Poznaj zimowe pułapki drogowe

jazda zimąZimą na kierowców czyhają różne nieprzyjemne niespodzianki.

Zacznijmy od tego, że samochód powinien być odpowiednio przygotowany do jazdy w zimowych warunkach. Podstawą są opony zimowe.

W aucie warto wozić, szczególnie podczas dłuższych podróży, saperkę, linkę holowniczą, kable rozruchowe, latarkę i koc. Jeśli wybieramy się w góry, można rozważyć zabranie ze sobą łańcuchów śniegowych. Na niektórych odcinkach dróg korzystanie z nich może być wręcz wymagane, o czym informuje znak C-18 („nakaz używania łańcuchów przeciwpoślizgowych „). Z drugiej strony jazda na łańcuchach na trasie niepokrytej śniegiem wiąże się z mandatem w wysokości 100 zł.

Znak C-18

Następna kwestia to prawidłowe odśnieżanie pojazdu. Nie można ograniczać się tylko do szyb. Ze śniegu i lodu należy oczyścić także światła, tablice rejestracyjne oraz karoserię. Śnieg z maski będzie się sypał na szybę, a z dachu na innych uczestników ruchu. Policja może to uznać za stwarzanie zagrożenia i przyznać mandat do 500 zł.

Zimą nie powinno się jeździć na rezerwie. Samochód spala więcej paliwa, a trudno przewidzieć, czy nie będziemy musieli stać w dużym korku.

Jeśli to możliwe, starajmy się parkować przodem do kierunku, w którym będziemy wyjeżdżać. W razie opadów śniegu będzie nam łatwiej opuścić miejsce postojowe. Jeśli samochód tkwi w śniegu i nie udaje się wydostać z niego za pierwszym razem, pojazd można próbować rozbujać, ruszając na zmianę do przodu i do tyłu.

Samo startowanie z miejsca na śliskiej nawierzchni powinno się odbywać delikatnie. Możliwe, że trzeba będzie ruszać np. z drugiego biegu. Ostrożnie trzeba wykonywać wszelkie manewry, ze szczególnym uwzględnieniem hamowania. Przyczepność może szybko się zmieniać. Dla pewności należy pozostawiać większy dystans do poprzedzającego pojazdu, hamować wcześniej i z wyczuciem.

Jednym z największych zagrożeń w zimowym okresie jest tzw. czarny lód. Na pierwszy rzut oka może on być niewidoczny, ponieważ nawierzchnia może wciąż być czarna. Na lód trzeba szczególnie uważać rano i wieczorem, a także na mostach, wiaduktach i innych miejscach, w których pojawia się wilgoć, jak lasy i drogi przebiegające w pobliżu zbiorników wodnych.

Nawet jadąc po suchym asfalcie powinno się zwracać uwagę na to, czy na drogę przed nami nie został nawiany śnieg. Gwałtowna zmiana przyczepności jest bardzo niebezpieczna. Roztopiony śnieg w koleinach szybko zamarza. Czasami rozsądniej jest jechać nie po śladach innych pojazdów, ale pomiędzy nimi, po warstwie śniegu.

Droga pokryta śniegiem może kryć wiele niespodzianek. Niskie temperatury sprzyjają powstawaniu dziur, które mogą być ukryte pod warstwą białego puchu. Jeśli nie mamy pewności, co się kryje pod śniegiem, lepiej po prostu zwolnić.
Na trasie może leżeć więcej różnego typu śmieci niż wiosną i latem, np. poobrywane gałęzie. Do tego dochodzą bryły lodu, które odpadają z pojazdów. Nieraz mają one na tyle duże rozmiary, że mogą uszkodzić samochód.

Szybko zapadający zmrok powinien wzbudzić dodatkową czujność. W ciemności trzeba uważać na pieszych, nie tylko poza terenem zabudowanym (gdzie od  31 sierpnia 2014 r.  piesi mają obowiązek nosić kamizelki odblaskowe), ale też w mieście. Także oni zmagają się ze śliską nawierzchnią, mogą niespodziewanie upaść prosto pod koła np. dochodząc do przejścia.

Nisko zawieszone nad horyzontem słońce przyczynia się do oślepiania. Na taką ewentualność warto się zabezpieczyć, zabierając do samochodu okulary przeciwsłoneczne.

Tagi: bezpieczeństwo, drogowe pułapki, jazda zimą, zima, zimowe pułapki drogowe