Samochód czy motocykl? Czy którąś z tych maszyn można uznać za lepszą?

Fot.: Mercedes-Benz

Entuzjastów motoryzacji można podzielić na trzy grupy: pierwsza interesuje się tylko samochodami, drugą fascynują motocykle, a trzecia chętnie korzysta z obydwu tych maszyn. Który z tych pojazdów można uznać za lepszy?

Bardziej praktyczny jest…

Oczywiście żaden skrajny pogląd na ten temat nie jest dobry, bo tak naprawdę nie można wskazać, co jest lepsze. Można natomiast stwierdzić, która maszyna jest bardziej praktyczna. Według mnie jest to samochód, przede wszystkim dlatego, że jest bardziej uniwersalny.

Autem z powodzeniem można i pojechać do sklepu po większe zakupy, i zabrać rodzinę na wakacje. Właściciele motocykli mają dużo gorzej. Jeśli nawet zdecydujecie się na ogromną 3-kołową maszynę, zdolną pomieścić 3-4 osoby, to i tak zabraknie miejsca na bagaże. Podobny problem będzie z transportem większych zakupów.

Można oczywiście podpiąć przyczepkę, ale większość zagorzałych fanów jednośladów na pewno nie zdecyduje się ani na przerośnięty motocykl, ani tym bardziej na niewygodną przyczepę. To już nie to samo co jazda tradycyjnym motorem bez zbędnego obciążenia.

Po mieście lepiej poruszać się…

Większość motocyklistów pewnie przyzna, że jednoślad rzeczywiście nie jest tak pojemny jak samochód, ale w miejskich korkach na pewno sprawdzi się znacznie lepiej od nawet najmniejszego auta. Oczywiście, jest w tym dużo racji. Jeśli tylko na dworze świeci słońce i temperatura powietrza utrzymuje się powyżej 10 stopni Celsjusza, to spokojnie można wsiąść na motor i szybko dojechać nawet na drugi koniec zakorkowanej aglomeracji.

Jednak gdy tylko pojawi się śnieg, grad czy deszcz, wtedy nawet motocykliści są zmuszeni zamienić swój ulubiony środek lokomocji na samochód. Wniosek? Nawet właściciele jednośladów muszą zainwestować w auto. Oczywiście to, że samochód sprawdzi się w każdych warunkach pogodowych, a motocykl już nie, nie znaczy, że jest on w stanie zastąpić jednoślad.

Która maszyna jest szybsza i budzi więcej emocji?

Odczucia z jazdy samochodem i motocyklem to kwestia czysto subiektywna. Czy na pewno? Kierowca zamknięty w typowym aucie na pewno nie odczuwa pędu powietrza tak jak motocyklista. Z drugiej strony w ekstremalnie lekkich wozach, takich jak: Ariel Atom, KTM X-Bow czy Caterham R300, i kierowca, i pasażer przez cały czas poddawani są takiemu samemu działaniu powietrza jak osoby jadące motorem.

Tego typu auta mają jednak te same wady co motocykle – brakuje im porządnego bagażnika, kiepskie warunki pogodowe stanowią dla nich przeszkodę. Są za to na pewno stabilniejsze od motocykli podczas pokonywania ostrych zakrętów. Trudno jednak powiedzieć, która z maszyn lepiej wypadłaby w pojedynku na torze. Tego typu wyścigów przeprowadzono już setki, w jednych wygrywają auta, w innych jednoślady.

Co z tego, że samochodem uda się szybciej pokonać zakręt, skoro przewaga motocykla na prostej będzie piorunująca i spowoduje, że wyprzedzi on innych na końcowym odcinku przed samą metą. Wszystko jednak zależy od wielu czynników, trudno też stworzyć obiektywne kryteria do porównania samochodu z motorem.

http://youtu.be/oC5Phi1DZ3Q

Na pocieszenie

Choć jestem zwolennikiem samochodów, muszę przyznać, że wygranie wyścigu z motocyklem nie będzie łatwe. Ale pocieszające jest to, że najszybsze samochody świata z pewnością rozpędzą się do wyższej prędkości niż jednoślady. Nie przypominam sobie seryjnie produkowanego motoru, który osiągałby prędkość maksymalną przekraczającą 400 km/h. A takich aut jest już co najmniej trzy: Koenigsegg Agera R, Bugatti Veyron i SSC Ultimate Aero TT. Dlatego stwierdzenie „przy szybkich motorach nie ma szybkich samochodów”, którym posługują się niektórzy motocykliści, to bez wątpienia daleko posunięta ignorancja.

Fani czterech kółek mają jeszcze jeden argument przemawiający na ich korzyść: dźwięk silnika. Żaden 1-litrowy motocykl nie będzie brzmiał tak agresywnie jak 4-litrowe V8 czy 6-litrowe V12. Nawet najbardziej rasowo brzmiący układ wydechowy w jednośladzie w porównaniu z tym w samochodzie to kołysanka na dobranoc.

Ceny i poziom bezpieczeństwa

Oczywiście łatwiej jest kupić szybki motocykl niż szybki samochód. Już za kilka tysięcy złotych znajdziecie jednoślad, który pierwszą setkę osiąga w około 4 s. Chcąc kupić takie auto, trzeba przygotować się na wydatek 100 000 zł lub większy. Utrzymanie sportowego motocykla jest również mniej kosztowne niż szybkiego auta.

Mocnym argumentem przemawiającym za samochodem jest znacznie wyższy poziom bezpieczeństwa. Przy uderzeniu motocyklem w drzewo, samochód czy w przypadku wpadnięcia do rowu szanse na przeżycie są niewielkie. Jeśli zdarzy Wam się coś podobnego w czasie jazdy autem, to przy niedużej prędkości nie powinno stać się nic poważnego.

Fot.: Mercedes-Benz

Podsumowanie

Nie chciałem tym tekstem zniechęcić Was do kupna motocykla ani wykazać wyższości jednej z maszyn. I samochód, i jednoślad mają swoje wady i zalety, a wykłócanie się, że któryś z nich jest lepszy, do niczego nie prowadzi. Każdy z nich po prostu spełnia inne funkcje, a to, czy decydujemy się na auto czy motocykl, zależy od indywidualnych potrzeb. A Wy co wolicie: motocykle czy samochody?

3 odpowiedzi na “Samochód czy motocykl? Czy którąś z tych maszyn można uznać za lepszą?”

  1. gonzo napisał(a):

    Teraz poproszę o porównanie co jest lepsze, boże narodzenie czy wielkanoc. Nie mogę się zdecydować

  2. przemek napisał(a):

    Malo ktory motocykl ma szanse z maserati GT. Silnik w ukladzie V, wspaniale nadwozie i luksusowe wnetrze – ideal

Tagi: Artykuł, bezpieczeństwo, ergonomia, Felieton, Jednoślad, Motocykl, Praktyczność, samochód, Wady i Zalety