Światła awaryjne, trójkąt ostrzegawczy – kiedy stosować?

Prawidłowe korzystanie ze świateł awaryjnych i trójkąta ostrzegawczego ma wpływ na bezpieczeństwo.

Zanim przejdziemy do tego, kiedy włączać światła awaryjne zacznijmy od tego, kiedy tego robić nie wolno. Często na naszych drogach można zauważyć sytuację, w której kierowca zatrzymuje samochód w miejscu niedozwolonym na światłach awaryjnych.

Auto jest w pełni sprawne, a kierujący opuszcza pojazd na jakiś czas żeby „załatwić szybko ważną sprawę”. Przede wszystkim łamie w ten sposób zakaz zatrzymywania i postoju, za co grozi mandat w wysokości 100 zł. Policja może ponadto uznać, że skorzystał ze świateł w sposób niezgodny z przepisami. Dodatkowo pojazd może być usunięty z drogi na koszt właściciela, jeżeli pozostawiono go w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub zagraża jego bezpieczeństwu.

Światła awaryjne można, a nawet trzeba włączać w przypadku postoju wynikającego z uszkodzenia pojazdu lub wypadku. Jeśli sytuacja taka ma miejsce na autostradzie lub drodze ekspresowej, światła włącza się zawsze. Na pozostałych drogach biegnących poza obszarem zabudowanym z awaryjnych należy korzystać wtedy, gdy pojazd stoi na jezdni w miejscu, w którym jest to zabronione, bądź na poboczu, jeżeli pojazd nie jest widoczny z dostatecznej odległości. Na obszarze zabudowanym światła awaryjne trzeba uruchomić w razie postoju na jezdni w miejscu, w którym zatrzymanie jest zabronione.

Postój wynikający z awarii lub wypadku wymusza też korzystanie z trójkąta ostrzegawczego. Na trasach szybkiego ruchu stawia się go 100 m za pojazdem na jezdni lub poboczu, odpowiednio do miejsca unieruchomienia pojazdu. Poza obszarem zabudowanym trójkąt odblaskowy umieszcza się w odległości 30–50 m za pojazdem. Na obszarze zabudowanym trójkąt ma stać tuż za pojazdem lub na nim, ale na wysokości nie większej niż 1 m.

Żeby trójkąt odpowiednio spełniał swoją rolę, trzeba go ustawiać w miejscu, w którym naprawdę będzie ostrzegał. Jeśli nasze auto stoi za zakrętem, trójkąt postawmy jeszcze na prostej. Podobnie ma się sprawa ze wzniesieniami. O pojeździe stojącym za szczytem lepiej poinformuje trójkąt znajdujący się na wierzchołku lub podjeździe.

Trójkąt odblaskowy jest elementem wyposażenia obowiązkowego. My zalecamy dodatkowo wozić ze sobą kamizelkę odblaskową.

Wróćmy do świateł awaryjnych. Obecnie raczej o to trudno, ale w sytuacji, w której pojazd nie jest wyposażony w światła awaryjne, należy włączać światła pozycyjne. Istnieje jeszcze „szara strefa” przepisów.

Nie jest to ujęte wprost, lecz dopuszczalne jest korzystanie ze świateł awaryjnych w innych przypadkach, niż postój pojazdu wynikający z defektu czy stłuczki. Poprzez uruchomienie świateł awaryjnych możemy sygnalizować innym uczestnikom ruchu, że na drodze jest niebezpiecznie. Taką sytuacją jest np. korek na autostradzie. Zwracające uwagę z dużej odległości światła awaryjne mogą sprawić, że nadjeżdżający z tyłu zawczasu zmniejszą prędkość.

Włączenie na chwilę świateł awaryjnych jest też uznawane za formę podziękowania drugiemu kierowcy, np. za umożliwienie włączenia się do ruchu lub zmianę pasa. Musimy mieć jednak na uwadze, że co bardziej ortodoksyjni funkcjonariusze mogą to uznać za złamanie przepisów.

Jedna odpowiedź do “Światła awaryjne, trójkąt ostrzegawczy – kiedy stosować?”

  1. Taki_Tam napisał(a):

    Raczej z tym dziękowaniem, to już się nie czepiają, bo nie raz sami dziękują 😀

Tagi: bezpieczeństwo, Przepisy, światła awaryjne, trójkąt ostrzegawczy