TEST: K2 Bold – preparat do nabłyszczania opon

Czasami mijane przez nas samochody sprawiają wrażenie nowszych, niż są w rzeczywistości i właściwie nie potrafimy powiedzieć, dlaczego odnosimy takie wrażenie. Jest w nich coś, co sprawia, że wyglądają, jakby przed chwilą wyjechały z salonu. Sekret tkwi w oponach. Dzisiaj sprawdzamy skuteczność środka nabłyszczającego K2 Bold.

Tego typu preparaty noszą różne nazwy: czernidła do opon, nabłyszczacze, czasami po prostu są określone jako płyny konserwujące do ogumienia. Bez względu na nazwę cel ich stosowania jest zazwyczaj podobny: przywracają zdrowy wygląd oponie przez nadanie połysku i utrudniają jej późniejsze zabrudzenie.

Jest to jeden z tych typów kosmetyków, które nie są niezbędne do eksploatowania samochodów. O ile czyste szyby są potrzebne, by jeździć naprawdę bezpiecznie, o tyle nabłyszczone opony to tylko dodatek, który głównie poprawia wygląd auta.

Opona przed nałożeniem środka

Właśnie dlatego jeśli już decydujemy się na zastosowanie takiego preparatu, zazwyczaj nie szukamy drogich rozwiązań, tylko tanich, dostępnych w każdym supermarkecie. Oferta wielu producentów jest bogata w takie preparaty. Różne są nie tylko opakowania, ale też forma, w jakiej środki te są dostarczane. Dostępne są przede wszystkim spraye w opakowaniach pod ciśnieniem, jak również płyny z atomizerami. Pierwszy typ może rozpylać zarówno płyn, jak i piankę.

My zdecydowaliśmy się na K2 Bold. Nie różni się on cenowo od konkurencji, więc po prostu wybraliśmy ten środek, który oferowany był w największym opakowaniu. Za 600 ml zapłaciliśmy około 13 zł. Środek ten nabyliśmy w wersji w sprayu rozpylającym piankę.

Nakładanie pianki

Przed zastosowaniem, zgodnie z zaleceniami producenta, najpierw dokładnie umyliśmy boki opon. Trzeba je przygotować tak, by były czyste i suche. Pozostało więc zaczekać, aż woda zgromadzona na ogumieniu całkowicie odparuje.

Gdy opony były już suche, przyszedł czas sprawdzić, jak nakłada się preparat. Rozpylanie jest łatwe, ponieważ środek w postaci pianki nie spływa po ogumieniu, tylko utrzymuje się aż do całkowitego wchłonięcia. To następuje bardzo szybko. Już po kilkudziesięciu sekundach nie ma śladu po pianie.

 

Opona przed i po nałożeniu środka

Jedynym mankamentem jest duże opakowanie preparatu. Znacznie wygodniej rozpylałoby się piankę, gdyby spray nie był tak duży i ciężki. Oczywiście masa z czasem spadnie, ale opakowanie wciąż będzie trochę nieporęczne.

Efekt nałożenia Bolda najlepiej widać od razu po wyschnięciu pianki. Po kilku minutach wizualny efekt mokrej opony nieco słabnie, ale ewidentnie wygląda ona lepiej niż przed użyciem preparatu. Guma ma głęboki, czarny kolor i elegancko błyszczy się w świetle.

Pozostaje jeszcze kwestia trwałości środka. Trudno go jednoznacznie ocenić przez zmienność warunków pogodowych i różne podłoża. Ponieważ efekt zanika powoli, niełatwo jest też wskazać moment, w którym uznajemy, że efekt nie jest już tak wyraźny, jakbyśmy sobie tego życzyli. W naszym przypadku zanim stwierdziliśmy, że K2 należy nałożyć ponownie, minęło około 200-300 km po asfaltowych drogach, bez opadów atmosferycznych.

Opona po nałożeniu i wyschnięciu środka

Wydajność środka jest również zależna od rozmiaru opon i od tego, jak dokładnie chcemy go nałożyć. Można przyjąć, że opakowanie 600 ml wystarczy na kilkanaście do dwudziestu dosyć dokładnych zabiegów konserwacji opon. Mając na uwadze cenę oraz trwałość środka, preparat K2 można uznać za dobrą propozycję. Jeżeli chcecie nadać połysk swoim oponom, warto go kupić.

A jakie preparaty do opon stosujecie Wy? Jakie jeszcze znacie proste metody na poprawę wyglądu auta? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

11 odpowiedzi na “TEST: K2 Bold – preparat do nabłyszczania opon”

  1. Tamacun napisał(a):

    Ciekawe, że artykuł o nabłyszczaczu do opon- absolutnie zbędnej ekstrawagancji sąsiaduje na stronie głównej z artykułem o możliwościach finansowych polskiego kierowcy, które są, eufemistycznie mówiąc, dość skromne.

  2. wixa napisał(a):

    Dobra rzecz, bo na myjniach bezdotykowych nie wolno myć opon tą szczotką z nabłyszczaczem.

  3. Konrad napisał(a):

    Jak trzeba nakładać co 300km to musiałbym praktycznie codziennie psikać…

  4. Paweł napisał(a):

    Sąsiad jest handlarzem. Psika lakierem bezbarwnym do opon, aby opony się świeciły jak psu … oczy Daje ten sam efekt.

  5. Paweł napisał(a):

    Używam ostatnio bardzo podobnego środka ‚marki W5 dostępnego w Lidlu. Również w puszce, pianka, taki sam sposób nakładania, chociaż efekt wydaje się lepszy niż opisywanego. Czerń jest głęboka, ale nie ma połysku jakbyśmy dopiero kupili auto u ‚najlepszego’ handlarza w mieście. Utrzymuje się podobnie lub troszkę dłużej niż produkt K2 więc mogę go polecić.

  6. lech napisał(a):

    zdecydowanie lepsze są środki np. meguiars tutaj mamy do wyboru na połysk (moim zdaniem gorszy) i na mat. Oczywiście preparat taki jest też droższy od tego k2

  7. Zulik napisał(a):

    Ja używałem produkt Turtle Wax do oponek. Efekt był widoczny ponad 2 tygodnie, a ponieważ nie był to sprej, tylko bardziej taki „rozpylacz” to był bardzo wydajny 😉

  8. Piotr napisał(a):

    używam środka FROG do konserwacji opon. 500ml środka z atomizerem za jedyne 3,49zł dostępne w hipermarktach AUCHAN. Polecam

Tagi: bold, cena, chemia samochodowa, czernidło do opon, K2, nabłyszczacz do opon, opony, skuteczność, sposób nakładania, środek