Rząd proponuje nowy sposób naliczania akcyzy na samochody
Rząd proponuje nowy sposób naliczania akcyzy na samochody
2016-11-09 00:00:00.000000
https://www.smartdriver.pl/rzad-proponuje-nowy-sposob-naliczania-akcyzy-na-samochody?categoryName=aktualnosci
Zespół AXA
852 284

9 listopad 2016

Rząd proponuje nowy sposób naliczania akcyzy na samochody

Brak ocen
0/5 (0 głosów)

Ministerstwo Finansów przygotowało projekt zmian w przepisach dotyczących akcyzy na samochody rejestrowane w kraju. Zamierza odejść od dotychczasowego systemu bazującego na naliczaniu procentowym od deklarowanej wartości i wprowadzić sztywne stawki zależne od wieku i pojemności silnika.

Obecne przepisy przewidują dwie stawki podatku akcyzowego nałożonego na samochody po raz pierwszy rejestrowane w kraju. 3,1% od deklarowanej wartości to stawka dla aut wyposażonych w silniki do 2 litrów pojemności. Jeżeli motor jest większy, akcyza wynosi 18,6 %. Ministerstwo Finansów dostrzegło lukę, która powoduje, że wpływy od akcyzy nie są tak wysokie jak mogłyby być. W przypadku aut używanych, podatek nalicza się od deklarowanej, a nie rzeczywistej jego wartości. Ponadto, nie rozróżnia się samochodów starych od nowych, a tym samym bardziej lub mniej zanieczyszczających środowisko.

To dlatego proponowane stawki są kwotami sztywnymi, co ma na celu wyeliminowanie zaniżania wartości – oraz uzależnionymi nie tylko od wielkości silnika, ale także daty pierwszej rejestracji, co wiąże się z konkretnymi normami czystości spalin Euro. W sumie przewidziano 32 stawki dla 8 różnych zakresów pojemności silnika oraz 4 grup wiekowych. Górne granice to 4000 cm3 i rocznik 2004 – powyżej tej pojemności i poniżej tego rocznika nie ma już znaczenia wielkość silnika i wiek samochodu.

Wystarczy popatrzeć na tabelę stawek, by domyślić się, że największe korzyści będą dotyczyły samochodów bardzo drogich, niezależnie od wieku i wielkości silnika. Przy założeniu, że auto kosztuje 800 000 zł, niezależnie akcyza wynosi obecnie 24 800 zł przy stawce 3,1%. Nawet najwyższa, proponowana na przyszłość stawka nie przewiduje takiej kwoty, a przecież drogie samochody zazwyczaj mają motory większe niż 2 litry, co obecnie oznacza stawkę 18,6%. Wówczas, przy wartości 800 000 zł akcyza wyniosłaby więc 148 000 zł! Nawet auto za 500 000 zł byłoby obciążone podatkiem 93 000 zł.

Tymczasem maksymalna kwota do zapłaty z tytułu akcyzy po zmianie przepisów to 18 644 zł, choćby samochód kosztował 2 mln zł. A przecież samochody wyprodukowane przed 2004 roku raczej wysokich cen nie osiągają. Oczywiście nowy podatek będzie korzystny przy zakupie nowego lub młodego auta, choć im taki samochód będzie tańszy, tym korzyści mniej. Jest jednak pewien paradoks. Starsze samochody z dużymi silnikami będą obciążone bardzo wysoką akcyzą w stosunku do rzeczywistej wartości, niekiedy w praktyce stanowiącą połowę, a nawet 100 proc. jego ceny.

Wyobraźmy sobie kilkudziesięcioletnie auto terenowe, amerykańskie, z silnikiem powyżej 4 litrów za 15 tys. zł. Podatek akcyzowy wyniesie wtedy 124% wartości. Nawet w przypadku aut z rozsądnymi silnikami o pojemności do 2 litrów, ale sprzed 2004 roku, akcyza będzie kosztowała 2481 zł, a jeżeli motor nieznacznie przekroczy 2 litry pojemności, to aż 4101 zł!

Nietrudno zatem się domyślić, że nowe stawki akcyzy najbardziej uderzą w osoby, których nie stać na młody samochód, a potrzebują dość dużego, czyli m. in. vana czy kombi. Akcyza dla aut młodych jest nawet 2-krotnie wyższa niż 12-letnich, a takie najczęściej kupują Polacy.