samochód autonomiczny

Pojazdy autonomiczne od lat pozostają przedmiotem dyskusji. Choć może ci się wydawać, że jest to w dalszym ciągu nowa technologia, to pierwszy pojazd bez kierowcy pojawił się już w latach 20. poprzedniego wieku, a miało to miejsce w Stanach Zjednoczonych. Pojazd ten kontrolowano przy pomocy zdalnego sterowania. Czy możemy się spodziewać, że w przyszłości samochody autonomiczne zastąpią tradycyjne auta?

Autonomiczne samochody, czyli jakie?

Samochód autonomiczny to pojazd sterowany przez komputer. Auto bezzałogowe nie potrzebuje człowieka do poruszania się po drogach. Istnieje kilka poziomów autonomicznej jazdy, mianowicie:

  • 0 – kierowca ma pełne panowanie nad pojazdem. Korzysta jedynie z takich rozwiązań jak ABS czy ESP, w które wyposażonych jest wiele modeli samochodów. System informuje go np. o możliwości wystąpienia oblodzenia.
  • 1 – system wspierający kierowcę. Do tego poziomu zautomatyzowania zaliczamy m.in. asystenta ruchu. Innym przykładem jest tempomat, który potrafi utrzymać zadaną prędkość i odległość od poprzedzającego samochodu.
  • 2 – częściowa automatyzacja. W określonych warunkach system może kierować samochodem, ale w dalszym ciągu kierowca musi obserwować, co się dzieje, a ręce trzymać na kierownicy, żeby w razie potrzeby przejąć kontrolę nad pojazdem.
  • 3 – warunkowa automatyzacja. System monitoruje otoczenie i w pewnych przypadkach może przejąć kierowanie pojazdem. Kierowca nie musi trzymać rąk na kierownicy, ale musi być przygotowany na konieczność reakcji. Korzystanie z tego poziomu autonomiczności jest możliwe np. na autostradzie z dokładnie oznaczonymi pasami ruchu.
  • 4 – wysoka automatyzacja. W tym przypadku system kontroluje wszystkie aspekty prowadzenia pojazdu, tzn. monitoruje otoczenie i podejmuje awaryjne działania podczas jazdy. O ile warunki na drodze nie będą bardzo złe, system doskonale poradzi sobie z pokonywaniem trasy. Jeśli kierowca zignoruje sygnały systemu i nie przejmie kierownicy, auto bezpiecznie zatrzyma się na poboczu.
  • 5 – pełna automatyzacja. System odpowiada za sterowanie, monitorowanie otoczenia oraz awaryjne działania podczas jazdy. Komputer może przejąć kontrolę nad pojazdem w każdej sytuacji, bez względu na warunki. Jedynym zadaniem człowieka jest wskazanie, gdzie chce jechać. Auto nie potrzebuje kierownicy. Co więcej, podczas jazdy człowiek nawet nie musi znajdować się w pojeździe.

Powyższa klasyfikacja została stworzona w 2014 roku przez Society of Automotive Engineers w Stanach Zjednoczonych. Istnieje również inna, przygotowana przez National Highway Traffic Safety Administration, również w USA – opisuje ona jednak poziomy bardziej ogólnie.

Samochody w przyszłości – co nas czeka?

Rozwój technologii sprawi, że w przyszłości pojazdy nie będą wymagały kierowcy. Zwolennicy stosowania samochodów autonomicznych twierdzą, że wzrost ich popularności może przełożyć się na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Specjaliści często podkreślają, że za 95 proc. wypadków odpowiadają kierowcy, a nie technologia. Być może całkowite wyeliminowanie tradycyjnych pojazdów i zastąpienie ich autonomicznymi spowodowałoby, że wypadki drogowe przestałyby mieć miejsce, jednak jest to scenariusz, który jak na razie znamy wyłącznie z filmów science fiction.

Eksperci szacują, że wartość rynku samochodów autonomicznych w ciągu dekady wzrośnie nawet dziesięciokrotnie – do 2030 roku ma być on wart nawet 60 mld dolarów. W tym roku pojawić się mają na naszych drogach pierwsze w pełni autonomiczne samochody, co wywołuje radość jednych i  obawy innych ludzi. Z badania przeprowadzonego przez ANSYS wynika, że 59 proc. respondentów boi się zawodności technologii, a 42 proc. ataków hakerskich w przypadku takich pojazdów.

Czy samochody autonomiczne są już dostępne?

Na jakim etapie znajduje się rozwój motoryzacji? Jakie funkcje autonomiczne już wprowadzono? Czy zastosowanie komputera w samochodzie umożliwia bezpieczną jazdę bez kontroli ze strony człowieka? Na początku 2020 roku spółka Cruise, która należy do koncernu General Motors, zaprezentowała swój pierwszy w pełni autonomiczny samochód, który trafi do produkcji. Pojazd z napędem elektrycznym powstał we współpracy z firmą Honda. Początkowo ma on być wykorzystywany do uruchomienia usługi przejazdów współdzielonych. Nie podano oficjalnej daty wprowadzenia auta na rynek. Origin, bo tak nazywa się ten autonomiczny samochód, nie ma kierownicy ani pedałów i tym samym nie wymaga kierowcy.

W styczniu 2020 roku na ulice Waszyngtonu wyjechały trzy samochody autonomiczne, należące do firmy Uber. W pojazdach, póki co są kierowcy, a celem tego testu jest zebranie informacji o ruchu drogowym w stolicy USA. Z samochodów autonomicznych Ubera można korzystać już w Pittsburgu, ale siedzą w nich kierowcy, którzy kontrolują jazdę. Ponadto auta jeżdżą wyłącznie do godziny 18. Wynika to m.in. z głośnego zdarzenia, które miało miejsce w marcu 2018 roku, kiedy to testowany samochód autonomiczny śmiertelnie potrącił przechodzącą przez przejście dla pieszych kobietę.

Z pewnością z czasem samochody autonomiczne na dobre rozgoszczą się na drogach, jednak minie jeszcze wiele lat, zanim producenci zaczną tworzyć modele, które będą gwarantować bezpieczeństwo jazdy. Jak będzie wyglądać ubezpieczenie auta tego typu? Czy zmienią się zasady? Odpowiedź na te i inne pytania przyniosą nam kolejne lata. 

Źródła:

http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.baztech-37a29c5f-9baa-48d6-a088-1b71a6791fef/c/787_Neuman_Perspektywy.pdf

https://www.wnp.pl/motoryzacja/amerykanie-skieruja-do-produkcji-w-pelni-autonomiczny-samochod,367838.html