Rozwijamy złote zasady ekodrivingu – zasada dziesiąta

Bagażnik

Bagażnik | fot. Mariusz Zmysłowski © 2014

Dzisiaj przedstawiamy już ostatnią z 10 zasad ekojazdy. Brzmi ona: nie woź niepotrzebnie bagażnika na dachu, ani zbędnych przedmiotów we wnętrzu pojazdu.

Dziesiąta zasada jest prawdopodobnie najbardziej oczywista z całego zestawu. Niestety, nie wszyscy pamiętają o jej przestrzeganiu. Tak przynajmniej to przed sobą tłumaczymy. W praktyce jest to efekt najzwyczajniejszego w świecie… lenistwa. W końcu, podchodząc codziennie do samochodu, trudno nie pamiętać, że mamy na dachu bagażnik, a zaglądając do kufra, ominąć wzrokiem zbędne towary.

Wozimy ze sobą za dużo niepotrzebnych rzeczy, bo nie chce nam się ich demontować czy też przenosić z auta do domu. Tymczasem zbędny bagaż może w skali dłuższych dystansów wyraźnie zwiększyć koszty eksploatacji pojazdu.

Bagażnik dachowy zainstalowany bez potrzeby pogarsza właściwości aerodynamiczne samochodu. Nie odczujemy tego szczególnie mocno, jeśli jeździmy wyłącznie z prędkościami miejskimi, czyli nie przekraczając 60-70 km/h. Opory aerodynamiczne zaczynają mieć znaczenie dla ruchu pojazdu dopiero po rozpędzeniu się do około 90 km/h. Trzeba jednak pamiętać, że bagażnik dachowy to nie tylko dodatkowa powierzchnia stawiająca opór, ale także dodatkowa masa i to umieszczona w najmniej korzystnym miejscu. Zbędne kilogramy na dachu nie tylko zwiększają spalanie, ale także podnoszą środek ciężkości, tym samym negatywnie wpływając na właściwości jezdne samochodu.

Problem dodatkowych kilogramów jest jeszcze większy, jeśli przyjrzymy się zawartości naszych bagażników. Zupełnie niepotrzebnie wozimy ze sobą rzeczy, których wcale nie potrzebujemy. Największy problem mają z tym właściciele firm, którzy użytkują samochody w sposób mieszany. W związku z tym w dni robocze wożą w bagażniku narzędzia, produkty i inne różnego rodzaju przedmioty, które są im wtedy faktycznie potrzebne. Gdy przychodzi weekend, nikomu nie chce się wyciągać tych ciężkich walizek i kartonów. I tym sposobem, nie wiadomo w jakim celu, zabieramy na rodzinną wycieczkę za miasto skrzynkę narzędziową i wiertarkę udarową.

Naturalnie, w ciągu jednego weekendu przewiezienie dodatkowych 20 kilogramów nie przełoży się na wyraźnie większe sumaryczne zużycie paliwa. To problem, który zauważylibyśmy, gdyby porównać spalanie w ciągu całych wakacji ze zbędnym bagażem i bez niego. Wyjmując z samochodu dodatkowe przedmioty, z których nie korzystamy, możemy zaoszczędzić nawet 0,2 l/100 km. To kwoty rzędu kilkudziesięciu groszy, które w skali roku mogą się przełożyć na znacznie większe sumy.

Tagi: bagaż, bagażnik, ekojazda, pakowanie, podróż, spalanie, zużycie paliwa