Rozwijamy złote zasady ekodrivingu – zasada trzecia
Rozwijamy złote zasady ekodrivingu – zasada trzecia
2014-11-15 00:00:00.000000
https://www.smartdriver.pl/rozwijamy-zlote-zasady-ekodrivingu-zasada-trzecia?categoryName=ekojazda
Zespół AXA
852 284

15 listopad 2014

Rozwijamy złote zasady ekodrivingu – zasada trzecia

Brak ocen
0/5 (0 głosów)

Trzecia złota reguła ekojazdy brzmi: „Jeśli masz wolną drogę, przyspieszaj energicznie, wciskając pedał gazu do ¾”. Czy jest ona słuszna i jak należy z niej korzystać?

Przyspieszanie to dość złożony proces, choć składają się na niego tylko dwa czynniki: przyrost prędkości i czas. Jednak uwzględniając zużycie paliwa, trzeba dodać do tego jeszcze chwilowe spalanie. Zatem proces przyspieszania samochodu to przyrost prędkości i zwiększenie zapotrzebowania na paliwo w czasie.W celu rozpędzenia auta silnik potrzebuje większej dawki paliwa. By tej dawki nie zmarnować, warto korzystać z właściwych obrotów i dużych wartości momentu obrotowego silnika.

Silnik osiąga najwyższą sprawność w okolicach maksymalnego momentu obrotowego, co w silnikach turboładowanych oznacza obroty 1800-2200, a w benzynowych bez turbodoładowania około 2500-3500 obr/min. Przy tych obrotach przyspieszenie jest najbardziej efektywne. Co więcej, by uzyskać stosunkowo wysoki moment obrotowy pozwalający na efektywne przyspieszenie, trzeba mocniej wcisnąć gaz. Jeśli będziemy go jedynie muskać, przyspieszenie będzie trwało długo. A „długo” w tym przypadku oznacza dłuższe zapotrzebowanie na większą dawkę paliwa. Co prawda dynamiczne przyspieszanie chwilowo drastycznie zwiększy dawkę paliwa, ale będzie trwało to tylko przez chwilę.

Jak zatem przyspieszać? Reguła trzecia nie mówi do końca prawdy. Wciskanie pedału gazu do ¾ położenia to często zbyt wiele. Należy wyczuć punkt, w którym dalsze wciskanie pedału gazu nie przynosi rezultatu w postaci przyrostu przyspieszenia. Najczęściej wystarczy wcisnąć gaz do połowy. Najłatwiej ustalić we własnym samochodzie minimalne obroty, z których zaczynamy przyspieszać i maksymalne, przy których zmieniamy bieg na wyższy, ale tak, by po zmianie przełożenia nie były niższe niż minimalne, które ustaliliśmy wcześniej.

Stosując tę regułę początkowo może się wydawać, że przyspieszanie jest zbyt dynamiczne, a wskazanie chwilowego spalania komputera pokładowego może przestraszyć, ale po kilkunastu kilometrach już możecie odczuć różnicę. Jazda jest dynamiczna, a spalanie spada. Warto też stosować tę zasadę tylko wtedy, gdy przyspieszenie ma sens. Jeśli przed nami nic nie jedzie albo włączamy się do ruchu, to można przyspieszać dynamicznie. Jednak, jeśli widzimy, że sytuacja z przodu może nas za chwilę zmusić do zwalniania, lepiej przyspieszać bardzo łagodnie i poruszać się tempem innych użytkowników drogi.

Warto też podczas przyspieszania korzystać dłużej z niższych przełożeń. Na przykład: przyspieszenie z miejsca do prędkości 90 km/h można wykonać na 1, 2 i 3 biegu, a po osiągnięciu tej prędkości od razu włączyć najwyższe przełożenie, korzystając z zasady numer 5, brzmiącej następująco: pomijaj pośrednie biegi, gdy przyspieszasz i już osiągnąłeś prędkość, z którą możesz jechać na najwyższym biegu. Ważne, by po ruszeniu z miejsca, możliwie szybko włączyć drugi bieg, ponieważ rozpędzanie na pierwszym jest efektowne, ale zupełnie nieefektywne.