Przepisy obowiązujące w strefach ruchu i zamieszkania

fot. sxc.hu

Strefa ruchu i strefa zamieszkania to specyficzne obszary, na których obowiązują przepisy mające odpowiednio dyscyplinować kierowców.

Oba rodzaje stref zostały krótko opisane w Prawie o ruchu drogowym w art. 2. Jak czytamy w przepisach:

Strefa zamieszkania to obszar obejmujący drogi publiczne lub inne drogi, na którym obowiązują szczególne zasady ruchu drogowego, a wjazd i wyjazd oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi.

Strefa ruchu jest opisania równie ogólnie: obszar obejmujący co najmniej jedną drogę wewnętrzną, na który wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami.

Znak D-40: strefa zamieszkania

Znak D-40: strefa zamieszkania

Zacznijmy od strefy zamieszkania. Wjazd do niej jest oznaczony znakiem D-40 („strefa zamieszkania”), wyjazd zaś tablicą D-41 („koniec strefy zamieszkania”). Zazwyczaj tego typu obszary są wyznaczane na terenie osiedli. Powód jest prosty: strefa zamieszkania ma chronić pieszych.

Przede wszystkim piesi mogą poruszać się całą szerokością drogi i mają pierwszeństwo przed pojazdami. Nie mają obowiązku, jak poza strefą, korzystać z chodników czy pobocza. W strefie zamieszkania trzeba zachować szczególną ostrożność, ponieważ na jej terenie mogą poruszać się bez opieki nawet dzieci, które nie ukończyły 7. roku życia.

Znak D-41: koniec strefy zamieszkania

Znak D-41: koniec strefy zamieszkania

Kierowcy w strefie zamieszkania mogą parkować pojazdy jedynie w wyznaczonych miejscach. Nie mogą przekraczać prędkości 20 km/h. Często jest to zresztą niemożliwe, ponieważ w takich strefach zwykle występują progi zwalniające.

Kierujący muszą też pamiętać, że wyjeżdżając z tego specyficznego obszaru na normalną drogę, włączają się do ruchu i muszą ustąpić pierwszeństwa innym pojazdom.

Znak D-52: strefa ruchu

Znak D-52: strefa ruchu

O ile w strefie zamieszkania obowiązują specyficzne przepisy ruchu drogowego, o tyle w strefie ruchu trzeba przestrzegać zasad ogólnych. Wjazd do tego obszaru jest oznaczony znakiem D-52 („strefa ruchu”), a wyjazd D-53 („koniec strefy ruchu”).

Jaki jest powód wprowadzenia na danym terenie przepisów obowiązujących na zwykłych drogach? Otóż strefa ruchu została pomyślana głównie jako ułatwienie dla właścicieli i zarządców dróg wewnętrznych. Znaki D-52 często są stawiane na wjazdach na osiedla czy parkingi przy centrach handlowych.

Dzięki temu, że dany teren został zmieniony w strefę ruchu, kierowcy są zobowiązani do przestrzegania przepisów, a nie traktowania obszaru tak, jakby była to „ziemia niczyja”.

Znak D-53: koniec strefy ruchu

Znak D-53: koniec strefy ruchu

Innymi słowy, nie wolno im przekraczać prędkości (jeśli strefa jest na terenie zabudowanym, to obowiązuje w niej ograniczenie do 50 km/h). Nie mogą też stawiać samochodów w miejscach niedozwolonych, np. przeznaczonych dla niepełnosprawnych. Muszą też pamiętać o zwracaniu uwagi na pierwszeństwo przejazdu. Często w strefach ruchu obowiązuje tzw. reguła prawej ręki, mówiąca o tym, że należy ustępować pojazdom nadjeżdżającym z prawej strony.

Poza tym w strefie ruchu może bez przeszkód i pozwoleń interweniować policja oraz straż miejska. O ile w strefie zamieszkania piesi są uprzywilejowani, o tyle w strefie ruchu muszą przestrzegać przepisów obowiązujących na zwykłych drogach, np. korzystać z chodników i przejść.

Czy zwróciliście uwagę, jak inni kierowcy zachowują się w omawianych strefach? Uważacie, że ustanawianie stref zamieszkania i ruchu poprawia bezpieczeństwo?

37 odpowiedzi na “Przepisy obowiązujące w strefach ruchu i zamieszkania”

  1. iParts.pl napisał(a):

    Jasne, że znaki takie powinny jak najbardziej być. Każdy normalny człowiek zdaje sobie sprawę, że wjeżdżając np. na teren osiedla powinien zachować ostrożność i zmniejszyć prędkość. W każdej chwili – głównie teraz, w okresie wakacji – wyskoczyć nam może pod koła rozbrykany maluch. Prawda jest jednak bolesna, gdyż spora część kierowców totalnie nie zwraca uwagi na znaki i wparowuje na osiedle z dużo większą prędkością. Oczywiście 20 km na godzinie może i bywa czasem przesadą, jednak nie oznacza to, że od razu powinniśmy jechać 60 bo jest prosta. Zachowajmy więc ostrożność 🙂

    • b.59 napisał(a):

      Czy ktoś może poinformować, jakie prędkości w „strefach zamieszkania” obowiązują w innych krajach, szczególnie w tych gdzie liczba ofiar śmiertelnych na 100 wypadków jest 3, 4 a nawet 9 krotnie mniejsza niż u nas.

  2. HubertM napisał(a):

    A czy w którejś z tych stref, można legalnie nie zapinać pasów, jeździć bez świateł lub rozmawiać przez komórkę? Wydaje mi się, że kiedyś można było w strefie zamieszkania jeździć bez pasów, jak to teraz wygląda?

    • b.59 napisał(a):

      W obu strefach przepisy Kodeksu Drogowego oraz znaki i sygnały świetlne obowiązują każdego uczestnika ruchu tak jak na drogach publicznych. Wprowadzono takie rozwiązanie dla zapewnienia każdemu w tych miejscach większego bezpieczeństwa. Jednak należy cały czas mieć na względzie postępowanie takich osób, dla których inne osoby, w tym także dzieci, osoby niepełnosprawne, są tylko niepotrzebnym przedmiotem.

  3. Igor S. napisał(a):

    W artykule nie podano żadnych różnic, które odznaczały w jakikolwiek strefę ruchu od tradycyjnej drogi. „Nie wolno im przekraczać prędkości (jeśli strefa jest na terenie zabudowanym, to obowiązuje w niej ograniczenie do 50 km/h)”, „nie mogą też stawiać samochodów w miejscach niedozwolonych, np. przeznaczonych dla niepełnosprawnych”, „reguła prawej ręki” – przecież dokładnie tak samo jest na tradycyjnych „zwykłych” drogach. Z powyższego wynika, że autor wątku kompletnie nie wykazał się wysiłkiem, bo przytoczył przepisy obowiązujące na każdej drodze w Polsce. To samo dotyczy zachowania pieszych w strefie ruchu, jak i interwencji Policji. Czyli można idąc tropem autora wątku mozna wygiągnać wniosek, że strefa ruchu to tylko fikcyjny wytwór istniejący dla samej nazwy, bo niczym nie różni się od „tradycyjnych” dróg.

    • Killer1351 napisał(a):

      Tym się różni od tradycyjnej drogi, że jest to wydzielona część drogi wewnętrznej. Czyli jeśli np. jakaś firma ma drogę wewnętrzną i każdy tam parkuje bezkarnie np na miejscu dla inwalidów, bo policja nie może tam interweniować, to wtedy zarządca takiej drogi ( w tym wypadku np. szef firmy ) zgłasza wniosek o zrobienie z tego strefy ruchu i od tego momentu policja może wystawić mandat kierowcy, który sobie zaparkuje np. na owym miejscu dla inwalidy.

      • qtafon napisał(a):

        Policja zawsze może interweniować tylko, że w przypadku braku ustanowienia STREFY RUCHU to administrator tej strefy, czyli szef tej firmy X musi ją wezwać lub wezwać lawetę by zabrać kolesia parkującego na kopercie. Sam patrol bez zgłoszenia nie może interweniować.

        • Kierowca praktyk napisał(a):

          Moim zdaniem, z racji nagminnego niestosowania się do „zasady prawej ręki” należy bezwzględnie od niej odejść, gdyż wymaga myślenia, a niektórym kierowcom ciężko to przychodzi, gdyż nie działa u nich ząb mądrości…. Zatem trzeba wszędzie (niestety koszty się pojawią) powziąć męską decyzję i ustawić gdzie trzeba znak „ustąp pierwszeństwa przejazdu !!! ” Powinien to być znak NAKAZU !!!! Tylko tyle i aż tyle 🙂

          • Spyro Spyro napisał(a):

            Ale jak na skrzyżowaniu wszędzie postawisz „Ustąp pierwszeństwa przejazdu” to na skrzyżowanie nikt nie wjedzie 😀

          • natali napisał(a):

            W USA istnieją skrzyżowania, gdzie na każdym dolocie stoi znak STOP. I świetnie to funkcjonuje, nie mam takiego problemu, jaki ty… stwarzasz.

  4. MotoCentrum napisał(a):

    Tylko kto tych znaków przestrzega. U mnie pod blokiem jest droga jednopasmowa, ale ze świeżo położonym asfaltem. Jest ograniczenie do 20 km/h, ale samochody jeżdżą co najmniej 50 km/h pomimo tego, że dzieciaki jeżdżą na rowerach i w każdej chwili mogą wypaść na drogę…

    • Jożef Stary napisał(a):

      Jednopasmowa to pewnie jednojezdniowa, tak? Ale ciągle jest to droga publiczna, ulica jak każda inna w twoim mieście. I nie ma tu znaczenia – pod twoim blokiem czy pod blokiem pana Mietka. A na drodze publicznej dzieciaki MOGĄ PRZEBYWAĆ TYLKO POD OPIEKĄ OSOBY STARSZEJ. No to pomyśl – gdybyś ty był ze swoim dzieciakiem na tej ulicy, to pozwoliłbyś dzieciakowi na wyskakiwanie na środek jezdni zza zaparkowanego samochodu?

  5. krzysiek napisał(a):

    Czyli pod moim blokiem można jechać 50km/h, tylko dlatego, że ktoś do drogi wewnętrznej dostawił znak STREFA RUCHU.
    To ja na to gwiżdżę i wolę, żeby dziecko biegało po parkingu bezpiecznie, niż mielibyśmy dochodzić przed sądem, czy ktoś poprawnie zaparkował.

    • erpe napisał(a):

      Dziecko ma biegać po placu zabaw a nie po parkingu!

      • Jożef Stary napisał(a):

        A może jeszcze w kagańcu i na smyczy?! Tylko dlatego, że ty tak chcesz ,co nie?

        • Grzesiej napisał(a):

          Wybacz, ale pamiętam wypadek na moim o osiedlu z przed 15-20 lat. Koło mojego bloku jest taka mini pętla. Dziewczynka może 10-12 lat jechała na rowerze a z za samochodu wyleciał berbeć nie pilnowany przez tatę. Wskoczył prosto pod koła dziewczynki, odrzuciło go na 2 metry. Dziewczynka się wywróciła, ludzie podbiegli(na szczęście nikomu nic się nie stało), ojciec obudził się że dziecka nie ma. Najpierw pobiegł do ryczącego małego potem z ryjem do dziewczynki. Prawie go tam za to nie zabili. Wiesz jaki jest tego morał? Są dwa. 1. Głupi ma szczęście, a dwa to że przepisy są jedne dla każdego i(w większości stref ruchu masz dodatkowy znak limitu do 30km/h) to ty jesteś odpowiedzialny za swoje dziecko bo nikt nie ma obowiązku dbać o twoje potomstwo. I to Ty za nieuwagę będziesz najbardziej cierpiał. Przykre ale prawdziwe:(

  6. kammmn napisał(a):

    Czy jest znak mówiący o skrzyżowaniu z drogą strefy ruchu, nie ma, a co ze sklepami marketami ze strefą ruchu, gdzie pełno pieszych dzieci chodzi, drogi przebiegają kilka metrów od drzwi sklepu. Na parkingach marketów droga prosto i szersza uważana jest za drogę z pierwszeństwem, a zapomina się o regule prawej ręki. Te strefy ruchu to nieporozumienie.

  7. mikki napisał(a):

    nie kapuje tego 🙁

  8. ererer napisał(a):

    ta strefa ruchu bez sensu

  9. dociekliwy napisał(a):

    to po cholerę stworzono strefę ruchu skoro obowiązują na niej te same zasady co wszędzie, przecież można nie znakować takiej strefy i efekt będzie dokładnie ten sam

    • Alicja napisał(a):

      strefa ruchu to co najmniej jedna droga wewnętrzna. ustawia sie ją na osiedlach, przy marketach itp. czyli tam gdzie nie sa to drogi publiczne (gminne, wojewodzkie itp). Na drogach publicznych obowiazuja wszystkie przepisy ruchu drogowego oraz znaki drogowe. natomiast na drodze wewnetrznej ( czyli niepublicznej oraz nieoznakowanej „strefa ruchu” czy ” strefa zamieszkania”) obowiazuja tylko znaki drogowe, a nie przepisy. Strefe ruchu i strefe zamieszkania wprowadzono dla drog wewnetrznych by ich zarzadzca (np wspolnoty mieszkaniowe) mogly je oznakowac i na ktorych obowiazywaly by zarono znaki jak i przepisy ruchu drogowego. Proste

      • natali napisał(a):

        Jak proste, jak nie proste. Jak stoją znaki, to musiały być przecież jakieś przepisy! Bo wytłumacz mi jeszcze tylko, jaki znak narzuca w takim razie stosowanie się do reguły prawej ręki?

    • strefa napisał(a):

      Obowiązują znaki drogowe, a gdzie indziej tylko przepisy?
      No to na jakiej zasadzie obowiązują znaki jak nie ma przepisów.
      Co za bzdury.
      Kodeks drogowy w łapę i uczyć się.

  10. hghgjhjjjj napisał(a):

    żąl mi was debile

  11. PrawneRozwiązaniaParkingowe napisał(a):

    http://www.prp24.pl – rozwiązujemy problematykę nielegalnego parkowania !

  12. Katarzyna Szalacka napisał(a):

    Czy w strefie zamieszkania progi zwalniające muszą być oznakowane?

    • fw napisał(a):

      Nie

    • Jożef Stary napisał(a):

      Jeśli na jakiejś drodze obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h, to progi mogą, ale nie muszą być oznakowywane. Bo i tak z natury strefy zamieszkania wynika ten sam limit prędkości – do 20 km/h. Tak mówią przepisy i sama logika.

  13. Smutny królik napisał(a):

    Czy w strefie zamieszkania policja może zareagować na wezwanie odnośnie deptania trawnika i za to policja może „spisać ” i czy moge sie niezgodnie na spisanie bez żadnych konsekwencji . Bo podobno piesi nie są zobowiązani poruszać się jedynie po chodniku. Pytam bo ostatnio zostałem spisany za granie w piłkę nożną pod blokiem przy placu zabaw z dziećmi. Korzystanie z terenu do tego nie przeznaczonego tak to pan policjant określił w rozmowie ?

  14. Andrzej napisał(a):

    Witam, Czy zarządca drogi może zezwolić swojemu klientowi na postój samochodu, na swoim terenie za znakiem zakazu zatrzymywania się w tzw. strefie ruchu?

  15. Mario napisał(a):

    Strefa ruchu w zakładzie pracy a melexy i wózki akumulatorowe. Zakład pracy od jakiegoś czasu oznakował teren znakami „strefa ruchu”. Zrodziło się pytanie, czy wózki platformowe i melexy, które do tej pory nie miały rejestracji i ubezpieczeń OC, nie zaczęły przypadkiem podlegać pod takie obowiązki?

  16. Andrzej napisał(a):

    czy w strefie ruchu policja morze wypisać mandat za zaparkowanie w innym miejscu niż wyznaczone pola,a które to zaparkowanie utrudnia przejazd innym uczestnikom?

  17. Kubek napisał(a):

    Widzę że sporo tu zostało napisane dość dawno jednak wiele wpisów mówi nie prawdę. Zwykły użytkownik nie jest w stanie zorientować się czy porusza się po drodze publicznej czy nie. Nie każda droga/ ulica na której jest nawierzchnia ulepszona musi być drogą publiczną. Aby się nią stała musi otrzymać kategorię i dzieje się tak na podstawie decyzji administracyjnej. Na drogach publicznych obowiązuje nas prawo o ruchu drogowym a na pozostałych inne przepisy zarządcy np. regulamin czasami spotykany na placach przy marketach. Aby zaczęło obowiązywać prawo o ruchu drogowym na drodze czy obszarze nie będącym drogą publiczną można zastosować właśnie znak D-52/53 Strefa ruchu. W tedy na takim odcinku może straż miejska czy policja interweniować i stosować przepisy kodeksu drogowego i karać za nie stosowanie się do nich.

  18. Robin napisał(a):

    „Uważacie, że ustanawianie stref zamieszkania i ruchu poprawia bezpieczeństwo?”
    Domyślam się że takie miało być zamierzenie.
    Niestety ale jak kierowca zobaczy taki znak to w ogóle nie powinien tam wjeżdżać samochodem ze względu na swoje bezpieczeństwo.
    Niby w strefie obowiązują ogólne przepisy ruchu drogowego, niestety nie są przestrzegane przez pieszych a tylko egzekwuje się je od kierujących.
    Pomimo że przepisy o ruchu pieszych mówią że:

    ” strefa zamieszkania to „obszar obejmujący drogi publiczne lub inne drogi, na którym obowiązują szczególne zasady ruchu drogowego” i 
    „W strefie tej pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem.” oraz
    Zabrania się: 1) wchodzenia na jezdnię:
    a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
    b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;”
    jak również że nie wolno stwarzać zagrożenia „są obowiązani zachować ostrożność ……unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę”

    To i tak jeżeli dojdzie do sytuacji z winy pieszego , ukarany będzie kierowca.
    Niestety w tej strefie pieszy to święta ……..

    Pieszy może wszystko a kierowca nie ma praw.

  19. ZOLZA napisał(a):

    W TAKIM RAZIE PYTANIE – MAJĄC SKRZYŻOWANIE DRÓG d-41 I d-53, GDZIE WYJEŻDZAJĄC Z d-53 MAM Z PRAWEJ STRONY d-41 TO KTO MA PIERWSZEŃSTWO? ZGODNIE Z OPISE D53 MAM OBOWIAZEK USTĄPIĆ Z PRAWEJ STRONY WIEC USTĘPUJĘ d41 ALE ZAŚ D41 MA OBOWIĄZEK BEZWZGLEDNY USTĄPIĆ PIERWSZEŃSTWA PONIEWAŻ WŁACZA SIĘ DO RUCHY?! WIEĘC KTO MA PIERWSZEŃSTWO?

  20. ZOLZA napisał(a):

    W TAKIM RAZIE PYTANIE – MAJĄC SKRZYŻOWANIE DRÓG d-41 I d-53, GDZIE WYJEŻDZAJĄC Z d-53 MAM Z PRAWEJ STRONY d-41 TO KTO MA PIERWSZEŃSTWO? ZGODNIE Z OPISE D53 MAM OBOWIAZEK USTĄPIĆ Z PRAWEJ STRONY WIEC USTĘPUJĘ d41 ALE ZAŚ D41 MA OBOWIĄZEK BEZWZGLEDNY USTĄPIĆ PIERWSZEŃSTWA PONIEWAŻ WŁACZA SIĘ DO RUCHY?! WIEĘC KTO MA PIERWSZEŃSTWO?

  21. MIESZKANIEC napisał(a):

    W W-wie na dwukierunkowej ,dawnej ul.Szujskiego wprowadzono strefę ruchu w związku z budową bloku i od tamtej pory jeden pas ruchu jest zablokowany przez pojazdy pracowników tejże budowy. Wzywana wiele razy na miejsce policja tylko raz przeprowadziła prawidłową interwencje. Wystawili mandaty na zastanych kierowców którym nie udało się uciec, a pozostałe pojazdy spisali w formie notatki, która ma posłużyć do ustalenia właścicieli i zastosowania mandatów także wobec nich. I tu należałoby zadać sobie ( a może urzędnikom ) pytanie. Jak to jest , że jedni policjanci mogą a inni nie ( a może komuś się nie chce ) działać zgodnie z przepisami prawa i warunkami zastanymi na tzw. miejscu ?
    .

Tagi: kodeks drogowy, prawo o ruchu drogowym, Przepisy drogowe, strefa ruchu, strefa zamieszkania