TEST: Hyundai Ioniq Hybrid

Toyotę Prius znają wszyscy. Ten model to jeden z najbardziej oszczędnych samochodów w swoim segmencie. W minionym roku Hyundai zaprezentował model Ioniq, który stara się pobić zieloną legendę. Czy ma do tego predyspozycje?

Hybrydowa odmiana Ioniqa, którą mieliśmy możliwość jeździć, to jedna z trzech wersji. Hyundai oferuje jeszcze wersję w pełni elektryczną oraz hybrydę typu plug-in. Bez względu na to, które auto wybierzemy, nietrudno zauważyć, że Ioniq wygląda lepiej od Priusa, a przynajmniej, obiektywnie rzecz ujmując – bardziej uniwersalnie. Toyota Prius to samochód wręcz zwariowany stylistycznie. Ioniq również jest nowoczesny, ale nie narzuca się wyglądem.

Przyjemniej jest także wewnątrz auta. Ioniq ma bardzo przytulną kabinę. Jest wykonana niekoniecznie z najdroższych materiałów, ale ich dobór jest dobry, w sam raz do kompaktowego auta. Tu znów Hyundai wypada lepiej od Toyoty.

Hyundai przyzwyczaił nas już do tego, że ergonomię ma na bardzo dobrym poziomie. Kiedyś pod tym względem królowali Niemcy. Koreański producent ewidentnie czerpał od konkurentów właśnie z tego kraju i efekty są naprawdę bardzo dobre.

Nie tylko rozmieszczenie instrumentów przed kierowcą może być stawiane za wzór. Również pozycja za kierownicą jest bardzo dobra. Duży zakres regulacji kolumny kierowniczej w dwóch płaszczyznach pozwala na wyjątkowo elastyczne dostosowanie pod indywidualne potrzeby.

Trochę gorzej jest z tyłu. Tutaj miejsca nad głową jest zaskakująco mało. Lepiej pod tym względem wypada Prius. Toyota jest generalnie samochodem bardziej przestronnym. Nie zmienia to faktu, że Hyundai jest bardzo komfortowy. Gwarantem tego jest dobre wyciszenie oraz miękkie resorowanie.

Teraz do sedna – czy Ioniq jest oszczędny? Tu zależy jaki przyjmiemy punkt odniesienia i co właściwie dla nas znaczy „oszczędny”. Generalnie jest to palący stosunkowo mało paliwa samochód kompaktowy. W mieście potrzebuje 4,9 l benzyny na 100 km, gdy jeździmy wyjątkowo oszczędnie. Jeśli jednak trochę się spieszymy i jedziemy choćby umiarkowanie dynamicznie, średnie spalanie wejdzie już na pułap 6,5 l/100 km.

Tutaj Ioniq ustępuje Priusowi. Hyundai może być oszczędny. Toyota po prostu taka jest. I kropka. Nie ma żadnych warunków. Nie trzeba jeździć superoszczędnie i powoli, by Prius zużywał mało paliwa. Ten samochód jest bezwzględnie ekologiczny.

Sam układ napędowy Ioniqa wymaga nieco uwagi i wprawy od kierowcy. By jechać wyłącznie na silniku elektrycznym, trzeba naprawdę delikatnie operować stopą na pedale gazu. To szczególnie tyczy się ruszania. To wyzwanie także psychologiczne, bo by jeździć Ionikiem oszczędnie, musimy oduczyć się uginania się pod presją kierowców z tyłu, którzy chcieliby ruszyć bardziej dynamicznie.

Czy Ioniq jest gorszy od Priusa? Bynajmniej. To świetne kompaktowe auto, ale wymagające więcej uwagi, jeśli chcemy jeździć oszczędnie. W cenie dostajemy tu atrakcyjną stylistykę i przytulne wnętrze, czego przestronnemu Priusowi brakuje.

Nie zapominajmy też, że nie bez znaczenia jest cena. Bo co nam po oszczędnościach, jeśli na starcie trzeba na stół wyłożyć większą kwotę. Prius startuje od 117 900 zł. Tymczasem Hyundaiem Ioniq Hybrid wyjedziemy z salonu, zostawiając przy kasie 96 900 zł.

Tagi: eko, elektryczny, Hybrid, hybryda, Hyundai, ioniq, oszczędny, plugin, prius, recenzja, spalanie, test, zużycie paliwa