Przegląd – zbędny koszt czy oszczędność?

Przegląd

Raz w roku albo co 15 tysięcy przejechanych kilometrów – wie to każdy kierowca. Czas na przegląd. Trzeba wyjąć z kieszeni kilkaset złotych i zadbać o auto. Dla wielu to wydatek konieczny i niezbyt miły. Czy jednak słusznie traktujemy przegląd jako zło konieczne?

Jeśli kupiliśmy nowy samochód, to coroczny przegląd jest formalnością, ale formalnością konieczną. Jeśli zaniedbamy terminy, jakich wymaga od nas producent samochodu, możemy stracić prawo do gwarancji. Producent wymaga serwisowania samochodu w autoryzowanych stacjach obsługi. W przypadku gdy jeździmy autem już wiekowym, obowiązku ASO już nie mamy, ale tym bardziej powinniśmy pamiętać o regularnych przeglądach.

Wolimy ładnie niż bezpiecznie
Producenci określają terminy okresowych przeglądów jednoznacznie – co rok lub co 15 tysięcy przejechanych kilometrów. Takie cezury nie są wymysłem stacji obsługi – po prostu taką żywotność mają niektóre części samochodu. Po określonym przebiegu kończy się także wydajność oleju, zatykają się filtry i przestają należycie działać klocki hamulcowe czy układy klimatyzacji.

Niestety, wielu kierowców wciąż uważa, że sztywne określenie ram przeglądu okresowego to wymysł koncernów, które chcą na tym zarobić. Nadal wolimy wydawać pieniądze na upiększające gadżety niż na solidny przegląd auta. To spory błąd. Po pierwsze, wydatek kilkuset złotych rocznie na przegląd może okazać się znikomy w porównaniu z kosztami usunięcia awarii samochodu, jeśli nie będzie on należycie eksploatowany lub jeśli wcześnie nie zdiagnozujemy drobnej usterki. Po drugie, regularne wpisy w książce serwisowej znacznie uwiarygodniają auto przy ewentualnej sprzedaży.

Samochód zużywa się jak każdy sprzęt. Poszczególne elementy auta nie są przecież wieczne. Do tego dochodzi eksploatacja w różnych warunkach, w zmiennych warunkach pogodowych. Auto nie jest w stanie właściwie funkcjonować, jeśli nie pilnujemy terminów wymiany oleju, filtrów, płynów czy klocków hamulcowych – mówi Ryszard Mazurek, właściciel sieci warsztatów RICO. – Po zimie sprawdźmy zawsze stan zawieszenia, a przed wakacyjnymi wojażami poziom płynów i hamulce. Wyczyśćmy klimatyzację. To naprawdę nie są wielkie rzeczy, a mają olbrzymi wpływ na komfort jazdy i bezpieczeństwo.

Konsekwencji zaniechania przeglądu technicznego jest wiele. W przypadku nowego samochodu stracimy prawo do roszczeń gwarancyjnych, ale nie to jest najgorsze. Auto będzie zużywało się w sposób niekontrolowany. Doprowadzi to niechybnie do awarii, która może nie tylko mocno odbić się na kieszeni, ale przede wszystkim stanowi zagrożenie bezpieczeństwa nas samych i innych uczestników ruchu drogowego. Łatwo można sobie wyobrazić, co się stanie, gdy przestaną działać hamulce, podczas jazdy strzeli sprzęgło lub zawiedzie elektronika.

Przegląd

Przeglądy kontrolne spełniają taką samą rolę jak wizyty u lekarza. Łatwiej i taniej jest zapobiegać awariom, niż leczyć ich skutki. Koszty lawety i naprawy są kilku-, a czasami nawet kilkunastokrotnie wyższe. Musimy też zwracać uwagę na to, gdzie serwisujemy samochód. Przegląd może kosztować krocie, jeśli robimy go na nieznanych stacjach, gdzie nieuczciwi mechanicy chcą tylko nas naciągnąć. Dlatego jeśli nie mamy znajomego mechanika, lepiej wybierać ASO.

Sam sobie nie poradzisz
Z pomocą kierowcom i ich bezpieczeństwu przychodzą koncerny motoryzacyjne. Czasy, kiedy kierowcy sami oceniali, co jest niesprawne w aucie, na szczęście dawno minęły. W nowszych autach tylko fachowiec – i to za pomocą komputerowego sprzętu – potrafi ocenić, w jakim stanie jest nasze auto. Musimy też pamiętać, że przegląd możemy zrobić przy okazji jakiejś naprawy. Gdy jedziemy z małą usterką do ASO lub innego warsztatu, wystarczy poprosić o oględziny auta. Mechanicy zrobią wówczas taki przegląd za darmo lub za niewielką dopłatą.

Polacy robią przeglądy raz do roku lub rzadziej – wynika z ankiety przeprowadzonej przez firmę ProfiAuto. Odpowiedź „Raz do roku” wybrało 56% badanych kierowców. Robią to ze względu na własne bezpieczeństwo – tak odpowiedziało 46% spośród ankietowanych.

Jak często wykonujecie przegląd swoich samochodów? Jakie są, Waszym zdaniem, korzyści z robienia sumiennych przeglądów?

11 odpowiedzi na “Przegląd – zbędny koszt czy oszczędność?”

  1. Mondry napisał(a):

    Ja zawsze traktowałem przegląd jako konieczność ostateczną i zbędny wydatek. Jednak ostatnio w jednym z „sieciowych” warsztatów zrobiłem podstawowy przegląd, z wymianą oleju i filtrów i byłem zaskoczony, że silnik zaczął zdecydowanie przyjemniej pracować, może nawet zyskał nieco mocy (wcześniej olej długo stał nie wymieniany). Więc zdecydowanie polecam zalewać nowy olej przynajmniej raz do roku!

  2. xxx napisał(a):

    Najgorsze jest to, że funkcjonują tysiące stacji, które swoim znajomym, lub za opłatą specjalną – podbiją wszystko, nawet największego grata.

    • Drajwer napisał(a):

      Piszesz chyba o obowiązkowym badaniu technicznym, a nie o przeglądzie stanu technicznego auta? To dwie różne rzeczy:)

      • ojciec napisał(a):

        Przegląd jest badaniem. To jedno i to samo, tylko powody mogą być inne.

  3. Maciej napisał(a):

    Ciekawe.

  4. mas0n napisał(a):

    „W nowszych autach tylko fachowiec – i to za pomocą komputerowego sprzętu – potrafi ocenić, w jakim stanie jest nasze auto”.
    Kabel z allegro – 40 zł
    Oprogramowanie – 60
    I jedziemy z diagnostyką.
    Jednorazowa diagnoza w warsztacie >100zł.

    • marcel napisał(a):

      i przy okazji sie czegos uczymy

    • MixKolanko napisał(a):

      Myślę że dla przeciętnego zjadacza chleba to jednak bariera nie do przejścia:) Swoją drogą, gdybyś zaoferował szkolenie „Sam zrób diagnostykę swojego samochodu” – pewnie znaleźliby się na nie chętni!

  5. Kaszmirrr napisał(a):

    Pojechałem na okresowy doroczny przegląd okazało się że są dwie usterki oczywiście auto nie przeszło przeglądu (ręczny na jednym kole słabszy i sworzeń wahacza ) dostałem 14 dni na naprawe auta -zapłaciłem 100zł .Były święta itd .Pojechałem 2 dni po terminie kalendarzowym, okazało się że to było 14 dni kalendarzowych a nie roboczych i oczywiście zgrozo okazało się że ponownie muszę wywalić 100 zł na przegląd.. Nie było dyskusji że święta diagnosta stwierdził że nie może zalogować się do systemu..Zastanawiam się co za debil wymyślił coś takiego…Tak jak ktoś napisał chyba lepiej jest dać w ŁAPĘ ze 170 zł i mieć ten powalony przegląd bez stresu i nerwów Bo jak chcesz mieć legalny przegląd to zawsze trafi się JAKIŚ FRAJER KTÓRY LEGALNIE CIEBIE OSKUBIE OH ZGROZO POLSKA RZECZYWISTOŚĆ (WIELKA SIEĆ STACJI OBSŁUGI )
    AUTO SPRAWNE PRZEGLĄD NIE PODSTEMPLOWANY BĘDĘ JEŹDZIŁ BEZ PRZEGLĄDU NAJWYŻEJ POLICJA ZABIERZE MI DOWÓD A PÓŹNIEJ ROZBIORĘ AUTO NA CZĘŚCI ………

  6. Kaszmirrr napisał(a):

    Pojechałem na okresowy doroczny przegląd okazało się że są dwie usterki oczywiście auto nie przeszło przeglądu (ręczny na jednym kole słabszy i sworzeń wahacza ) dostałem 14 dni na naprawe auta -zapłaciłem 100zł .Były święta itd .Pojechałem 2 dni po terminie kalendarzowym, okazało się że to było 14 dni kalendarzowych a nie roboczych i oczywiście zgrozo okazało się że ponownie muszę wywalić 100 zł na przegląd.. Nie było dyskusji że święta diagnosta stwierdził że nie może zalogować się do systemu..Zastanawiam się co za debil wymyślił coś takiego…Tak jak ktoś napisał chyba lepiej jest dać w ŁAPĘ ze 170 zł i mieć ten powalony przegląd bez stresu i nerwów Bo jak chcesz mieć legalny przegląd to zawsze trafi się JAKIŚ FRAJER KTÓRY LEGALNIE CIEBIE OSKUBIE OH ZGROZO POLSKA RZECZYWISTOŚĆ (WIELKA SIEĆ STACJI OBSŁUGI )
    AUTO SPRAWNE PRZEGLĄD NIE PODSTEMPLOWANY BĘDĘ JEŹDZIŁ BEZ PRZEGLĄDU NAJWYŻEJ POLICJA ZABIERZE MI DOWÓD A PÓŹNIEJ ROZBIORĘ AUTO NA CZĘŚCI ………

  7. Kasiulaa napisał(a):

    Nie wiem jak można nie pilnowąć przeglądów. Ja robie przegląd zawsze w speedcarze. Obsługa bardzo rzeczowa a ostatnio dostałem za freeko alkomat!

Tagi: filtry, jak często robić przegląd, mechanik, Mechanika, olej, przegląd, przegląd samochodu, przeglądy, warsztaty samochodowe, wymiana filtrów, wymiana oleju