Progi zwalniające dla rowerzystów?

Ścieżka rowerowa

To pomysł pewnego mieszkańca Łodzi. Chciałby on wprowadzić progi zwalniające, aby zwiększyć bezpieczeństwo zarówno pieszych, jak i samych rowerzystów.

Krzysztof Komorowski, logistyk z Łodzi, zwraca uwagę na coraz więcej szykan, poduszek berlińskich oraz progów zwalniających w jego mieście, które pojawiają się tylko na jezdniach. Według niego tego rodzaju spowalniacze powinny być również na ścieżkach rowerowych. Łodzianin zaapelował już w tej sprawie do dyrekcji Zarządu Dróg i Transportu oraz radnych z komisji gospodarki mieszkaniowej i komunalnej.

Zwrócił się do władz z prośbą o rozważenie montażu progów na drogach rowerowych o wysokości 10 cm i szerokości 15 cm, w odległości ok. 1,2 m od siebie. Zdaniem Krzysztofa Komorowskiego zmusiłoby to rowerzystów do zwalniania przed przejściami dla pieszych oraz w miejscach, gdzie droga przecina jezdnię. To właśnie tego typu miejsca są według łodzianina największym zagrożeniem. Z jego opinią zgadza się łódzka drogówka. Rowerzyści bardzo często stanowią w takich miejscach zagrożenie zarówno dla siebie, jak i otoczenia.

Niestety według przepisów, które przytacza Zarząd Dróg i Transportu, taka operacja nie jest możliwa. Progi zwalniające można stosować tylko dla ruchu samochodowego. Ten fakt potwierdza również policja, choć przyznaje panu Krzysztofowi rację, że tego typu „garby” przydałyby się na ścieżkach rowerowych.

A co Wy sądzicie o tym pomyśle?

34 odpowiedzi na “Progi zwalniające dla rowerzystów?”

  1. maniak08 napisał(a):

    jezdze rowerem i chodze pieszo i najwiekszym zagrozeniem sa piesi ktorzy reaguja w dziwny sposob na rowerzystow: przesowaja sie, skrecaja, ustepuja. to jest najwieksze ryzyko. jak slyszysz rower czy go widzisz to poprostu idz tak jak wczesniej… rowerzysta cie widzi.

    • sss napisał(a):

      na chodnikach? 🙂

      No zobacz, ci wredni piesi nie chcą oddać chodników po dobroci. Reaguja w dziwny sposob na rowerzystow: przesowaja sie, skrecaja, ustepuja.

      A powinni po prostu zejść na jezdnię!

      • stefek napisał(a):

        Jak jeździłem rowerem po ulicy w i poza miastem nie było problemu przez 30 lat.(dodam że jeżdżę szybko ale dla relaksu rower -trek)
        Teraz mam wielki kłopot pseudo ścieżka i zakaz jazdy po jezdni!!!
        Dlaczego mam zwalniać do 5 km/h zwykle jechałem 35km/h i było zawsze dobrze dlaczego nie mogę jechać jezdnią?
        Już raz nie wyhamowałem gdy ktoś wlazł na ścieżkę i miał kolo w d….e. tyle w temacie.
        A co mają zrobić kolarze młodziki którzy ćwiczyli na jakiejś tracie -jechać ścieżką?
        Nie wszyscy rowerzyści to mama z dzieckiem…dla nich takie ścieżki są idealne….dla reszty wielkie utrudnienie.
        Chyba , że będą to ścieżki jak w Niemczech –rowerowe ulice.

      • wtpck napisał(a):

        „jak slyszysz rower czy go widzisz to poprostu idz tak jak wczesniej” – maniak08 napisał coś dokładnie odwrotnego. I ma rację. Rowerzysta wie, że jest na chodniku gościem i spokojnie wyminie, wyhamuje, skręci – tylko nie trzeba go zaskakiwać gwałtownymi ruchami, najlepiej iść dalej jak się szło.

        • brel napisał(a):

          „Rowerzysta wie, że jest na chodniku gościem i spokojnie wyminie, wyhamuje, skręci…”
          Rowerzysta nie jest na chodniku gościem tylko intruzem, jazda chodnikiem na rowerze jest zakazana.

    • Wasptak napisał(a):

      Nie zapominajcie o kobietach z wózkami, które to wesolutko drepczą ścieżkami rowerowymi bo… są wygodniejsze niż chodniki! A zwrócenie uwagi takiej świętej krowie kończy się zwykle obrzuceniem wyzwiskami od szanownej matrony. To samo tyczy się idiotów wyprowadzający psy na ścieżkach rowerowych bo przecież bliżej mają wtedy do trawniczka gdzie piesek może postawić klocka. Po prostu ręce opadają jak się widzi tą głupotę i brak wyobraźni – ale rzecz jasna wszystkiemu winni jak zwykle rowerzyści…

      • Wojciech Pitra napisał(a):

        Lepiej tego napisać nie mogłeś, kwintesencja pieszych baranów poruszających się ścieżkami… Chyba zamontuję sobie na rowerze zderzak i zacznę taranować.. Mój kumpel, 40 lat, 120kilo żywego mięśnia, metal, długie włosy robi tak: Lezie mu jakiś baran drogą rowerową to z prędkością co najmniej 20km/h trąca z bara. Zauważyłem, że w okolicach, w jakich koleś się porusza rowerem ścieżki są wolne od pieszych 😀

        • MOS6502 napisał(a):

          Mam nadzieję, że twój kumpel wpadnie na kogoś większego i szybszego od siebie, w końcu taki metalowy grubas za szybko to nawet rowerem nie ucieknie 😉

    • pawel napisał(a):

      a jak tym pieszym jest małe dziecko….?
      przy moim wyjściu z bloku jest idąca równolegle z chodnikiem ścieżka rowerowa przez którą muszę przejść bo jakiś pacan zrobił ją przy bloku zamiast przy ulicy. więc mam przejście dla pieszych wychodząc z bloku aby wejść na chodnik….

  2. mc napisał(a):

    Proponuję wprowadzić progi zwalniające dla pieszych wchodzących na ścieżki rowerowe. Wysokość 1,5 metra, tak aby staruszki z siatkami nie wchodziły wprost pod koło. Taka wysokość również utrudniałaby pielgrzymki spacerowe po ścieżkach.
    Progi zwalniające dla pieszych również uniemożliwiałyby jeżdżenie rowerzystom po chodnikach ponieważ wlot i wylot takiej ścieżki prowadziłby na jezdnię, która powinna być naturalnym środowiskiem dla rowerzysty w przypadku braku ścieżki.
    Oczywiście progów zwalniających dla pieszych nie powinno być w okolicach przejść dla pieszych przez ścieżki rowerowe.

    • Marcin napisał(a):

      Proponuję wprowadzić bramki obrotowe dla rowerzystów wjeżdżających na chodniki. Szerokość tak akurat na wózek, aby metki z dziećmi nie musiały robić uników przed idiotą, jadącym z tyłu i natrętnie napierającym w dzwonek. Do tego najlepiej miniaturowe fotoradary, ograniczające prędkość do np. 20km/h na chodniku i robiące prewencyjne fotki – tak na wszelki wypadek. Do prześmiewców pomysłu: proszę przejść się chociażby trasą, łączącą osiedle Nowy Dwór we Wrocławiu z Factory. Po jednej stronie ulicy szeeeeroka „jak cię pier..lę” ścieżka rowerowa, po drugiej chodnik tylko dla pieszych. Oczywiście gro cyklistów wybiera chodnik, bo nie trzeba stać chwilę na światłach. A potem jadą za plecami i napier….ją w dzwonki, bo chodnik za wąski…

  3. Kamil napisał(a):

    Takie progi zwalniające są już od dawna w Gdańsku na drodze rowerowej przy plaży http://img846.imageshack.us/img846/1900/img4571b.jpg , http://img706.imageshack.us/img706/4240/img4560bs.jpg

    • Wojciech Pitra napisał(a):

      i odpowiedz mi szczerze: zwalniasz jak przez nie przejeżdżasz? ja nie – im szybciej jedziesz tym większa frajda jak się przez te hopki przelatuje. Poza tym nie istnieje żadne bezpieczne rozwiązanie tego problemu. Rada jest jedna, wszyscy powinni wzajemnie na siebie uważać, rowerzyści na pieszych i piesi na rowerzystów. Niedawno miałem taką sytuację, że jadąc rowerem zobaczyłem kolesia idącego ścieżką rowerową, jak na niego zatrąbiłem (mam trąbkę 😀 skuteczniejsza jest 😀 ) to koleś stanął na ścieżce i rozłożył ręce na boki. Jakim trzeba być idiotą, żeby coś takiego zrobić? Aż żałuję że w niego nie wjechałem z premedytacją. Niestety był z jakimś kolesiem i dziarsko popijali oboje browary – wiadomo jaki to typ człowieka.

  4. Sick napisał(a):

    Heheh, jestem jak najbardziej za! Jeszcze mogliby zrobić jakieś hopki. Albo na stromistych zjazdach rozkopać jezdnię. A najlepiej to gdyby dało się przeskakiwać przejścia dla pieszych!

  5. Kamil Marczuk napisał(a):

    Piesi jak widzą drogę rowerową i czerwoną (czy w innym kolorze kostkę/drogę) to idą jak pany nie wnikając w nic. Rowerzyści i inni poruszający się na pojazdach typu deskorolka/rolki itd muszą wymijać, zwalniać itd. w przeciwnym wypadku nie jeden raz zostałby rozjechany durny pieszy.

  6. fera napisał(a):

    Proponuję progi zwalniające na chodnikach dla pieszych, bo jak by który się rozpędził i nie daj Bóg na kogoś wpadł to przecież konsekwencje nie do przewidzenia, no i obowiązkowe ubranie zabezpieczające przed skutkami potencjalnych kolizji, bezpieczeństwo przede wszystkim, a może zakaż chodzenia komukolwiek bezpieczne w 100 procentach.

  7. Łodziak napisał(a):

    Naprawdę nie ma co komentować pomysłów tego faceta. Jest on nadproduktywnym trollem o dość rozpowszechnionej renomie świra.

  8. Zalamany napisał(a):

    Ja p@%&!^$e, czy na drogach z pierwszenstwem dla samochodow tez zrobia niedlugo jakies elementy uniemzliwiajace wjechanie na skrzyzowanie

  9. crk napisał(a):

    Ktoś tu ma progi zwalniające układ nerwowy.

    Dla pieszych i rowerzystów najlepiej jeśli ci drudzy będą jeździli po jezdni, a nie idiotycznych ścieżkach. A tak w ogóle to najlepiej dla wszystkich będzie, jeśli kierowcy samochodów nie będę przekraczać prędkości.

  10. Gość napisał(a):

    To byłyby progi bardziej przyspieszające niż zwalniające, szczególnie dla małolatów, a dla dorosłych to samobójstwo, w nocy na jezdni gdzieniegdzie trudno taki próg zauważyć i nieraz omal się nie wychlasnąłem na czymś takim. Na zachodzie ścieżki rowerowe nocą są słabo doświetlone, niewiele lepiej byłoby w Polsce.

  11. R2B2 napisał(a):

    ależ progi rowerowe już od dawna funkcjonują – wystarczy przejechać się ścieżką rowerową by zauważyć wspaniałe krawężniki, studzienki, dziury, słupy itd.
    Wszystko oczywiście z myślą o bezpieczeństwie pieszych i rowerzystów

  12. Adi napisał(a):

    Nic nowego w tej socjalistycznej komunie…

  13. Delta2 napisał(a):

    Progi nie zwiększą bezpieczeństwa na drogach rowerowych a tylko problemu narobią. Problem leży w budowie scieżek i zachowaniu ludzi.
    Jestem w łodzi i widywałem tak durnie zrobione scieżki że nie było innego wyjścia jak iść nimi bo chodnikiem normalnie nie idzie. Poza tym często też ludzie chadzają sobie drogami dla rowerów bo im wygodniej. A poważnie jeżeli rowerzysta się uprze będzie omijał to chodnikiem. Bo co to za jazda jak sobie będzie człowiek rower na garbach demolował. Nie trzeba takich wymysłów a rozsądnych ludzi i warunków a nie kolejnych batów na ludzi.

  14. Władek napisał(a):

    A widział ktoś poprawnie zaprojektowane skrzyżowania komunikacyjne w ruchu miejskim. Jeśli projekt powstaje od dla zasady powstania kolejnego tworu to ludzie radzą sobie jak potrafią. Piesza(-y) -rowerzystka(-a)- kierowca uczynić muszą to co trzeba, Kultury brakuje każdemu z osobna jak i w grupie raźniej chamem być. Bądź na tyle uczciwy i rób tak jak byś sam chciał by inni robili.

  15. kierowca napisał(a):

    Koniecznie progi zwalniające dla pieszych. Skończą się wreszcie te wszystkie „wtargnięcia” przed pojazdy zdziwionych kierowcuw! Blebleble!

  16. Janek napisał(a):

    A nie lepiej nosić rowery na plecach? I ograniczyć prędkość do 2,5km/h, nawet dla pieszych. Zakaz biegania i szybkiego chodzenia i jeszcze pasy ruchu dla pieszych. Każdego kto złamie przepisy od razu zabijać na miejscu.

  17. disqus_HAX9HVVGsI napisał(a):

    Ja mam takie progi – 10cm krawężniki jak przejeżdżam przez przejazd rowerowy! Można się zabić, ale co tam. Jak nie podskoczysz przednim kołem w porę to gleba. No chyba że masz mega amora z przodu. Ale po co mi amory w mieście, to nie las… Ważne że „jest droga rowerowa”… i producenci kostki zarobili… A to że na końcu przejazd rowerowy prowadzi do rowu… Eeee tam, ważne ze 2 znaki się sprzedały…
    Pozdrawiam wszystkich co muszą to cierpieć.

    • ghd napisał(a):

      Rowerzysta nie ma obowiązku jechania drogą rowerową, jeśli ta jest w złym stanie lub prowadzi nie tam gdzie rowerzysta chce jechać.

  18. ALFONS napisał(a):

    Uwielbiam skakać nad przeszkodami tzw.rabbit.

  19. Jan napisał(a):

    W Gdańsku, przy promenadzie wzdłuż plaży już można uświadczyć takie cuda jak progi zwalniające dla rowerzystów, wiec pomysł nie jest nowy…….

  20. jazeck napisał(a):

    Po co budowa nowych dróg dla samochodów i rowerów? Po co chodniki? Czyżby po to żeby budować na nich progi?!
    Stwierdzam więc, że wcześniej też było ok a nawet i lepiej – dziurawe drogi, chodniki, brak ścieżek rowerowych… Takie naturalne progi.
    Nie były bezużytecznie wydawane pieniądze na takie cele jak ten…

  21. jazeck napisał(a):

    Ja proponuje bramki dla pieszych, takie wiecie żeby przejść 2m, trzeba zygzakiem zrobić 5m, albo dla pewności 10m…

  22. janek napisał(a):

    Fajnie by było gdyby piesi i rowerzyści szanowali się na wzajem. Tak po prostu i po ludzku, bez nakazów i zakazów. 🙂

Tagi: pomysł łodzianina, progi zwalniające dla rowerzystów, przepisy ruchu drogowego, rowerzyści, ruch samochodowy, zarząd dróg i transportu