Sprawdź, jak się przygotować do wyjazdu na narty

wyjazd na narty

Odpowiednie przygotowanie do zimowego wyjazdu na narty lub snowboard może nam oszczędzić sporo nerwów. Jest to również kwestia bezpieczeństwa.
Przed wyruszeniem w podróż kluczowe jest zadbanie o właściwy stan techniczny samochodu. Warto pomyśleć o tym wcześniej, a nie dzień przed planowanym wyjazdem. Może się okazać, że auto będzie musiało spędzić w warsztacie dłuższy okres. Możliwe też, że konieczny będzie zakup nowych opon. Ich sprowadzenie i założenie również może potrwać. Zaleca się, aby głębokość bieżnika w ogumieniu zimowym wynosiła przynajmniej 4 mm.

Najpewniej będzie udać się do serwisu na krótki przegląd, w celu sprawdzenia m.in. hamulców, akumulatora i płynu chłodniczego. Napięcie na klemach przy nieobciążonym akumulatorze nie powinno być niższe niż 12,4 V. Gęstość elektrolitu powinna się zawierać w przedziale 1,25-1,28 g/cm3. Wiele obecnie stosowanych akumulatorów ma tzw. magiczne oczko. Jeśli wskaźnik ten jest zielony oznacza to, że akumulator jest naładowany, a poziom elektrolitu prawidłowy. Kolor czarny to konieczność doładowania, a biały lub żółty świadczy o konieczności wymiany akumulatora.

Płyn chłodniczy powinno się skontrolować pod kątem temperatury zamarzania. Służy do tego areometr. Jeśli latem dolewaliśmy wody zamiast specjalnego płynu, najlepiej będzie wymienić ciecz na nową. Inaczej ryzykujemy uszkodzenie chłodnicy i silnika w wyniku zamarznięcia płynu.

Kolejna sprawa to stan oświetlenia. Nie mówimy tu tylko o sprawności żarówek, ale też ustawieniu świateł. Zapakowany samochód będzie miał obciążony tył, przez co snop świateł będzie skierowany wyżej. Jeśli nasze auto ma regulator świateł, skorzystajmy z niego po włożeniu bagaży do pojazdu.

Mycie, glinkowanie i woskowanie przyczyni się do lepszej ochrony karoserii przed kontaktem z błotem i śniegiem. Uszczelki smarujemy specjalnym preparatem na bazie silikonu.

Co z wyposażeniem? Podczas wyjazdu w mroźne rejony przydatny może się okazać odmrażacz do zamków, który należy nosić przy sobie, a nie zostawiać w aucie. Do samochodu dobrze jest zapakować odmrażacz do szyb, skrobaczkę, zmiotkę do usuwania śniegu, a także zapasową butlę zimowego płynu do spryskiwaczy. Do tego dodajmy saperkę, linkę holowniczą, kable rozruchowe, latarkę, koc, rękawiczki robocze i apteczkę. W trakcie pakowania zadbajmy o to, żeby wyposażenie, które może nam być potrzebne w kryzysowej sytuacji, znalazło się na wierzchu, a nie pod wszystkimi torbami. W kabinie powinniśmy wozić komplet kamizelek odblaskowych. Nigdy nie wiadomo, czy nie będziemy musieli np. w ciemnościach zmieniać koła, a wtedy pasażerowie będą musieli opuścić pojazd.

Następna kwestia to łańcuchy śniegowe. Zalecamy je zabrać profilaktycznie, ze względu na trudności, jakie mogą na nas czekać podczas przemieszczania się po górskich drogach. Inna sprawa, że w niektórych rejonach istnieje obowiązek korzystania z łańcuchów przynajmniej na oś napędową w trakcie zimy. Przed wyruszeniem w drogę sprawdźmy, czy tam, dokąd się wybieramy nie ma takiego nakazu. Zakładanie łańcuchów dobrze jest zawczasu przećwiczyć. Po zdjęciu z kół należy je oczyścić z brudu i wysuszyć. Dzięki temu będą służyć dłużej i nie dopadnie ich korozja.

Sposób przewozu sprzętu do sportów zimowych jest istotny nie tylko ze względu na wygodę, ale też na bezpieczeństwo. Odradzamy transport nart w kabinie, nawet wtedy, gdy korzystamy ze specjalnego rękawa połączonego z otworem w oparciu tylnej kanapy. Narty zabierają przestrzeń pasażerską i mogą być śmiertelnym zagrożeniem podczas wypadku. Lepiej skorzystać z dachowych uchwytów na narty lub snowboard bądź boksu dachowego, w którym możemy dodatkowo umieścić część bagaży. Uprzednio sprawdźmy jednak, jak duże obciążenie może wytrzymać dach. Przewożenie sprzętu na dachu wpływa na aerodynamikę samochodu. Auto może się inaczej zachowywać i spalać więcej paliwa.

Przed wyruszeniem w drogę sprawdźmy, czy samochód ma ważne badanie techniczne i ubezpieczenie OC. Możemy rozważyć zakup assistance, które zapewni pokrycie kosztów naprawy i holowania auta, wynajęcia samochodu zastępczego, pomocy medycznej i prawnej czy noclegu.

Nawet wtedy, gdy wybieramy się do jednego z krajów Unii Europejskiej, poza dowodem osobistym weźmy paszport i trzymajmy go w innym miejscu niż resztę dokumentów. Warto zaopatrzyć się w Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. Jest wydawana bezpłatnie przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Zapewnia dostęp do opieki zdrowotnej na takich samych warunkach i w takiej samej cenie jak osobom ubezpieczonym w danym kraju. Jest honorowana na terenie UE oraz w Islandii, Liechtensteinie, Norwegii i Szwajcarii.

  • Mogul878

    50 $ darmowego prawdziwe pieniądze na PokerStars w ten link: http://bit.ly/1Aj4RPn (kaucja nie !!!)

  • Marzena

    najlepiej jechac dobrym duzym pakownym autem 😉 ja np jade rav4 i to auto idealnie nadaje sie w takie trasy

    • M.

      Marzeno, a gdzie wyjeżdżasz? Może polecisz jakieś ciekawe miejsce?

  • –Tom–

    W Polsce w tym roku kiepsko ze śniegiem, więc może faktycznie lepiej zapakować auto i w drogę za granicę. Zresztą pewnie ceny są porównywalne tak naprawdę. Jedynie tylko czekają nas większe wydatki na paliwo, bo jednak dłuższa trasa. A wrażenia z zimowego wypoczynku w porównaniu z wypoczynkiem w polskich górach – nieporównywalne.

Tagi: jazda zimą, narty, transport nart, wyjazd na narty, zima