Rowerzyści znów bez pierwszeństwa przejazdu

fot. Łukasz Unterschuetz / Trojmiasto.pl

fot. Łukasz Unterschuetz / Trojmiasto.pl

Od ponad roku rowerzyści mają pierwszeństwo przed zmieniającymi kierunek jazdy samochodami. Jak się okazało, takie zmiany w czerwcu 2011 nie były dobrym pomysłem i dlatego rząd chce powrócić do dawnych przepisów.

Od niemal 1,5 roku obowiązują przepisy, zgodnie z którymi to rowerzysta ma pierwszeństwo przed samochodem, jeśli droga samochodu krzyżuje się ze ścieżką rowerową. Już od początku ten pomysł wzbudzał kontrowersje, co nie powinno właściwie nikogo dziwić. No może oprócz ustawodawcy, który wprowadził te zmiany w życie. Jednak posłowie poszli po rozum do głowy i, jak informuje „Gazeta Wyborcza”, chcą przywrócić stare przepisy.

Przeprowadzone badania wskazują na to, że od 2011 roku wzrosła liczba wypadków na skrzyżowaniach, na których droga samochodów krzyżuje się ze ścieżką rowerową. To z kolei przełożyło się na większą liczbę ofiar śmiertelnych. Po nowelizacji jeśli samochód zasygnalizuje zmianę kierunku, rowerzysta będzie miał obowiązek ustąpić mu pierwszeństwa. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy zmiany miałyby wejść w życie.

 

13 odpowiedzi na “Rowerzyści znów bez pierwszeństwa przejazdu”

  1. Charger84 napisał(a):

    Niech częściej zmieniają te przepisy, to będzie łatwiej i lepiej a wszystkim będzie się żyło dostatniej.

  2. Tomczyk napisał(a):

    Kierowcy i tak o tym nie pamiętali i nie respektowali, więc tylko stan faktyczny jest usankcjonowany prawnie znów.

  3. Bla napisał(a):

    „Już od początku ten pomysł wzbudzał kontrowersje, co nie powinno właściwie nikogo dziwić.” Mnie w sumie dziwi. Czyli rowerzysta przed każdym skrzyżowaniem najlepiej jakby zsiadał z roweru i go przeprowadzał przez ulicę. To przepisy rodem z innej epoki.

  4. Dv napisał(a):

    Wystarczy spojrzeć na zachód. Rowerzysta ma pierwszeństwo. Tam każdy tego przestrzega i koniec. Tak powinno być w Polsce.

  5. MotoCentrum napisał(a):

    Te drogi rowerowe krzyżują się z ulicami przeważnie przy wyjazdach, więc prędkość samochodów jest tam raczej niewielka. Osobiście uważam, że więcej winy leży po stronie rowerzystów, którzy czasem lecą na złamanie karku, bo „mają pierwszeństwo”. Gdyby kierowcy w ten sam sposób wykorzystywali pierwszeństwo przejazdu to mielibyśmy co najmniej 2x więcej wypadków śmiertelnych na polskich drogach. Ja jestem za przywróceniem starych przepisów.

    • Pieczar Com napisał(a):

      Gdyby kierowcy „pędzili” z taką prędkością jak rowerzyści, to w ogóle nie było by wypadków.

      • MotoCentrum napisał(a):

        Źle mnie zrozumiałeś. Chodziło mi o zobrazowanie odpowiedzialności. Kierowcy aut nawet na drogach z pierwszeństwem przejazdu zachowują szczególną ostrożność i trzymają się zasady ograniczonego zaufania, bo wiedzą, że może jechać ktoś opity, przemęczony etc. Za to większość rowerzystów wpada wprost pod maski samochodów, bo mają pierwszeństwo… a każdy, kto jeździ na co dzień autem doskonale wie, że rowerzyści na takim przejeździe potrafią pojawić się „znikąd”.

  6. Hp111 napisał(a):

    Dla mnie aktualny przepis jest dużo bardziej logiczny przecież i tak skręcając z drogi głównej przecinając pasy mamy obowiązek ustąpić pieszym to dlaczego rowerzyści mają ustępować samochodom? Moim zdaniem w takim miejscu powinna się zaczaić policja i wszystkim nieustępującym wlepiać mandat a nie stać na prostej dwupasmowej drodze z pasem zieleni po środku i ograniczeniem prędkości do 50 na godzinę.

    • bengal napisał(a):

      Dlatego, bo piesi rzadko wpadają na przejście z prędkością 30km/h.

  7. MST napisał(a):

    Która partia jest odpowiedzialna za te lasy radarowe i podwojenie wysokości taryfikatora? Odwdzięczę się im na wyborach. Jak ta Pani we wczorajszych wiadomościach otwarcie rzekła, że jakoś budżet musimy łatać 😀

  8. N Gosc napisał(a):

    Ale macie świeże informacje.. że hoho. To już dawno nie jest aktualne. Pani Bublewicz, autorka tego pomysłu już 2 tygodnie temu się z tego wycofała.

  9. N Gosc napisał(a):

    Po za tym ścieżki to są w lesie, na drogach są ewentualnie Drogi Dla Rowerów. Ja proponuję by każdy pojzd mający pierwszeństwo, zielone światło, nawet na wielopasmowych drogach zatrzymywał się bo a nuż ktoś będzie chciał jechać na czerwonym. Już sobie wyobrażam jak autor jadąc dwupasmówką na złamanie karku i mając zielone światło zwalnia przed każdym zielonym światłem by sprawdzić czy ktoś nie jest pijany. Tak samo jest z rowerzystami – mają zielone to jadą, choć zawsze odrobina uwagi się przydaje bo taki samochodowy pacan jak np. autor może przykładowo nie zatrzymać się na zielonej strzałce przed skrętem…

  10. PYM napisał(a):

    Panie Redaktorze – dobrze się stało, że w końcu małymi kroczkami przepisy w Polsce zaczynają być dla ludzi. Za granicą najsłabsi uczestnicy ruchu, czyli piesi oraz rowerzyści są traktowani szczególnie ostrożnie. To samochód powinien mieć obowiązek przepuszczenia rowerzysty, a nie na odwrót. Pisanie tendencyjnych artykułów nie uwiarygadnia Pańskich tez.

Tagi: liczba wypadków, nowelizacja, ofiary śmiertelne, pierwszeństwo przejazdu, przepisy o ruchu drogowym, rowerzyści, rząd, ścieżka rowerowa, skrzyżowanie, zmiany