Komentarze wyłączone

Spokojne wakacje? Ubezpiecz się!

Czekamy na nie cały rok. Marzymy o ciepłym morzu, piaszczystych plażach i drinkach z palemką. Czasami jednak najwspanialsze wakacje mogą zamienić się w koszmar. Warto postarać się temu zapobiec i pomyśleć o odpowiednim wakacyjnym ubezpieczeniu.

Coraz więcej Polaków, wyjeżdżając na wakacje, korzysta ze zorganizowanych wycieczek i komunikacji samolotowej, ale nadal lubimy być panami sytuacji – pobyt planować sobie samodzielnie i jechać na wakacje własnym autem. O co warto zadbać, aby urlop był spokojny i nie wiązał się z dodatkowymi, nieprzewidzianymi wydatkami?

Dobre AC to połowa sukcesu

Przed wyruszeniem na urlop, zanim jeszcze zaczniemy się pakować i wodzić palcem po mapie, zabierzmy nasze auto na krótki, przedwakacyjny przegląd. Jeśli mamy nim przejechać kilkaset, a czasami sporo ponad tysiąc kilometrów, trzeba upewnić się, że jest sprawne. Gruntowny przegląd jest zbędny – wystarczy sprawdzić poziom płynów, klimatyzację, klocki hamulcowe i akumulator.

Kolejna sprawa to ubezpieczenie. Po pierwsze sprawdźmy, czy mamy ważne OC. Po drugie, zainteresujmy się autocasco. Jeśli w ogóle mamy wykupione takie ubezpieczenie, to skontaktujmy się z towarzystwem ubezpieczeniowym lub dokładnie przeczytajmy ogólne warunki ubezpieczenia. Dzięki temu dokładnie będziemy wiedzieli, jakie świadczenia przysługują nam za granicą. Warto podczas podróży mieć przy sobie numer telefonu do ubezpieczyciela. Jeśli zajdzie konieczność skorzystania z ubezpieczenia AC, lepiej najpierw zadzwonić i dowiedzieć się u źródła, jakie działania trzeba podjąć. Jeśli postąpimy niezgodnie z warunkami ubezpieczenia, może się zdarzyć, że z tego powodu ubezpieczyciel odmówi później np. wypłaty odszkodowania.

Szczególnie zadbajmy o dobre ubezpieczenie, wyjeżdżając za granicę. Jeśli mamy wykupione autocasco wraz z odpowiednim assistance, można powiedzieć, że ochrona jest kompleksowa. Gdy np. spowodujemy wypadek czy stłuczkę, wystarczy zadzwonić na infolinię ubezpieczyciela i go o tym poinformować. On wówczas organizuje pomoc – zarówno dla samochodu, jak i dla nas. Najczęściej podejmuje decyzję o naprawie auta na miejscu, ale może też postanowić, że zostanie ono przetransportowane do Polski i tam naprawione. Wówczas na miejscu otrzymujemy samochód zastępczy, a po zakończeniu urlopu wracamy pociągiem lub samolotem zorganizowanym przez towarzystwo ubezpieczeniowe. Podobnie wygląda to w przypadku usterki auta.

Oczywiście, przypominam, że dokładne warunki korzystania z kompleksowej pomocy ubezpieczyciela są zawarte w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Trzeba się z nimi zapoznać. Zakres assistance nie jest jednakowy w każdym towarzystwie. Różne są zakres działania i kwoty, jakie mamy do dyspozycji. Jeśli czegoś w naszym ubezpieczeniu brakuje, to można dokupić dodatkowy pakiet pomocowy, który będzie ważny tylko podczas wakacyjnego wyjazdu. Kompleksowe ubezpieczenie nie kosztuje wiele.

– Z zasady ubezpieczenia powiązane z pojazdem jak OC, AC, assistance sprzedawane są na okres 12 miesięcy, a zatem ubezpieczając samochód w każdym roku dobrze jest przewidzieć gdzie nim będziemy jeździć i dopasować zakres ubezpieczenia, a co za tym idzie i składkę do faktycznych potrzeb. Wyjeżdżając natomiast na wakacje za granicę warto dobrze zabezpieczyć swoje zdrowie na wypadek choroby lub nieszczęśliwego zdarzenia poza granicami kraju. Krótkoterminowe ubezpieczenie kosztów leczenia z odpowiednio wysoką sumą ubezpieczenia (np. 50.000 €) zabezpieczy nas przed koniecznością wydatkowania znacznych kwot w razie zachorowania za granicą (szczególnie gdy wyjeżdżamy poza obszar Unii Europejskiej), a jego cena nie jest wygórowana. – doradza Jerzy Lenard, ekspert ds. ubezpieczeń AXA DIRECT.

Trzeba mieć też na uwadze, że w niektórych krajach autocasco nie działa. Warto więc sprawdzić, czy państwo, do którego planujemy wyjechać, znajduje się na tej liście. Jeśli tak, trzeba dowiedzieć się, jak inaczej można zapewnić sobie ochronę. Oczywiście o wiele lepiej być ofiarą kolizji czy stłuczki, a nie winowajcą. Nie przejmujemy się żadnymi kosztami, a ubezpieczyciel bezproblemowo załatwia auto zastępcze czy hotel, ponieważ wszystkie koszty pokrywa polisa OC sprawcy.

Ubezpiecz siebie

Warto pomyśleć o osobnym ubezpieczeniu… samego siebie. Nie mam na myśli ubezpieczenia zdrowotnego czy chorobowego – te powinny być obowiązkowe (pokrywają koszty leczenia, lekarstw i ewentualnej hospitalizacji). Ale istnieje jeszcze tzw. ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym. Obejmuje ono wszystkie szkody, które wyrządzimy. Nieważne, czy uszkodzimy szybę w hotelu, potrącimy kogoś na wypożyczonym rowerze, ukradną nam plażowy parasol czy nawet spowodujemy wypadek autem z wypożyczalni. Jeśli mamy osobiste OC, to wszelkie takie szkody zlikwiduje ubezpieczyciel, wypłacając naszym wierzycielom odpowiednie odszkodowanie.

Od uszkodzenia cudzego mienia – niezależnie, czy jest to samochód, skuter, czy zbicie szyby albo wywołanie pożaru, a nawet spowodowanie wypadku drogowego, gdy poruszamy się pieszo lub jedziemy rowerem – chroni ubezpieczenie OC w życiu prywatnym. Można je kupić także w pakiecie z kosztami leczenia lub z ubezpieczeniem mieszkania – jest taniej. Właściciel sprzętu, który nieumyślnie zniszczyliśmy, zamiast wyciągać od nas gotówkę, dostanie pieniądze od ubezpieczyciela.

Co ciekawe, takie ubezpieczenie pomoże także w przypadku przebicia opony w cudzym samochodzie, stłuczenia w nim szyby czy np. zniszczenia tapicerki.

Sprawdź swoje polisy

Zanim jednak wykupimy dodatkowe polisy ubezpieczające podczas wakacji, zapoznajmy się z tymi, które już mamy. Często okazuje się, że np. polisa ubezpieczająca mieszkanie obejmuje również wszystkie jego ruchomości. Przykładowo, jeśli na urlop weźmiemy drogi aparat fotograficzny czy ulubionego laptopa, to w przypadku ich kradzieży możemy spodziewać się zwrotu pieniędzy (oczywiście należy dokładnie przeczytać OWU lub skontaktować się bezpośrednio z ubezpieczycielem w razie wątpliwości).

Podobnie jest w przypadku kradzieży dokumentów czy pieniędzy. Często są one ubezpieczone jako ruchomości domowe w mieszkaniowej polisie. Jeśli w chwili ubezpieczania nieruchomości zgłosimy, że trzymamy gotówkę w mieszkaniu, to ubezpieczyciel może oddać skradzione poza mieszkaniem pieniądze. Zapłaci też za wyrobienie nowych dokumentów. Istotne jest też ubezpieczenie karty kredytowej. Jeśli je mamy, dostaniemy gotówkę w obcym kraju.

– Działające na rynku firmy ubezpieczeniowe oferują pełen wachlarz dość dobrze skonstruowanych produktów ubezpieczeniowych skierowanych dla osób wybierających się w podróż zagraniczną. Produkty te chronią nie tylko samochód, jego kierowcę i pasażerów w podróży, ale również ich zdrowie, majątek i ewentualną odpowiedzialność w stosunku do osób trzecich. Oferowane „wakacyjne” pakiety ubezpieczeń dostosowywane są nawet do rodzaju wypoczynku i aktywności osoby ubezpieczonej (turystyka, uprawianie spotu, sporty ekstremalne itp.). Niestety popularność tego typu ubezpieczeń nie jest jeszcze wysoka. Wynika to niekiedy z braku wiedzy na temat oferty ubezpieczeniowej i korzyści jakie z tego płyną, a nieraz z nie najlepiej pojętej oszczędności – mówi Jerzy Lenard z AXA DIRECT.

Za każdym razem, gdy wyjeżdżamy za granicę, warto skonsultować się z ubezpieczycielem i skonfrontować nasze ubezpieczenia. Wybierzmy optymalny pakiet i spokojnie ruszajmy w podróż. Dodatkowy koszt 100 czy 200 zł to tak naprawdę niewiele, a zapewni komfort i spokojną głowę podczas letniego wypoczynku.

O czym jeszcze warto pamiętać, wybierając się na wakacje własnym samochodem? Na co trzeba zwrócić uwagę, przeglądając aktualną polisę ubezpieczeniową? Co będzie potrzebne w kraju spoza UE? Podzielcie się wskazówkami.

Tagi: AC, assistance, obowiązkowe ubezpieczenie, OC, OWU, podróże, ubezpiecz się, ubezpieczenie, ubezpieczenie na wakacje, wakacje, wakacyjne ubezpieczenie