Rozwijamy złote zasady ekodrivingu – zasada druga

Niektóre komputery pokładowe same oceniają, czy w odpowiednim momencie zmieniasz bieg

Druga zasada ekodrivingu to jak najwcześniejsze włączanie możliwie wysokiego biegu. Jak już wspomniałem we wcześniejszym tekście, jest ona słuszna, ale trzeba ją dobrze zrozumieć.

Zasada działania silnika jest prosta: im wyższe obroty silnika, tym więcej paliwa jest spalane. Ważne jest także obciążenie: im jest ono wyższe, tym więcej paliwa potrzebuje silnik, by utrzymać określoną prędkość. To istotne dla zrozumienia tej zasady i uświadomienia sobie, kiedy należy włączyć możliwie wysoki bieg.

Zasada ta dotyczy sytuacji, gdy osiągniemy już prędkość, z którą mamy zamiar jechać przez jakiś czas lub nie planujemy jej już znacząco zwiększać. Tylko wtedy jest ona słuszna. Jednak nie oznacza to, że zawsze trzeba włączać najwyższe przełożenie możliwie szybko. Chodzi o to, by przy jeździe ze stałą prędkością silnik pracował na obrotach nieco poniżej wartości maksymalnego momentu obrotowego, ale nie niższych niż 1500 obr./min. Niezależnie od konstrukcji silnika przy niższych obrotach, nawet jeśli poruszamy się ze stałą prędkością, silnik jest słaby, a jednocześnie mocno obciążony. Niski moment obrotowy powoduje, że silnik nie pracuje efektywnie, a duże obciążenie sprawia, że potrzebuje niewspółmiernie dużo paliwa, by utrzymać prędkość.

Zbyt niskie obroty nawet dla prędkości 55 km/h. Taka jazda jest możliwa tylko ze stałą prędkością i niskim obciążeniem

Nie ma zasady mówiącej o tym, przy jakiej prędkości należy włączać konkretne przełożenia, gdyż wiele zależy od charakterystyki silnika i przełożeń w skrzyni biegów. Zasady ekodrivingu mówią o prędkości 50 km/h jako odpowiedniej dla włączenia 5. biegu. Jest to nieprawda. To zbyt niska prędkość, powodująca duże obciążenie dla silnika, który nie dysponuje odpowiednim momentem obrotowym, by jechać na tak wysokim biegu. W większości aut minimum to 60, a nawet 70 km/h. Mówimy oczywiście o jeździe ze stałą prędkością lub delikatnym przyspieszaniu, a nie zwalnianiu. Nigdy nie patrzcie na prędkość jazdy, tylko na obroty.

Odpowiednie obroty do zmiany biegu na wyższy to minimum 2500 obr./min dla silnika benzynowego. W przypadku silnika Diesla wystarczą obroty rzędu 2200-2300 obr./min. Włączenie wyższego biegu przy 2000 obr./min może spowodować zbyt duży ich spadek i niewydajną pracę. Jedynym wyjątkiem jest włączenie najwyższego przełożenia po uzyskaniu prędkości, z którą zamierzamy jechać dłuższy czas. Z kolei podczas jazdy na wzniesieniu, pod górę lub podczas przyspieszania w takich warunkach należy biegi dobierać w taki sposób, by po zmianie na wyższy bieg silnik miał obroty równe maksymalnemu momentowi obrotowemu. To samo dotyczy jazdy ze stałą prędkością. Jeśli włączymy wysoki bieg podczas jazdy pod górę, samochód może niepotrzebnie zwolnić i pod koniec wzniesienia trzeba będzie zredukować bieg i zwiększyć prędkość, co zostanie okupione wysokim zużyciem paliwa.

Warto jeszcze wspomnieć o tym, że druga zasada mówiąca o możliwie najszybszym włączaniu wyższego biegu jest sprzeczna z zasadą nr 5: „Pomijaj pośrednie biegi, gdy przyspieszasz i już osiągnąłeś prędkość, z którą możesz jechać na najwyższym biegu”. Nie można pomijać biegów pośrednich, jeśli zasada 2 każe nam możliwie najszybciej włączać wyższy bieg. Wyższy bieg należy włączać w odpowiednim momencie, a nie jak najwcześniej, jak jest to możliwe, tak by nie przeciążać silnika i by obroty nie spadły zbyt nisko.

Tagi: ecodriving, ekodriving, ekojazda, ekologiczna jazda, ekonomiczna jazda, jak zmieniać biegi, kiedy zmieniać bieg na wyższy, oszczędna jazda, zasady zmiany biegów