Światła do jazdy dziennej – fakty i mity

Światła do jazdy dziennej

Światła do jazdy dziennej fot. www.motor-talk.de

Już dziś większość samochodów jest wyposażona w światła do jazdy dziennej, a niedługo wszystkie nowe auta będą je miały. Jeżeli wóz jest pozbawiony świateł dziennych, można go w nie doposażyć przez montaż uniwersalnego zestawu świateł. Na ich temat krąży wiele błędnych opinii.Sens montażu świateł dziennych zauważyła Komisja Europejska. Według jej rozporządzenia wszystkie nowe samochody osobowe, które uzyskały homologację po 1 stycznia 2011 r., będą obowiązkowo wyposażane w światła do jazdy dziennej. Oznacza to, że obowiązek ten nie dotyczy wszystkich nowych samochodów, ale wyłącznie nowych modeli, które uzyskają homologację po tej dacie. Dlatego jeszcze nie wszystkie produkowane pojazdy mają światła dzienne.

Jeszcze kilka lat temu światła tego typu montowało tylko kilku producentów, i to zazwyczaj jedynie w topowych modelach. Jeśli ktoś ma/kupi starsze auto bez świateł dziennych, może założyć dodatkowe światła samodzielnie.

Samodzielnie zamontowane lampy są niezgodne z przepisami – mit

Aby takie światła były legalne, należy spełnić kilka warunków. Już podczas zakupu świateł trzeba zachować czujność. Najtańsze zestawy często nie mają wymaganych przez prawo cech. Na szkle musi być wytłoczona homologacja E razem z numerem identyfikacyjnym kraju wystawiającego certyfikat (np. E04 Holandia, E11 Wielka Brytania, E1 Niemcy, E20 Polska).

Obowiązkowe są również: oznaczenie typu reflektora RL z numerem wersji regulaminu, na podstawie którego został wystawiony certyfikat, numer certyfikatu oraz nazwa producenta. Oznaczenia muszą być trwałe, niezmywalne i widoczne po zamontowaniu świateł na samochodzie. Takie wymagania spełniają wszyscy renomowani producenci, jak Hella, Philips czy Osram.

Zestaw montażowy

Zestaw świateł Philips Daylight fot. conrad.pl

Istotne jest również dobre usytuowanie reflektorów. Nie chodzi jedynie o dobry wygląd samochodu, ale o spełnienie wymagań stawianych przez prawo. Światła dzienne muszą być zamontowane na wysokości wynoszącej co najmniej 25 cm od ziemi i nie wyższej niż 150 cm. Odległość między lampami musi wynosić minimum 60 cm. Dodatkowo lampy nie mogą być zamontowane dalej niż 40 cm od obrysu samochodu. Moduły trzeba zamontować symetrycznie.

Użytkowanie świateł do jazdy dziennej przekłada się na mniejsze zużycie paliwa – fakt

Mniejsze zużycie energii świateł dziennych przekłada się na mniejsze zużycie paliwa – potwierdza Tomasz Supady, ekspert Philips Automotive Lighting. Przykładowo, zestaw dwóch żarówek halogenowych pobiera 110 W energii, zestaw standardowych świateł do jazdy dziennej od 32 do 42 W, a LED-owych jedynie 10 W. Do wyprodukowania 110 W energii potrzeba 0,23 litra benzyny na 100 km.

Jeśli samochód ma światła do jazdy dziennej, kierowca dużo rzadziej korzysta z świateł mijania. Przekłada się to na dłuższą żywotność żarówek reflektorów. Większość lamp do jazdy dziennej wykonana jest w technologii LED. Długa żywotność tego typu oświetlenia sprawia, że światła do jazdy dziennej są praktycznie bezobsługowe.

Ważne jest również prawidłowe podłączenie lamp do instalacji elektrycznej samochodu. Światła do jazdy dziennej, aby były zgodne z prawem, powinny się załączać automatycznie, po przekręceniu kluczyka w stacyjce, oraz tak samo wyłączać, gdy kierowca włączy światła mijania, drogowe lub przeciwmgielne.

Uniwersalne lampy źle komponują się z samochodem – mit

W tej kwestii trudno jest wszystkim dogodzić. Lampy do jazdy dziennej występują w kilku kształtach, co pozwala na dopasowanie zestawu do konkretnego modelu samochodu. Dostępne są lampy okrągłe i podłużne. Lampy podłużne występują również w wersji zagiętej, dzięki czemu można je dobrze wkomponować w zaokrąglony zderzak. Okrągłe często da się zaadaptować w fabryczne miejsca, gdzie powinny się znajdować halogeny lub w ich miejsce. Lampy podłużne zwykle montowane są we wlocie powietrza w zderzaku.

Lampy w miejscu halogenów fot. avensis.info użyt Jujas

Cena zestawu świateł idzie w parze z jakością – fakt

Ceny świateł do jazdy dziennej są bardzo zróżnicowane. Zależą one przede wszystkim od jakości diod użytych w światłach. Przy kupnie nie należy jednak oszczędzać. Kupując tanie, chińskie produkty bez homologacji, narażamy się na utratę dowodu rejestracyjnego. Najtańsze zestawy można kupić już za 50 zł.

Dodatkowo słaba jakość wykonania lampy obniża jej trwałość. W takich światłach występują często problemy z nieszczelnością i brakiem efektywnego odprowadzania ciepła. Takie lampy świecą po prostu gorzej.

Ceny lamp renomowanych producentów są znacznie wyższe (np. Philips Daylight 4 –  ok. 300 zł, Hella LED 90 – ok. 500 zł). Jednak jeżeli wziąć pod uwagę jakość wykonania, trwałość oraz jakość światła, zdecydowanie warto dopłacić. Kupując droższy zestaw, zyskujemy pewność, że lampy spełniają wszystkie wymogi prawne.

Nie należy się obawiać montażu dodatkowych świateł dziennych. Montaż zgodnie z wymaganiami oraz zakup homologowanych lamp sprawia, że ich eksploatacja jest bezproblemowa. Inne atuty to mniejsze zużycie energii oraz długa żywotność diod LED, z których wykonane są lampy.

Jakie jest Wasze zdanie na temat samodzielnego montażu świateł dziennych?

57 odpowiedzi na “Światła do jazdy dziennej – fakty i mity”

  1. Gość napisał(a):

    Jaka jest minimalna wysokość świateł dziennych od podłoża? 25cm?

    • Kaprawy Leon napisał(a):

      Tak, minimum 250 mm od jezdni

      • Anonim napisał(a):

        Trzeba naprawdę przestrzegać tych minimalnych odległości, ponieważ łatwo stracić dowód rejestracyjny przy okazji kontroli policyjnej. Jeśli chodzi o samodzielny montaż to najłatwiej podłączyć światła Philipsa.

        • Marung69 napisał(a):

          ale i tak jeździ pełno bałwanów po naszych drogach którzy mają źle zamontowane lampy dzienne i policja niestety nic z tym nie robi 🙁

          • Anonim napisał(a):

            Zgadza się. Mimo, że lampy dzienne nie dają bardzo mocnego światła, to pochylenie do góry, czy skierowanie jednego z nich za mocno w lewą stronę sprawi, że będą one oślepiać jadących z naprzeciwka. Niestety tego już nikt nie sprawdza.

  2. Gość napisał(a):

    Jaka jest minimalna wysokość świateł dziennych od podłoża? 25cm?

    • Kaprawy Leon napisał(a):

      Tak, minimum 250 mm od jezdni

      • Anonim napisał(a):

        Trzeba naprawdę przestrzegać tych minimalnych odległości, ponieważ łatwo stracić dowód rejestracyjny przy okazji kontroli policyjnej. Jeśli chodzi o samodzielny montaż to najłatwiej podłączyć światła Philipsa.

        • Marung69 napisał(a):

          ale i tak jeździ pełno bałwanów po naszych drogach którzy mają źle zamontowane lampy dzienne i policja niestety nic z tym nie robi 🙁

          • Anonim napisał(a):

            Zgadza się. Mimo, że lampy dzienne nie dają bardzo mocnego światła, to pochylenie do góry, czy skierowanie jednego z nich za mocno w lewą stronę sprawi, że będą one oślepiać jadących z naprzeciwka. Niestety tego już nikt nie sprawdza.

          • Soohutch napisał(a):

            „Najlepsze” są paski led za 10zł z Tesco których wogóle nie widać, albo gość co ma dzienne na środku grilla 10cm od siebie… Głupota nie zna granic.

  3. Michał Michna napisał(a):

    Do wyprodukowania 110 W energii potrzeba 0,23 litra benzyny na 100 km.

    Czyli 6 litrów benzyny to 2,9 kW = 4 KM. Nie podoba mi się to – przy jeździe w trasie z prędkością ok. 100 km/h, kiedy samochód spala tyle paliwa (~6 l/100 km) na pokonanie oporów nie wystarczą 4 KM.

    Idąc innym tropem: 6 litrów = 4,2 kg benzyny = 180 MJ = 50 kWh. Przy jeździe ze wspomnianymi wcześniej warunkami przez godzinę, wykorzystana zostanie energia w ilości 2,9 kWh, co daje sprawność 5,8%.

    Myślę, że sprawność i obciążenie przy jeździe z prędkością 100 km/h są przynajmniej 2-3 krotnie za niskie.

    • Anonim napisał(a):

      Średnia sprawność silnika benzynowego w ruchu miejskim to około 7-8%. Podałeś specyficzne warunki, tu chodzi o wartości średnie. Oczywiście są to wartości przybliżone.

      • Michał Michna napisał(a):

        Ruch miejski rozumiem jako częste przyśpieszanie, praca na luzie i hamowanie. Wtedy rzeczywiście sprawność może wynosić 7-8%, ale licząc po sprawności jako stosunkowi energii ze spalania benzyny do energii uzyskanej z tego procesu rachunek nie zgadza się.

        Można policzyć jeszcze inaczej:
        0,23 l = 0.161 kg benzyny = 6,9 MJ = 1,9 kWh – czyli z benzyny spalonej w celu pozyskania energii do zasilenia świateł teoretycznie można by uzyskać 1,9 kWh, a uzyskuje się jedyne 0,11 kWh.

  4. Michał Michna napisał(a):

    Do wyprodukowania 110 W energii potrzeba 0,23 litra benzyny na 100 km.

    Czyli 6 litrów benzyny to 2,9 kW = 4 KM. Nie podoba mi się to – przy jeździe w trasie z prędkością ok. 100 km/h, kiedy samochód spala tyle paliwa (~6 l/100 km) na pokonanie oporów nie wystarczą 4 KM.

    Idąc innym tropem: 6 litrów = 4,2 kg benzyny = 180 MJ = 50 kWh. Przy jeździe ze wspomnianymi wcześniej warunkami przez godzinę, wykorzystana zostanie energia w ilości 2,9 kWh, co daje sprawność 5,8%.

    Myślę, że sprawność i obciążenie przy jeździe z prędkością 100 km/h są przynajmniej 2-3 krotnie za niskie.

    • Anonim napisał(a):

      Średnia sprawność silnika benzynowego w ruchu miejskim to około 7-8%. Podałeś specyficzne warunki, tu chodzi o wartości średnie. Oczywiście są to wartości przybliżone.

      • Michał Michna napisał(a):

        Ruch miejski rozumiem jako częste przyśpieszanie, praca na luzie i hamowanie. Wtedy rzeczywiście sprawność może wynosić 7-8%, ale licząc po sprawności jako stosunkowi energii ze spalania benzyny do energii uzyskanej z tego procesu rachunek nie zgadza się.

        Można policzyć jeszcze inaczej:
        0,23 l = 0.161 kg benzyny = 6,9 MJ = 1,9 kWh – czyli z benzyny spalonej w celu pozyskania energii do zasilenia świateł teoretycznie można by uzyskać 1,9 kWh, a uzyskuje się jedyne 0,11 kWh.

    • K napisał(a):

      Energia lelektryczna jest produkowana w czasie. Spalanie spada o 0,2l/h a nie na 100km

      • michna3 napisał(a):

        Cytując sam siebie: „przy jeździe w trasie z prędkością ok. 100 km/h”. Jadąc 100 km/h pokonamy 100 km w ciągu godziny, czyli w takim przypadku spalanie w l/100 km jest równe spalaniu w l/h.

        • pitek napisał(a):

          Witam wszystkich niema nic za darmo , włącz 150W w domu przez licznik energii i zobaczysz ile zapłacisz.Pomijając własne korzyści -chociaż są wymierne. Patrząc globalnie wygląda to tak: 0,2 litra paliwa pomnóż przez ilość samochodów jeżdżących w ciągu jednego dnia to pewnie wyjdzie cysterna. analogicznie w ciągu miesiąca , roku -to naprawdę są zestawy cystern kolejowych , a co za tym idzie CO2

          pozdrawiam

          • krisss napisał(a):

            Panowie jakaś paranoja, bo jak się ma teoretyczna oszczędność na paliwie
            0,23/100km np w w mojej niuni A6 2.7T benzynka 250KM (184kW =
            184.000W). Czyli że jak? 100 czy 200W spowoduje zmniejszenie spalania o 
            0,23l ? Żenada. Czyli że u mnie przy średnim spalaniu na poziomie
            14l/100km jestem w stanie zaoszczędzić 1,65% na zużyciu paliwa? no
            proszę Was, trochę racjonalnego myślenia. Większy pewnie wpływ na 
            spalanie ma nawet wymiana starego oleju, filtrów powietrza i oleju niż
            ledy. Do rozważenia

  5. Aaa napisał(a):

    Jestem jak najbardziej za Ledami do jazdy dziennej jednak wg mnie bez sensu jest umieszczanie ledów zamiast świateł przeciwmgielnych. Te drugie też się przydają.

  6. Aaa napisał(a):

    Jestem jak najbardziej za Ledami do jazdy dziennej jednak wg mnie bez sensu jest umieszczanie ledów zamiast świateł przeciwmgielnych. Te drugie też się przydają.

  7. Mateusz napisał(a):

    Pytanie tylko czy wydatek 500 zł przekłada się na jakąkolwiek oszczędność?
    Na pewno pobór energii jest dużo mniejszy więc w jakiś tam sposób przekłada się to na spalanie… ale czy zwróci się 500 zł czy choćby 300 ?

    • Anonim napisał(a):

      Minimalne różnice w zużyciu paliwa oraz oszczędność żarówek przekładają się na pewne oszczędności. Najtańszy zestaw Philips Day light 4 można znaleźć już za 200 zł. Można założyć, że po kilku latach eksploatacji wydane pieniądze zwrócą się.

  8. Mateusz napisał(a):

    Pytanie tylko czy wydatek 500 zł przekłada się na jakąkolwiek oszczędność?
    Na pewno pobór energii jest dużo mniejszy więc w jakiś tam sposób przekłada się to na spalanie… ale czy zwróci się 500 zł czy choćby 300 ?

    • Anonim napisał(a):

      Minimalne różnice w zużyciu paliwa oraz oszczędność żarówek przekładają się na pewne oszczędności. Najtańszy zestaw Philips Day light 4 można znaleźć już za 200 zł. Można założyć, że po kilku latach eksploatacji wydane pieniądze zwrócą się.

  9. Michał Puszkiewicz napisał(a):

    Philips DL4 można już kupić za ok 200zł przy ok 15000km/rok instalacja zwraca się po roku patrząc tylko na oszczędność paliwa 0,23l/100km

  10. Michał Puszkiewicz napisał(a):

    Philips DL4 można już kupić za ok 200zł przy ok 15000km/rok instalacja zwraca się po roku patrząc tylko na oszczędność paliwa 0,23l/100km

    • Mieczyslaw napisał(a):

      Proszę podać prawdziwe żródło w którym dowiedziono że występują oszczędności na paliwie a nie powtarzać bzdur.

      • qqq napisał(a):

        bzdurą Ty jesteś skoro nie widzisz związku między zużyciem paliwa a podorem prądu przez podzespoły auta – wtym światła

      • K napisał(a):

        Dokładnie, też to policzyłem i mi wyszło że przy 20 000km przebiegu rocznie, zwróca się po roku, proszę sobie użyć kalkulator i wzory z fizyki z klasy 5 podstawówki… 150W się za darmo nie bierze w samochodzie

      • K napisał(a):

        Co więcej, jak jeździmy w ruchu miejskim (średnia prędkość ok 30km/h) oszczędność wzrasta do ok 0,5l/100km, jak łatwo policzyć (0,2l/h)

    • krisss napisał(a):

      Panowie jakaś paranoja, bo jak się ma teoretyczna oszczędność na paliwie 0,23/100km np w w mojej niuni A6 2.7T benzynka 250KM (184kW = 184.000W). Czyli że jak? 100 czy 200W spowoduje zmniejszenie spalania o 0,23l ? Żenada. Czyli że u mnie przy średnim spalaniu na poziomie 14l/100km jestem w stanie zaoszczędzić 1,65% na zużyciu paliwa? no proszę Was, trochę racjonalnego myślenia. Większy pewnie wpływ na spalanie ma nawet wymiana starego oleju, filtrów powietrza i oleju niż ledy.

  11. Abc napisał(a):

    mam Philipsy, maja smieszna cech, gasna kilkadziesiat sekund po zgaszeniu silnika i wyjeciu kluczyka, smieszne, a jakie przydatne bywa wieczorami, ot „coming home” bez posiadania jakiegos nowego auta… ;]

    po ciemku tez mozna spokojnie sie poruszac w swietle LEDow, nie jest to oczywiscie dozwolone na drogach publicznych, ale jakies polne drozki, lesne, spokojnie LEDy daja tam rade.

    co do oszczednosci, no jakos tego 0.2 litra na sete nie zauwazylem nijak, ale za to dzienne kosztowaly mnie tyle, ze 2 zestawy porzadnych zarowek, ktore jakos nie chca sie przepalic, skoro ich nie uzywam, a wczesniej raz do roku komplet szedl, bo wymieniam obie na raz, jakies takie zboczenie.

  12. Abc napisał(a):

    mam Philipsy, maja smieszna cech, gasna kilkadziesiat sekund po zgaszeniu silnika i wyjeciu kluczyka, smieszne, a jakie przydatne bywa wieczorami, ot „coming home” bez posiadania jakiegos nowego auta… ;]

    po ciemku tez mozna spokojnie sie poruszac w swietle LEDow, nie jest to oczywiscie dozwolone na drogach publicznych, ale jakies polne drozki, lesne, spokojnie LEDy daja tam rade.

    co do oszczednosci, no jakos tego 0.2 litra na sete nie zauwazylem nijak, ale za to dzienne kosztowaly mnie tyle, ze 2 zestawy porzadnych zarowek, ktore jakos nie chca sie przepalic, skoro ich nie uzywam, a wczesniej raz do roku komplet szedl, bo wymieniam obie na raz, jakies takie zboczenie.

    • Mirek napisał(a):

      Światła do jazdy dziennej :aspekt ekonomiczny ,ważny, ale ważniejszy jest aspekt BEZPIECZCZEŃTWO!!!. Dlatego warto w takie światła zainwestować!!!

    • Soohutch napisał(a):

      To nie jest cecha lamp. Gasną z opóźnieniem dlatego bo elektryk się wpiął w układ zasilania komputera zapłonu. Jak się wepniesz w obwód cewki czy inny silnika to zgasną natychmiast po zgaszeniu silnika.

      • K napisał(a):

        Głupoty piszesz, to jest cecha lamp, bo mierzą napięcie na akumulatorze, dopuki nie spadnie poniżej 13V, to światła się palą, ale dzięki temu nie włączają się po przekręceniu stacyjki, tylko jak faktycznie odpalisz silnik! Przy okazji wyszedł błąd tego co pisał artykuł…

  13. Mumu napisał(a):

    Homologacja E4 R87 czy jest zgodna w naszym kraju , skoro 4 oznacza Holandie ?

  14. Mumu napisał(a):

    Homologacja E4 R87 czy jest zgodna w naszym kraju , skoro 4 oznacza Holandie ?

  15. Keaodrl napisał(a):

    światła do jazdy dziennej http://www.keao.cc

  16. Keaodrl napisał(a):

    światła do jazdy dziennej http://www.keao.cc

  17. edit napisał(a):

    ja bym sie wziela raczej za tych ktorzy oslepiaja na drogach, to jast znacznie gorsze niz zle zamontowane ledy

  18. Pablo napisał(a):

    chciałbym zamontować w reflektorach takie taśmowe diody led. Czy to byłoby zgodne z prawem?

    • Soohutch napisał(a):

      Absolutnie nie. Fabryczny reflektor nie ma homologacji na dzienne, co czyni cały patent nielegalnym.

  19. Mieczyslawstychno napisał(a):

    Ceny świateł do jazdy dziennej to wielka przesada! Kompletny reflektor kosztuje wiele mniej niż te swiatełka.Moda więc trzeba łupić kierowców podobnie jak z radarami.Komu w tym kraju zależy na łupieniu Polaków??

  20. Soohutch napisał(a):

    Numer homologacji 00087 moim zdaniem jest lewy bo kilka różnych modeli lamp ma ten sam, co nie jest możliwe. Nikt nie jest detektywem, ale niech się chińczyk chociaż wysili na unikalny numer homologacji, który coś (może) wnosić.

  21. Tomek napisał(a):

    Złaożyłem światła do jazdy dziennej , bo najlepiej to widziałem jak latem włączona w mieście przy upałach klima +światła mijania i mam zegar ładowania w audi a6 na desce to niexle spadała na minimum.Także dobry pomysł .Są światła jesteśmy widoczni , bo o to chodzi i oszczędnie jest.

  22. K___dadrl_pl napisał(a):

    Witam, sprostuje parę błędów z arykułu:
    – DRL mogą się świecić gdy silnik pracuje, czyli albo kluczyk w pozycji ON, albo – jak w PHILIPSACH – jak napięcie na akumulatorze wzrośnie co oznacza, ze działa alternator
    – 250mm od ziemi, max 1500mm, 600mm od siebie, takie są wymagania ECE, 400mm od krawędzi auta to wymysł polski, nie mający pokrycia w prawie międzynarodowym respektowanym przez Polskę. (Nowe Renault Clio wcale nie ma DRL max 400mm od krawędzi, tylko więcej, a jest legalne i jeździ po polskich drogach)
    – oświetlenie w samochodzie to co najmniej 150W (nie 110W) 2x55W + 2x5W przód, 2x5W tył, ok 15-20W podświetlenie zegarów, przycisków…
    – zmniejszenie spalania mierzy się w l/h, ponieważ światła zużywają tyle samo energii elektrycznej przy 10km/h co przy 100km/h więc podawanie spalania w l/100km jest bez sensu
    – Philipsy są za ok 200zł, nie za 300zł, swracają się po ok 10 000 do 20 000km (w zależnosći od śwredniej prędkości jazdy na tym dystansie [l/h…]) na samym paliwie, jeżeli doliczyć koszt żarówek to jeszcze szybciej,
    – jeżeli doliczyć koszt regeneracji lub zakupu nowych reflektorów, z powodu wypalenia odbłyśnika jazdą w dzień na swiatlach, do czego większość reflektorów nie jest przystosowana, to taki zakup „zwraca się od razu”
    -najważniejsza korzyść to niewypalone swiatła mijania – widzimy coś w nocy jak już jedziemy w nocy!

  23. wiek napisał(a):

    posiadam światła do jazdy dziennej Philips DayLight 4, które co jakiś czas (tzn. 3-4 razy w mc-u) wyłączają się 6 czy 10 min po wyłączeniu pojazdu, dlaczego tak jest???

  24. andy napisał(a):

    Ludzie jeżdżą na ledach po zmroku, czyli tył mają ciemny. Już kilka razy zaskoczył mnie ciemniak przede mną (odblaski są do d). Nie wierzę w zwrot po 10000. Niezłe ledy z zamontowaniem to 400 złotych. Żarówki h4 wymienia się co dwa lata. 1/4 litra to 1,40 przy benzynie albo 65 gr przy gazie (czyli 80 000 km) ale ja nie wierzę w to 1/4 litra

  25. Marcin Sopot napisał(a):

    ludzie prosta sprawa dla tych którzy jakoś nie wieża w oszczędność na paliwie. Tak na chłopski rozum ( Wsadzacie tłusty zad do auta odpalacie silnik ” bez świateł ” obroty oscylują w granicach 800 do 900 obr/min i zapalamy światła mijania i co się wtedy dzieje z obrotami?) . Obroty Spadaj na moment przeto ze alternator został obciążony a co za tym idzie silnik tez. A żeby silnik uzyskał prawidłowe obroty PC auta zwiększył dawkę PALIWA . Banda JELENI .

  26. partyzant napisał(a):

    „Do wyprodukowania 110 W energii potrzeba 0,23 litra benzyny na 100 km.” co to za brednie!!! skąd żeście wzięli te dane??? Przeciętny samochód do utrzymania prędkości 100 km/h potrzebuje co najmniej 10 kW mocy czyli wedle tego co napisaliście zużywałby przy tej prędkości 20,1 litra benzyny na 100km… no chyba że zakładacie że samochód będzie jechał 10 km/h…

Tagi: Hella, Homologacja, LED, legalność świateł dziennych, moduł automatyczny, montaż świateł, montaż świateł dziennych, Osram, Philips, podłączenie świateł dziennych, światła do jazdy dziennej, światła dzienne, technologia LED