Rozruch samochodu z kabli

Akumulator | fot. materiały prasowe Bosch

Akumulator | fot. materiały prasowe Bosch

Każdy akumulator w końcu się poddaje, a my zostajemy z samochodem, który nie chce odpalić. Co poradzić w takiej sytuacji? Rozwiązaniem jest rozruch silnika z pomocą przewodów podpiętych do drugiego auta. Jak poprawnie przeprowadzić taką operację?

Aby tego dokonać, przede wszystkim potrzebujemy specjalnych przewodów. Najtańsze można kupić w supermarkecie nawet za kilkanaście złotych. Dobre przewody będą nas kosztować wielokrotnie więcej, ale dłużej posłużą – mają one solidniejsze zaciski i większy przekrój poprzeczny.

Sam proces podłączania nie jest trudny. Zasady, które zaraz przedstawimy, stosuje się przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo. Skuteczność zazwyczaj pozostaje niezmieniona, nawet jeśli zamienimy kolejność wykonania niektórych operacji.

Przede wszystkim – wszystkich łączeń dokonujemy na zgaszonych silnikach. W przypadku biorcy jest to oczywiste. U dawcy – nie każdy o tym pamięta. Gdy oba samochody stoją wystarczająco blisko siebie, silniki są zgaszone, a maski podniesione, należy pierwszy zacisk przewodu czerwonego podłączyć do bieguna dodatniego sprawnego auta. Następnie należy podpiąć zacisk czarnego przewodu do minusa tego samego akumulatora.

Kolejnym krokiem jest podłączanie auta rozładowanego. Do bieguna dodatniego jego akumulatora podpinamy wolny koniec czerwonego przewodu. Teraz pozostało już tylko podpiąć ostatni wolny zacisk (czarnego przewodu) do bieguna ujemnego rozładowanego akumulatora lub masy. Innymi słowy – łączymy plus z plusem i minus z minusem lub masą. W ostatniej kwestii wybór mamy dowolny, o ile nie mamy do czynienia z samochodem z systemem start/stop. Wtedy zawsze wybieramy masę. Stosowne miejsce podłączenia powinno być zaznaczone. Jeśli tak nie jest, musi być ono wskazane w instrukcji.

Tak przygotowane połączenie jest gotowe do rozruchu. Zanim się go dokona, najlepiej jest wyłączyć wszystkie odbiorniki prądu w obu autach, w tym przede wszystkim klimatyzację, ogrzewanie i oświetlenie. Po chwili od podpięcia akumulatorów możemy dokonać próby rozruchu silnika w aucie z rozładowanym akumulatorem. W tym celu najpierw uruchamiamy sprawne auto. Czekamy chwilę i przekręcamy kluczyk lub przyciskamy guzik oznaczony jako Start Engine w pojeździe-biorcy. Auto powinno normalnie zapalić. Jeśli próba się nie powiedzie, należy dodać gazu (na luzie) w samochodzie dawcy, doładować akumulator przez kilkadziesiąt sekund i spróbować ponownie. Jeśli i ta próba się nie powiedzie, bardzo prawdopodobne jest, że nie udadzą się też kolejne.

Po uruchomieniu silnika należy odłączyć zacisk czarnego przewodu od akumulatora biorcy. Pozostałe zaciski można zdejmować w kolejności odwrotnej do tej, w jakiej się je zakładało.

Należy się liczyć z tym, że odpalenie na kable było ostatnim tchnieniem naszego akumulatora i najlepiej jest go wymienić. Alternatywnie, gdy już dojedziemy do celu i będziemy musieli zgasić silnik, można też dokonać ładowania prostownikiem. Będzie to jednak rozwiązanie tymczasowe.

  • zrezygnowany czytelnik

    Panie Mariuszu proponuje się trochę doszkolić w tej kwestii bo łącząc plus jednego akumulatora z minusem drugiego można w skrajnych wypadkach doprowadzić do wybuchu. Może warto zmienić branżę a nie wypisywać takie głupoty.

Tagi: akumulator, kable, poradnik, prostownik, rozruch, ładowanie