Prezenty gwiazdkowe dla SmartDrivera

prezentyCzapki i ciepłe skarpety, książki, płyty z muzyką czy kosmetyki to typowe prezenty gwiazdkowe. My przyjrzymy się praktycznym podarunkom, które można wręczyć kierowcy.

Z roku na rok rośnie bezpieczeństwo na polskich drogach. W 2013 r. doszło do 35 847 wypadków, czyli do 4218 mniej w porównaniu do roku 2011. Równocześnie liczba kolizji pozostaje na mniej więcej stałym poziomie ok. 350 000 zdarzeń rocznie.

Dlaczego wspominamy o tym przy okazji tak przyjemnego tematu, jak święta? Z prostego powodu – bezpieczeństwo drogowe to bardzo ważna sprawa. Kierowcy są coraz bardziej uczuleni na groźne zachowania. Świadczy o tym duża liczba nagrań napływających do policji pokazujących łamanie przepisów przez uczestników ruchu drogowego.

Filmów przybywa, ponieważ rośnie popularność rejestratorów samochodowych. Urządzenia tego typu mogą pomóc w ukaraniu pirata drogowego, ale nie tylko. Materiał z rejestratora może okazać się przydatny, gdy trudno orzec, kto ponosi winę za stłuczkę lub gdy kierowca, który spowodował szkodę, nie przyznaje się do winy.

Ciekawym sprzętem jest kosztujący ok. 520 zł MIO MiVue 538. Rzeczony wideorejestrator nagrywa filmy w rozdzielczości Full HD. Został wyposażony w szerokokątny obiektyw i odbiornik GPS, dzięki któremu sprzęt zapisuje lokalizację, kierunek, prędkość i współrzędne geograficzne. Przy pomocy aplikacji MiVue Manager można odtworzyć przebytą trasę w Google Maps czy połączyć nagrane filmy w jeden materiał i następnie udostępnić go w serwisach społecznościowych. MIO MiVue 538 włącza się automatycznie po wykryciu ruchu. Czujnik wstrząsów wykrywa nagłą zmianę ruchu (np. w trakcie stłuczki) i pozwala sprawdzić skąd nadeszło uderzenie.

Kierowcom, którzy często jeżdżą po mieście możemy sprezentować wyceniany na ok. 300 zł zestaw ułatwiający parkowanie. W jego skład wchodzą: ramka na tablicę rejestracyjną z wbudowaną kamerą, diody podczerwieni IR i nakładka na lusterko wsteczne. Nakładka wyświetla obraz z kamery. System automatycznie zaczyna pracować po włączeniu biegu wstecznego. Podczerwień pozwala korzystać ze sprzętu także w nocy.

Większość smartfonów ma moduł GPS i fabrycznie zainstalowane mapy. Tradycyjne urządzenia do nawigacji wydają się przeżytkiem. Z drugiej strony mają kilka przewag nad telefonami komórkowymi. Nie musimy się martwić, że mapa zniknie nam z ekranu, gdy ktoś zadzwoni. Mapy często są dokładniejsze, a korzystanie z nich szybsze i łatwiejsze niż w przypadku smartfonów.

Przyzwoitą nawigację dostaniemy za ok. 300 zł. Jeśli dysponujemy większą ilością pieniędzy, możemy komuś sprawić urządzenie z wyższej półki, np. Becker Revo.1. Cena tego modelu to ok. 1300 zł.

Becker ma płaski ekran pojemnościowy o przekątnej 5-cali. Obudowa ma 7 mm grubości i jest wykonana ze szczotkowanej stali. Część operacyjna to osobny moduł przyczepiony do stacji dokującej. Ekran możemy zabrać ze sobą. Po jego ponownym podłączeniu nawigacja będzie od razu gotowa do pracy. Moduł działa bez ekranu. Pobiera informacje o sytuacji drogowej, może sam ustawić trasę na podstawie naszych zwyczajów (dokąd jeździmy danego dnia i o danej godzinie, którędy itd.). Nawigacja wyświetla znaki drogowe, co przyda się podczas trudnych warunków atmosferycznych lub wtedy, gdy kierowca na chwilę się zagapi. Becker Revo.1 ma trójwymiarowego asystenta pasa skrętu, asystenta kierowcy podpowiadającego, jak ominąć korek czy gdzie znaleźć miejsce do parkowania, zestaw głośnomówiący Bluetooth. Cele można wprowadzać głosowo.

Osobom często wyjeżdżającym w trasy przyda się radio CB. Johnny III cenionej firmy President dostaniemy za ok. 450 zł. Radio jest wyposażone w automatyczne wyciszanie szumów ASC, płynną regulację czułości odbiornika RF Gain, filtr przeciwzakłóceniowy, automatyczne skanowanie kanałów w poszukiwaniu rozmów. Do radia trzeba mieć też antenę. Na rynku dostępne są 2 wersje: mocowane na stałe lub przyczepiane za pomocą podstawy magnetycznej. Dobrej jakości antenę można kupić za 100-120 zł.

W związku z tym, że w trakcie jazdy korzysta się nieraz z kilku urządzeń mobilnych równocześnie, warto pomyśleć o tzw. multizasilaczu, np. testowanym niedawno przez SmartDriver.pl modelu Art 90W Micro. Kosztuje on ok. 100 zł. Posiada automatyczny moduł dobierający parametry prądu zasilającego oraz zestaw wymiennych końcówek. Zasilacz obsługuje napięcia wyjściowe z zakresu 14-24 V oraz 5 V i 2,4 A dla wyjścia USB. Do ładowarki możemy podpiąć m.in. smartfona. Pasażer może zaś podłączyć laptopa i używać go w trakcie jazdy bez martwienia się o to, czy nie rozładuje mu się bateria.

Dobrym prezentem dla kierowcy, który kupił swoje pierwsze auto, będzie zestaw samochodowy w pokrowcu (cena ok. 85 zł). W jego skład wchodzą tak przydatne przedmioty, jak latarka na dynamo, kamizelka odblaskowa, rękawice robocze, apteczka pierwszej pomocy, chusta trójkątna, bandaż PBT, płatki nasączone alkoholem, plastry, nożyczki, agrafki i taśmy.

Tagi: motoprezenty, prezenty, prezenty pod choinkę