TEST: aktywne systemy bezpieczeństwa nowej Kii Sportage

Kia Sportage

Kia Sportage

Nowa Kia Sportage to kolejna generacja prawdziwego weterana w segmencie kompaktowych SUV-ów. Chociaż koreański producent zachował w miarę rozsądne ceny wraz z wprowadzeniem nowego crossovera, na pokładzie znajdziemy szereg nowoczesnych rozwiązań, w tym dwa aktywne systemy poprawiające bezpieczeństwo. Przyjrzeliśmy się ich działaniu.

Automatyczne światła drogowe

Automatyczne światła drogowe - Kia Sportage

Automatyczne światła drogowe – Kia Sportage

Udogodnieniem, które powinni docenić wszyscy kierowcy podróżujący nocą, są automatyczne światła drogowe, oferowane w coraz większej liczbie aut. Ich zasada działania jest w ogólnym ujęciu bardzo prosta. Gdy spełniony zostaje szereg warunków, samochód automatycznie uruchamia długie światła. Do najważniejszych z wymogów należą:

– aktywacja systemu przez samego kierowcę,

– brak pojazdu nadjeżdżającego z naprzeciwka,

– brak pojazdu jadącego przed nami,

– odpowiedni stopień zaciemnienia,

– odpowiednie położenie auta (poza terenem zabudowanym).

Po spełnieniu tych warunków automat powinien uruchomić światła drogowe, zwane też długimi. To prosta teoria, ale w praktyce jest to złożony system, który korzysta z obrazu z kamery umieszczonej w górnej części auta i analizuje go w celu ustalenia, czy nikt nie zostanie oślepiony. Samochód musi też odczytywać znaki drogowe i znać swoje położenie geograficzne, by wiedzieć czy nie jest w terenie zabudowanym.

System automatycznych długich świateł Kii na początku testu sprawował się nieźle, ale tak się złożyło, że nie był wystawiony na cięższe próby. Kiedy nagle w niedużej odległości pojawiało się auto, samochód dosyć szybko sam wyłączał oświetlenie drogowe. Problemy pojawiły się, gdy system musiał dostrzec uczestnika ruchu w dalszej odległości.

W sytuacji, gdy w oddali pojawiały się samochody, wyjeżdżające np. zza zakrętu czy wzgórza, automat nie reagował, chociaż powinien to zrobić błyskawicznie, aby nie oślepiać zbliżających się kierowców. Konieczna była interwencja kierowcy.

Drugi problem to teren zabudowany. Tutaj również reakcja automatu nie była wystarczająco szybka. Zanim samochód wyłączył światła drogowe, mijało wystarczająco dużo, by oślepić przechodniów i… dostać mandat.

Automatyczne utrzymywanie pasa ruchu

Automatyczne utrzymywanie pasa ruchu - Kia Sportage

Automatyczne utrzymywanie pasa ruchu – Kia Sportage

Aktywny asystent pasa ruchu to system, który powoli oswaja nas z autonomizacją jazdy samochodem. Najlepiej skonstruowane i zaprogramowane urządzenia tego typu, są w stanie sterować pojazdem w bardzo płynny i precyzyjny sposób. Ze względów bezpieczeństwa nigdy nie przejmują one kontroli na dłużej niż kilkaset metrów. Mają one za zadanie jedynie utrzymać auto na właściwym torze na tyle długo, by kierowca, który np. zasnął lub nie skoncentrował się na jeździe, znów przejął kontrolę nad autem po sygnale ostrzegawczym.

Jak działa ten system w Kii Sportage? Aby to sprawdzić, jest tylko jedno wyjście – trzeba puścić kierownicę, ale zachować uwagę, by w każdej chwili w razie błędnego działania automatu szybko przejąć stery.

Automatyczne utrzymywanie pasa ruchu - Kia Sportage

Automatyczne utrzymywanie pasa ruchu – Kia Sportage

Po ustawieniu samochodu na pustej drodze, pod małym kątem do osi jezdni, tak, by Sportage miał tendencję do powolnego zjeżdżania z pasa ruchu, puszczamy kółko i obserwujemy, co się dzieje z autem. Po tym, jak samochód powoli zbliżył się do krawędzi pasa ruchu – kierownica drgnęła, nieco się obróciła i skierowała samochód znowu do osi jezdni. Kolejna korekta nastąpiła po zbyt dużym zbliżeniu się do drugiej krawędzi.

System w Sportage’u działa prawidłowo i faktycznie utrzymuje auta na pasie ruchu do momentu odezwania się sygnału ostrzegawczego. Nie robi tego jednak płynnie. Korekty toru jazdy są dosyć gwałtowne i nieco zbyt mocne w stosunku do tego, jak bardzo auto zboczyło z toru. Nie zmienia to jednak faktu, że system Kii jest skuteczny i spełnia swoją rolę.

Automatyczne utrzymywanie pasa ruchu sprawdziło się w Sportage’u. Asystent świateł drogowych spisywał się dobrze, jeśli chodzi o samo włączanie długich, ale był nieco zbyt pasywny, gdy konieczna była ich dezaktywacja.

Tagi: asystent, asystent pasa ruchu, bezpieczeństwo, Kia Sportage, światła drogowe, systemy, test