunkowo nieduże pieniądzemożna wyposażyć się w takie urządzenie. W bogatych zasobach Internetu nie trzeba było długo szukać, by znaleźć sprzęt spełniający nasze podstawowe kryteria.

Warto pamiętać, że cena to nie wszystko. Należy szukać pompki, którą można łatwo złożyć do kompaktowych rozmiarów. Blokada powinna być prosta i trwała. Lepiej unikać rozwiązań z drucianymi spinkami. Pompka powinna mieć solidny, szeroki pedał, który nie będzie boleśnie uciskał śródstopia podczas pompowania. Oczywiście niezbędny jest też manometr oraz zestaw podstawowych końcówek.

Znaleźliśmy takie urządzenie w cenie 31,90 zł. Po dwóch dniach od złożenia zamówienia pompka dotarła do nas, niestety nie w jednym kawałku. Gumowe nakładki na dwóch z czterech nóżek były połamane. Oczywiście sprzedawca natychmiast przesłał zapasowe elementy, ale nie wróży to dobrze na przyszłość. Można przypuszczać, że prędzej czy później te części ulegną uszkodzeniu. Nie uczyni to z tej pompki urządzenia niesprawnego, ale może przeszkadzać w użytkowaniu. Na dworze metalowe nóżki porysują się o beton oraz asfalt, a we własnym garażu będziemy ryzykować uszkodzenie podłogi.

Poza feralnymi gumowymi nakładkami pompka sprawia wrażenie solidnej. Wykonana jest z 2,8-milimetrowej, giętej blachy. Konstrukcję pomalowano na szaro. Tłok i plastikowe oprzyrządowanie są natomiast czarne. Z tworzywa wykonano między innymi obudowę manometru oraz blokadę pedału.

Stan ciśnienia podawany jest w barach oraz psi. Producent nie podaje maksymalnych dopuszczalnych wartości. Skala na manometrze kończy się na 7 barach, czyli nieco ponad 100 psi (dokładnie 101,5 psi).

Elementem odróżniającym tę pompkę od wielu innych oferowanych w Internecie jest kształt. Pedał jest bardzo długi, a dzięki płynnemu zagięciu mamy pewność, że będzie dobrze układał się do stopy w każdej ze skrajnych pozycji. Tak też jest w praktyce. Pompowanie jest wygodne bez względu na to, czy robimy to w butach czy boso.

Bardzo wygodne jest też blokowanie pedału. Po ściśnięciu pompki do dolnej pozycji wystarczy przesunąć dwa suwaki po lewej i prawej stronie. Bolce z tworzywa wsuwają się wtedy w odpowiednie wycięte w blasze miejsca. Pedał zostaje zablokowany, a pompka staje się łatwa w przechowaniu.

Producent niestety nie podaje wydajności tłoka. Jednak dzięki wygodnej obsłudze pompki uzupełnienie braków powietrza w oponach nie będzie problemem. Znacznie więcej wysiłku będzie potrzeba do napełnienia opon od zera.

W zestawie producent dostarcza trzy końcówki. Dzięki nim nie tylko uzupełnimy ubytki powietrza w oponach, ale również napompujemy piłkę lub materac. Tę pompkę można zatem wozić w aucie nie tylko z uwagi na stan ogumienia, ale również gdy wybieramy się na biwak.

Czy warto ryzykować bezpieczeństwo i zużywać więcej paliwa, skoro zapobieganie tym problemom jest tak proste? Pamiętajcie: szczególnie przed wyjazdem w dłuższą trasę kontrolujcie stan samochodu i zabezpieczajcie się na wszelkie okoliczności. Pompka samochodowa jest tanim urządzeniem, a bywa bardzo przydatna.

5 odpowiedzi na “TEST: Kompaktowa pompka samochodowa”

  1. Lukasz napisał(a):

    Takie pompki za 30zł się do niczego nie nadają, mało tego nawet te za 50 z dwoma tłokami nie są w stanie napompować kół w rowerze do więcej niż 4 atmosfer. W samochodzie jest problem już przy dwóch gdzie czasami trzeba napompować na 2,3 -2,4. O wiele lepsze są ręczne duże pompki z nanometrem.

    • Eloar napisał(a):

      Mam rowerową pompkę serwisową do 11atm i w samochodzie wielokrotnie ją wykorzystywałem. Zajmuje to chwilę, ale da się coś zrobić, bo taką deptaną to można od razu wywalić.

    • Jakubek napisał(a):

      Jednotłokową pompką za 20 zeta z Reala spokojnie nabijam 4 atmosfery, a sądzę że dałbym radę i tę wartość przekroczyć.

      Co do dużych pompek – co z nanometrami mają wspólnego to nie wiem :).

  2. Pasqd napisał(a):

    Dwutłokową pompką z allegro za 30-40 złotych pompuje koła do 2.5 atm. a skala jest do 7 atm. 🙂

Tagi: bezpieczeństwo, michelin, ogumienie, opony, pompka, pompka samochodowa, za niskie ciśnienie