Rozwijamy złote zasady ekodrivingu – zasada pierwsza

Pierwsza zasada ekodrivingu brzmi następująco: Nie wciskaj gazu podczas uruchamiania silnika i nie rozgrzewaj go na postoju. Dziś zajmiemy się właśnie tym.

Generalnie chodzi o zwrócenie uwagi użytkowników na bezproduktywną pracę silnika nie tylko zaraz po rozruchu, ale w każdej sytuacji. O niepotrzebnym wciskaniu pedału gazu podczas rozruchu chyba nikomu nie trzeba dziś mówić. W zasadzie nikt już tego nie uczy, ale nawyk taki mają użytkownicy starych pojazdów, czasami również napędzanych silnikiem Diesla. Dotykanie pedału gazu podczas uruchamiania silnika jest zupełnie niepotrzebne. Już od przynajmniej 20 lat to komputer sterujący silnikiem dba o odpowiednią dawkę paliwa podczas pracy rozrusznika.

Inną sprawą jest rozgrzewanie auta na postoju. Tu oczywiście w grę wchodzi niepotrzebna praca silnika i duże zanieczyszczenie środowiska. Warto pamiętać o tym, że silnik „na zimno” wytwarza znacznie większe ilości substancji szkodliwych, ponieważ pracuje na tzw. bogatej mieszance (spala duże ilości paliwa). Ponadto w układzie wydechowym, a nawet wewnątrz silnika zbiera się spora ilość wody, która wyparuje tym szybciej im szybciej silnik osiągnie optymalną temperaturę pracy. Warto o tym pamiętać, bowiem silnik pracujący „na zimno” szybciej się zużywa. Olej ma większą gęstość i nie dociera od razu we wszystkie miejsca, które ma smarować. Za sprawą wilgoci szybciej koroduje układ wydechowy. Szybciej zużywa się również katalizator spalin i co najgorsze, kosztowny filtr cząstek stałych w silnikach wysokoprężnych. Zatem rozpoczęcie jazdy w miarę szybko jest korzystne nie tylko dla środowiska, ale i dla samochodu. Silnik zawsze dużo szybciej rozgrzewa się pod obciążeniem.

A co z zimą? Oczywiście miło jest wsiąść do ciepłego auta, wcześniej oczyszczając je ze śniegu. Prawda jest jednak taka, że samochód podczas postoju na mrozie może potrzebować nawet 5 i więcej minut by ciepłe powietrze zaczęło wylatywać z nadmuchów układu klimatyzacji. Tymczasem już po 2-3 minutach jazdy silnik rozgrzewa się na tyle, by kierowca i pasażerowie czuli ciepło.

Kiedy zatem rozpocząć jazdę? Najlepiej po kilkunastu sekundach od rozruchu. Dajmy chwilę czasu układowi smarowania na rozprowadzenie oleju po całym silniku. Podczas mrozów można ten czas wydłużyć do 30-40 sekund. Pamiętajmy też, by nie obciążać zbyt mocno nierozgrzanego silnika. Z gwałtownego przyspieszania i wysokich obrotów lepiej zrezygnować całkowicie, ale już bezwzględnie unikajcie tego podczas pierwszych 10 minut jazdy.

W myśl pierwszej ze złotych zasad ekodrivingu powinniśmy pamiętać również o wyłączaniu silnika podczas dłuższych postojów. I nie dotyczy to tylko i wyłącznie sytuacji, gdy na kogoś czekamy, ale także podczas stania przed zamkniętym przejazdem kolejowym czy na światłach sterujących ruchem wahadłowym. Samochody wyposażone w układ samoczynnie gaszący i ponownie uruchamiający silnik (tzw. start/stop) same zadbają o tę czynność, pod warunkiem, że nie wyłączysz systemu.

 

3 odpowiedzi na “Rozwijamy złote zasady ekodrivingu – zasada pierwsza”

  1. iwona napisał(a):

    Jesli chodzi o ekodriving to warto zainteresowac sie nowymi technikami, np autami hybydowymi. chcemy sami oszczedzic a przy okazji oszczedzic srodowisko – jezdzijmy ekologicznie. ja od roku jezdze hybryda (yarisem) i teraz juz nie chcialabym wracac do tradycyjnych aut

    • cwiartek napisał(a):

      jeździjmy ekologicznie, owszem, to się chwali. natomiast co do hybryd – to jest śliski temat. wszyscy mówią o tym, że hybrydy zużywają mniej paliwa, mają mniejszą emisję CO2, ale o tym, że samo wyprodukowanie hybrydy (w porównaniu z samochodem z tradycyjnym napędem) to zanieczyszczenie środowiska porównywalne z eksploatacją zwykłego samochodu przez kilka lat (!), jakoś już prawie nikt nie wspomina. dobrze byłoby, żeby ludzie byli tego świadomi. hybrydy mają wiele zalet, ale ochrona środowiska na pewno nie jest jedną z nich.

  2. krzysztof napisał(a):

    Kupiłem sobie Focusa EcoBoost i wszystkie te zasady opanowałem sam w miesiąc. 😉

    Najbardziej podoba mi się wrzucanie 5-go biegu z 2-ki przy 50 km/h oraz dojeżdżanie do skrzyżowań ze zdjętą nogą z gazu (0/0 l/100km) 😀

Tagi: ecodriving, ekojazda, jak jeździć eko, jak rozgrzewać silnik, wyłączanie silnika na postoju, zimny silnik