TEST: Glassini GL-02 – okulary na każdą pogodę

Dla każdego kierowcy bezpieczeństwo powinno stanowić priorytet. Nowoczesna technika pozwala na elastyczne dopasowanie auta do potrzeb kierowcy i warunków panujących na drodze. Czasami to jednak i tak za mało. W trudnych, zmiennych warunkach pogodowych z pomocą przychodzą okulary Glassini GL-02, w których tradycyjne szkła zastąpione zostały wyświetlaczami LCD. Specjalnie dla czytelników SmartDriver.pl przeprowadziliśmy test tego innowacyjnego produktu!

Prosta idea

Z pozoru są to zwykłe oprawki ze szkłami przeciwsłonecznymi. W rzeczywistości Glassini to znacznie więcej. Ktoś pomysłowy postanowił stworzyć okulary maksymalnie uniwersalne, czyli takie, które dostosują się do zmian pogody. W końcu każdemu na pewno zdarzyło się podróżować w zmiennych warunkach. Czasami słońce oślepia, świecąc dokładnie nad kierunkiem, w którym zmierzamy. Chwilę później może zajść za chmurę lub gdy pokonamy zakręt, znaleźć się z boku trasy. Nagle zwykłe okulary przeciwsłoneczne stają się zbyt ciemne.

Naprzemienne zdejmowanie i zakładanie zwykłych okularów w krótkich odstępach czasu może być uciążliwe i niewygodne. W geście frustracji odkładamy je niechlujnie, w przypadkowe miejsca. W ten sposób łatwo zniszczyć szkła, a czasem również oprawki. Na dodatek nie zawsze gdy w okularach jest zbyt ciemno, bez nich widoczność jest optymalna. Potrzebny jest stan pośredni. Niestety, zwykłe okulary przeciwsłoneczne nie pozwalają go uzyskać.

Ten problem nasuwa tylko jedno rozwiązanie. Są nim okulary o zmiennym stopniu przyciemnienia. Kilka poziomów regulacji rozwiązałoby problem. Właśnie ta idea przyświecała twórcom okularów Glassini GL-02.

Zaawansowane rozwiązanie

Opracowanie okularów przeciwsłonecznych przyciemniających się i rozjaśniających na żądanie na pewno nie było łatwym zadaniem. Z pomocą przyszła technika znana z wyświetlaczy cyfrowych. Za szkłem pokrytym tlenkiem tytanu umieszczono matrycę LCD. To właśnie ona umożliwia zmianę zaciemnienia. Dodatkowo w celu pozbycia się refleksów z płaskich powierzchni w okularach Glassini GL-02 zastosowano warstwę polaryzacyjną. Jest również filtr UV 400 zapewniający ochronę oczom.

Oczywiście LCD wymaga zasilania, dlatego konieczne jest korzystanie z baterii. Wystarczy jedna typu CD927. Czy to oznacza, że jest to urządzenie, które będzie ciążyło na nosie podczas jazdy? O tym później. Najpierw przyjrzyjmy się bliżej GL-02.

Jak to działa?

Okulary Glassini GL-02 dostarczane są w prostym, niepozornym pudełku.

Wewnątrz znajduje się solidnie wyglądające, eleganckie etui, bateria oraz instrukcja obsługi w języku polskim i angielskim.

Okulary ukryte są oczywiście w etui, wraz z niewielką ściereczką z mikrofibry służącą do przecierania szkieł.

Po umieszczeniu baterii w odpowiednim miejscu w prawym uszku okulary należy włączyć za pomocą przycisku +. Szkła zostaną wtedy automatycznie przyciemnione do poziomu 4. Każde kolejne przyciśnięcie plusa według instrukcji powinno spowodować zaciemnienie o jeden stopień. Glassini GL-02 mają 7 poziomów przyciemnienia szkieł. Oczywiście rozjaśnianie następuje przez przyciśnięcie minusa. Ten sam przycisk przytrzymany dłużej niż 3 sekundy spowoduje wyłączenie okularów. Jednocześnie nastąpi ich maksymalne rozjaśnienie. Oczywiście nie będzie to miało wpływu na właściwości filtrów umieszczonych w szkłach – ani warstwa polaryzacyjna, ani UV nie wymagają zasilania, więc wciąż będą chronić wzrok.

Glassini GL-02 w praktyce

Jeszcze przed założeniem okularów można wyczuć w dłoniach, że zostały one wykonane z dobrej jakości tworzywa sztucznego. Jest ono gładkie, przyjemne w dotyku i sprawia wrażenie dobrze trzymającego się skóry. Uszka nie są co prawda gumowane, ale na potrzeby kierowcy powinny w zupełności wystarczyć i zapewnić komfortowe użytkowanie.

Nosek jest dobrze wyprofilowany. Bez względu na to, czy pokona się długą trasę samochodem, czy spędzi wiele godzin w miejskich korkach, nie będą one uciążliwe. Komfort noszenia to jeden z kilku atutów tych okularów.

Przyciemnianie okularów od strony zewnętrznej faktycznie wygląda tak, jak opisuje to producent. Szkła nabierają coraz głębszej granatowej barwy z każdym naciśnięciem plusa. Od strony użytkownika okularów wygląda to trochę inaczej. Pierwsze przyciemnienie po włączeniu (do 4 stopnia) faktycznie powoduje ogólne zaciemnienie szkieł. Jednak każde kolejne naciśnięcie plusa powoduje przesuwanie się ciemnego, granatowego paska od góry szkieł do ich środkowej części. Chociaż nie wygląda to dokładnie tak, jak można wnioskować z opisu producenta, to spełnia swoją funkcję bardzo dobrze.

Miałem okazję sprawdzić działanie okularów Glassini GL-02 zarówno w mocnym słońcu, jak i w pochmurne dni. W szary dzień okulary spisały się dobrze – polaryzator skutecznie blokował refleksy na szybach i karoseriach innych aut, co w połączeniu z przyciemnieniem na niższych stopniach poprawiało kontrast i tym samym jakość obrazu, który docierał do oczu przez szybę samochodu.

Nie byłem jednak pod takim wrażeniem, jakiego się spodziewałem. Chociaż okulary były wygodne i nie przeszkadzały mi, nie czułem znaczącej potrzeby ich noszenia. Dopiero w słoneczny dzień pokazały, jak dobrym są rozwiązaniem. Wjazd w tunel, zajście słońca za chmurę, zmiana kierunku jazdy – wszystko było bez znaczenia dla komfortu podróżowania. Jasność szkieł mogłem dostosowywać dowolnie do bieżących potrzeb w idealnym zakresie.

Warunki ekstremalne

Okulary Glassini GL-02 sprawują się bardzo dobrze w zwykłym użytkowaniu. Ale przecież nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Dlatego postanowiłem sprawdzić, jak zachowają się w sytuacjach niestandardowych.

Na początek test ostrego hamowania. Po rozpędzeniu samochodu do 70 km/h z zachowaniem ostrożności zahamowałem tak ostro, jak tylko pozwoliły tarcze hamulcowe. Okulary ani drgnęły – nosek nie przesunął się w stosunku do wcześniejszej pozycji.

Czasem sytuacja na drodze wymaga błyskawicznego rozeznania w okolicy. Nerwowe ruchy głową mogą spowodować przesuwanie się okularów, co może nie jest niebezpieczne, ale może irytować. Dzięki dobremu dopasowaniu okularów Glassini nie ma z tym problemu.

Ostatnim testem, który chciałem przeprowadzić, było sprawdzenie działania gadżetu w deszczu. W końcu czasem może się zdarzyć, że wysiadamy z samochodu podczas mżawki, a GL-02 mają przecież poprawiać jakość obrazu w każdych warunkach. Niestety, powstrzymała mnie od tego instrukcja obsługi. Glassini GL-02 nie są wodoodporne. Producent zaleca unikać deszczu, ponieważ wilgoć może uszkodzić układ elektroniczny. Jak widać, mimo wielu zalet nie są to okulary idealne.

Na zakupy

W przypadku tego typu gadżetów duże znaczenie ma cena. Na oficjalnej polskiej stronie Glassini dostępne są okulary w dwóch rodzajach oprawek – Aruba oraz Bali. Testowany egzemplarz to okulary typu Aruba. Oferowane są również różne odmiany kolorystyczne. Bez względu na to jakie wybierzemy oprawki, cena wynosi 299 zł.

KONKURS!

Okulary Glassini umożliwiają kierowcy swobodną zmianę stopnia przyciemnienia szkieł. Jakie funkcje oferować będą kierowcom „okulary przyszłości” w roku 2020? Wasze pomysły zamieszczajcie w komentarzach pod artykułem.

Autor najciekawszego komentarza zostanie nagrodzony omawianą w tym artykule parą okularów Glassini GL-02!

Na nadsyłanie komentarzy macie czas do 31.03.12

Regulamin konkursu znajdziecie tutaj.

Więcej na ten temat: GL-02

42 odpowiedzi na “TEST: Glassini GL-02 – okulary na każdą pogodę”

  1. Wadim napisał(a):

    Przede wszystkim okulary 2020 roku bedą widziały z daleka misiaczków z suszarkami, same dokonają selekcji ładnych autostopowiczek- reszty nie pokażą 🙂 umożliwią nagrywanie trasy i w razie kolizji, stłuczki będzie mozna odtworzyć przebieg drogi. A po za tym bedą prały, prasowały i jak będzie trzeba to i po piwo ze sklepu przyniosą :))

  2. Damian napisał(a):

    Gdy w 2020 roku auta będą podróżowały same bez potrzeby ingerencji człowieka, okulary będą musiały wykazać się możliwościami wyświetlania filmów i multimediów.

  3. Marcin napisał(a):

    Chyba marzeniem każdego, kto nosi okulary było by to, aby w tak niedalekiej przyszłości okulary były w stanie same oczyszczać szkła, gdy te będa już zabrudzone , będą wiedziały kiedy i jak mocno się przyciemnić, bądź rozjaśnić aby osoba która je nosi była zwolniona z jakiej kolwiek ingerencji w ich „dostrajanie” oraz powinny mieć umożliwiać nagrywanie, odtwarzanie, czy tez przeglądanie obrazów na powierzchni szkieł, będąc tym samym najlepsza formą ściągania na studiach.

    • Wojtek Pitra napisał(a):

      „tym samym najlepsza formą ściągania na studiach.” oo wstydź się kolego! 😀 poza tym skoro Ty widzisz, że coś Ci się na okularach wyświetla to i prof. będzie to widział i czapa 🙂 Co do czyszczenia szkieł to są warstwy już dostępne, które np. nie przyjmują płynów żadnych, ani olejów, ani smarów itd. Wszystko spływa po takich warstwach. Myślę, że brud też by się nie trzymał 😉

  4. Adrian napisał(a):

    Okulary przyszłości w roku 2020 będą w pełni multimedialne. Będą w stanie wyświetlać na powierzchni szkieł każdego rodzaju informacje. W okularach będzie można wyświetlić aktualną prognozę pogody, informacje z Facebooka, będzie można nawet zadzwonić do kogoś na Skypie czy normalnie na telefon. Dzięki temu nie trzeba będzie trzymać komórki w czasie jazdy samochodem. Okulary będą miały możliwość łączenia się z internetem a obsługiwanie ich będzie odbywać się głosowo bądź też za pomocą ruchu gałek ocznych. Będzie można oglądać film nie idąc do kina, bo będzie można wyświetlić go w okularach, natomiast zauszniki będą miały wbudowane słuchawki. Jeśli zaś chodzi o kierowców to bardzo możliwe, że okulary przyszłości będą miały zintegrowanego GPSa z nawigacją, która na powierzchni szkieł będzie wyświetlać informacje o trasie bez potrzeby odrywania wzroku od drogi, będzie można też za ich pomocą sterować samochodowym radiem czy nawiewami klimatyzacji, wszystko to bez udziału rąk. Okulary będą mogły się „łączyć z samochodem” przy wsiadaniu do niego np. przez bluetooth, tak jak robią to obecnie komórki. Możliwości są w sumie nieograniczone, okulary multimedialne zastąpią smartfony w obecnym kształcie, będą dużo bardziej wygodne i dostępne w każdej chwili, tak więc bardzo możliwe, że za jakieś 10 lat wszyscy będą nosić okulary, bez względu na to, czy mają jakąś wadę wzroku czy nie. Pozdrawiam

  5. michna3 napisał(a):

    Rok 2020, prowadzę samochód, słońce świeci mi prosto w twarz. Kamerka umieszczona z przodu wykrywa ten oślepiający punkt na niebie. Kolejna kamerka skierowana na oko bada mój kierunek patrzenia, a specjalne oprogramowanie prowadzi linię między okiem, a słońcem i maksymalnie zaciemnia fragment ekranu pomiędzy nimi, zasłaniając w ten sposób słońce. Ta funkcja działa również w nocy – reflektory samochodów nadjeżdżających z naprzeciwka są zasłaniane przez inteligentne ekrany. Koniec oślepiania, widzę samo światło odbite, a jego źródła są skutecznie zasłaniane!

  6. Maciek napisał(a):

    Rok 2020 nie jest tak odległym czasem. Bez wątpienia działania producentów okularów będą polegać na przeprowadzaniu badań, które pozwolą na dopracowanie istniejących rozwiązań oraz wprowadzeniu pewnych innowacji.

    Okulary będą w stanie rejestrować przebieg trasy przejazdu (onboard camera) oraz będą posiadać wtopione elektroniczne czujniki natężenia światła. Czujniki te będą w stanie określić stopień natężenia światła i w przypadku przekroczenia dopuszczalnej wartości przyciemnić szkła. Kolejnym rezultatem wielu badań i testów będzie stworzenie oprawek i szkieł w pełni bezpiecznych w przypadku kolizji i kontaktu głowy z poduszką gazową.

    Okulary „2020 roku” będą zapewniały jeszcze większy komfort ich noszenia poprzez maksymalizację widoczności w warunkach słabego i nadmiernego natężenia oświetlenia. W przypadku produktu mającego charakter użytkowy, a jakim bez wątpienia są dobre okulary dla kierowców, design nie będzie miał większego znaczenia. Funkcje okularów, takie jak rejestrator trasy przejazdu zdeterminują klasyczny projekt.

  7. Małostkowy napisał(a):

    Rok 2020 jest nieodległy, ale z tego co już tutaj wypisywane było to sporo takich okularów jest dostępna. Są okulary z kamerkami, są okulary z odtwarzaczami mp3 i filmów, są fotochromy, które same dostosowują się do zmiany natężenia oświetlenia, mnie osobiście brakuje jednak opcji integrowania się okularów z samym autem i wyświetlania na zasadzie HUD informacji, które będę wymagał, a które sam zmienię poprzez impuls myślowy 😀 Oczywiście okulary przyszłości muszą być na wzór google gllass z takimi opcjami jak zapowiadali 😉

  8. Tomasz napisał(a):

    W 2020 roku chciałbym zobaczyć okulary pokryte w całości warstwą materiału pochłaniającego promienie słoneczne tak jak w zegarkach Casio „Tough Solar” i jednocześnie posiadające system zamieniania energii kinetycznej (podczas ruszania głową) na elektryczną – żeby w zimę też dostępna była energia. Okulary posiadały by funkcję zbliżenia optycznego i mikrofon kierunkowy dalekiego zasięgu. Oczywiście będą posiadały też przezroczysty wyświetlacz i wszystkie funkcje dzisiejszych smartphone’ów. Ostatnią zaadaptowaną opcją będzie „Bone Conduction” pozwalający na rozmowy telefonicznie czy słuchanie muzyki poprzez wywoływanie drań kości (taka bardziej dopracowana wersja z motoroli endeavor HX1). Dzięki temu powstanie telefon, aparat, odtwarzacz i urządzenie szpiegujące na dodatek nie potrzebujące zewnętrznego ładowania. Jedno na całe życie 🙂

    • Sky napisał(a):

      „pokryte w całości warstwą materiału pochłaniającego promienie słoneczne” – to już można kupić dzisiaj – czarna farba w sprayu.

    • Wojtek Pitra napisał(a):

      Fajne pomysły! Też wpadłem na podobne, co do warstwy fotowoltaicznej – dobry pomysł. Kinetyczna – wątpię, to by było za duże i zbyt niewydajne. Ale reszta – cool idea 🙂

  9. madseason napisał(a):

    W 2020 nie będzie juz okularów, będą soczewki bazujące na trafienie, sterowane za pomocą myśli, z wbudowanym czujnikiem natężenia światła (brak tej funkcji w tych okularach rozczarowuje najbardziej). Soczewki będą podłączone do czujników w samochodzie, night-vision, podczerwień, czujnik ciepła. Dane z tych czujników po obróbce będą dawać naszym oczach pełna widoczność w każdych warunkach.

    • Wojtek Pitra napisał(a):

      O stary poleciałeś 😀 Noszę normalne soczewki i czasami mam wrażenie, że zamiast cienkich delikatnych płatków mam w oczach papier ścierny 😀 Poza tym zmartwię Cię kolego, wyświetlanie rzeczy na powierzchni soczewek kontaktowych nie jest FIZYCZNIE możliwe, ograniczeniem są niestety… nasze oczy… obraz MUSI się znajdować w jakiejś odległości od oka, żeby był poprawnie odebrany przez ludzkie oko. No chyba, że polecimy w kierunku Ghost in the shell i postaci o imieniu Batō, który zamiast oczy miał implanty. Więc może nie soczewki ale wymiana oczu na nowe – elektroniczne. Ale pozostaje jeden problem, hakerzy którzy mogą w dość niemiły sposób podłączyć się do takich oczek i zrobić niemiły psikus 😉 No i zasilanie… jak padnie to masz problem 😉

  10. Vaccine napisał(a):

    A może takie okulary wymyślić co same będą się dostosowały do wady wzroku i to był by przełom

  11. Łukasz napisał(a):

    Podchodząc do sprawy bardziej naukowo, można już na wstępie obalić pewne pomysły jak np. wyświetlanie filmu – oglądając film na ekranie często na chwile odwracamy od niego wzrok co powoduje zmianę głębi koloru i natychmiastową reakcję naszej soczewki, w przypadku braku takich zmian nasze mieśnie odpowiadające za kurczenie się soczewki pracowały by dużo rzadziej co powodowało by pogorszenie się wzroku. Trudno nie zauważyć, że w niedalekiej przyszłości będziemy mieć problem z energią (szczególnie wiedzą o tym Ci, który płacą rachunki za prąd). Rozwiązaniem części problemów mogą być własnie okulary – otóż mogą one informować inne urządzenia o kierunku w którym patrzymy oraz o naszej pozycji. Przykładowe zastosowania: monitor gaśnie gdy idziemy do toalety a gdy wracamy sam się uruchomia; światło się załącza gdy wchodzimy do pokoju; toster nagrzewa się gdy patrzymy w jego kierunku 3 sekundy itp. Rozwiązania sprzętowe już mamy: akcelerometr + żyroskop ustalą kierunek naszego wzroku, moduł gprs ustali pozycje, a moduły bluetooth wyślą informację. Wyzwaniem będzie stworzenie sieci sprzętów domowych, którymi będziemy sterować za pomocą naszych okularów. Jednakże rozwiązanie to jest tym bardziej prawdopodobne, że aktualnie bardzo wielu automatyków pracuje nad koncepcją inteligentnego domu, a koszty umieszczenia układu scalonego umożliwiającego komunikację są niewielkie. Mamy jeszcze 7 lat, budowa systemu komunikacji urządzeń wraz z okularami sterującymi oraz opracowanie standardów dla przemysłu to jakieś 5 lat, tak więc w 2020 wieku bardzo prawdopodobne że kupując dom, kupimy okularki które będą „rozmawiały” z resztą naszych sprzętów domowych, dbając o naszą wygodę i pośrednio o nasz budżet.

  12. Wojtek Pitra napisał(a):

    Okulary przyszłości. Wbrew pozorom ważną rzeczą jest nie tyle co zaciemnienie samych okularów, ale faktyczne zakrycie oka, co z tego, że mamy ciemne szkła, skoro bokiem dostaje się szkodliwe światło i promieniowanie? Okulary przyszłości powinny dopasowywać się swoim kształtem do oka indywidualnie, oko powinno być całkiem zakryte. Kolejna sprawa powłoki, oczywiście polaryzacyjna, UV, anty refleks itd. Okulary często się rysują, powinny być konkretnie zabezpieczone np. cienką warstwą szkła szafirowego. Okulary takie powinny posiadać pełną integrację z smartphone jaki posiadamy przy sobie, w zausznikach umieszczono małe przetworniki wibracyjne, tak, że okulary jednocześnie służą jako zestaw słuchawkowy, dlaczego tak? Żeby nic nie przeszkadzało użytkownikowi znajdując się w uchu. Dźwięk będzie przekazywany człowiekowi wprost przez kości czaszki z pominięciem uszu, rozwiązanie wygodne i nieinwazyjne. W spodzie każdej oprawki okulara znajduje się mikrofon, jeden zbiera dźwięk, drugi służy do redukcji hałasów z otoczenia. Okulary posiadają prosty wyświetlacz w pojedynczym okularze, zajmującym 30% górnej lewej/prawej (w zależności od modelu i preferencji) szkła, tak, żeby wyświetlając np. powiadomienie o nadchodzącej rozmowie czy smsie czy mailu – nie przeszkadzały w normalnym korzystaniu z urządzenia. Wyświetlacz ten jest wysoko energooszczędny. Dodatkowo w okularach znajduje się dodatkowy wyświetlacz w każdym szkle, jest to wyświetlacz AMOLED przezroczysty, jaka jest jego funkcja? Otóż w każdym górnym rogu okulara znajduje się mała kamera, która w przypadku niedostatecznej ilości światła przekazuje rozjaśniony obraz wprost na przezroczysty wyświetlacz nakładając go na obraz widziany w okularze. Okulary są ładowane indukcyjnie podobnie jak większość sprzętów jakie będziemy posiadać. Jedna ładowarka – mata indukcyjna – do wielu urządzeń.

    No i jeszcze jedna ostatnia funkcja… może nawet ważna. To są okulary. Ludzie mają wady wzroku. No więc jeszcze dodatkowo co zupełnie dla okularów nietypowe – te będą posiadały właściwości korekcyjne 😀 – Sorki za ten żarcik ale nie mogłem się powstrzymać 😀 Okulary te serio powinny posiadać regulowane soczewki korekcyjne, wypełniane jakimś rodzajem płynu, który np. na specjalnej podstawce pod wpływem pola czy magnetycznego czy innego mógłby być regulowany, dostosowywany do wady wzroku użytkownika. Poza podstawką zastygał by tworząc przezroczyste tworzywo. To chyba wszystko czego bym oczekiwał po okularach z „przyszłości”.

  13. Wojtek Pitra napisał(a):

    Napiszę jeszcze jedno, bo pomysł mi do głowy wpadł. Dlaczego by nie zrobić czegoś takiego jak implant podłączany bezpośrednio do nerwu wzrokowego podczas zwyczajnego zabiegu w szpitalu, taki implant mógłby łączyć się bezprzewodowo z okularami wyposażonymi we wszystkie bajerki, takie jak łączność z smartphone, kamery i inne bajerki. Same okulary mogły by pełnić funkcję zaciemniania oczu podczas korzystania z implantu wzrokowego. W przypadku wielu chorób oczu nerw wzrokowy jest sprawny, oczy nawalają. Dało by to też szansę na odzyskanie wzroku przez osoby które go straciły. Możliwości: Widzenie w ciemnościach dzięki kamerkom wbudowanym w okulary, wyświetlanie filmu bezpośrednio do mózgu z pominięciem niedoskonałych oczu (ha, ciekawe jak by nazwali tą rozdzielczość 😀 full hd jest, 4k jest 😀 ), odbieranie wiadomości, odbieranie połączeń (dlaczego by nie wszczepić implantu słuchowego również? okulary miały by nadajnik w zausznikach) i milion innych, podwójne widzenie umożliwiło by sprawną nawigację w terenie, kamera wbudowana automatycznie rejestrowała by zdarzenia drogowe, wiadomość głosowa np. powiadamiała by odpowiednie służby czy ratownicze czy policyjne z jednoczesnym strumieniowaniem obrazu, żeby ratownicy mogli pomóc jednocześnie nie będąc na miejscu. Wideo rozmowy np. na skype, no tak, tu problem… ale… od czego jest lusterko? 😀 Osoba dzwoniąca by nas widziała (oczywiście w przypadku jakbyśmy nie robili akurat nic innego), a wyobraźcie sobie gry. FPP nabrało by nowego znaczenia, trzymamy w rękach makietę czegoś, obraz nakładany na makietę imituje prawdziwą np. broń, przeciwnicy wyświetlani w terenie, gry terenowe zmieniły by się na zawsze. A wystarczą implanty wzrokowy i słuchowy. I życie zmienia się na zawsze. Okulary jak już pisałem – pełniły by rolę uzupełniającą ten zestaw. Jak się uda – zgłaszam się na ochotnika 😀

    • Wojtek Pitra napisał(a):

      a jakby ktoś się zastanawiał nad sposobem podłączenia implantów to nic prostszego, nanotechnologia jest rozwinięta na tyle, że za te 7 lat pewnie będą już nanoroboty dostępne, które same by zadbały o podłączenie implantów na poziomie komórkowym 😉 później po wykonaniu zadania malutkie nanoroboty wydalane by były z organizmu np. przez nos wraz z katarem…

  14. Marcin napisał(a):

    w 2020 możliwe, że jedne okulary nam wystarczą. Będą posiadały kilka ustawień, dzięki którym będzie można dla osób z wadą wzroku regulować liczbę dioptri, i dowolnie przyciemniać. Jednocześnie zmienią się w minikomputerki (coś jak google glass) które będą ułatwiać nam życie.

  15. Mateusz Jankowski napisał(a):

    Kontrola snu, informacje drogowe, funkcja śledzenia wzroku kierowcy, nawigacja oraz nagrywanie przebytej trasy w formie filmu jak i śladu GPS.

  16. Mateusz napisał(a):

    Z tego co można wyczytac wiekszość myśli ze okulary staną się jakimś cudem technologicznym, jednak wiele się nie zmieni w stosunku do tych które mamy na stan dzisiejszy, polaryzacja którą mamy w okularach juz jest chyba jedynym powodem zakładania okularów podczas jazdy (nie mówię tu o osobach z wadą wzroku). Jedyne co mogłoby się znaleźć to coś w stylu noktowizora aby ułatwić jazdę w nocy. Okulary są dobre ze względu na swoją prstote, technologicznie bedą szły z postempem ale cała technnologia będzie ukryta i nie będzie zmieniała schematu działania czyli:
    1. załóż
    2. patrz

  17. David napisał(a):

    Można powiedzieć, że okulary przyszłości w pewnym stopniu już istnieją, mowa o tych od google. Myślę, że te w przyszłości oczywiście będą pracować na jakimś systemie operacyjnym typu android. Na pewno dobrą funkcją będzie obserwowanie oczu kierowcy aby przypadkiem się nie zamknęły, a w przypadku zamknięcia jakiś impuls lub inny bodziec zewnętrzny który wybudzi kierowce ze snu. ( niczym smart stay samsunga ). Połączenie/zintegrowanie poprzez WiFi lub bluetooth okularów z samochodem, czyli kontrola przynajmniej podstawowych urządzeń w samochodzie, radio, odtwarzacz dvd, nawigacja itp. Możliwość połączenia lusterka z okularami, dzięki czemu będziemy widzieć co dzieję się za nami bez patrzenia w nie. Oczywiście nagrywanie filmów, okulary stale rejestrują i nagrywają naszą podróż. Połączenie z internetem, a co za tym idzie z portalami społecznościowymi, funkcja telefonu. Przez okulary będzie można słuchać muzyki i oglądać filmy. Okulary te nie tylko będą miały możliwości rozjaśniania i przyciemniania ale będą to robiły same, czyli dostosują nam jasność szkieł do warunków panujących na zewnątrz. Wykrywanie pieszych na i przed przejściem dzięki czemu uniknie się wielu wypadków. Rozpoznawanie aut jadących z przeciwnej strony, co za tym idzie, okulary będą dostrzegać naszych znajomych, policje i inne pojazdy jadące obok nas. GPS, możliwość wyświetlania na szkłach map. Okulary w przypadku wypadku same wysyłają informacje na 112 o całym zajściu, podają dokładną lokalizację, ilość osób w samochodzie itd. Fajnie by było gdyby nasze okulary prowadziły nas do samochodu, gdy często na wielkich parkingach zapomnieliśmy gdzie zaparkowaliśmy, okulary pokazują w które miejsce się kierować. Podczas gdy opuścimy samochód, w razie niebezpieczeństwa typu włamanie, okulary będą nas o tym powiadamiały i będziemy mieli możliwość na odległość zobaczyć co wokół naszego samochodu się dzieje, czy to tylko kot włączył alarm czy ktoś naprawdę próbuje się włamać, obraz z kamer z samochodu wyświetli nam się na szkłach. I jeszcze jedno, okulary będą informować nas o naszej prędkości ale także prędkości samochodów wokół nas. Można by było jeszcze dużo różnych ciekawych rzeczy wymyślać, ale w końcu to podejdzie pod sci-fi. ; )

  18. Michał napisał(a):

    „Okulary
    przyszłości” w roku 2020 będą posiadały czujniki, które same sprawdzą
    aktualną ostrość wzroku i w razie konieczności zaalarmują o konieczności
    wizyty u okulisty. Będą miały także czujniki wykrywające objawy
    zmęczenia wzroku, spadku koncentracji
    u np. kierowcy. Będą posiadały ultra cienkie soczewki, będą ultra
    lekkie i idealnie przylegające do kształtu twarzy. Będzie w nich
    możliwość zmiany koloru oprawki a także szkła zależnie od aktualnego
    ubioru, sytuacji i pory dnia w czasie podróży. Nie będzie efektu
    „powiększania” oczu przy + oraz „pomniejszania” przy – (wada wzroku).
    Nie będzie w nich efektu tak zwanego martwego pola. Posiadać będą
    odpowiednie powłoki anty parowe, zjawisko parowania szkieł będzie
    zlikwidowane. Posiadać będą wbudowany noktowizor przydatny w nocy. Będą miały także wbudowane najnowsze uaktualnienie lokalizacji fotoradarów, sygnalizując zbliżanie się do nich dźwiękiem. Będą miały połączenie z nawigacją samochodową iw sposób podobny jak działa SITA będą przekazywać informacje dotyczące podróży, kierować po właściwych ścieżkach. Będą miały także czujnik badający zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, będzie to swoisty alkomat. Takie będą okulary przyszłości.

  19. Krystian napisał(a):

    W 2020 roku nie będzie już okularów! Ekwiwalent tego archaicznego urządzenia będzie wypalany na siatkówce oka, a wszystko to będzie częścią skomplikowanego systemu opartego na mikroprocesorze μBrain (microbrain), który wszczepiany będzie w korę mózgową człowieka. Co do funkcji, to właśnie Glassini wskaże drogę dzisiejszym konstruktorom przyszłego rozwiązania, które czerpać będzie z pomysłów twórców GL-02.

  20. Paweł Siewiera napisał(a):

    a ja poproszę takie okulary z tym że KOREKCYJNE – noszę okulary na co dzień, z racji wady wzroku, w słoneczne dni muszę je zamieniać na okulary bez , niestety, szkieł korekcyjnych, co jest uciążliwe i niepraktyczne. Są co prawda tzw. fotochromy – ale coś takiego jest (byłoby) ciekawą alternatywą.

  21. Jasiek Szwagierczak napisał(a):

    Według mnie okulary stosowane podczas jazdy nie powinny rozpraszać kierowcy. Dlatego też w czasie prowadzenia pojazdu wszystkie funkcje typu: przeglądarka internetowa, skrzynka e-mail bądź dostęp do portali społecznościowych powinny być blokowane. Podczas jazdy okulary powinny pomagać kierowcy, więc powinny pokazywać potencjalne zagrożenia: czyli na przykład dostrzegać pieszych idących poboczem lub stojące na nim pojazdy. Mogłyby również mieć wbudowany GPS, z tym że okulary powinny dawać jedynie delikatne sygnały. Przydatna byłaby funkcja wykrywania nietrzeźwości kierowcy, która w połączeniu z komputerem pojazdu uniemożliwiałaby uruchomienie go. Dodatkowo takie okulary powinny „pilnować” kierowcy. Mianowicie jeżeli wykryją, że kierowca przysypia, powinny w jakiś sposób go pobudzić oraz wskazać najbliższe miejsce, gdzie mógłby się zatrzymać. Na postoju takie okulary powinny być bazą multimedialnych rozrywek. Mogłyby mieć wbudowany slot na pamięć flash, projektor, który wyświetlałby filmy lub inne czaso-umilacze. Wbudowany internet mobilny, z możliwością instalacji przydatnych aplikacji, przeglądarek itd. Okulary mogłyby pracować na platformie Android, ponieważ to oprogramowanie rozwija się prężnie a ilość dostępnych aplikacji rośnie. Przydatną funkcją byłaby możliwość uruchomienia aplikacji typu „NOKIA EYE” czyli po tym jak włożymy okulary wyświetlają się najbliższe miejsca z danej kategorii. Powinny być również sterowane głosem oraz z pewnością zawierać funkcje testowanych Glassini GL-02. Mogłyby przewidywać przyszłość ale to już byłaby chyba lekka przesada. Na pewno za te 7 lat, przy aktualnym tempie rozwoju technologii okulary przerosną nasze gdybania ale ciekawie byłoby zobaczyć okulary z takim wyposażeniem.

  22. Max napisał(a):

    1. Okulary posiadają większe spektrum fal, które niewidoczne są gołym okiem, a w związku z tym umożliwiają m.in. widzenie obiektów w nocy (noktowizor)

    2. Okulary posiadają zintegrowany z samochodem system night viewer – m.in. czujnik ciepła wykrywa obiekty żywe, oraz wskazuje odległość i proponowany tor jazdy celem ominięcia przeszkody.

    3. Okulary posiadają kalendarz kierowcy, termin przeglądów, ubezpieczenia itp.

    4. Okulary posiadają zintegrowany z samochodem system powiadomień, takich jak:

    – zużycie opon
    – informacje o błędach komputera
    – stan płynów itp.

    5. Okulary informują o pogodzie, stanie nawierzchni i proponują sposób jazy (sugerują biegi, max. prędkość itp.).

    6. Okulary nawigują przez miasto / aktualizują się za pomocą informacji serwisowych, takich jak korkosfera.

    7. Okulary są wyświetlaczem smartfonu / informacje o wiadomościach, połączeniach itp. wyświetlane są na szkłach.

    8. Okulary posiadają wbudowany mikrofon i kamerkę / umożliwiają dyktowanie wiadomości, wybieranie połączeń, posiadają asystenta podobnego do SIRI – kamerka monitoruje zdarzenia na drodze.

    9. Szkła okularów są zarazem panelami ładującymi je.

    10. Okulary będą posiadały czujniki źrenic, które dodatkową będą umożliwiały nawigację.

    11. Okulary automatycznie będą dostosowywały poziom transparentności, nasycenia barw, jasności do panujących warunków wokół.

    12. Okulary będą miały w uszkach czujnik tętna. W przypadku wypadku i zagrożenia życia przesyłają informację pogotowiu, straży pożarnej oraz policji o miejscu wypadku (GPS), przekazują nagrane okoliczności wypadku, monitorowany stan kierowcy, informacje o grupie krwi i wszystkie konieczne lekarzowi jadącemu na miejsce zdarzenia, dzięki czemu ten ma szerszy pogląd jeszcze przed dotarciem do poszkodowanego i możliwość lepszego przygotowania się / tym samym efektywniejszej pomocy.

    Jest wiele elementów, które możnaby było jeszcze wskazać, jednak do 2020 roku podejrzewam, że dobre okulary skupią się na udoskonaleniu czujników, systemów GPS, poprawności nawigacji, jakości i niezawodności – można by jeszcze wymieniać wszystko co przyjdzie do głowy, np. okulary nie posiadają soczewek ani oprawek, tylko za pomocą projektora rozszerzają rzeczywistość, że są integralną częścią człowieka… jednak to nie na 2020 rok. Proponowane przeze mnie okulary faktycznie do tego czasu mają szansę nie tylko zaistnieć – ale także być dobrze dopracowane.

  23. Arkadiusz Kawczyński napisał(a):

    Okulary przyszłości w roku 2020 będą oferowały wszystkie funkcje jakie dzisiaj mają komputery pokładowe w samochodach. Wszystkie funkcje będzie można ustawiać ruchem gałek ocznych. Niektóre funkcje ze względów bezpieczeństwa będą dostępne tylko na postoju. Funkcja przyciemniania, antyrefleksyjna, bądź rozjaśniania w nocy to standard. Gdy okulary wykryją że kierowca zaśnie przejmą kontrolę nad pojazdem i na podstawie danych z nawigacji samochodowej zaparkują auto bezpiecznie na najbliższym dostępnym parkingu. Z czasem te okulary staną się programowalne, Będzie można samemu ustalać jakimi funkcjami przy pomocy tych okularów będzie można sterować (kierownicą, pedałem hamulca, pedałem przyspieszenia). Pozdrawiam 🙂

  24. Tomek napisał(a):

    okulary przyszłości będą badz powinny nawet mieć możliwość dostosowania się do każdej wady oraz ostrości by każdy użytkownik z lepszym czy też gorszym wzrokiem widział wszystko idealnie:) dodatkową funkcją było by widzenie z możliwością optyczna ZOOM a cała ta technologia powinna być oparta na wygodzie czyli musi być lekka:) pozdrawiam

  25. Michał Ziołek napisał(a):

    Myślę że w 2020 normą będzie to iż okulary będą znakomicie funkcjonować w dzień jak i w nocy , dostosowanie do panujących warunków oświetlenia będzie automatycznie optymalizować tę funkcję okularów. Okulary Zapewne będą JUŻ wodoodporne ( 😉 ) ale i także nie będzie do ich działania potrzebna żadna bateria bo będą miały wbudowane jakieś mikrobaterie słoneczne . Będą także multimedialne i będą ostrzegać przed niebezpieczeństwami o których będą pobierać informację z jakiejś bazy na bieżąco .Zapewne będą także działać podobnie jak google glass na komendy głosowe oferując zapewne także funkcje nawigacji satelitarnej . Szkła będą odporne na zarysowania . Nie zdziwię się jeśli będą także pełniły funkcje rejestratora video obecnie montowanego na przednich szybach .. Zapewne będą także monitorować na bieżąco czy kierowca nie zasypia podczas jazdy . Mogą także pełnić funkcję zestawu głośnomówiącego. Reasumując to co napisałem wyżej , te okulary będą typowym „kombajnem” . Z racji tego że jeżdżę dużo takie okulary bardzo ułatwiły by mi funkcjonowanie za kierownicą 🙂 Pozdrawiam wszystkich!

  26. Rafał napisał(a):

    W przyszłości okulary będą centrum informacyjnym. Za pośrednictwem ekranów, transmitować będziemy interesujące wiadomości, oglądać filmy. Zupełnie jak dzisiaj w smartfonach, będzie można wybrać odpowiadające nam widgety. To będzie prawdziwa rewolucja w dostępie do informacji i rozrywki. Okulary wyposażone w moduł wifi, czytnik microSD (to już dziś nie problem). W samochodzie mogą podawać rozbudowane informacje z komputera pokładowego za pomocą modułu bluetooth. Ogromne możliwości. To wcale nie utopia. Pozdrawiam

  27. Marcin napisał(a):

    Okulary przyszłości zostaną wyposażone w stylowy tzw. Magnez na laski. Po za tym, jak wiemy nawet najładniejsze anioły mogą ulec… na przykład wypadkowi. Tak więc funkcją kolejną będzie już nie manualne, ale auto dopasowanie przyciemnienia szkieł. Po za tym wbite głośniki(prawdopodobnie zgranie z nawigacją głosową) + wifi(godzina + temperatura estetycznie wkomponowana w wyświetlaczu). Kolejną funkcją, o której nie sposób zapomnieć zapewne będą elastyczne i samo dopasowujące się oprawki 🙂

  28. saffal napisał(a):

    Okulary dla kierowców będą posiadać sensory mierzące warunki pogodowe oraz HUD wyświetlający informacje o pojeździe oraz warunkach drogowych. Wyposażone w kamerę wysokiej rozdzielczości będą umożliwiały rejestrowanie obrazu bardzo dobrej jakości. Na pewno będę wyposażone w automatyczne ściemnianie i rozjaśnianie jak wyżej opisany produkt.

  29. Wierzbno napisał(a):

    Okulary 2020 roku będą miały seniorzy bezpieczeństwa wyczuwające kondycję oczu isasamego kierowcy. Uruchomią wibrację, gdy za kierowniczą będę przysypiał. Ekrany LCD będą się dopasowywać do zmęczonych oczu.

  30. Eligiusz napisał(a):

    Okulary przyszłości powinny wskazywać aktualną prędkość oraz ograniczenie prędkości przez cały czas. Jak również informacje nawigacyjne wykonując manewry w dużym natężeniu ruchu bez odrywania wzroku? Drugą rzeczą jest to, żeby były lekkie i nie za duże zasadniczo wyglądały tak normalnie w modnych kolorach i kształcie ponadczasowym.

  31. sainti napisał(a):

    Okulary przyszłości powinny być unowocześnioną wersją różowych okularów. Po ich założeniu świat po prostu stawałby się piękniejszy. Szarobure niebo zamieniałoby się w bezchmurny błękit lub zyskałoby ładne formacje z chmur. Nudny krajobraz natomiast zostałby zastąpiony przez olśniewające widoki z całego świata. Jadąc trasa lub stojąc w korku moglibyśmy podziwiać Alpy albo śródziemnomorskie wybrzeże. Oczywiście istniałaby opcja mniejszej ingerencji w widziany przez nas obraz, wtedy np. usuwane byłyby tylko reklamy i billboardy straszące nas z pobocza. Czy do 2020 coś takiego powstanie? Technologia jest, szanse jednak są małe, ale wierzę, że kiedyś będzie można założyć takie różowe okulary.

  32. Patrycja napisał(a):

    Nie ulega, i ulec wątpliwości po prostu nie może, że okulary przyszłości oferować
    będą swym właścicielom funkcję natenczas potrzebną bardziej niż cokolwiek
    innego. Funkcję wyczekiwaną z utęsknieniem i ze łzami wzruszenia. Pożądanie się
    wzmaga na samą myśl o tym, że ziścić się mogą tak śmiałe nadzieje, ale… tak. To
    rzeczywiście prawda i oficjalnie należy już o tym powiedzieć. Już niedługo…
    okulary… mieć będą wbudowaną funkcję nagrywania obrazu, cofania i odtwarzania w
    wolniejszym tempie! Absolutna nowość. Hit! W ten sposób każdy posiadacz takich okularów, który będzie świadkiem jakiegoś przestępstwa czy wykroczenia, będzie mógł służyć w śledztwie pomocą nagrania z okularów. Zapanuje zatem na świecie nagły spadek przestępczości i bez strachu będziemy mogli wychodzić na ulice miast. W skrócie rzecz ujmując, pokuszę się o stwierdzenie, że okulary te niosą za sobą po
    prostu pokój. I spokój również. Zatem czekajmy cierpliwie, bo jest na co.

  33. Mateusz napisał(a):

    Okulary przyszłości powinny być przede wszystkim napędzane energią słoneczną (Pole heliostatów ustawiając się odpowiednio względem słońca skupia
    promienie słoneczne i koncentruje je na odbiorniku w górnej części okularów- nie potrzebujemy żadnych baterii) Oczywiście będą wodoodporne, muszą automatycznie rozjaśniać lub przyciemniać szkiełka w zależności od pogody, oraz miejsca w którym znajduję się auto. Powinny być wykonane z ultra lekkiego materiału który przystosowuję się do kształtu nosa oraz całej twarzy, żeby każdy mógł je wygodnie nosić. Oczywiście musi być zastosowana polaryzacja oraz duży filtr UV. Dodatkowo pokryłbym obudowę przeźroczystą gumą która sprawi że okulary będą wstrząsoodporne oraz nie będzie się na nich osadzał kurz i pył. Dla bajerów można zrobić funkcje zmieniania kolorów oprawek – poprzez klikniecie przycisku. Okulary powinny być lekkie i praktyczne.

  34. Wojciech Kozubski napisał(a):

    Rozpowszechni się coś w rodzaju kodu QR, który wymusi w okularach prezentację danego produktu. Patrząc na dany kod zostanie wygenerowany interaktywny obraz 3D, który będziemy mogli obejrzeć i przeczytać podstawowe informacje. Patrząc np. na restaurację zobaczymy ich ofertę i ceny. Oprócz tego będą wyposażone w podstawowe funkcje smartfona.

  35. Kalcia napisał(a):

    Siedem lat w dziedzinie elektroniki to w dobie tak
    dynamicznego rozwoju techniki niemalże epoka, więc spodziewam się, że cokolwiek
    nie przewidzę, zapewne rzeczywistość w zaskakujący mnie sposób do 2020 zweryfikuje. Wszakże, jak trafnie stwierdził Szekspir, „są rzeczy na
    niebie i na ziemi, o których się filozofom nie śniło”.
    Myślę, że funkcje takich okularów powinny być ukierunkowane
    stricte na jak największe ułatwienie kierowcy bezpiecznego prowadzenia
    samochodu, więc multimedialne odpadają, bo za bardzo by rozpraszały. Myślę, że
    ani rok 2020, ani lata następne nie przyniosą takiej rewolucji, że kierowca nie
    będzie już potrzebny, bo auto sobie samo poradzi. Zatem uważam, że takie okulary będą miały wbudowane kamery z zoomami, które pozwolą kierowcy na lepszą orientację w sytuacji na drodze.
    Zastąpią również GPSy. Może będą umiały rozpoznać miejsce, w
    którym aktualnie się znajdujemy i poprowadzą nas do miejsca docelowego na
    wydanie przez nas komendy głosowej. Będą miały również jakieś rewolucyjne funkcje zdecydowanie poprawiające jakość jazdy w nocy.
    Nie będą zaparowywać przy nagłych zmianach temperatury jak np.
    przy wsiadaniu do samochodu zimą. I będą samoczyszczące – ściereczka nie będzie już potrzebna. A w razie poważniejszej kolizji czy wypadku – odpukać, będą
    ulegały zniszczeniu w sposób bezpieczny dla kierowcy.

  36. Kris napisał(a):

    ciekawostka, fajny gadżet do tego mega funkcjonalny. NA http://www.glassini.pl tez ostatnio bylo sporo nowosci i konkursow, a wygrac takie cacko bym bral ;]

Tagi: aruba, bali, baterie, cena, GL-02, glassini, lcd, okulary, okulary przeciwsłoneczne, wodoodporność, zasilanie